
Indiańska ośmiornica walcząca z wielorybem. Znaleziona przeze mnie na ścianie portowego magazynu w indiańskiej wiosce Alert Bay, na Vancouver Island.- P.
Ten pierwszy:
* Na kolejnej edycji październikowego Międzynarodowego Festiwalu Komiksu w Łodzi, ukaże się najpewniej parę komiksów. Jednym z nich będzie „Och – Przygody Gentlemańskiego Barbarzyńcy” Jacka Kuziemskiego. Autora możecie kojarzyć z bloga pełnego ilustracji władców Polski.
* „Zombies ate my baby” to całkiem sympatyczny komiks internetowy Błażeja Kurowskiego o młodych kobietach radzących sobie z nieumarłymi mężczyznami. Historia toczy się swoim nieśpiesznym tempem, gdy wtem! okazuje się, że powstaje iphonopadowa gra na podstawie ZAMB. Może na zwiastunie nie prezentuje się specjalnie zachwycająco, ale fakt istnienia należy odnotować.
* Kilka fajnych alternatywnych plakatów filmowych, zwłaszcza ten to „Let the right one in”.
* Z kim randkować, a z kim nie? Pytanie odwieczne i wiecznie aktualne, całe szczęście internet przynosi następującą rozpiskę. Teraz wszystko jest jasne i proste, niczym relacje damsko-męskie.
* Co prawda to tylko projekt, ale pomysł na słupy wysokiego napięcia w kształcie wielkich ludzki postaci jest super. Nawet bardziej, niż Pizza Burger, który wywołuje dreszcze przerażenia.
* Pod linkiem znajdziecie pierwszą część jednego z najśmieszniejszych meczy „StarCrafta 2″ jakie ostatnio oglądałem. Nie wiem co bardziej mnie bawi – to co dzieje się na ekranie, czy hermetyczność żartu. Tak czy siak, polecam.
Ten drugi:
Ø Jeśli ktoś z Was chciałby sobie urządzić seans filmowy z kluczem, to polecam ciekawe zestawienie filmów (ok, książki też są) dotyczących zagłady ludzkości. Niekompletne, nie do końca na serio, ale parę ciekawostek można wyłowić.
Ø Joss Whedon, zwany też „Bogiem” albo „Tym, co mu jeden serial wyszedł”, rozgadał się o filmowych „Avengers”. Co daje nadzieję, że wyjdą lepiej, niż „Fantastyczna Czwórka”. Chyba ciężko jest zrobić coś gorzej.
Ø Przeglądając ostatnio „ulubione” na YouTube zorientowałem się, że chyba nigdy nie dałem tu tego starego jak internet wideo. Fani Danziga docenią dowcip. A jak nie, to może chociaż wszechobecne krągłości Shakiry.
Ø It’s a bird! It’s a plane! It’s sweet! Dosłownie i w przenośni – aż szkoda jeść.
Ø Nie mając pomysłu na zajawkę rapowego kawałka o Facebooku, pozostawiam ocenę Wam.
Ø Ok, stało się, urzeczywistniła się kolejna wizja twórców popkultury. Pewna rodzina zbudowała podwodny pokój pod jeziorem Nevada. Dobrze, że nie nazwali go Rapture, to byłoby za duże drgnięcie mocy.
Ø Co tydzień przeglądam newsletter od Instructables, zastanawiając się, czy kiedyś znajdę odrobinę czasu na zrealizowanie któregoś z ich projektów. Może ktoś ma go więcej i porwie się na steampunkowe gogle? Dwie pary poproszę.
Ø Moja miłość i zainteresowanie tabletami nie słabnie, chociaż pozostaje platoniczna, bo iPad nie okazał się odpowiednim kandydatem. Jeśli ktoś, podobnie jak ja, nadal szuka swojego ideału, to polecam przyjrzenie się bliżej Adamowi, z jego ekranem Pixel QI i chipsetem NVidii na pokładzie. Wspominam o tym, bo wreszcie pojawiły się konkrety dotyczące daty wypuszczenia na rynek i ceny. Fakt, że Adam był ciut atrakcyjniejszy, gdy miał jeszcze działać na Androidzie, ale skoro twórcy postawili na własny system operacyjny, to życzę powodzenia. Szukają programistów aplikacji, anyone?
