Śmierć

Death is cute, aren't she?
Wydawałoby się, że czytanie spin-offów „Sandmana” Neila Gaimana, przed lekturą tegoż, nie ma zbytniego sensu. Ta świadomość nie przeszkodziła mi jednak wciągnąć się w „Lucyfera”, który bez trudu obronił się samodzielnie. Chociaż nie wątpię, że dopiero po lekturze macierzystego tekstu, odnajdę dodatkowe sensy. Ponieważ jednak zbieranie „Sandmana” jest długie i żmudne, w międzyczasie zabrałem się za „Śmierć”.
Continue reading