Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

niusy

Niedziela CXI


niusy · komentarzy 9

niedziela

Łukasz w tym tygodniu:
# Trafił na artykuł o inrygującym tytule „A gdyby Marks był mangą?”.

# Zastanawiał się (jak inni), czy oby post Warrena Ellisa nt. skończenia przez Cassadaya 27 zeszytu „Planetary” (po trzech latach!) to nie primaaprillisowy żart. Niestety nie.

# Zaśmiewał się przy recenzji „Strażników” autorstwa Rorschacha. Swoją drogą, nawet fajnie maże ten pan.

# Obejrzał sobie spektakl teatru TVP pt. „Kuracja”. I zastanawia się, czy ktoś może polecić coś podobnie dobrego.

# Odkrył stronę (no dobra, wykop wykopał), na której można sprawdzić, co było przebojem w dowolnym dniu na przestrzeni ostatnich 60 lat. Czyli np. w dniu urodzin. „Bananarama” i „Take My Breath Away” to nie taki zły wynik. Zawsze mogło być gorzej – na przykład można trafić na ten przebój.

# A tak w ogóle, to chciałem przywitać piękną pogodę i lato. Ale sam nie wiem, którą piosenką. Niech będą trzy:

Paweł z kolei:
Ø
Płynąc na fali zainteresowania internetu „Watchmen” obejrzał fajowy mash-up tychże z… „Wall-E”.

Ø I na tej samej stronie odnalazł genialnie wyglądającą zapowiedź animowanego filmu postapokaliptycznego, który wcześniej był tylko krótkometrażówką.

Ø Oglądając fotosy z kręconego filmu „The Road”, przypomniał sobie, że cały czas zapomina o zrecenzowaniu książki „Droga” na Motywie.

Ø Odkrył, że superbohaterowie istnieją i tak naprawdę są meksykańskimi imigrantami, którzy heroiczną pracą w USA wspierają swoje rodziny.

Ø Zachwycił się pewnym steampunkowym obrazem.

Ø Znalazł obowiązkowy starwarsowy gadżet, który w założeniu miał być tylko dowcipem primaaprilisowym.

Ø Zdarł trampki na wczorajszym koncercie The Subways w Proximie, a rockowa energia rzuciła nim o ścianę. Tym, którzy nie znają, poleca fragment ich koncertu w dobrej jakości. Dla tych, którzy byli lub chcieli być, ma fragment szału z wczoraj, w jakości niestety dużo gorszej. Enjoy!

1899-7678


niusy · komentarze 42

issn
Nie, nie będę pisał o jakimś kolejnym komiksie Thomasa Otta.

Od jakiegoś czasu, przestałem patrzeć na Motyw Drogi jak na blog, a bardziej jak na magazyn internetowy. Ogólnie nie lubię nadużywania terminu „blog” przy opisywaniu każdej strony postawionej na silniku blogowym, ale to wiecie. Niemniej, któregoś dnia Łukasz stwierdził, że skoro chcemy być magazynem, to nim bądźmy i się jako taki zarejestrujmy.

Tak też, dzisiaj przyszła do mnie odpowiedź z Narodowego Ośrodka ISSN przy Bibliotece Narodowej, w sprawie podania o nadanie Motywowi numeru w międzynarodowym systemie informacji o wydawnictwach ciągłych. Pozytywna. Motyw Drogi został wpisany do rejestru ISSN pod numerem

1899-7678

Fanfary.

To tyle w kwestii „blogaska”, aj?

Radioaktywny konkurs


niusy · komentarzy 45

Stalker
Konkurs będzie zapewne szybki, dlatego przedstawię go krótko.

Cel: Zachęcić do zaglądania do naszego archiwum.
Nagroda: Nowa, oryginalna gra „S.T.A.L.K.E.R. : Czyste Niebo”.
Zasady:

  • Wygrywa osoba, która umieści komentarz numer 5050 (bądź najmniejszy kolejny przekraczający tę liczbę) na naszej stronie.
  • Liczą się tylko komentarze do wpisów archiwalnych, przyjmijmy dla konkursu, że starszych niż dwa miesiące.
  • Komentarz musi coś wnosić do wpisu, bądź istniejącej już dyskusji pod wpisem. Komentarze w stylu „Fajny wpis, wejdź na mojego bloga.” nie będą brane pod uwagę.
  • Osoby, które już coś u nas wygrały proszone są o danie szansy innym.
  • Lista wpisów, które zostały zakomentowane w wyniku tego konkursu, będzie ogłoszona, razem z nickiem zwycięzcy, w tym wpisie.