Ø Którejś niedzieli ośmieliłem się powątpiewać, że ktokolwiek sprowadzi serialowe „Zywe Trupy” do Polski. A tu, proszę, niespodzianka…
Ø W tym samym serwisie mój wzrok prześlizgnął się po newsie o tym, że Brad Pitt zagra w ekranizacji „Red Dead Redemption”. Kto wpadł na to, by to ekranizować? No i jeszcze po tym, że Sir Sean Connery przechodzi na emeryturę, co budzi mój prawdziwy żal.
Ø Co się dzieje, fanowska parodia „Gwiezdnych Wojen” zdobywa nagrodę Emmy!
W dziale muzycznym „Round the moon” zespołu Summercamp, na który natrafiłem dzięki poniższemu fanowskiemu teledyskowi. Kadry pochodzą ze szwedzkiego filmu pt. „En kärlekshistoria”. Jeżeli uroda Ann-Sofie Kylin przykuła Waszą uwagę i czujecie się dziwni z faktem, że patrzycie na piętnastolatkę, to dla równowagi możecie sprawdzić, jak wygląda teraz.

Balonowe rzeźby Jasona Hackenwertha
* Najważniejszy nius tego weekendu: lato nadal śmierdzi, serio, weź się w garść lato.
* Szok i niedowierzanie, będzie kolejny zeszyt z przygodami Wilqa. Ma już nawet okładkę.
* Będzie też trzeci tom świetnego „Torpedo”. Są już nawet przykładowe plansze, pełne czerni, bieli, pistoletów i kobiecych piersi.
* Biżuteria w kształcie papuzich flaków. Cóż dodać.
* Pamiętacie na pewno „Canabalt”, świetną flashówkę, która przebojem podbiła serca graczy w zeszłym roku. Jeśli jesteście ciekawi, kto stoi za jej powstaniem, obejrzyjcie poniższy materiał.
* Tymczasem Hobbiton został ostatecznie podbity przez owce.
* Tron dla rowerzystów, czyli opony z wmontowanymi ledowymi lampkami. Na zdjęciach wygląda to lepiej niż na trójwymiarowej prezentacji.
* Bardzo trójkątny film animowany. Warto abyście przeznaczyli kilka minut na jego obejrzenie.
* A i jeszcze zabawna reklama „Expendables”. To jest „Niezniszczalnych”. Chryste.
* Cock Sparrer to jeden z tych punkowych klasyków których prawie, że nie znam, bo słuchałem innych punkowych klasyków. Naukę zawsze dobrze jest więc zacząć od coverów, choćby tych w wykonaniu Cunt Sparrer. Widzicie pewną prawidłowość.

* Pod koniec września nakładem Mroja Press ukaże się druga część „RG”, opowiadającego o znojach i trudach pracy we francuskiej policji. Pierwsza część była świetna, więc jeśli nie czytaliście, to nadróbcie zaległości.
* We wrześniu ukaże się też czwarty, ostatni tom „Loveless”, czyli tak naprawdę druga połowa tomu trzeciego, który został rozbity po to Polska właśnie. Blackwater, zawsze jest jakieś Blackwater.
* Zawsze chciałaś/eś rysować komiksy, ale nie wiedziałaś/eś jak? Teraz, dzięki Internetowemu Poradnikowi Komiksowemu już wiesz. Albo kiedyś się dowiesz, jeśli tylko pojawi się większa ilość materiałów.
* Z kolei na The Comic Roids Project poczytacie wywiady z różnej maści komiksowymi ludźmi. Na razie jest dostępna krótka rozmowa z Tonym Sandovalem.
* Niesamowite, ale w tym roku nie trzeba będzie się wstydzić komiksu wydanego z okazji darmowego dnia komiksu. Będzie to dobrze znany „Samolot”, który za darmo możecie przeczytać już teraz. Po polsku lub angielsku.
