<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Motyw Drogi &#187; kapitan komiks</title>
	<atom:link href="http://motywdrogi.pl/komiksy/kapitan-komiks/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://motywdrogi.pl</link>
	<description>we care</description>
	<lastBuildDate>Tue, 06 Dec 2011 22:04:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
		<item>
		<title>Ciężki los spekulanta</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2008/06/17/ciezki-los-spekulanta/</link>
		<comments>http://motywdrogi.pl/2008/06/17/ciezki-los-spekulanta/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Jun 2008 18:04:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Konrad Hildebrand</dc:creator>
				<category><![CDATA[kapitan komiks]]></category>
		<category><![CDATA[varia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=454</guid>
		<description><![CDATA[Wiecie co zrobić z tym nagłówkiem, słodkie Wy mysiepysie. Jestem w stanie sobie wyobrazić powody, dla których Egmont zaczynając wypuszczać szaleńczo drogie komiksy ogłosił, że będą one w limitowanych egzemplarzach. Psychologia rynku i marketing dla opornych w dwa semestry są w stanie wbić każdemu handlarzowi do głowy, że aby zarobić, musi przekonać klientów o wyjątkowości [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="/wp-content/uploads/komiksy/kk/kk3.jpg" onclick="ps_imagemanager_popup(this.href,'Kapitan Komiks','1000','255');return false" onfocus="this.blur()"	  rel="lightbox[454]"><img src="/wp-content/uploads/komiksy/kk/kkban3.gif" alt="Kapitan Komiks" title="Kapitan Komiks" border="0" /></a><br />
<em>Wiecie co zrobić z tym nagłówkiem, słodkie Wy mysiepysie.</em></p>
<p>Jestem w stanie sobie wyobrazić powody, dla których Egmont zaczynając wypuszczać szaleńczo drogie komiksy ogłosił, że będą one w limitowanych egzemplarzach. Psychologia rynku i marketing dla opornych w dwa semestry są w stanie wbić każdemu handlarzowi do głowy, że aby zarobić, musi przekonać klientów o wyjątkowości swojego produktu. Egmont chciał zarobić, więc postawił na błyszczące okładki, wysoką cenę i niski nakład. Wydajesz te 100 zeta z kawałkiem i przez resztę tygodnia cieszysz się obfitym wzwodem. Chociaż ten jeden raz w życiu.</p>
<p>I jestem absolutnie daleki od obwiniania Egmontu za to, że chciał zarobić na swoich komiksach.</p>
<p>To co jednak mnie nieco zdziwiło, to że zamiast w spokoju wydać tych nieszczęsnych mistrzów komiksu w drugiej, bardziej budżetowej serii, Egmont, ustami Tomka Kołodziejczyka <a href="http://komiks.nast.pl/nowosci/6325//">pod koniec lutego zaczął lekko kokietować, że chciałby</a>, ale się nieco boi czytelników, i czy to w ogóle wypada, że zawiedzione zaufanie i tak dalej.</p>
<p>I w sumie zaskoczyły mnie dwie rzeczy, jedna pozytywnie, druga negatywnie. Pozytywnie mnie zaskoczyli ludzie siedzący na forum Gildii, którzy spokojnie, <a href="http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,28309.0.html">całkiem zgodnym głosem powiedzieli, że nie widzą problemu</a>. Szczerze powiedziawszy spodziewałem się rozdzierania szat w stylu tych nielicznych głosów kolekcjonerów, który okazały się dla mnie właśnie tą negatywną niespodzianką.</p>
<p>Tak czytałem sobie te kolekcjonerskie wypowiedzi ze wspomnianego marcowego tematu z Gildii, a także <a href="http://komiks.nast.pl/nowosci/7034//">z niedawnych komentarze na Alei Kojotów</a> i się dziwiłem, o co chodzi. I doszedłem do wniosku, że ci jęczący męczennicy mają tyle wspólnego z kolekcjonowaniem, co ja z degustacją alkoholi.</p>
