Żywe trupy #9 – Tu pozostaniemy

Pierwsze osiem tomów „Żywych trupów” przeczytałem za jednym zamachem, koniec ósmego odcinka był więc dla mnie pierwszym porządnym cliffhangerem, którego nie załatwia się przewróceniem strony. Na szczęście wydawnictwo Taurus ustabilizowało nieco cykl wydawniczy serii. Oczekiwanie na dziewiąty tom było nerwowe ale krótkie, bo trzymiesięczne.
więcej…








