
Łucja:
Na Motywie od dawna brakuje nam damskiego spojrzenia na pewne sprawy, denerwuje nas maskulinizacja tzw. środowiska komiksowego i związany z nią nadmiar testosteronu. Uważamy, że za mało jest pań na blogach, portalach, forach, między półkami z komiksami, a już na pewno w moim łóżku. Bo ważne jest, by poznać sposób odbierania wytworów popkultury przez tę drugą stonę, często przecież odmienny. Z okazji zbliżającego się Dnia Kobiet postanowiłyśmy z Kornelią i Paulą zorganizować tydzień gościnny, w którym to właśnie dziewczyny powiedzą, co myślą na temat komiksów czy gier. Mamy nadzieję, że będzie to miła odmiana dla naszych czytelników, a wszystkie autorki zostaną mile przyjęte. Jednocześnie zapraszamy nasze czytelniczki do współpracy – bo miło od czasu do czasu spojrzeć na rzeczy troszeczkę inaczej.
Kornelia:
Mając w pamięci tekst sprzed dwóch lat o sympatycznych komiksowych bohaterkach, teraz chciałabym tylko pokrótce przypomnieć Wam o pięciu autorkach, o których komiksach była już na Motywie mowa:
Nowojorska Lily Allen komiksu internetowego, Meredith Gran już od dwóch lat serwuje swój placek z ośmiornicy, którego jestem od dawna wierną konsumentką.
Inna autorka, Shayna Marchese, również opowiada o Nowym Jorku, jednakże jakoś mi ten komiks umknął z radarów i 8 marca to chyba najlepsza okazja, aby nadrobić zaległości. Choć może „Voids” to niezbyt optymistyczny tytuł?
Jessica Fink niestety dawno już nie aktualizowała swojego steampunkowego erotyku, ale w takie chłodne wieczory jak ten, warto sobie odświeżyć dotychczasowe perypetie Chestera 5000 XYV, na rozgrzewkę.
Pozostając przy lekko erotycznych klimatach, nie możemy zapominać o Megan Rose Gedris i jej opowieści o Lesbijskich Piratkach z Kosmosu.
I na koniec absolutna królowa historycznych żartów, której autorzy „Przygód Powstania Warszawskiego” mogą jedynie ołówki temperować, czyli Kate Beaton. Jej strona jest nieco w przebudowie, ale mnóstwo delicji można znaleźć na jej blogu.