* Przy całym zamieszaniu wokół kolejnych zwiastunów „Marvel vs Capcom 3″, gry, która jak cała reszta bijatyk niewiele mnie obchodzi, warto zatrzymać się nad długaśnym obrazkiem mieszającym postacie z uniwersum Marvela z Megamanem. Te sprite’y nigdy się nie zestarzeją.
* Link z cyklu „tak, widzieliście to, ale pewnie nie dość wiele razy”: najnowsze gry po postarzającej kuracji.
* „Tower of Heaven”, którego mogliście kiedyś nie chcieć ściągnąć, zostało udostępnione we flashowej wersji. Uwaga, wysokie stężenie frustrującego skakania.
* W ramach obowiązkowego gwiezdnowojennego linka, zestawienie wszystkich wypowiedzianych przez Chewbaccę kwestii w „Nowej nadziei”.
* Już chyba kiedyś dawałem tutaj ten kawałek, ale nie szkodzi:
Opublikowano o 1 sierpnia 2010
autor: Paweł Kamiński

Ø Rasterbator ma nie tylko fajną nazwę, Rasterbator może powiększyć i zrasteryzować zdjęcie, by dało się je powiesić na ścianie. Jak to dokładnie działa wyjaśnia ochotniczka z serwisu Sucide Girls. A jak już na nim będziecie, zwróćcie uwagę na widget po prawej stronie: „COMICS WE HEART”.
Ø Gwiezdnowowojenny toster, który przeciągnie wasze grzanki na ciemną stronę mocy już widzieliście na Motywie. Idąc tym tropem – można całą kuchnię wyposażyć w odpowiednie gadżety.
Ø „Starcraft” inspirował, „Starcraft II” inspiruje podwójnie – a twórca tego wideo miał dużo wolnego czasu i klocków Lego.
Ø Dałbym głowę, że Remi Gaillard już kiedyś gościł na Motywie. Ale może widziałem go gdzie indziej – jeden z jego filmów ma ponad 14 milionów wyświetleń, więc to całkiem możliwe. Remi lubi przebierać się za Pac-Mana i jeździć gokartem w stroju hydraulika. Uważajcie na niego, jak będziecie w Paryżu.
Ø A przy okazji oglądania wyczynów Remiego trafiłem na ciekawy film – „Mario: Game over”. Mario, prawdziwe życie, tytuł mówi wszystko. A obejrzeć i tak warto.
Ø Odrobina sztuki ulicznej, która sprawi, że z lekką obawą przejdziecie chodnikiem.
Ø „10 powodów, by nie grać w Starcrafta II” wrzucam tylko jako zbędną ciekawostkę, którą i tak pominiecie. I ciekaw jestem reakcji Konrada.
Ø Pojawiły się dwa trailery Thora – filmu i gry. Ten pierwszy już zniknął z sieci – ciekawe czy ma to coś wspólnego z faktem, że był kiepski i wiał plastikiem, niczym „Xena” na Polsacie. Ten drugi jest gorszy od pierwszego. Gra na razie nie wygląda, ale obawiam się „Iron Mana 2″ z podmienionym bohaterem – w dodatku „Thora” robi to samo studio. Odynie, pomiłuj!
Ø Z kolei czterominutowy zwiastun serialu „Żywe Trupy” (tak sobie beztrosko tłumaczę, jakby ktoś miał zamiar to sprowadzić do Polski), to pełen wypas i zombie. Chociaż to wersja nagrywana iPhonem spod pachy przez szczelinę w koszulce.
Ø Haku podesłał mi zaskakującą wieść – na YouTube można grać w węża. Faktycznie.
Ø Jon Lajoie chyba wie, dlaczego ostatnio mało piszemy na Motywie. Jak tylko zamówimy sobie jego produkt, powinno nam się poprawić.

