<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Motyw Drogi &#187; koncerty</title>
	<atom:link href="http://motywdrogi.pl/varia/muzyka/koncerty/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://motywdrogi.pl</link>
	<description>we care</description>
	<lastBuildDate>Tue, 06 Dec 2011 22:04:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
		<item>
		<title>Faith No More For The Win!</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2009/07/06/faith-no-more-for-the-win/</link>
		<comments>http://motywdrogi.pl/2009/07/06/faith-no-more-for-the-win/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Jul 2009 09:40:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Kamiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[Faith No More]]></category>
		<category><![CDATA[Heineken Opener 2009]]></category>
		<category><![CDATA[Mike Patton]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=5037</guid>
		<description><![CDATA[Zdjęcie pochodzi z oficjalnej galerii festiwalu Open&#8217;er. Gdy pojawiły się pierwsze informacje o przyjeździe Faith No More do Polski, byłem pewny: nie ważne gdzie &#8211; ja tam będę. Byłem też pewny, że po Mike&#8217;u Pattonie nie można spodziewać się zwykłego koncertu. Decyzja o wyjeździe na Open&#8217;er zapadła błyskawicznie. Jako wpadający na festiwal na jeden dzień, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://motywdrogi.pl/wp-content/uploads/2009/07/fnmpl.jpg" alt="Other bands play, Faith No More KILL!" title="Other bands play, Faith No More KILL!" width="500" height="333" class="alignnone size-full wp-image-5040" /><br />
<em>Zdjęcie pochodzi z <a href="http://opener.heineken.pl/aktualnosci.html">oficjalnej galerii festiwalu Open&#8217;er</a>.</em><br />
Gdy pojawiły się pierwsze informacje o przyjeździe <a href="http://www.fnm.com/">Faith No More</a> do Polski, byłem pewny: nie ważne gdzie &#8211; ja tam będę. Byłem też pewny, że po Mike&#8217;u Pattonie nie można spodziewać się zwykłego koncertu. Decyzja o wyjeździe na <a href="http://opener.heineken.pl/">Open&#8217;er</a> zapadła błyskawicznie.<br />
<span id="more-5037"></span><br />
Jako wpadający na festiwal na jeden dzień, nie czuję się kompetentny, by wypowiadać się o organizacji lub występach pozostałych artystów. Czerstwy żart do kolegi, regularnego bywalca Openera: <em>&#8222;Miło że z okazji koncertu Faith No More zorganizowano tę całą imprezę&#8221;</em> dobrze oddaje, po co tam pojechałem. Chciałem wprawdzie zobaczyć <a href="http://www.youtube.com/watch?v=N-uyWAe0NhQ">ska-formację Madness</a>, jednak przesunięcie ich koncertu sprawiło, że usłyszałem tylko kilka utworów. Podobał mi się jeszcze występ <a href="http://www.youtube.com/watch?v=nub0qv5wVJo">Pendulum</a>, grającego drum&#038;bass na żywych instrumentach, z <a href="http://www.youtube.com/watch?v=qhNCFVv5AWQ">metalową energią</a> &#8211; jednak oglądałem go na telebimie, siedząc gdzieś na trawie i odpoczywając po Faith No More, do których siłą rzeczy należał wieczór.</p>
<p>Idąc od World Stage w stronę Main Stage czułem, że będzie się działo &#8211; gdzie nie spojrzeć, ludzie szli w tym samym kierunku. Choć do koncertu było jeszcze pół godziny, brakowało już miejsca pod sceną, a na dodatek zaczął padać deszcz &#8211; wcześniej nic tego nie zwiastowało. Jednak ścisk i przemakające ubranie przestały mieć znaczenie, gdy scena rozbłysnęła na czerwono, a dźwięki gitary zakłóciły ciszę. Z czerwieni świateł wyłonił się Mike Patton, w garniturze czerwonym wściekle, niczym ognie piekielne. Zaczęli niepozornie, od spokojnego &#8222;Reunited&#8221; z repertuaru Peaches&#038;Herb. Tak rozpoczął się show, który zostanie w pamięci na zawsze&#8230;</p>
<p><center><object width="480" height="295"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/6vvKnCbyp98&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;color1=0x234900&#038;color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/6vvKnCbyp98&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;color1=0x234900&#038;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="295"></embed></object></center><em>Nie z Openera, ale za to z dobrym dźwiękiem.</em></p>
