Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Testament #1: Akeda


papier · komentarzy 20

I am the god of hellfire, and I bring you... fire!

Douglas Rushkoff popełnił wstęp do pierwszej części swojego „Testamentu” w lekko megalomańskim tonie. W pewnej chwili zacząłem się obawiać, że kupiłem klona Dana Browna, przebranego dla niepoznaki w komiksowe szatki. Niemalże wymiękłem, gdy o Biblii napisał:

Uważasz, że masz talent? Sprawdź kod źródłowy rzeczywistości i sprawdź, czy dasz sobie z nim radę.

Zabrzmiało to jak slogan z reklamy kolejnego dzieła, które „odkrywa nieodkryte, odtajnia utajnione”. Ale spokojnie. Przymrużamy oko, kończymy tekścik, przewracamy kartkę… I okazuje się, że Douglas scenariusze do komiksów pisze lepsze od wstępów.
więcej…

Misterium


papier · komentarzy 75

Gott ist tot
Pisanie o „Misterium” to twardy orzech do zgryzienia, bowiem komiks Granta Morrisona i Johna J Mutha przypomina formą produkcje ekscentryka Lyncha. Niby domyślamy się, co twórcy mieli nam do przekazania, ale raczej nigdy nie dojdziemy do sedna tego komiksu z powodu jego niedopowiedzenia. Jedni mogą się przez to poczuć zażenowani, uznając następnie „Misterium” za komiks o niczym, niedorzeczny i bełkotliwy. Drugim jednak nasz zwariowany Szkot daje możliwość stworzenia własnej teorii odnośnie tego, co w komiksie ma miejsce.
więcej…

U: ostatni z tłumaczy #2


papier · komentarze 124

Y
Tygodnia hejtera ciąg dalszy. W odpowiedzi na mój poprzedni paszkwil, otrzymałem dwa obszerne maile od samego pana Krzysztofa Uliszewskiego, tłumacza „Y: the last man”. W tych listach otrzymałem polemikę i odpowiedzi na poszczególne komentarze. Odpowiadam publicznie, ponieważ zostały one napisane z myślą ich publikacji. Radzę zapiąć pasy, prawda (a szczególnie jej objętość) wciska w fotel.
więcej…

U: ostatni z tłumaczy


papier · komentarze 72

Y: the last man
Mamy tydzień hejtera, jak to Konrad stwierdził. On wczoraj o „Hardkorporacji”, ja dzisiaj o „Y: the last man” w podobnym tonie. O samym komiksie napiszę w swoim czasie, teraz mogę powiedzieć, że mi się bardzo podoba. Tutaj chciałem wytłumaczyć dlaczego nie kupiłem polskiej wersji, wydanej przez Manzoku jako „Y: ostatni z mężczyzn” i przestrzec szanownych czytelników przed pracą Krzysztofa Uliszewskiego. Ostatniego z tłumaczy, z którym chcę mieć teraz do czynienia.
więcej…