<p>Na scenie hcpunk od dłuższego czasu trwa <a href="http://forum.hard-core.pl/viewtopic.php?t=19613&#038;start=0">triumfalny pochód kolekcjonerów winyli</a>, którzy kupują każdą możliwą edycję płyt swoich ulubionych wydawców. <a href="http://images33.fotosik.pl/174/ae44bb87d3d23a6d.jpg" rel="lightbox[454]">W różnych kolorach tworzywa, różnych okładkach, różnych wydaniach.</a></p>
<p>I powiedzcie mi, co to jest za kolekcjoner, który gdy słyszy, że będzie miał możliwość kupienia jeszcze raz tego samego komiksu w innej oprawie, to zaczyna odwalać Rejtana, że mu kolekcja na wartość straci? To co jest ważniejsze, fakt samego zbieractwa, czy ilość kasy jaka w tym siedzi?</p>
<p>To nie jest kolekcjoner, tylko cholerny spekulant, który kupił te komiksy tylko po to, aby je za jakiś czas sprzedać na allegro za te kilkadziesiąt zeta więcej. I w sumie nie powinienem ich winić, że dbają o swoje interesy, ale naprawdę &#8211; są bucami i tylko degenerują jeszcze bardziej ten znojny padół łez. Pomylili branże, powinni się realizować w nieruchomościach.</p>
<p>I jeszcze to pitolenie o Egmoncie, który tą całą kolekcjonerską hucpą niby uratował rynek. Bo gdyby Egmont ich nie wydał, to na pewno timof, Kultura Gniewu, Manzoku, Mucha i cała reszta siedziałaby z założonymi rękami. Litości!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://motywdrogi.pl/2008/06/17/ciezki-los-spekulanta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>44</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Aleja Komiksu vs. Motyw Drogi #1</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2008/05/27/aleja-komiksu-vs-motyw-drogi-1/</link>
		<comments>http://motywdrogi.pl/2008/05/27/aleja-komiksu-vs-motyw-drogi-1/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 May 2008 10:19:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Babiel</dc:creator>
				<category><![CDATA[kapitan komiks]]></category>
		<category><![CDATA[Aleja Komiksu]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=438</guid>
		<description><![CDATA[Internet jest super, zwłaszcza dzięki RSSom. Odpalam sobie komputer i poranną prasówkę mam podaną na srebrnej tacy. Na przykład recenzje Alei. Z Aleją Komiksu mam na bakier, co ostatnio udowodnił ljc swoim komentarzem. Cóż, bywa. Czytając dzisiejszą alejową recenzję &#8222;Najgorszej Kapeli Świata&#8221; miałem nieodparte wrażenie, że gdzieś coś podobnego czytałem, ba, a może nawet pisałem. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Internet jest super, zwłaszcza dzięki RSSom. Odpalam sobie komputer i poranną prasówkę mam podaną na srebrnej tacy.<br />
<span id="more-438"></span><br />
Na przykład recenzje Alei. Z Aleją Komiksu mam na bakier, co ostatnio udowodnił <a href="http://motywdrogi.pl/2008/05/21/konkurs-na-komiks-autobiograficzny/#comment-3648">ljc swoim komentarzem</a>. Cóż, bywa. Czytając dzisiejszą <a href="http://komiks.nast.pl/artykul/3230/Najcichszy-koncert-swiata/">alejową recenzję &#8222;Najgorszej Kapeli Świata&#8221;</a> miałem nieodparte wrażenie, że gdzieś coś podobnego czytałem, ba, a <a href="http://motywdrogi.pl/2008/03/18/najgorsza-kapela-swiata/">może nawet pisałem</a>. Konstrukcja również wydała mi się podobna. Na początku myślałem sobie: <em>&#8222;Eee, każdy mógł napisać to zdanie&#8221;</em>, później się wkurzyłem. Prezentuję zbiór cytatów z obu recenzji, do oceny szanownych czytelników. W galerii prezentuję printscreeny, zachęcam do zapoznania się i ew. rozszerzenia mojej listy, albo wyprowadzenia mnie z błędu.</p>