Więcej o wykorzystaniu motywu ośmiornicy w politycznej ikonografii poczytacie tutaj
Tym razem w Niedzieli same zwiastuny m. in.: adaptacji komiksu, nowego potworzastego filmu, długo oczekiwanej gry, a także fałszywy zwiastun filmu sprzed lat. Zzzzz
Czytaj dalej

Ośmiornica odkręcająca słoik
Paweł:
Ø To musiało nadejść. Gdy za sprawą Roberta Sienickiego trafiłem na trailer „Twilight for Guys”, wiedziałem, że to film dla mnie. I dla wszystkich udręczonych wampirami. Nawet w komiksach Marvela są ostatnio wampiry. Czy świecą? Nie wiem, boję się sprawdzić.
Ø Pogubiłem się już w plotkach o amerykańskim remake’u „Akiry”. Jedno jest pewne – tak nie powinien wyglądać.
Ø Dużo się mówi o spłycaniu i ułatwianiu obecnych gier. Ale do tych naprawdę hardcore’owo łatwych jeszcze nie doszliśmy.
Ø Tydzień wąsów już dawno za nami, a ja dopiero teraz trafiłem na tak wspaniałą kolekcję owłosienia… Gdzie jesteś wehikule czasu, gdy go potrzebujemy?
Ø Widzieliście już najnowszy wygłup muzyczny Beardymana? Zobaczcie koniecznie. Beatbox dla niego jest jak pierścień dla Green Lantern – może nim wykreować wszystko.
Ø Był już Darth Vader, a teraz wasz GPS może odezwać się głosem Yody. Przepraszam…. Yody głosem odezwać może się.
Ø Każdy bywalec koncertu metalowego, rockowego, punkowego widział chyba kolesi udających w powietrzu grę na gitarze. Okazuje się, że air guitar to tak popularna i unikalna moda, że o profesjonalistach startujących w International Air Guitar Championship kręci się dokumenty. Film nie jest nowy, ale ja dopiero teraz wpadłem na jego trailer. Nawet Roten Tomatoes się podobał. A mówią, że gracze w „Guitar Hero” są dziwni.
Ø Ciekawe czy pomidorom będzie się podobał „Machete”, z którego zdjęcia własnie pojawiły się w sieci.
Ø Przy okazji – czy zdawaliście sobie sprawę jak ważną rolę w heavy metalu odgrywa harmonijka. Koniecznie posłuchajcie „Enter Sandman”, choć na początku średnio przypomina oryginał.
Ø Gildia informuje o grze komputerowej z Kajkiem i Kokoszem, więc pozwolę sobie za nimi tego newsa powtórzyć. Szkoda, że piszą o tym w takim tonie, jakby nie zdawali sobie sprawy, że prawie identyczna gra już istnieje.
Ø Czyżby powstawał film o Facebooku? Na to wygląda, a zapowiadający go plakat jest całkiem całkiem.
Ø Okazuje się, że dnia, w którym w naszym roku wylądował Marty McFly jednak nie było. Ale za to są buty z przyszłości. Co prowadzi do konkluzji – demotywatory kłamią.
Ø Zdarzyło się Wam wyjechać w miasto i zapomnieć zapięcia do roweru? Ten model ma temu zaradzić…
Ø Bardzo pocieszna i geekowa reklama stacji radiowej.
Ø Marvel wypuścił kozacki teledysk promujący „Shadowland” – komiksowy event, w którym to Daredevil ma stać się największym zagrożeniem dla świata – a przynajmniej dla ulic Nowego Jorku. Po licznych zapowiedziach obawiałem się, że całe wydarzenie nadmiernie się rozrośnie, ale checklista wskazuje, że tak naprawdę wystarczy główna seria i mini „Shadowland”. No i one-shot z niepowtarzalnym Bullseyem.
A sam teledysk:
Opublikowano o 4 lipca 2010
autor: Konrad Hildebrand

* Jeśli nie pamiętacie, to dzisiaj odbywa się druga tura wyborów prezydenckich. Możecie zagłosować na dowolnego kandydata, pod warunkiem, że jego nazwisko zaczyna się na literę K. Oraz kończy na „ski”.