Podpowiedź:
Komentarze mają swoje numery, dla przykładu pierwszy komentarz kiamila do wpisu o „Włatcach Móch” ma numer kolejny 6577. Ta liczba zawiera również komentarze spamowe, ale ile ich jest wie tylko Konrad i ja. Dla ułatwienia dodam, że ich ilość znajduje się w zakresie <1500;1600>. Łatwo można wydedukować, że przykładowy komentarz kiamila jest komentarzem o numerze z zakresu <4977;5077>. W ostatecznym rozrachunku i tak liczy się chęć zapoznania się z archiwum i szczęście.

Edit:
Wygrał Jaszczu, a sam konkurs nie był takim wielkim sukcesem jakiego się spodziewałem, ale mimo wszystko, parę wpisów zostało odkopanych:
Bigstarowe rozterki
Metro Marymont
Objawienia
Wpis polityczny
Anna Powierza o smutnym spojrzeniu
Plurk
Niedziela 74
Oraz, tuż przed konkursem, o „Hardkorporacji”
Najaktywniejszym archeologiem był godai, któremu niestety nie udało się wstrzelić w magiczną liczbę. Jaszczowi gratuluję i zachęcam do odwiedzenia archiwum. Od siebie linkuję jeszcze jeden starszy wpis, który właśnie uaktualniłem o jedną planszę – Powstanie ’44 w komiksie.

Empik.comics


niusy · komentarzy 29

empik comics
kliknij aby powiększyć, Dave.

A taką ciekawostkę przed chwilą wypatrzyłem. Na Empik.com jest belka z rotacyjnymi banerami, jeden z nich zachęca do kupowania w Empiku komiksów. I prowadzi do strony z produktami otagowanymi jako komiks. A raczej comics and graphic novel.

Pomijając kwestie empikowego czytactwa, to ostatnio zastanawiałem się nad inną rzeczą. Od ponad pięciu lat komiksy w empikach kupuje bardziej sporadycznie. Wychodziłem z założenia, że lepiej wspierać lokalne inicjatywy na rzecz mniej wymiętolonych egzemplarzy i na zakupy chodziłem do Buców z Metra. Ostatnio przestałem skuszony 25% zniżkami w Centrum Komiksu. U Buców kartę zniżkową na oszałamiające 5% dostałem dopiero wtedy, gdy dokonałem jednorazowego zakupu za 100 złotych. Po pięciu latach, heh.

Do meritum. Kupuję komiksy w małych sklepikach specjalistycznych, podobnie robi wiele innych osób i zacząłem się zastanawiać, a co jeśli Empik stwierdzi, że nie opłaca im się sprzedawać komiksów? I tak mają plagę czytaczy, złą markę w środowisku etc. Co będzie wtedy z ludźmi, którzy nie mają sklepów specjalistycznych u siebie czy innych księgarń? Pozostanie im jedynie internet?

Jasne, że wszystko jest kwestią skali, ale z drugiej strony, skoro wywalają komiksy na banery, to znak, że coś tam drgnęło. Tylko, że to nadal jest w sumie reklama zakupów przez sieć, hmm.

Warren Ellis publikuje w sieci


niusy · komentarzy 9

freakangels

No dobra, człowiek jest odcięty od sieci przez jeden dzień, a już go ktoś wyprzedzi z napisaniem niusa. No ale, ostatecznie, to Konrad mi podrzucił linka do komiksu, więc niech mu będzie, że jest pierwszy.

Tak więc, jak już część z was wie, wystartował nowy komiks internetowy, Freak Angels. Na razie liczy sześć stron i ma być aktualizowany raz w tygodniu. Słowem, nic czym powinniśmy się specjalnie podniecać, raczej w spokoju oczekiwać dalszego rozwoju wydarzeń.

No ale cały haczyk w tym, że scenariusz do Freak Angels pisze Warren Ellis, u nas znany ze świetnego Transmetropolitana i moooocno średniego Authority. Istnieje więc prawdopodobieństwo, że ręce spocą się nawet gościom z forum Alei Komiksu. Jednakże bez względu na to, kto i jak się podnieci tym u nas, najistotniejszy jest fakt, że znany i utytułowany na papierze autor publikuje nowy komiks w sieci.