<p>Aleja:</p>
<blockquote><p>Polska wersja &#8222;Najgorszej Kapeli Świata&#8221; zawiera dwa tomy tej serii, na które składa się 60 dwu planszowych anegdot, przypominających klimatem etiudy muzyczne.</p></blockquote>
<p>Ja:</p>
<blockquote><p>Komiks składa się z sześćdziesięciu krótkich, dwuplanszowych historii, które klimatem przypominają etiudki muzyczne.</p></blockquote>
<p>Aleja:</p>
<blockquote><p>Co tak najbardziej urzeka nas, gdy czytamy Najgorszą Kapele Świata? Tak jak już wspominałem &#8211; niesamowity klimat! Atmosfera filozoficznych refleksji, rysunków w sepii, nowelek, które kończą się zaskakującą, niezwykłą puentą, multum postaci, które w sposób uroczy[...]</p></blockquote>
<p>Ja:</p>
<blockquote><p>Trzeba też “Kapelę” pochwalić za niebanalną retro-atmosferę, z tymi rysunkami w sepii i patefonami w tle. Każda z tych nowelek kończy się (bądź w zamierzeniu miała) przewrotną pointą, zabawnym mottem lub quazi-filozoficznym refleksyjnym stwierdzeniem. </p></blockquote>
<p>Aleja:</p>
<blockquote><p>Mamy plejadę zatroskanych, zabawnych postaci, pracujących w „dziwnych” niedorzecznych, czasem paranoidalnych instytucjach.</p></blockquote>
<p>Ja:</p>
<blockquote><p>Mamy plejadę zabawnych bądź zatroskanych postaci pracujących w niedorzecznych, czasem paranoidalnych instytucjach.</p></blockquote>
<p>Aleja:</p>
<blockquote><p>Mimo mojego nastawienia, znalazłem także i słabe punkty &#8222;Najgorszej Kapeli Świata&#8221;. Do ogarnięcia tych bohaterów przydałby się indeks i mapa miasta z adresami wszystkich postaci &#8211; ułatwiłoby to życie i zmniejszyło wrażenie chaosu.</p></blockquote>
<p>Ja:</p>
<blockquote><p>Konrad rzekł zaś, że “w pewnym momencie potrzebował indeksu wszystkich postaci występujących w komiksie” &#8211; sęk w tym, że to komiks jest właśnie takim kalejdoskopem/zbiorem/listą dziwaków.</p></blockquote>
<p>Ponieważ w komentarzach okazało się, że sprawa jest znacznie poważniejsza, zamieszczam fragmenty podobne do <a href="http://serwis.komikslandia.pl/news.php?id=409">recenzji Radosława Czyża</a> z serwisu Komikslandii, tak dla potomnych.</p>
<p>Aleja:</p>
<blockquote><p>&#8222;Najgorsza Kapela Świata&#8221; autorstwa Jose Carlosa Fernandesa to komiks z jednej strony obyczajowy, z drugiej zaś zupełnie inny od tego, co dane mi było poznać do tej pory.</p></blockquote>
<p>Radek Czyż:</p>
<blockquote><p>„Najgorsza Kapela Świata” autorstwa Jose Carlosa Fernandesa to komiks z jednej strony klasyczny, z drugiej zaś zupełnie inny od tego, co dane mi było poznać do tej pory.</p></blockquote>
<p>Aleja:</p>
<blockquote><p>Mimo, że nie ukrywa mnogości zapożyczeń, a komiks jest pełen metaforycznych „mrugnięć okiem” i zmyślnych puent, to ani przez chwilę nie ma się wrażenia, że to tylko zręczna zabawa ogranymi, kulturowymi szablonami.</p></blockquote>
<p>Radek Czyż:</p>
<blockquote><p>Każda z historii (a jest ich łącznie 60) zwiera w sobie masę odniesień, metaforycznych „mrugnięć okiem” i zmyślną pointę.</p></blockquote>
<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-3-438">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-29" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://motywdrogi.pl/wp-content/uploads/gallery/aleja/kapel11.jpg" title="1" rel="lightbox[set_3]" >