* Z cyklu „absolutnie niepotrzebne amerykańskie wersje europejskich filmów” : zwiastun „Let me in”, czyli adaptacja szwedzkiego „Let the Right One In”. Tym razem jednak bez afroamerykańskiej obsady z Chrisem Rockiem na czele.
* Więc wczoraj po raz pierwszy obejrzałem którąkolwiek ekranizacje Pottera w całości – wcześniej wielokrotnie próbowałem, ale nuda nie pozwala mi skończyć. W dobrym towarzystwie udało się jednak „Czarę ognia” zaliczyć i przypomnieć, czemu nie warto oglądać pozostałych. Tymczasem jednak do sieci trafił zwiastun rozbitych na dwie części „Insygniów śmierci” i miałem ciary. Ale to głównie przez widok dwóch ludzkich mas biegnących na siebie.
* To trochę niesamowite jak sobie pomyślę, że żyjemy w czasach, w których taki gość jak Steve Martin ma swoją stronę internetową. Niby oczywiste, a jednak. Tymczasem ma i można na niej znaleźć fikcyjną, acz zabawną, listę wymagań związanych z organizacją występu komika.
* Do listy blogów publikujących dziwaczne zdjęcia rodzinne dopisujemy ten zamieszczający Dziwaczne Zdjęcia Rodzinne Ze Zwierzętami. Internet jest od tego lepszy.
* Aby odhaczyć temat „Gwiezdne Wojny”: słodziutki filmik z AT-AT jako psem. To niech będą jeszcze foremki do naleśników w wiadomych kształtach. I uroczego Chewbaccę. Który nie żyje.
* Raczej bym ich nie założył, ale dobrze, że ktoś wreszcie o takich butach pomyślał i je zrobił.
* Jeżeli chcecie mieć ogrzewane słońcem pomieszczenie, zamiast kupować kosztowną instalację, możecie zrobić odpowiednie urządzenie przy pomocy puszek po napojach i przesuwanych drzwi. Łatwizna.
* A i jeszcze batmański link od Pawła: Mroczny Wózek Golfowy.
* Na zakończenie, klip potwierdzający tezę, że hardcore=impreza.

Dzisiejsza ośmiornica to szyld myjni samochodowej, który autor sfotografował w Madison, Wisconsin. – P.
Konrad skoro świt
* „The Social Network” to film będący adaptacją książki pod wszystko mówiącym tytułem „The Accidental Billionaires: The Founding of Facebook A Tale of Sex, Money, Genius and Betrayal”. Że niby za wcześnie? Może troszkę.
* Jednobitowa symfonia – da się słuchać przez jakieś 30 sekund, potem trzeba ściszyć bo głowa boli.
* Na serio powstaje nowa wersja „Green Horneta” i występuje w niej Seth Rogen? Co za czasy. Nawet z tej okazji Rogen przyszedł do Jimmiego Kimmela i akurat były problemy z prądem, więc program trzeba było nakręcić kamerką internetową, urocze.
* Minimalistyczne plakaty zawsze dobrze robią, zwłaszcza ten z „Fight Club”.
* Mashup filmów Kubricka i Scorsese. Może nie ma zbyt wiele sensu, ale bardzo dobrze się ogląda i słucha.
* Podczas lektury ostatniego numer „Star Wars Komiks” z zaskoczeniem odkryłem, że Chewbacca nie żyje. Gdyby żal mocniej schwycił mnie za serce rozważałbym zakup tego plecaka, który sprawia, że mechanik Sokoła Millenium wygląda nieco jak polski owczarek nizinny.
* Grając w Fallouta zazwyczaj nie brałem żadnych narkotyków. Może bym zaczął, gdybym wiedział, że wyglądają tak smakowicie.
* No i rany, Futurama z Lego. Świetne.
* A i jeszcze: Big Bang Theory, ale nieco inaczej. Trochę głowa boli, idę się przewietrzyć.
Paweł wieczorową porą
Ø Soundtrack ze „Scotta Pilgrima” nie jest już tajemnicą – Pitchfork wie, że w roli Sex Bob-omb wystąpi Beck. Generator scottowych avatarów pewnie każdy już widział… Ja np. wyglądam tak.
