Lupus tom 2

Lupus, not Lupus. Nie rozumiem tego żartu, ale Łukasz mi powiedział, że jest zabawny.

Przyjęło się uważać nadzieję za matkę głupich. Jednakże na polskim rynku komiksowym Nadzieja pisana jest z dużej litery, stawia jej się pomniki i czci jak boginię. Tym razem przyszło mi złożyć jej sutą ofiarę dziękczynną z okazji wydania przez Post drugiego tomu „Lupusa”. Cztery lata po wydaniu pierwszego. Nie pozostaje nic innego, niż wznieść jedną z pieśni pochwalnych, tę zaczynającą się od wersu „Lepiej późno niż wcale, o Nadziejo”.
Continue reading