Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Marvel Noir – Daredevil i Spider-Man


import · komentarzy 5

Daredevil Noir

Marvel Noir to kolejny alternatywny świat w obrębie wielkiego i cały czas puchnącego uniwersum Marvela. Od pozostałych różni go to, że jest osadzony w klimacie… zgadliście – noir! Czy da się pogodzić USA lat trzydziestych, nieustanny deszcz, mroczne zaułki, prohibicję, mafijne porachunki, prochowce i kapelusze Fedora z… superbohaterami w kolorowych trykotach? Sprawdziłem czytając „Daredevil Noir” i „Spider-man Noir”.
więcej…

Gościnnie wystąpił Stan Lee


film, komiksy · komentarzy 16

Stan Lee spotyka Spider-mana

W ostatni poniedziałek, 1 marca, premierę miał szesnasty odcinek trzeciego sezonu „The Big Bang Theory”. Nie byłoby w nim nic szczególnego, gdyby nie fakt, że osią fabularną „The Excelsior Acquisition” stał się występ Stana Lee, granego przez jego samego. To też nie jest nic wyjątkowego, bowiem fani komiksu doskonale wiedzą, że Stan Lee regularnie pojawia się w filmach. Rola w popularnym serialu to dobra okazja, by podsumować pozostałe cameo, czyli gościnne występy tego twórcy.
więcej…

Olaboga, Marvel się sprzedał!


komiksy · komentarzy 69

Wolverine meets Mickey Mouse
„Disney kupił Marvel Entertainment, oficjalny komunikat” – taki sms dostałem wczoraj po południu. Ponieważ wracałem dopiero do domu, nie miałem pojęcia, jak błyskawicznie zareagował na to internet. Teraz, gdy fala informacyjnego szumu nieco opadła, można na chłodno przyjrzeć się całemu zamieszaniu. Jeśli więc przespaliście wczorajszy dzień albo, co gorsza, nie działał Wam internet – oto szybkie podsumowanie tego na pewno największego, a być może najważniejszego crossovera w dziejach Marvela.
więcej…

Marvel Zombies


import · komentarzy 19

Marvel Zombies

Tak jak nie ogarnąłem do końca „Civil War”, tak zjawisko pod tytułem „Marvel Zombies” totalnie mi umknęło. Poprosiliśmy Łukasza Mazura, czyli arcza z Kolorowych Zeszytów o przybliżenie tego fenomenu. Miłej lektury. (K.)

Wydaje się, że jedną z niepisanych zasad w amerykańskim mejnstrimie, jest posiadanie w ofercie wydawnictwa przynajmniej jednego tytułu, który traktuje o tak topowym temacie, jakim ostatnio są żywe trupy. Wystarczy wspomnieć „Pieces for Mom”, „Living With the Dead”, „Xxxombie”, „Raise the Dead”, „Zombie Tales”, „Zombie vs Robots (vs Amazons)” czy też dziesiątki pozycji z Avatar Press, żeby zobaczyć ile martwego dobra oferują nam amerykańscy wydawcy. Jasne, sporo tytułów prezentuje mocno średni, czy wręcz słaby poziom i wydaje się, że ukazują się tylko po to aby skorzystać ze sprzyjającej koniunktury. Są jednak w tym towarzystwie prawdziwe perły – i, jak może się wydawać, sprawcy całego zamieszania – w postaci „Walking Dead” czy „Marvel Zombies”. O ile „Żywe Trupy” z powodzeniem zadomowiły się na naszym rynku, o tyle druga pozycja jest nadal stosunkowo mało znana i nie ma raczej większych szans, żeby w najbliższej przyszłości ukazała się i u nas. A szkoda – i już tłumaczę dlaczego.
więcej…