								<img title="1" alt="1" src="http://motywdrogi.pl/wp-content/uploads/gallery/aleja/thumbs/thumbs_kapel11.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-30" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://motywdrogi.pl/wp-content/uploads/gallery/aleja/kapel22.jpg" title="2" rel="lightbox[set_3]" >
								<img title="2" alt="2" src="http://motywdrogi.pl/wp-content/uploads/gallery/aleja/thumbs/thumbs_kapel22.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-31" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://motywdrogi.pl/wp-content/uploads/gallery/aleja/kapel33.jpg" title="3" rel="lightbox[set_3]" >
								<img title="3" alt="3" src="http://motywdrogi.pl/wp-content/uploads/gallery/aleja/thumbs/thumbs_kapel33.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-32" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://motywdrogi.pl/wp-content/uploads/gallery/aleja/kapel44.jpg" title="4" rel="lightbox[set_3]" >
								<img title="4" alt="4" src="http://motywdrogi.pl/wp-content/uploads/gallery/aleja/thumbs/thumbs_kapel44.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-33" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://motywdrogi.pl/wp-content/uploads/gallery/aleja/kapel55.jpg" title="5" rel="lightbox[set_3]" >
								<img title="5" alt="5" src="http://motywdrogi.pl/wp-content/uploads/gallery/aleja/thumbs/thumbs_kapel55.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-clear'></div>
 	
</div>

<p>Zamieszczam poniżej wypowiedzi na ten temat, w porządku chronologicznym.<br />
<!--more--></p>
<p>Dariusz Cybulski a.ka. Kojot, w komentarzach:</p>
<blockquote><p>No proszę, człowiek wraca do domu i zastaje taką oto ciekawą sytuację. Ale po kolei. To prawda, że czytałem recenzję z Motywu Drogi &#8211; to dość ciekawy tekst i przyznaję, że kilka spostrzeżeń utknęło mi w pamięci, po części dlatego, że się po prostu z nimi zgadzam. W recenzję &#8222;Kapeli&#8221; włożyłem wiele pracy i energii. Po przyjrzeniu się materiałowi raz jeszcze przyznaję, że jedno z zacytowanych zdań rzeczywiście brzmi identycznie jak w tekście z MD, także zwroty z tekstu Radka Czyża są analogiczne do tych wykorzystanych przeze mnie. Musze w tym momencie przekląć swoją pamięć &#8211; za to że podsunęła mi zdania które mocno utkwiły mi w głowie. Zapewniam jednak że nie zrobiłem tego z premedytacją. Recenzja &#8222;Kapeli&#8221; jest dość złożona i pisząc ją przelałem wiele swoich przemyśleń na ekran komputera. W tym momencie przepraszam osoby zainteresowane, które mogły się poczuć urażone domniemanym plagiatem &#8211; i oczywiście rozumiem, jeśli będą domagać się zmian w moim tekście. Zupełnie niechcący popełniłem gafę &#8211; i za nią przepraszam. Co do innych wyszczególnionych fragmentów, to fakt, iż zdania maja podobny wydźwięk a inną formę znaczy chyba, że autorzy tekstów myślą podobnie, czyż nie? To trzy odrębne recenzje, choć prezentujące entuzjastyczne podejście do &#8222;Kapeli&#8221;.</p></blockquote>
<p>Mój mail do Karola Wiśniewskiego:</p>
<blockquote><p>Ponieważ nie otrzymuję odpowiedzi od Grzegorza Ciecieląga, a Pan wypowiadał się, że sprawę recenzji bada (czyli zakładam, że akurat ma Pan dostęp do internetu i nie jest za granicą bądź na weselu) przeklejam oryginalną treści maila, którego wysłałem dwa dni temu. Liczę na szybką reakcję.</p>