<p>Powroty zespołów zawsze wywołują obawy &#8211; czy po kilkunastu latach zostało coś z magii, która kiedyś napędzała muzyków? Faith No More grali, jakby nie rozstawali się nigdy, a jedenaście lat w ogóle nie minęło &#8211; widać było po nich, że bawią się doskonale i szczerze dają z siebie wszystko. To był jeden z koncertów, które pochłania się całościowo, nie zastanawiając się nad kolejnymi kawałkami. Po prostu dajesz się porwać muzyce i budzisz się już po. Nie zanotowałem więc setlisty, ale była dość podobna do <a href="http://www.roadrunnerrecords.com/Blabbermouth.net/news.aspx?mode=Article&#038;newsitemID=121723">ogłoszonej wcześniej</a>. Wiadomo było, że w końcu pojawi się w sieci &#8211; znajdziecie ją pod tekstem. Na pewno nie zabrakło takich hitów jak &#8222;Evidence&#8221;, wywrzeszczanego &#8222;Surprise! You&#8217;re Dead&#8221;, &#8222;Be Agressive&#8221;, &#8222;I Started a Joke&#8221;, &#8222;King for A Day&#8221;, &#8222;Caffeine&#8221;, &#8222;Digging The Grave&#8221; czy <a href="http://www.youtube.com/watch?v=44gexCvLNeQ">&#8222;Midlife Crisis&#8221;</a> zapowiedzianego jako piosenka autobiograficzna. Chwilę wytchnienia dało nam &#8222;Easy&#8221;, a pod koniec zmiażdżyło oczywiście <a href="http://www.youtube.com/watch?v=_AMS3XNK9CU">&#8222;Epic&#8221;</a>. Przy bisowanym &#8222;We Care A Lot&#8221; nie miałem sił śpiewać i skakać. U Mike&#8217;a Pattona siły rozłożyły się dokładnie odwrotnie &#8211; im dłużej trwał koncert, tym bardziej szalał. Wplatał w wokale krzyki, szepty, beatbox i od razu przekształcał je w niepokojące dźwięki za pomocą stolika z efektami &#8211; szczekał, piszczał, gwizdał i wydawał inne odgłosy niewłaściwe człowiekowi. Często sięgał po megafon, wyciągał wokale niemalże operowo, a w pewnej chwili nawet położył się na scenie. Zszedł do fosy, szukając kogoś, kto zaśpiewa z nim bodajże &#8222;Evidence&#8221;, ale po polsku &#8211; śmiałka takiego nie znalazł, za to straszył mikrofonem ochroniarza. Mając czterdzieści jeden lat, wyglądał na trzydzieści, a energii pozazdrościć mógłby mu niejeden dwudziestolatek. Dzielnie sekundował mu basista, Billy Gould, który wymachiwał głową i skakał, jakby nigdy nie opuścił zespołu <a href="http://www.youtube.com/watch?v=f52wR_hvAP0&#038;feature=related">Brujeria</a>.</p>
<p><img src="http://motywdrogi.pl/wp-content/uploads/2009/07/faithnomorePL.jpg" alt="Other people watch, polish people KILL!" title="Other people watch, polish people KILL!" width="500" height="201" class="alignnone size-full wp-image-5038" /><br />
<em>&#8230;napisał klawiszowiec Faith No More na <a href="http://twitter.com/RODDYBOTTUM">swoim twitterze</a>.</em></p>
<p><em>&#8222;It&#8217;s raining, but you&#8217;re fuckin patient, Poland. We appreciate it!&#8221;</em>. Mike Patton wyglądał na szczerze zaskoczonego ilością ludzi i reakcją publiczności, która niezmordowanie skakała, krzyczała, śpiewała, klaskała i piszczała, wywołując wielkie uśmiechy na twarzach muzyków. Patton doskonale czuł zgromadzonych i łapał z nimi kontakt. Zażartował, że to muzyka FNM zatrzymała deszcz i dziękował zebranym za przybycie. Nie była to zwykła kurtuazja &#8211; niech świadczą o tym chociażby dwa osobne bisy, które przeciągnęły koncert ponad festiwalową normę godziny i piętnastu minut. Niech świadczy o tym Patton posyłający całusy i machający butelką &#8222;Żubrówki&#8221; wprost do kamer albo perkusista Mike Bordin pokazujący jak bardzo kocha zebranych. A było ich mnóstwo &#8211; pierwszego dnia festiwal odwiedziło 60,000 osób, zaś trzeciego podczas występu Faith No More spokojnie mogło ich być dwa razy tyle. Najlepszym podsumowaniem atmosfery niech będzie powyższy wpis na <a href="http://twitter.com/RODDYBOTTUM/status/2481079136">twitterze Roddy&#8217;ego Bottuma</a>. Liczne zachwyty fanów będą się jeszcze długo przewijać przez internet. </p>
<p>Nie ma co spekulować, czy ten powrót to skok na kasę, chęć zabłyśnięcia po raz ostatni, a może początek nowego rozdziału. Faith No More potwierdziło swoją legendę wśród starych fanów i na pewno zdobyło sobie nowych. Zespół udowodnił, że wiek nie ma znaczenia, a stary FNM też może. Światła, nagłośnienie, a przede wszystkim forma zespołu sprawiły, że występ Faith No More przez wielu uważany będzie za najlepszy koncert festiwalu, roku albo w ogóle występ totalny, któremu nie brakowało niczego. Jeśli będziecie mieli kiedyś okazję ich zobaczyć &#8211; zróbcie to. Chyba że po tej trasie znów rozpadną się na lat dziesięć. </p>
<p><center><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/p/74A43CD80557E1A6&#038;hl=pl&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/p/74A43CD80557E1A6&#038;hl=pl&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></center><br />
