Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Kurczak z musztardą


varia · komentarzy 10

I całkiem nieźle się rusza!
Nigella prawdę Wam powie.

Dziś będzie kulinarnie. Gdy gotuję, robię to zupełnie intuicyjnie, nie czytam przepisów, nie mierzę, nie zastanawiam się dużo. Robię tak, żeby mi ładnie pachniało. Z tego powodu jedno danie potrafię katować parę dni, aż osiągnę najbardziej zadowalający mnie efekt. Gotowanie to alchemia. Tak było też ostatnio. Zakupiłem parę piersi z kurczaka i moją potrawę przyrządzałem, aż mi się skończyły. Nie wiem, może poniższy przepis już gdzieś jest. Tak czy siak, wyszło mi coś dobrego, szybkiego i łatwego.

Dlaczego „kurczak z musztardą”, a nie „kurczak musztardowy”? Bo nie musztarda jest tutaj naważniejsza.

Składniki na porcję dla jednej osoby:

  • około 400g piersi z kurczaka
  • porządna łyżeczka musztardy sarepskiej
  • ząbek czosnku
  • garść nasion słonecznika
  • przyprawy i zioła wedle uznania, u mnie: pieprz, sos sojowy, majeranek, standardowa czerwona przyprawa do kurczaka
  • 2-3 łyżeczki soku z cytryny
  • kapka mleka
  • olej

Dalej się można domyślić, ale dla wszelkiego napiszę co i jak. Mięso umyć i pokroić wedle preferencji, ja wolę małe kawałki. Wrzucamy je do miseczki i polewamy sosem sojowym. Następnie dorzucamy musztardę, słonecznik, posiekany czosnek, pieprz (dużo), majeranek (duża szczypta), przyprawę do kurczaka (malutko). W tym momencie dobrze jest to wszystko wymieszać. Dolewamy kapkę mleka – mięso jest wtedy bardziej miękkie i łatwiej przechodzi przyprawami. Pamiętajmy, że taka potrawa jest niekoszerna. Cytrynę dodajemy na końcu, zawsze. Im dłużej kurczak leży w cytrynie, tym bardziej jest kwaśny. Kurczak nie musi się długo przegryzać, dwadzieścia minut spokojnie wystarczy. W tym czasie można wstawić ryż itp. Smażyć, jak to kurczaka, z 7 minut.

Propozycje modyfikacji i rady
Tę potrawę urozmaicałem przy pomocy curry, czerwonej papryki i posiekanej cebuli (gdzieś tak 1/3) – efekt również jest dobry, ale wtedy dobrze jest zrezygnować z cytryny. W ogóle jest to dobra baza do wszelkich eksperymentów. Składnikiem, który też by pasował jest imbir, lecz nie miałem go akurat pod ręką. Nie lubię solić mięsa, więc jeżeli mielibyście zrezygnować z sosu sojowego, to mam inny myk. Słonecznik prażycie na patelni z olejem i solą, zdejmujecie go, smażycie kurczaka w tym słonym oleju, słonecznik dorzucacie już na talerz. Ilość soli powinna być wystarczająca, a prażony słonecznik smakuje świetnie. Mleka można jeszcze dodać przy smażeniu. Gdybyście z nim przesadzili, z pomocą przyjdzie mąka, zbijając to wszystko, a kurczaka elegancko oblepiając.

Można siadać i zajadać, a później przeczytać jakiś komiks. O taki na przykład! Smacznego.

Ponieważ są wakacje, możecie się czasem spodziewać jakichś przepisów ode mnie i Konrada, serio.