<p>&#8222;Czytając dzisiejszą recenję na Waszym portalu nie mogłem odpędzić się od myśli, że jest ona wzorowana na mojej recenzji z Motywu Drogi. Opisałem tę sytuację na Motywie &#8211; http://motywdrogi.pl/2008/05/27/aleja-komiksu-vs-motyw-drogi-1/. Wiem, że recenzja nie jest &#8216;przekopiowana&#8217; w całości, lecz niektóre fragmenty świadczą ewidentnie nie tylko o &#8216;inspiracji&#8217;. W związku z tym faktem proszę o zdjęcie całej recenzji Dariusza Cybulskiego (a nie &#8216;spornych&#8217; fragmentów) i przeprosiny na łamach Waszego portalu.</p>
<p>Linki:<br />
moja recenzja &#8211; http://motywdrogi.pl/2008/03/18/najgorsza-kapela-swiata/<br />
Wasza &#8211; http://komiks.nast.pl/artykul/3230/Najcichszy-koncert-swiata/&#8221;</p>
<p>Również drugi &#8216;poszkodowany&#8217; w tej sprawie &#8211; Radosław Czyż, wysłał podobnego maila do Grzegorza Ciecieląga, więc proszę o to również w jego imieniu. Mogę nadmienić, że według mnie dwa dni to wystarczająco dużo czasu by sprawę &#8222;zbadać&#8221;, a tłumaczenia kolegi Kojota na Waszym portalu są absurdalne i śmieszne. Mam nadzieję, że z całej tej sytuacji wyciągną Państwo wnioski, a Dariusz Cybulski spotka się ze stosownymi konsekwencjami.
</p></blockquote>
<p>Karol Wiśniewski, zastępca naczelnego Alei, w komentarzach:</p>
<blockquote><p>Aleja Komiksu powstała by łączyć ludzi interesujących się komiksem, a nie by ich dzielić. Dlatego smucą nas głosy oburzenia, które pojawiły się na wskutek publikacji recenzji &#8222;Najgorszej Kapeli Świata&#8221;. Aby naprawić nasz błąd, niniejszym przepraszamy osoby urażone podobieństwem pewnych fragmentów recenzji, w tym Łukasza Babiela z Motywu Drogi.</p>
<p>Kojot, autor kontrowersyjnej recenzji, przeprosił już w powyższym poście osoby zainteresowane i wyjaśnił, że nie było to z jego strony działanie celowe. Przebieg jego dotychczasowej współpracy z naszym serwisem był bez zarzutu &#8211; materiały dostarczane nam przez Kojota potwierdzały jego zaangażowanie w promowanie komiksu w Polsce, a także były dowodem jego rzetelności i uczciwości.</p>
<p>Biorąc to pod uwagę, wyjaśnienia autora recenzji uznajemy za aż nadto wystarczające w zaistniałej sytuacji. Dwa sporne akapity zostały przez nas uznane za zbytnio podobne do tekstu z recenzji Łukasza Babiela i usunięte. Nie widzimy jednakże przesłanek do usuwania pozostałych jak i całego tekstu.</p>
<p>Również w przypadku tekstu Radosława Czyża (http://serwis.komikslandia.pl/news.php?id=409), nie spostrzegliśmy przesłanek świadczących o popełnieniu przez Kojota plagiatu.</p>
<p>Osoby pragnące dalej wypowiadać się w tym temacie, prosimy o dokładne przeczytanie tekstów wszystkich trzech recenzji przed zabieraniem głosu na publicznym forum. Z uwagi jednak na fakt, iż nie było niczyją intencją urazić lub oburzyć kogokolwiek, mamy nadzieję uznać sprawę za zamkniętą.</p></blockquote>
<p>Tutaj krótka rozmowa telefoniczna z Karolem Wiśniewskim, w której powiedziałem, że taki sposób rozwiązania sprawy mnie nie zadowala.</p>
<p>Karol Wiśniewski w mailu do mnie:</p>
<blockquote><p>Odpowiedź już jest pod tekstem recenzji, szkoda że Pan nie poczekał do rana. Nie chcemy działać pochopnie, jesteśmy kolektywem i w tak ważnych kwestiach wolimy, aby każdy wyraził swe zdanie.</p>
<p>Autor recenzji już Pana przeprosił na publicznym forum i do przeprosin dołącza się Aleja Komiksu. Przepraszamy za przykrość jaką Pan doznał przez zbytnie podobieństwo tekstu recenzji Kojota do Pańskiej. Jednakże nie możemy zdjąć całej recenzji, gdyż byłaby to kara niewspółmierna do winy.