<em>&#8222;Stripsearch&#8221; i &#8222;Easy&#8221; z Gdyni.</em><br />
Na więcej wrażeń, wzbogaconych muzyką, zapraszam dziś na 23:00 do <a href="http://radiokampus.waw.pl/zlomowisko">Złomowiska</a>.</p>
<p><strong>Na bis</strong><br />
Na serwisie <a href="http://www.setlist.fm/setlist/faith-no-more/2009/heineken-opener-festival-2009-gdynia-poland-63d66af3.html">setlist.fm</a> wypłynęła openerowa setlista, która na ile kojarzę jest setlistą prawidłową:</p>
<p>         1. Reunited (Peaches &#038; Herb cover)<br />
         2. Land of Sunshine<br />
         3. Caffeine<br />
         4. Evidence<br />
         5. Surprise! You&#8217;re Dead!<br />
         6. Last Cup of Sorrow<br />
         7. Cuckoo for Caca<br />
         8. Easy (Commodores cover)<br />
         9. Ashes to Ashes<br />
        10. Midlife Crisis<br />
        11. King for a Day<br />
        12. I Started a Joke (Bee Gees cover)<br />
        13. The Gentle Art of Making Enemies<br />
        14. Be Aggressive<br />
        15. Epic<br />
        16. Just a Man<br />
<em>Encore:</em><br />
        17. Chariots Of Fire/Stripsearch<br />
        18. We Care a Lot<br />
<em>Encore 2:</em><br />
        19. This Guy&#8217;s in Love with You (Burt Bacharach cover)<br />
        20. Digging the Grave</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://motywdrogi.pl/2009/07/06/faith-no-more-for-the-win/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Noc Walpurgii 2008</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2008/05/01/noc-walpurgii-2008/</link>
		<comments>http://motywdrogi.pl/2008/05/01/noc-walpurgii-2008/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 May 2008 12:17:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Konrad Hildebrand</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/2008/05/01/noc-walpurgii-2008/</guid>
		<description><![CDATA[Zimbabwe Przez ostatnie pięć lat ciągle planowałem zaliczenie tej imprezy i nigdy mi się nie udawało. Wreszcie udało nam się z Martą pójść wczoraj i szczerze powiedziawszy spodziewałem się jakiejś punkowej wariacji na temat parady wolności. Boa, cekiny, transwestyci w ćwiekach itd. A okazało się, że Noc Walpurgii to taki sam koncert jak wszystkie inne. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="/wp-content/uploads/muzyka/koncerty/nocwalpurgii08.jpg" alt="Zimbabwe" title="Zimbabwe" width="500" height="293" border="0" /><br />
<em>Zimbabwe<br />
</em><br />
Przez ostatnie pięć lat ciągle planowałem zaliczenie tej imprezy i nigdy mi się nie udawało. Wreszcie udało nam się z Martą pójść wczoraj i szczerze powiedziawszy spodziewałem się jakiejś punkowej wariacji na temat parady wolności. Boa, cekiny, transwestyci w ćwiekach itd. A okazało się, że <a href="http://www.myspace.com/nocwalpurgii">Noc Walpurgii</a> to taki sam koncert jak wszystkie inne. No może z kilkoma obściskującymi się dziewczynami więcej.</p>
<p>Delicje, pomimo że to nie do końca moje klimaty, wypadły w porządku. O czym śpiewali Włosi z <a href="http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewprofile&#038;friendid=64444468">Death Before Work</a> nie dało się zrozumieć, ale zagrali <a href="http://www.youtube.com/watch?v=Xx8oU1wX9wI">&#8222;Fix me&#8221; Black Flag</a>, więc wyszli ogólnie na plus. No i mieli bardzo sympatyczne solówki.</p>
<p>Występem wieczoru było dla nas <a href="http://www.myspace.com/zimbabwelt">Zimbabwe</a> z Litwy. Cztery babki miotające się stylistycznie od lekkiego ska po klimaty wczesnej <a href="http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewprofile&#038;friendid=17210704">Analeny</a>. Bardzo fajne i energetyczne. Noc Walpurgii organizowana jest pod hasłami równości, tolerancji, emancypacji i tak dalej, więc fakt, że po występie Zimbabwe można było usłyszeć &#8222;no fajne laski, ale wokalistka za gruba&#8221;, świadczy, że walka trwa nadal.</p>
<p>O trwaniu tej walki nieco naiwnie przypominała wokalistka <a href="http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewprofile&#038;friendid=34752996">The Fight</a>, których wreszcie udało mi się usłyszeć i tak jak się spodziewałem wypadli świetnie. Motoryczne duuum duuum du du du dummm. Po nich na scenie pojawiła się grupa artystyczna, która starała się wytłumaczyć, że prezes z pielęgniarką powinni zamienić się miejscami na drabinie społecznej, bo inaczej nie jest fajnie. Tak naprawdę, to nie wiadomo było, o co chodzi gościowi w cylindrze z napisem &#8222;system&#8221;, bo nie było słychać co mówił.</p>