Ø Dla wszystkich, którzy marzą o steampunkowej dziewczynie – 35 wariacji na temat kostiumu dla niej.
Ø Gra w papier-kamień-nożyce jest już passe. Nawet gra w rock-paper-scissors-lizard-Spock jest passe. Dziś rządzi Monkey-Pirate-Robot-Ninja-Zombie!
Ø Nie wiem jak to opisać, najlepiej więc będzie odesłać Was do źródła – tak może wyglądać lodówka przyszłości. I bardzo mi się ta wizja podoba.
Ø Twórcy dużej bazy modyfikacji do gier – ModDB – stworzyli bazę gier niezależnych – IndieDB. Póki co się rozrasta, ale warto pogrzebać w poszukiwaniu perełek. Mnie intryguje ten chiński RPG.
Ø Melodię z Mario zagrano już na chyba wszystkim, więc ten beatbox nikogo nie zdziwi. Chyba…
Ø A ta zabawna (i ładna) animacja pokaże, co jest w życiu ważne i czemu nie każda księżniczka jest warta uratowania.
Ø To będzie hit letnich imprez w klimacie „Gwiezdnych Wojen”. Tylko, kto porwie się na pokrojenie tego dziełka sztuki.
Ø Patrick Boivin, zasłynął ostatnio video “Iron Baby”. Znacie jego najnowsze dzieło?
P.S. W Kanadzie nadal jest niedziela. ;)

Portret Billa Nighy’ego z „Piratów z Karaibów” podesłał Kuba.
Konrad:
* Osobom, które zapomniały tradycyjnie przypominamy o wyborach. Rok temu głosowaliśmy, w tym roku również.
* Snoop Dogg rapujący o Sookie, głównej bohaterce „True Blood”. Jest nawet synchron kelnereczek w blond perukach. Co mi przypomina o obejrzeniu drugiego sezonu serialu, ale to kiedy już naprawdę będę zdesperowany i przygnieciony masą wolnego czasu do zmarnowania.
* Działający pinball zbudowany z lego. Trochę się boję o wytrzymałość klocków, ale grunt, że maszyna robi ping.
* W zeszłym tygodniu pojechałem podlać kwiatki w mieszkaniu dziadka, otworzyłem okna aby wpuścić trochę świeżego powietrza i czekając na przeciąg włączyłem telewizję, której nie mam na co dzień w domu. Włączam TVN i co widzę? Pierwszą „Akademię policyjną”. Czyli w telewizji nic się nie zmieniło. Jednakże odkryłem jedną rzecz – rolkę w filmie miała Kim Cattrall, późniejsza Samantha z „Seksu w wielkim mieście”. Wszystko to przypomniało mi się przy okazji Michaela Winslowa, naśladującego odgłosy maszyn do pisania.
*
Deloran jako limuzyna? Proszę bardzo.
* „Star Wars: The Old Republic”, czyli gra w którą nie mam najmniejszej ochoty zagrać bo nie po to nie gram w „World of Warcraft” aby tracić czas na jego gwiezdnowojennego klona, ma nowy zwiastun. Może nie tak widowiskowy jak ten z zeszłego roku, ale zawsze dostarcza więcej zabawy niż nowa Trylogia.
* Był „Walc z Baszirem” a teraz przyszedł czas na „Liban”, film o izraelskich czołgistach podczas wojny z 1982 roku. Film oparty o wspomnienia reżysera. Na dodatek kompletnie przegapiłem fakt, że był już w polskich kinach.
* O, OK Go ma nowy wymóżdżony teledysk – warto obejrzeć dla wielkiego finału. A MGMT buduje maszynę. I usypiaaaaa
* Jeśli macie wolną, pustą ścianę, zawsze możecie ją przyozdobić gołymi męskimi tyłkami z zszywek.