</p></blockquote>
<p>W całej sprawie nie chodzi już nawet o kojotową &#8222;inspirację&#8221;, ale o podejście Alei do czytelników. Proszę zauważyć, że fragmenty identyczne z recenzją Radka nie zostały usunięte z recenzji alejowej. Z jednej strony piszą &#8222;jesteśmy kolektywem i w tak ważnych kwestiach wolimy, aby każdy wyraził swe zdanie&#8221;, z drugiej sprawę bagatelizują. To jest ważna czy nie? Karol Wiśniewski śmie twierdzić, że &#8222;wyjaśnienia autora recenzji uznajemy za aż nadto wystarczające w zaistniałej sytuacji&#8221;. Innymi słowy mam się cieszyć, że w ogóle mi odpisali. I nie chodzi o moją &#8222;przykrość&#8221; tylko o zawłaszczenie moich myśli. Czy jest sens prosić o szacunek? Bo dla mnie satysfakcjonujące byłyby przeprosiny na głównej stronie portalu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://motywdrogi.pl/2008/05/27/aleja-komiksu-vs-motyw-drogi-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>142</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kapitan Komiks kupuje komiks</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2007/11/21/kapitan-komiks-kupuje-komiks/</link>
		<comments>http://motywdrogi.pl/2007/11/21/kapitan-komiks-kupuje-komiks/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Nov 2007 19:42:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Konrad Hildebrand</dc:creator>
				<category><![CDATA[kapitan komiks]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=264</guid>
		<description><![CDATA[Musicie wybaczyć Kapitanowi jego brak manier, sami rozumiecie, jest przepełniony żarem ducha walki o Lepsze Jutro Wiadomo Czego. Rozumiem, że istnieje grupa klientów, którzy są w stanie wydać 80 i więcej złotych za pojedynczy album. Rozumiem też, że Egmont widząc niszę, zdecydował się przygotować dla niej ofertę. Rozumiem, że te osoby przeliczają sobie cenę przez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="/wp-content/uploads/komiksy/kk/kk2.jpg" onclick="ps_imagemanager_popup(this.href,'Kapitan Komiks','1000','256');return false" onfocus="this.blur()"	  rel="lightbox[264]"><img src="/wp-content/uploads/komiksy/kk/kkban1.gif" alt="Kapitan Komiks" title="Kapitan Komiks" border="0" /></a></p>
<p>Musicie wybaczyć Kapitanowi jego brak manier, sami rozumiecie, jest przepełniony żarem ducha walki o Lepsze Jutro Wiadomo Czego.</p>
<p>Rozumiem, że istnieje grupa klientów, którzy są w stanie wydać 80 i więcej złotych za pojedynczy album. Rozumiem też, że Egmont widząc niszę, zdecydował się przygotować dla niej ofertę. Rozumiem, że te osoby przeliczają sobie cenę przez jakość, ilość stron, mnożą przez grubość okładki i wynik równania je zadowala. Mnie nie, więc rzadko kiedy kupuję coś powyżej 60 zeta. Pomyśleć, że jeszcze parę lat temu, poziomem krytycznym było dla mnie zapłacenie 35 zeta za Powrót Mrocznego Rycerza.</p>
<p>Zastanawia mnie jednak, czemu jakość wydania podnosi się u nas niemal do rangi fetyszu. I odnosi się to nie tylko do twardokładkowych albumów Egmontu.  Ja rozumiem, że to pewna reakcja szokowa, papier z TM-Semic, zgrzebność wydawanych w PRLu albumów, do tego społeczeństwo na dorobku, zastaw się, a postaw się. Jedni kupią sobie ponadwymiarowego suva, inni zaskórniaki przeputają na lśniący albumik.</p>
