Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Kaznodzieja raz jeszcze…


papier · komentarzy 17

Preacher zwany Kaznodzieją
Na zakończenie Ennis Invasion przyszło Wam chwilę poczekać. Zastanawiałem się nawet, czy jest sens opisywać komiks tak dobrze znany. Ale może będzie to okazja do ponownej dyskusji. A i osoby, które go nie czytały, na tym skorzystają…

Zacząłem kupować „Kaznodzieję” z dużym opóźnieniem, gdzieś w okolicach tomu 11, gdy już właściwie było wiadomo, że zostanie wydany do końca. Wcześniej starałem się unikać czytania recenzji, jednak nie sposób było nie trafić na jakieś komentarze, chociażby na forach. Z nich wyłaniał się obraz komiksowego opus magnum, przełomowego nie tylko dla Gartha Ennisa, ale i dla komiksu w ogóle. Określano też „Kaznodzieję” jako rzecz kontrowersyjną, obrazoburczą i niecenzuralną. Nabywając kolejne tomy czytałem je niezwłocznie, jednak w pewnym momencie postanowiłem zaczekać, aż skompletuję całość. Wtedy znalazłem wolne 13 godzin, by zapoznać się z „Kaznodzieją” od deski do deski – wtedy w pełni zobaczyłem jego zalety i wady.
więcej…

Pielgrzym


papier · komentarze 4

Jestem tylko Pielgrzymem...
Właściwie to cykl „Ennis Invasion” powinienem był zacząć od opisu tego komiksu, gdyż to on był początkiem mojego obcowania z Garthem Ennisem. Początkiem nieświadomym, bo sięgając po „Pielgrzyma” miałem jeszcze dość mgliste pojęcie kim jest autor i jakie komiksy napisał. Nie było to zresztą istotne, bo „Pielgrzym” broni się sam.
więcej…