Cweloholocaust w Lublinie


19 listopada 2012 Lublinem wstrząsnęła informacja o biletach komunikacji miejskiej, których komiksowy rewers ma promować ideę tolerancji. Rysunki przedstawiające kibiców Motoru Lublin, wśród których jest Murzyn, Żyd i dwaj geje, wzbudziły raczej spodziewaną reakcję – złość, protest, zniesmaczenie, nawoływanie do linczu. Mnie natomiast w tle pobrzmiewa sprawa z 21 lutego 2011, gdy oburzenie spadło na komiks „Chopin. New Romantic”, a rozbuchana nagonka medialna trwała ponad tydzień, zanim sprawę udało się cywilizowanie rozwiązać. I chociaż tamta afera jest diametralnie inna od sprawy lubelskich biletów, to wydaje mi się, że właściwe wnioski nie zostały wyciągnięte przez komiksowe środowisko, w tym przypadku w szczególności przez Macieja Pałkę i Dominika Szcześniaka.
Continue reading

Dwaj panowie N.


Więc było tak, że mieliśmy oglądać seriale w internecie, a zamiast tego wylądowaliśmy na VOD Onetu. A tam cała kolekcja prlowskich kryminałów. Żal nie skorzystać! A tam między innymi „Dwaj panowie N.”, film o którym usłyszałem pierwszy raz w życiu.
Continue reading

Nie jestem zadowolony z 11 listopada

Kolejny raz ONR i Młodzież Wszechpolska zorganizowała swoje własne obchody Święta Niepodległości. Kolejny raz wraz ze znajomymi postanowiliśmy zablokować ich pochód. I choć można mówić o jakimś tam symbolicznym „zwycięstwie” jakim było uniemożliwienie przemarszu przez Marszałkowską, to nie jestem zadowolony.
Continue reading

Misfits

W ostatnich latach było kilka seriali o superbohaterskich mocach (4400, Heroes), ale żaden z nich nie przyciągnął mnie na dłużej niż kilka odcinków. Jak zwykle w tego rodzaju sytuacji, potrzeba Brytyjczyków aby uczynili temat strawnym. Ba. Aby zrobili z nastoletniej superbohaterskiej dramy jedną z najświeższych rzeczy w temacie z jaką miałem od dawana do czynienia.
Continue reading

Nie musimy się poznawać, mamy Facebooka


Jedną z rzeczy za które cenię How I Met Your Mother, jest poruszanie aktualnych tematów związanych z siecią i ogólna „internetowość” serialu (fałszywe strony, lipne reklamówki, blogi etc.). Więc po raz kolejny Ted próbuje umówić się z dziewczyną, a te dwa urwisy, Barney i Robin, mu to utrudniają, googlując jego randkę i dostarczając mu informacji, które psują całą zabawę. Obejrzałem odcinek, uśmiechnąłem się kilka razy, a dopiero późniejszym wieczorem pomyślałem, że jak najbardziej jest coś na rzeczy.
Continue reading