<p>Ostatnim zespołem, jaki udało nam się obejrzeć było <a href="http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewprofile&#038;friendid=25765762">Eye For An Eye</a>, którego fenomenu popularności jakoś nie udało mi się pojąć. Widziałem ich cztery lata temu na skłocie w Gliwicach, słuchałem kilku kawałków z sieci i nie trafiali do mnie zupełnie. Jednakże nie można im odmówić zaangażowania w to co robią i grają. Wokalistka to wulkan energii i charyzmy. Wypadli naprawdę świetnie, ale mimo to, nie jest to do końca ten typ grania, który mnie jakoś łapie za gardło.</p>
<p>Załapaliśmy się jeszcze na pół kawałka <a href="http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewprofile&#038;friendid=31664223">Agathy</a>, ale chyba przesadziły z głośnością. Brzmiały jak cios obuchem, więc uciekliśmy z sali.</p>
<p>Ogólnie koncert na plus, okazuje się, że moda na wyganianie palaczy z sali gdzie grają zespoły powoli się przyjmuje, bardzo fajnie. Marta nakręciła kilka filmików, więc jak wrzuci to zaktualizuję wpis o linki do nich.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://motywdrogi.pl/2008/05/01/noc-walpurgii-2008/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marcowe koncerty w Warszawie</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2008/02/29/marcowe-koncerty-w-warszawie/</link>
		<comments>http://motywdrogi.pl/2008/02/29/marcowe-koncerty-w-warszawie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 29 Feb 2008 10:49:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Konrad Hildebrand</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=333</guid>
		<description><![CDATA[Jeżeli chodzi o hcpankowe koncerty, to jestem sezonowcem. To znaczy, gdy jest zima, ciemno, zimno i ponuro, to nie chce mi się na nie jeździć i wystawać po nocy na przystanku. Już taki jestem wygodnicki. Niemniej, skoro wiosna coraz bliżej, czas ruszyć tyłek. Warszawska scena oferuje całe multum koncertów, prawie, że z każdej szufladki zjawiska [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="/wp-content/uploads/muzyka/marzecwawa.jpg" alt="by Maciej Misiewicz" title="by Maciej Misiewicz" width="500" height="219" border="0" /></p>
<p>Jeżeli chodzi o hcpankowe koncerty, to jestem sezonowcem. To znaczy, gdy jest zima, ciemno, zimno i ponuro, to nie chce mi się na nie jeździć i wystawać po nocy na przystanku. Już taki jestem wygodnicki. Niemniej, skoro wiosna coraz bliżej, czas ruszyć tyłek.</p>
<p>Warszawska scena oferuje całe multum koncertów, prawie, że z każdej szufladki zjawiska określanego jako hcpunk. Duże koncerty, małe koncerty, w klubach, na skłocie. Każdy znajdzie coś dla siebie. Jako, że gdybym chciał chodzić na wszystkie koncerty jakie mnie interesują to nie miałbym kasy na wszystkie komiksy, które chce przeczytać, wybrałem z tego zalewu trzy, które warto odwiedzić.</p>
<p><span id="more-333"></span></p>
<p>Chronologicznie:</p>
<p>Kiedy: 8 marca (sobota)<br />
Gdzie: Pub Wetlina,ul. Wałbrzyska 11,C.H. Land, obok Metra Służew<br />
Start: 19.00 Wjazd: 8pln<br />
Kto: <a href="http://www.myspace.com/aftm">Angst For The Memories</a>, <a href="http://www.myspace.com/deathrow13">Death Row</a>, <a href="http://www.myspace.com/bornxanew">Born Anew</a>. <a href="http://www.myspace.com/distantearthrock">Distant Earth</a></p>
<p>Wetlina to mały pub, zestaw kapel lokalny, w tym dwa debiutujące zespoły. Będzie kameralnie.<a href="http://forum.hard-core.pl/viewtopic.php?t=21526&#038;start=0">Szersza informacja</a>.</p>
<p>Kiedy: 17 marca (poniedziałek)<br />
Gdzie: Radio Luxemburg, ul. Górczewska 67<br />
Start: 17.00 Wjazd: 15pln<br />
Kto: <a href="http://www.myspace.com/truexcolorshc">True Colors</a>, <a href="www.myspace.com/thekindthatkills">The Kind That Kills</a>, <a href="www.myspace.com/brokendistance">Broken Distance</a>, <a href="www.myspace.com/losingxstreak">Losing Streak</a> <a href="http://www.myspace.com/weareinthisalone">Alone</a>, <a href="http://www.myspace.com/balancestraightedge">Balance</a></p>
<p>Największa kobyła w zestawie. Sześć zagranicznych kapel, z różnych zakątków Europy. Wszystkie grają mniej więcej w tym samym, staroszkolnym stylu. <a href="http://forum.hard-core.pl/viewtopic.php?t=21935&#038;postdays=0&#038;postorder=asc&#038;start=0">Szersza informacja</a>.</p>
<p>Kiedy: 25 marca (wtorek)<br />
Gdzie: Radio Luxemburg , ul. Górczewska 67<br />
Start: 19.00 Wjazd 15pln<br />