Czyli wychodzi na to, że to ja powinienem być najbardziej rozochocony.

Są dwa szczegóły, na które warto zwrócić uwagę:

pierwszy, komiks, mimo że w sieci, wydawany jest pod skrzydłami Avatar Press, czyli regularnego, papierowego wydawnictwa.

drugi, gdy Freak Angels dotrze do finału, zostanie wtedy również zbiorczo wydany na papierze. Ellis w jednym z wywiadów porównuje to do systemu znanego z telewizyjnych seriali, gdzie po jakimś czasie można wszystko kupić sobie na DVD. Całkiem sprytnie, myślę, że pomysł wypali.

Warto też przeczytać wywiad z rysownikiem, Paulem Duffieldem. Ciekaw jestem jak sytuacja się rozwinie, na razie wokół strony jest sporo szumu, jednakże cotygodniowy tryb aktualizacji mocno wychodzi atmosferę, więc to raczej długoterminowa inwestycja.

Zuda wystartowała


niusy · komentarzy 13

zuda

W zeszłym tygodniu ruszyła wreszcie strona Zuda Comics, o której pisałem parę miesięcy temu. Tych, którzy za bardzo nie wiedzą o co chodzi, odsyłam do pierwszego tekstu, tutaj chciałbym podzielić się z Wami swoimi wrażeniami.

Najważniejsze są oczywiście komiksy. Tych na razie jest tylko 11, z czego Bayou zostało odgórnie wybrane do dalszej kontynuacji, reszta czeka na wyniki głosowania. Jest to opowieść o małej murzynce na amerykańskim południu w latach 30, zapowiada się interesująco.

Byłem bardzo ciekaw, jak zostanie rozwiązany sposób przeglądania poszczególnych tytułów. Na początku jak zobaczyłem, że wykorzystali Flash to się mocno skrzywiłem. Na dodatek, plansze były jakieś niewyraźne i trzeba było punktowo przybliżać i przesuwać. Cholernie niewygodne. I dopiero po chwili zauważyłem, że jest możliwość pełno ekranowego przeglądania odcinków.

I to zmienia postać rzeczy, właściwie, jest to jedyny słuszny sposób czytania komiksów z Zudy. Plansze wyglądają świetnie, jedynie system przewijania szwankuje, bo ani mi, ani Marcie nie działa przewijanie klawiaturą, trzeba ręcznie myszką klikać strzałki. Strona nie działa może zbyt szybko, ale z drugiej strony tak podany komiks umożliwia pełne skupienie się na nim. Na tyle, na ile pozwala ekran monitora, oczywiście.

Trochę trudno w ten sposób odsyłać znajomych do konkretnych plansz, ale biorąc pod uwagę, że większość komiksów to dłuższe historie a nie zbiór losowych, komediowych pasków, to nie będzie to zbytnim utrudnieniem. Od wczoraj dodano też kolejne możliwości przewijania, skok o 10 plansz w tą lub tamtą.

zuda

Komiksy są dostępne w ośmioplanszowych próbkach, reprezentują najprzeróżniejsze style i klimaty. Mi najbardziej przypadł do gustu High Moon, opowieść o łowcy wilkołaków na Dzikim Zachodzie, i to na niego oddałem swój głos. Pocieszny jest też Alpha Monkey, dla nieco młodszych czytelników raczej.

Strona jest oficjalnie w fazie beta, więc jej funkcjonalność z dnia na dzień się poszerza, dziś np wreszcie można zmieniać awatar czy wpisać więcej danych o sobie. Nie widać na razie zbyt wielu elementów „społecznościowych”. Komiksy można komentować, można dodawać znajomych do listy ziomków. Mam nadzieję, że ten aspekt będzie nadal rozszerzany. Choć oczywiście nie ma potrzeby robienia z tego pełnokrwistego serwisu społecznościowego ala Myspace.

Mają jakiś problem z pocztą i nie wysyłają maili rejestracyjnych na moje konto tlenowe, musiałem podać zastępczy, gmailowy adres i potwierdzenie przyszło od razu. Jakby ktoś chciał dodać mnie do swojej listy, to proszę.

Jest to ta nowa jakość, czy jeszcze za wcześnie, aby wydawać jednoznaczne sądy?