Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Pirat Izaak


papier · komentarzy 37

Isaac le pirate

Ostatnim komiksem o piratach, jaki czytałem były chyba „Opowieści czarnego frachtowca” ze „Strażników”. A tak, był jeszcze „Pirat” o małej zawartości pirackości. Coś z tym tematem piratów jest na rzeczy, bo jak się tak głębiej zastanowić, to mimo swojej ostatniej wszędobylskości, nie ma tak wielu stricte pirackich szerzej znanych tworów kultury. Jeżeli książka to „Wyspa Skarbów”, film – adaptacje tejże, „Piraci z Karaibów” i od biedy „Piraci” Polańskiego. Piraci mają cholernie dużo ról drugoplanowych, wystarczy wymienić tutaj „Sens życia według Monty Pythona” czy „Piotrusia Pana”, ale dalej czuję jakby ten temat nie był do końca dopieszczony (tak, tak, „Pirates XXX”, wiem). Bo jest internetowa epicka walka piratów z ninja, są pirackie zjazdy i Międzynarodowy Dzień Mówienia Jak Pirat, ale cały ten popkulturowy piracki trend nie idzie mi jakoś w parze z faktycznymi wytworami kultury. O piratach słyszy się po prostu częściej niż na to zasługują, chyba że mówimy o tych somalijskich i komputerowych. Kończąc ten przydługi wstęp – z powodu tych moich dziwacznych odczuć, „Pirat Izaak” mnie bardzo zainteresował, bo temat jest niby ograny, ale wciąż nośny. Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni. Jo ho ho! I butelka rumu.
więcej…