Paweł:
Ø Wreszcie wydarzyło się coś ciekawego w ramach mundialu! Mówię oczywiście o wybuchu popularności doskonałego instrumentu jakim jest wuwuzela. Wszyscy ją pokochali, a najbardziej internet. Można dodać jej dźwięk do swojej strony, ściągnąć na komórkę lub zagrać samemu. Powstają utwory na wuwuzeli, przepisuje się na nią klasykę, komponuje utwory ku chwale wuwuzeli oraz remiksy dodające ją do wybitnych tekstów kultury, gdzie niewątpliwie jej brakowało. A na Facebooku zawiązała się grupa miłośników. Czyż świat nie stał się piękniejszy? A jeśli ktoś nie wie, o co chodzi – niech klika.
Ø Szykuje się EP-ka od grupy Mastodon. Będzie ona związana motywem muzycznym skomponowanym do kinowej adaptacji komiksu „Jonah Hex”. Premiera tego materiału będzie miała miejsce 29 czerwca – na EP znajdą się cztery kawałki, które powstały na potrzeby obrazu. Oto tracklista podstawowej wersji: „Death March”; „Clayton Boys”; „Indian Theme”; „Train Assault”. A trailer „Jonah Hex” wygląda tak.
Ø Oczekiwanie na premierę gry ciągnie się bardziej od czekania na gwiazdkowe prezenty… Więc czekając na „Marvel vs. Capcom” możecie zabić czas oglądając wywiad z twórcą, nakręcony oczywiście w czasie E3. Przy okazji, ktoś odwalił świetną robotę streszczając całe targi w niecałe 6 minut.
Ø Zespół Megadeth, a dokładniej Dave Mustaine, na potrzeby Guitar Hero: Warriors Of Rock napisał nowy kawałek – „Sudden Death”. Przedsmak można zobaczyć i posłuchać klikając tu.
Ø W oczekiwaniu na trzeciego Batmana od Nolana warto rozejrzeć się po sieci – można trafić na „Batman: City of Scars” - świetny fanowski film o Nietoperzu. Jest Joker.
Ø Amerykanie i Kanadyjczycy (i nie tylko) już dziś obchodzą Dzień Taty – to wideo ma z tym nawet coś wspólnego, ale przede wszystkim Was rozbawi.
Ø Były tu różne dziwne rzeczy, ale tatuaży na stopach chyba jeszcze nie było… W podobnym klimacie – iluzja z bodypaintu.
Ø „Tetris vs. Contra”! Głupawe…
* W dziale muzycznym nowy kawałek Blood Command, który tak jak poprzednie, robi robotę:

W ilustracji maczała macki Becky Cloonan
Zaspany Konrad:
* Za dwa tygodnie w Gdańsku odbędzie się kolejna edycja Bałtyckiego Festiwalu Komiksowego. Całkiem obfity program imprezy znajdziecie tutaj, dla każdego coś się znajdzie.
* Wydawcy przygotowali na BFK kilka różnych premier komiksowych, z których najbardziej czekam na dziesiąty tom „Żywych Trupów”, ten w którym coś zaczyna się wreszcie dziać.
* W dniach 30 czerwca – 20 lipca na Krakowskim Przedmieściu 60a, w Warszawie, odbędzie się wystawa winylowych figurek, figurynek i zabawek Designer Toys II. Ja się wybieram oczywiście.
* Po co ograniczać się do postaci ze świata Gwiezdnych Wojen w sosie Hello Kitty, skoro można od razu pokazać też te ze Star Treka. Słodkie, oczywiście.
* Jeśli chcecie, możecie wylać ropę na strony internetowe powiązane z koncernem BP – odpowiedzialnymi za wiadomą katastrofę w Zatoce Meksykańskiej. Wystarczy ściągnąć odpowiedni plugin do Firefoxa. Właściwie, plugin wylewa ropę na cały ekran.
* Przy okazji, możecie wziąć udział w konkursie na nowe logo koncernu.