Kto: <a href="www.myspace.com/dieyoungtxhc">Die Young</a>, <a href="www.myspace.com/wastedscars">Wasted Scars</a>, <a href="www.myspace.com/yourdaymares">Daymares</a>, <a href="www.myspace.com/fasterforward ">Fast Forward</a></p>
<p>Trochę tego i owego, najbardziej chcę zobaczyć wreszcie Fast Forward. <a href="http://forum.hard-core.pl/viewtopic.php?t=21407&#038;start=0">Szersza informacja.</a></p>
<p>Te świetne wąsy pochodzą z alternatywnego plakatu z 17 marca, którego autorem jest <a href="http://maciejmisiewicz.blogspot.com/2008/02/posi-monday.html">Maciej Misiewicz</a>, po godzinach perkusista w <a href="http://www.myspace.com/hardtobreathewarsaw">Hard To Breath</a>.</p>
<p>A i jeszcze, jeżeli ktoś jest z okolic Łodzi to niech się zainteresuje <a href="http://forum.hard-core.pl/viewtopic.php?t=21979">tym koncertem</a>. Burst In i HTB to chyba aktualnie dwa najfajniejsze zespoły z Wawy. Zobaczcie ich na żywo, zanim się rozpadną.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://motywdrogi.pl/2008/02/29/marcowe-koncerty-w-warszawie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sinking Ships i inni 11.10.07</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2007/10/04/sinking-ships-i-inni-111007/</link>
		<comments>http://motywdrogi.pl/2007/10/04/sinking-ships-i-inni-111007/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Oct 2007 08:49:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Konrad Hildebrand</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=226</guid>
		<description><![CDATA[Już za tydzień: 11.10.2007 WARSZAWA (czwartek), CDQ, ul. Burakowska 12 (www.cdq.pl) godz. 18.00, wstep 20zl odbędzie się jeden z najciekawiej zapowiadających się koncertów tego roku. Będzie sporo tradycyjnie brzmiącego hardkoru, na pewno najgoręcej będzie podczas występu Złodziei Rowerów, bo z tego zestawu to chyba najbardziej znana w Polsce kapela. Ruinera wałkuję od ponad pół roku, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już za tydzień:</p>
<blockquote><p>11.10.2007 WARSZAWA  (czwartek),<br />
CDQ, ul. Burakowska 12 (www.cdq.pl)<br />
godz. 18.00, wstep 20zl </p></blockquote>
<p>odbędzie się jeden z najciekawiej zapowiadających się koncertów tego roku. Będzie sporo tradycyjnie brzmiącego hardkoru, na pewno najgoręcej będzie podczas występu <a href="www.zxrx.band.pl">Złodziei Rowerów</a>, bo z tego zestawu to chyba najbardziej znana  w Polsce kapela. <a href="http://www.myspace.com/ruiner">Ruinera</a> wałkuję od ponad pół roku, ich pierwsza płyta, What Could Possibly Go Right była świetna, jednak ostatnia jakoś mi nie podpasowała. Gardło będę miał zdarte, to pewnik. Na <a href="www.myspace.com/sixpackpunks">Six Packu</a> pewnie tradycyjnie, mimo wysiłków zespołu, nic się nie będzie dziać pod sceną, a <a href="www.myspace.com/burstwarsaw">Burst</a> jeszcze nie widziałem, ale jestem ciekaw, bo znajomki grają. <a href="http://www.myspace.com/sinkingships">Sinking Ships</a> będą chyba na końcu. Świetna kapela, sprawdźcie z ich profilu na Myspace kawałek The Furthest Place From Here:</p>
<blockquote><p>I hate this city. Look at what it’s done to you. I fucking hate what you turned into. There’s nothing left, there’s nothing left of what you used to be. I can’t believe it’s taken so long to finally realize I’ve been wasting my fucking time. And you’re dead inside. And I can’t get back the one thing, the only thing I ever trusted in this fucking city. And I’m losing track in the blinding light of these city nights of who you used to be. It’s fucking killing me to watch you turn away from everything you loved, from everyone you loved. Hiding your misery, trying to forget what you lost. Pushing back the tears in your eyes. You never said goodbye. What’s left for me to hold onto when I hate this city without you. You left behind everything that meant something real to you. Because you’re feeling alone. And you can’t live with the pain. Trying to let go of your regrets, but your making the same mistakes. This is the city that drowned you in misery. And it washed your heart away with the rain. I’ve tried to let go, held my breath for the weather to change. But warmer nights never fucking came. I can’t take these moments back, fought so hard to change your mind. I’m sorry, I’m sorry it wasn’t enough for you. You’re running away from every mistake and every promise you’ve ever made. You’re forgetting what you loved. Never forget what you loved.</p></blockquote>