<p>Nasze rodzime wydanie Queen and Country jest w większym formacie niż oryginał. Miałem amerykańską wersję w ręku, i jak dla mnie, komiks nic nie stracił. Zyskał jedynie na poręczności. Chicanos też jest większe. Ile tańsze byłyby te komiksy gdyby wydano je w mniejszym formacie na ciut gorszym papierze? Złotówkę? Niby nic, ale zawsze. Nie są to komiksy ambitne, to porządną rozrywka niemal dla każdego.</p>
<p>Komiksy, już pięć, sześć lat temu były za drogie jak na kieszeń nastolatka. Wielokrotnie w liceum próbowałem przekonać znajomych do czytania, kupowania komiksów. Przejrzeli, przeczytali, zobaczyli, że pierwszy tom 100 Naboi kosztuje 30 zeta, podziękowali. Ile świeżych osób kupi cudnie wydanego Człowieka Paroovke za 20 zeta?</p>
<p>Zastanawia mnie, czy robienie z komiksu dobra luksusowego jest dobrym rozwiązaniem dla jego popularności jako takiej. Czy może to po prostu specyfika naszego rynku, że przy całej jego rachityczności nie ma na nim miejsca dla pulpy? Manga oczywiście tonie w pulpie wydawanej na papierze toaletowym, ale tam te nakłady nie są szczególnie wyższe chyba&#8230;</p>
<p>Ale mimo to, czytelnik młodszy.</p>
<p>I dalej, może taka jest już dola komiksu w Polsce, że nie jest dla dzieciaków? Że może czas przestać płakać za komiksem środka i pogodzić się z faktem, że odbiorcą jest licealista i student? Że na Authority nikt nie czeka? Za Xmenami nikt nie płacze?</p>
<p>A, i w nagłówek trzeba kliknąć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://motywdrogi.pl/2007/11/21/kapitan-komiks-kupuje-komiks/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>45</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowy szeryf w mieście</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2007/08/01/nowy-szeryf-w-miescie/</link>
		<comments>http://motywdrogi.pl/2007/08/01/nowy-szeryf-w-miescie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Aug 2007 19:52:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Konrad Hildebrand</dc:creator>
				<category><![CDATA[kapitan komiks]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=186</guid>
		<description><![CDATA[Nie myślałem, że kiedykolwiek to napiszę, ale&#8230; kliknijcie w nagłówek tego wpisu! Prawda jest taka, że czytanie komiksów w Empiku śmierdzi. Dosłownie. Jeszcze nie tak dawno temu, gdy w warszawskim Juniorze komiksy zajmowały bez mała dziesięć regałów, dział ten był opanowany przez różnej maści czytaczy. W większości o dosyć jabolpunkowo-szkolnym pochodzeniu. Wszyscy znamy te obrazki. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="/wp-content/uploads/komiksy/kk/kk1.jpg" onclick="ps_imagemanager_popup(this.href,'Kapitan Komiks','1000','255');return false" onfocus="this.blur()"	  rel="lightbox[186]"><img src="/wp-content/uploads/komiksy/kk/kkban2.gif" alt="Kapitan Komiks" title="Kapitan Komiks" border="0" /></a></p>
<p>Nie myślałem, że kiedykolwiek to napiszę, ale&#8230; kliknijcie w nagłówek tego wpisu!</p>
<p>Prawda jest taka, że czytanie komiksów w Empiku śmierdzi. Dosłownie. Jeszcze nie tak dawno temu, gdy w warszawskim Juniorze komiksy zajmowały bez mała dziesięć regałów, dział ten był opanowany przez różnej maści czytaczy. W większości o dosyć jabolpunkowo-szkolnym pochodzeniu. Wszyscy znamy te obrazki. Nie można przecisnąć się między półkami, bo wąskie przejście zajmuje rozwalony na ziemi śmierdziel ze stertą komiksów pod ręką. Jeszcze warszawskie Empiki mają to do siebie, że oszczędzają na wentylacji. Wiosna, lato, jesień, zima, w środku panuje wiecznie ta sama, sprzyjająca fermentacji temperatura.</p>
<p>Czytacz ściąga sobie z półki kilka komiksów, przeczyta, czasem, jak ma dobry humor, nie zapomni odłożyć na właściwe miejsce. Komiksy się gniotą, okładki przecierają, w dramatyczniejszych sytuacjach totalnie rozklejają. Parę lat temu chciałem kupić Marcie na gwiazdkę komplet Strażników. Niemożliwością było skompletowanie wszystkich trzech tomów w stanie nadającym się na prezent.</p>
<p>Teoretycznie, nie ma problemu: taka jest polityka Empików, że towar na półkach można przejrzeć dowolnie i bez problemu, nie ma lady ani krytycznego wzroku ekspedienta. Można czytać gazety, książki, słuchać muzyki, to czemu akurat czytanie komiksów jest słabe?</p>
<p>No bo z komiksami jest inaczej.</p>
<p>Większości dostępnych książek nie przeczytasz na jednym posiedzeniu. Są oczywiście tacy zapaleńcy, ale ograniczają się zazwyczaj do działu z fantastyką. Na przeczytanie komiksu potrzeba zazwyczaj mniej czasu, podobnie jak gazety czy magazynu. Tylko, że dział z prasą nie ma miękkiej, zapraszającej do siądnięcia wykładziny. Komiksy, w porównaniu z książkami czy magazynami mają dosyć niskie nakłady, więc każdy pogięty egzemplarz to klient mniej. A przecież empikowy czytacz nie będzie czytał wymiętego egzemplarza, woli sięgnąć po nowy. Liczba zniszczonych sztuk rośnie i nadają się jedynie do zwrotu wydawcy. Nie wszystkie komiksy są foliowane, a szkoda, bo wydaje się, że pozostawienie jednego otwartego egzemplarza pomaga w dziale z prasą komputerową. Jeden idzie na przemiał, reszta w spokoju czeka na klienta.</p>
<p>Czym się różni czytanie w Empiku od pożyczenia komiksu od kumpla? Tym, że w drugim przypadku ktoś ten komiks kupił. To, że można przeczytać za darmo, nie oznacza, że należy tak robić. Sam kiedyś, przyznaje, byłem czytaczem. I mimo że kupiłem potem sporą część wcześniej przeczytanych komiksów, to mam wyrzuty sumienia. Gdyby wszyscy ci, którzy przeczytali jakiś tytuł w Empiku potem go kupili, mielibyśmy o wiele lepszą sytuację na rynku.</p>
<p>Nie czytajcie komiksów w Empikach. Przejrzyjcie je. Kupcie, lub nie, ale nie miętolcie ich, odłóżcie na półkę. Nie wszyscy mają tą luksusową sytuację, że po drugiej stronie ulicy mają Buców z Metra.</p>
<p>Albo przyjdzie po was Kapitan Komiks&#8230;</p>
<p>Sam bohater powstał w naszych głowach parę miesięcy temu, jednakże dopiero teraz <a href="http://graphicus.prv.pl/">Bartek</a> znalazł czas, aby narysować pierwszy odcinek. Kapitan będzie tu wpadał co jakiś czas i ratował rynek z opresji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://motywdrogi.pl/2007/08/01/nowy-szeryf-w-miescie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