* Znane z Facebooka „Lubię to” coraz bardziej wykracza poza granice serwisu społecznościowego. Jeżeli macie dużo papierkowej roboty i chcecie odpowiednio zmotywować swoich współpracowników, możecie kupić specjalny stempel. Niestety na razie w wersji angielskojęzycznej. Ok, nie możecie, bo to tylko pojedyncza sztuka, ale nie wierzę, że ktoś nie wykorzysta pomysłu dalej.
* A skoro o stemplach i Facebooku – to rzecz dla rodziców: wysyłasz zdjęcie odcisku rąk i stóp swojego dziecka i otrzymujesz odpowiednie pieczątki.
* Jeśli zastanawialiście się, co słychać u Ralpha Macchio, oryginalnego Karate Kida, to teraz już wiecie.
DarePaweł:
Ø Jeśli macie chwilę i akurat nie wiecie w co kliknąć, to może wspomożecie akcję „Wyślij Lema w kosmos” – chodzi o nadanie pierwszemu polskiemu satelicie imienia tegoż pisarza. Kliknąć można tu, a przyznacie, że pozostałe nazwy to żadna konkurencja. Cała akcja zaczęła się tu, a rozwinęła się tak.
Ø No i wydało się, jakie będzie trzecie uniwersum w coraz ciekawiej zapowiadającej się grze „Spider-man: Shattered Dimensions”. Są też już pierwsze wrażenia. Nie jestem zaznajomiony z futurystycznyn uniwersum 2099, ale z gameplayu wygląda na to, że dostaniemy godne zastępstowo dla gier z Iron Manem, które ssą niemiłosiernie…
Ø …bo może należałoby zrobić grę z prawdziwym Iron Manem – można by wykorzystać planowane kontrolery ruchowe.
Ø Od jakiegoś czasu ostrzę sobie zęby na nadchodzący event z Daredevilem – „Shadowland” – a Marvel tylko podgrzewsa moje zainteresowanie takimi teaserami jak te dwa. Postać Matta od dawna różni się od większości herosów Marvela – czyżbym miał się doczekać trwałej zmiany jego status quo? Pewnie będzie jak zwykle – im więcej w zapowiedziach, tym mniej w treści. Ale iskierka nadziei pozostaje.
Ø Zbliżające się targi E3 sprawiają, że pojawia się masa nowych materiałów z nadchodzących gier – ot choćby trailer „Scott Pilgrim vs The World”, która będzie dosłownie tym, co ma w tytule – bijatyką ze Schottem przeciwko całemu światu. Za smakowitą growo-komiksową oprawę pikselartową odpowiada Paul Robertson – cytując Konrada – „autor wykręconych animacji, m.in. Kings of Power 4Billion%. Raczej nie dla dzieci”. Całość niestety póki co tylko dla konsol Sony.
Ø Z innych wartych uwagi zwiastunów – ten „Mortal Kombat”, które wraca do korzeni i ten „Marvel vs. Capcom 3″, w którym będzie Deadpool – za chwilę nie będzie medium ze znaczkiem Marvela, w którym ta postać się nie pojawia. Ale czy to źle?
Ø Co do Mortala, to czynione są też zakusy na nowy film…
Ø Jeśli jeszcze nie graliście w „Super Mario Crossover”, a macie sentyment do starych gier, to koniecznie nadróbcie tę produkcję. A przy okazji możecie popatrzeć, jak męczy się z nią sam twórca. Chwilami nawet Angry Video Game Nerd wymięka.
Ø Z serii: „Ludzie budujący coś, by potem pokazać się w sieci” – portret Jokera z kostek Rubika…
Ø Inni zaś budują transporter opancerzony Rhino – choć zaraz, może to stara reklama „Dawn of War II”.
Ø Weźmy 100 hełmów Dartha Vadera i dajmy je 100 artystom – na żer ich artystycznej imaginacji. A oto efekt…
Ø A znacie już nowy mem? Jeśli nie to, Keanu będzie bardzo smutny.
Ø Na koniec – kolejna infografika – tym razem startrekowa.
Ø Wprawdzie w Kanadzie raczej pada ostatnio, ale w kąciku muzycznym i tak solidaryzuję się z uciskaną upałami Polską: