MS Paint Adventures

Nie tak dawno temu pisałem o „Dirty Split”, kameralnej przygodówce, w której mogliśmy wcielić się w Alana Baxtera, prywatnego detektywa. Ostatnio trafiłem na kolejną detektywistyczną historię, ale trudno mi powiedzieć, czy mamy tu do czynienia z grą, czy z cwanym komiksem. Albo czymś zupełnie innym.
Continue reading

Ten mroczny świat fanowskich komiksów o World of Warcraft

Czy popularność tak dobrze zaplanowanego i reklamowanego produktu jak „World of Warcraft” można nazywać fenomenem? Bez przesady. „World of Warcraft”, jak większość z popularnych produktów kultury inspiruje swoich graczy, fanów, wyznawców do tworzenia różnych, opartych na nim dziełek. Fenomenem jest to, że część z nich naprawdę warto poznać, przynajmniej jeśli chodzi o komiksy.
Continue reading

Gastrophobia

gastrophobia

Strasznie lubiłem „Herkulesa”, serial nadawany w latach 90 przez Polsat z Kevinem Sorbo w roli głównej. Może nie trzymał się zbyt wiernie wizji mitologii znanej ze szkoły i Parandowskiego, ale oglądało się go świetnie. O tamtych uczuciach przypomniałem sobie podczas lektury „Gastrophobii”, komediowego komiksu twórcy zamkniętego już „Webcomics are awesome”.
Continue reading

Człowiek Szynszyla

szynszyla

Z polskim komiksem w internecie w większości wypadków ciągle jest coś nie tak. Albo rysunki słabe, albo scenariusz nie taki, albo strona z zeszłej epoki lub nieregularne aktualizacje. No naprawdę, komiksy ukazujące się w polskiej sieci, które mógłbym z czystym sumieniem polecić do przeczytania znajomym, mógłbym policzyć na przyssawkach jednej macki. A przecież nie jestem jakoś szczególnie wymagający. Jednakże przygody Człowieka Szynszyli są komiksem, dla którego czasem warto przymknąć oczy na niedociągnięcia.
Continue reading

I Was Kidnapped By LPFOS

i was kidnapped

Jak wiemy, homoseksualiści chcą zniszczyć świat. Będą tak długo promować swoją orientację seksualną, dopóki ostatni poseł PiSu nie przejdzie na ich stronę. Dzięki temu, przyrost naturalny spadnie, aż w końcu Ziemia się wyludni. Proste i przebiegłe. Arsenał ich środków perswazji jest bogaty i urozmaicony, od komiksów, parad, aż po teletubisie. Mało komu śniło się jednak, że mogą istnieć specjalne komanda kosmicznych lesbijek uprowadzające niewinne ziemianki. Czy może to oznaczać, że tak naprawdę homoseksualizm to broń jakiejś pozaziemskiej rasy, która jest na tyle cierpliwa, aby w ten powolny sposób doprowadzić nas do zguby?
Continue reading

A może jednak Zuda się na coś przyda?

Hell Break

Jakiś czas temu wszyscy cieszyliśmy się z wiadomości o współpracy Marka Oleksickiego z Warrenem Ellisem nad komiksem „Frankenstein’s Womb”. No bo nie dość, że uzdolniony Polak wydaje się za granicą, to jeszcze ze scenariuszem Ellisa.

Generalnie to świetna sprawa, gdy polski twórca ma możliwość zarobienia na komiksie, który nie jest reklamą pasztetu czy jakąś inną chałturą. 11 grudnia dotarła na fora wieść, że Janusz Ordon i Radek Smektała dostali się ze swoim komiksem „Hellbreak” do nieco zapomnianej przeze mnie Zuda Comics.
Continue reading

Autorzy Bug City wracają do internetu

Hell Hotel

Gdy prawie 10 miesięcy temu skończyło się „Bug City” nie dawałem sobie ręki uciąć, że zobaczę następny komiks internetowy duetu Łazowski/Szymkiewicz. W tak zwanym międzyczasie w kolejnych numerach „Hardkorporacji” można było przeczytać przygody ich nowego bohatera, samuraja Nagapyty, w najnowszym Jeju też ukazała się jedna historia, „Pogromczynie przyrody”, co jakoś pocieszało, że współpraca pomiędzy nimi nie została zakończona. A teraz proszę, rusza „Hell Hotel”, zupełnie nowy komiks internetowy ich autorstwa.
Continue reading

Kto pomaga Google zniszczyć świat?

cala prawda
Wzór koszulki ze sklepiku SGR, która niestety nie jest już dostępna.

Nie powiem, wczoraj zarówno Aleja Kopistów jak i Gildia pozytywnie mnie zaskoczyły krótkimi niusami o komiksie reklamującym najnowsze narzędzie zniszczenia Google. Nius co prawda był z poniedziałku i Deckardowi z Gildii wydało się nieistotne kim jest autor, ale tak czy siak, fajnie.

A sam komiks, znalazł ktoś w sobie dość sił aby przebrnąć przez całość? 38 stron nawijania o zaletach Chrome w języku, który wydaje mi się całkiem przystępny, przynajmniej dla średnio zorientowanych zainteresowanych. Jak na reklamówkę, całkiem nieźle. McCloud pomagał przygotowywać wywiady, jednakże większość jego roboty ograniczyła się do rysowania, scenariusz miał podsunięty pod nos. Podoba mi się filmowość tego komiksu, czytając miałem wrażenie, jakbym oglądał film dokumentalny z tymi wszystkimi gadającymi głowami wymachującymi rękami.
Continue reading