<p>No i dwa, kultowe już niemal, teledyski do ich kawałków:</p>
<p><object width="425" height="350"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/K5pVhA0XUCw"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/K5pVhA0XUCw" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"></embed></object></p>
<p>Klip do Kiss The Sharks podobał się nawet Marcie. Choć nie oszukujmy się, to pewnie dlatego, że występuje w nim kotek.</p>
<p><object width="425" height="350"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bdlq2nXQAA4"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/bdlq2nXQAA4" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"></embed></object></p>
<p>Cały koncert ma być niby imprezą urodzinową Roberta z <a href="http://www.refuserecords.prv.pl/">Refuse Records</a>, ale chyba pod tym względem będzie nieco sztucznie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://motywdrogi.pl/2007/10/04/sinking-ships-i-inni-111007/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Regres w Piasecznie</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2007/08/01/regres-w-piasecznie/</link>
		<comments>http://motywdrogi.pl/2007/08/01/regres-w-piasecznie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Aug 2007 10:20:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Konrad Hildebrand</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=187</guid>
		<description><![CDATA[Byłem na wielu koncertach Regresu, ale ten był jednym z lepszych. No i widać jak stroję groźne miny.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object width="425" height="350"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Q6WAbtVpeZg"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Q6WAbtVpeZg" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"></embed></object></p>
<p>Byłem na wielu koncertach Regresu, ale ten był jednym z lepszych. No i widać jak stroję groźne miny.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://motywdrogi.pl/2007/08/01/regres-w-piasecznie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>6 powodów&#8230;</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2007/07/21/6-powodow/</link>
		<comments>http://motywdrogi.pl/2007/07/21/6-powodow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Jul 2007 08:39:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Konrad Hildebrand</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=180</guid>
		<description><![CDATA[&#8230;dla których warto wybrać się na szóstą edycję Open Hardcore Fest do Piaseczna. Festiwal odbędzie się w sobotę 28 lipca 2007 roku oczywiście. 1. Tegoroczny zestaw prezentuje się dosyć ciekawie 12.00-12.40 Six Pack 12.40-13.20 Daymares 13.20-14.00 I Know 14.00-14.30 Backsight 14.30-15.30 Second Combat 15.30-16.30 Regres 16.30-17.30 Eye For An Eye 17.30-18.30 Hoods Up 18.30-19.30 Schizma [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="/wp-content/uploads/muzyka/10powodow.jpg" alt="Kawałek plakatu" title="Kawałek plakatu" width="500" height="310" border="0" /></p>
<p>&#8230;dla których warto wybrać się na szóstą edycję Open Hardcore Fest do Piaseczna. Festiwal odbędzie się w sobotę 28 lipca 2007 roku oczywiście.<br />
<strong><br />
1. Tegoroczny zestaw prezentuje się dosyć ciekawie</strong></p>
<p>12.00-12.40 <a href="http://www.myspace.com/sixpackpunks">Six Pack</a><br />
12.40-13.20 <a href="http://www.myspace.com/yourdaymares">Daymares</a><br />
13.20-14.00 <a href="http://www.myspace.com/iknowpunx">I Know</a><br />
14.00-14.30 <a href="http://www.myspace.com/backsight">Backsight</a><br />
14.30-15.30 <a href="http://www.myspace.com/secondcombat">Second Combat</a><br />
15.30-16.30 <a href="http://www.myspace.com/regres">Regres</a><br />
16.30-17.30 <a href="http://www.myspace.com/efae">Eye For An Eye</a><br />
17.30-18.30 <a href="http://www.myspace.com/xhoodsupx">Hoods Up</a><br />
18.30-19.30 <a href="http://www.myspace.com/schizmahc">Schizma</a><br />
19.30-20.30 <a href="http://www.myspace.com/thetangledlines">The Tangled Lines</a><br />
20.30.-22.00 <a href="http://www.myspace.com/confronto">Confronto </a></p>
<p>więc każdy znajdzie tu coś dla siebie</p>
<p><strong>2. Piknikowa atmosfera</strong></p>
<p>Festiwal tradycyjnie odbędzie się w miejskim parku w Piasecznie przy ulicy Chyliczkowskiej. Zielone drzewa, zielona trawa, sporo wolnej przestrzeni na grę w piłkę, rzucanie freesbee. Zawsze można usiąść na trawie i sobie odpocząć, pogadać. Wszyscy są przyjaźni, ale nie na tyle, aby biegać za tobą i prosić cię o zrzutkę na piwo. Jak to zazwyczaj ma miejsce na Przystanku Woodstock.</p>
<p><strong>3. Żarcie</strong></p>
<p>Na feście będzie mnóstwo pysznego, mniej lub bardziej wegetariańskiego żarcia. Ciasta, burgery, szaszłyki, samosy, co kto chce. Najczujniejsi zajmą miejsce w kolejce już wcześniej. Jak co roku to właśnie tu zjeżdża się najwięcej niezależnych dystrybucji, wytwórni i sklepikarzy. Tony płyt, zinów, koszulek czy innych gadźetów czekają na was.</p>
<p><strong>4. Pogoda</strong></p>
<p>Podczas festiwalu zawsze świeci słońce, mimo że dokoła zbierają się chmury. Jeżeli jest za gorąco, można się schować w cieniu licznych drzew.</p>
<p><strong>5. Ludzie</strong></p>
<p>To największy w polsce festiwal poświęcony muzyce hardkorpank. Spotkasz tu wszystkich: zblazowanych hardkorowców, spitych pankowców, znudzone emoksiężniczki, groźnych tafgajów i całą masę różnych przypadkowych osób. Czasami napatoczy się jakiś podpity emeryt, który postanowi stanąć tuż pod sceną z gołym brzuchem, ale nie jest to nic skrajnie uciążliwego. Z festu na fest zwiększa się niestety ilość alkoholu spożywanego przez publiczność, ale jest to po prostu odzwierciedlenie panującego obecnie na scenie trendu. Wszyscy stroją groźne miny, ale w gruncie rzeczy włos nikomu z głowy nie spadnie. No i przede wszystkim, będę tam i ja.</p>
<p><strong>6. Cena</strong></p>
<p>Jak co roku, festiwal jest za darmo. Piaseczno jest niecałą godzinę komunikacją miejską od centrum Warszawy. Dojazd jest łatwy i niezbyt uciążliwy.</p>
<blockquote><p>Dojazd z Warszawy: autobusy 709 i 727 (metro Wilanowska) lub pociągiem podmiejskim z dw. W-wa Środmiescie, Zachodniego, Wschodniego </p></blockquote>
<p>Cóż rzec, będzie to już moja piąta edycja festiwalu. Druga na którą zabieram moją groźną siostrę, Agnieszkę oraz pierwsza na którą odważy się pójść Marta. Na stoisku Vivy indoktrynować będzie was Ameba. Słowem, będziemy tam zwartą i silną ekipą.</p>
<p>Już za tydzień!</p>
<p>posi</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://motywdrogi.pl/2007/07/21/6-powodow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hard To Breathe</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2007/03/22/hard-to-breathe/</link>
		<comments>http://motywdrogi.pl/2007/03/22/hard-to-breathe/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Mar 2007 22:37:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Konrad Hildebrand</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=106</guid>
		<description><![CDATA[Tonem przerywnika muzycznego. Znajomkowie wypuścili demo, są już chyba po sześciu koncertach, jak nie siedmiu. Pierwsze kilka sekund i miotający się z prawa na lewo a potem z lewa na prawo cień, to ja. Potem stałem już grzecznie z boku. posi.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object width="425" height="350"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/iwMdZ0cSiSE"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/iwMdZ0cSiSE" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"></embed></object></p>
<p>Tonem przerywnika muzycznego. Znajomkowie <a href="http://www.myspace.com/hardtobreathewarsaw">wypuścili demo</a>, są już chyba po sześciu koncertach, jak nie siedmiu. Pierwsze kilka sekund i miotający się z prawa na lewo a potem z lewa na prawo cień, to ja. Potem stałem już grzecznie z boku.</p>
<p>posi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://motywdrogi.pl/2007/03/22/hard-to-breathe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stycznia piąty</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2007/01/07/stycznia-piaty/</link>
		<comments>http://motywdrogi.pl/2007/01/07/stycznia-piaty/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Jan 2007 13:58:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Konrad Hildebrand</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=70</guid>
		<description><![CDATA[W piątek, po raz pierwszy od trzech miesięcy w nagłym zrywie wybrałem się na koncert. Po drodze jeszcze dogadałem się z Amebą, że idziemy razem. Koncert miał się odbywać w dosyć przypadkowej melinie przekształconej przez grupę dzielnych wojowników z systemem w maciupeńką salkę koncertową. Nazwanie jej Starą Kotłownią nie było więc dziełem przypadku. Z domu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="/wp-content/uploads/muzyka/koncerty/05012007/plakat.jpg" alt="estetyczny plakat powinien był wzbudzić podejrzenia... jakiekolwiek" title="estetyczny plakat powinien był wzbudzić podejrzenia... jakiekolwiek" width="412" height="275" border="0" /></p>
<p>W piątek, po raz pierwszy od trzech miesięcy w nagłym zrywie wybrałem się na koncert. Po drodze jeszcze dogadałem się z <a href="http://whocareswhatshewears.blogspot.com/">Amebą</a>, że idziemy razem. Koncert miał się odbywać w dosyć przypadkowej melinie przekształconej przez grupę dzielnych wojowników z systemem w maciupeńką salkę koncertową. Nazwanie jej Starą Kotłownią nie było więc dziełem przypadku.</p>
<p>Z domu wyciągnęła mnie głównie chęć zobaczenia pierwszego koncertu znajomków z Hard To Breath oraz przekonania się, na ile szum wokół <a href="http://www.myspace.com/stolenfaithwarsaw">Stolen Faith</a> i <a href="http://www.myspace.com/comeundonerock  ">Come Undone</a> jest ich warty. Za deser mieli robić Rosjanie z kalingradzkiego <a href="http://www.myspace.com/lastpoint">Last Point</a>. Ostatni zespół, <a href="http://myspace.com/stagnationisdeath">Stagnation Is Death</a> nie interesował mnie w ogóle i cieszyłem się z faktu, że grają jako ostatni. Jak się okazało, miało mieć to swoją  cenę. Słowem niska zawartość metali ciężkich w zestawie zespołów obiecywała przyjemny wieczór. I taki był, mimo wszystko.</p>
<p>Nieco czasu zajęło nam odnalezienie SK, jak się okazało, wcześniejsze wskazówki jakie otrzymała Ameba były dalece nieprecyzyjne, no ale dzięki temu jesteśmy bogatsi w wiedzę na temat zagospodarowania terenów dawnej Wytwórni Filmów Dokumentalnych Czołówka. Właściele budynku ze Starą Kotłownią jak i paru rozlokowanymi obok hurtowaniami mebli od jakiegoś czasu mają nakaz eksmisji. Sami organizatorzy SK wielokrotnie byli przekonani, że następnego koncertu nie będzie, bo zostaną z meliny wyrzuceni. Teraz podobno już na 100% po styczniu nie będzie tu czego szukać.</p>
<p>Jest godzina 20, dowiadujemy się, że koncert ma się zacząć o 21. Jest godzina 21, zaczyna nam być zimno, dowiadujemy się, że zespoły nie mogą zagrać, bo czekają aż Stagnation is Death przywiezie sprzęt. Trzy zespoły z Warszawy, czekają na sprzęt z Torunia. Wybuchamy nerwowym śmiechem. Idziemy do sklepu rozruszać nieco nogi, wracamy, dochodzi 22, sprzęt przyjechał, Hard To Breath zaczynają się przygotowywać. Wchodzimy do środka, na zewnątrz było na tyle zimno, że nie wyjdziemy już z zaduchu aż do końca. Dwie godziny obsuwy.</p>
<p><img src="/wp-content/uploads/muzyka/koncerty/05012007/5stycznia1.jpg" alt="very myspaceish" title="very myspaceish" width="412" height="302" border="0" /></p>
<p>O HTB naprawdę trudno coś więcej powiedzieć, poza faktem, że wypadli w porządku jak na te warunki i pierwszy koncert. Grunt, że mają liczne wsparcie w znajomych, którzy zapewnią jakiś ruch pod sceną. No i grają kawałek świętej pamięci <a href="http://www.myspace.com/coalitionrip">Coalition</a>, co zresztą pozwala z nadzieją patrzeć na kierunek w jakim będą chcieli pójść ze swoim graniem.</p>
<p>Już nie pamiętam, który zespół jest pobocznym projektem. Czy Come Undone ludzi ze Stolen Faith, czy na odwrót. Nie mniej, SF zagrali świetnie, surowo i przebojowo. Wokalista w końcu nie wytrzymał i zbluzgał pijanego w sztok nastoletniego świniaka, jednego  z gatunku <a href="http://questionablecontent.net/view.php?comic=16">One-Man Mosh Pit</a>. Choć raczej odmianie ciężkiej.</p>
<p>Większość występu SF mam nagrane na dyktafon z aparatu, w całkiem znośnej jakości, o dziwo. Nie znalazłem jeszcze działającego programu do konwersji plików wav na mp3, więc nie mogę tego udostępnić sensownie.</p>
<p>Come Undone wypadli bardzo fajnie. Powolny, nieco stonerowy rokendrol, sympatycznie. Udało mi się nawet zrobić swoim kompaktem parę zdjęć, ale ostatecznie w miarę ludzko wyszły tylko dwa, widoczne poniżej.</p>
<p><img src="/wp-content/uploads/muzyka/koncerty/05012007/cu1.jpg" alt="Come Undone" title="Come Undone" border="0" /></p>
<p><img src="/wp-content/uploads/muzyka/koncerty/05012007/cu2.jpg" alt="Come Undone" title="Come Undone" border="0" /></p>
<p>Last Point nie mogłem już niestety zobaczyć, musiałem się zwijać do domu. Jasne, że mogło być lepiej. Koncert mógł się zacząć wcześniej, ale no cóż, niektórzy są niereformowalni. Tak czy siak, jak na sześć zeta, było bardzo sympatycznie. Jak znam życie, starczy mi to na następne trzy miesiące.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://motywdrogi.pl/2007/01/07/stycznia-piaty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

