Opublikowano o 30 października 2009
autor: Paweł Kamiński

Komentarze: 11

Soulburners - fragment okładki epki "Ride Again"
Pół okładki “Ride Again” – kliknij ją…

Są takie zespoły, które nic nie muszą nikomu udowadniać. Tacy Rolling Stones nie muszą już nic nikomu udowadniać, a jednak twardo usiłują pokazać, że są niegrzecznymi chłopcami. Obok nich idzie całe stado rockowych kapel, które udowadniają, że jeszcze mogą.

No i są jeszcze Soulburners, po których widać, że faktycznie nic nie muszą.
Czytaj dalej

Opublikowano o 6 lipca 2009
autor: Paweł Kamiński

Komentarze: 19

Other bands play, Faith No More KILL!
Zdjęcie pochodzi z oficjalnej galerii festiwalu Open’er.
Gdy pojawiły się pierwsze informacje o przyjeździe Faith No More do Polski, byłem pewny: nie ważne gdzie – ja tam będę. Byłem też pewny, że po Mike’u Pattonie nie można spodziewać się zwykłego koncertu. Decyzja o wyjeździe na Open’er zapadła błyskawicznie.
Czytaj dalej

Opublikowano o 15 czerwca 2009
autor: Konrad Hildebrand

Komentarze: 40

theblacktapes1

Słyszeliście o “syndromie warszawskim”? W dużym uproszczeniu polega on na tym, że na stołecznej scenie hc/punk jest około dwudziestu osób, które w różnych konfiguracjach zakładają kolejne zespoły tylko po to, aby nagrać demo, zagrać trzy koncerty, a następnie się rozpaść, aby po chwili zająć się innym. I tak w kółko. Co jakiś czas ci sami ludzie postanawiają stworzyć kapelę, która wyjdzie muzyczne poza hardkorowe klimaty i co dziwne, te zespoły żyją o wiele dłużej. Tak było z Elvis Deluxe, tak jest i teraz z The Black Tapes, którzy w kwietniu wydali swoją debiutancką płytę.
Czytaj dalej

Opublikowano o 16 maja 2009
autor: konrad i paweł

Komentarze: 86

DA!

To historyczna chwila. Po tylu latach biernego wpatrywania się w ekrany telewizorów znalazłem w sobie dość siły, chęci, zapału i głupoty, aby podjąć się misji relacjonowania 54. edycji Konkursu Piosenki Eurowizji. Na żywo ze studia w Sękocinie. Zapraszam do lektury.
Czytaj dalej

Opublikowano o 16 lutego 2009
autor: Paweł Kamiński

Komentarze: 30

The Dark Saga
Wczorajsza wizyta Iced Earth w Warszawie przypomniała mi o ich albumie, o którego istnieniu każdy komiksiarz wiedzieć powinien. Krążek “The Dark Saga” wyróżnia się nie tylko okładką Todda McFarlane’a, ale przede wszystkim pomysłem – to koncept album, czyli płyta, gdzie zarówno słowa jak i dźwięki opowiadają spójną historię. W tym wypadku – historię Ala Simmonsa, znanego szerzej jako Spawn.
Czytaj dalej

Opublikowano o 24 listopada 2008
autor: Konrad Hildebrand

Komentarze: 7

motywacja02

Przerwa okazała się znacznie dłuższa niż przypuszczałem. Walka z Audacity i sterownikami dźwięku okazała się trudniejsza niż początkowo zakładaliśmy, więc z całego czasu jaki przeznaczyliśmy sobie na przygotowanie odcinka zostało go tylko tyle, aby dosłownie zapowiedzieć każdy kawałek. A i tak nie poszliśmy na Verse.

Jest tematycznie – do drugiej audycji wybraliśmy kawałki zespołów z Bostonu, głównie z przełomu wieków. Odpuściliśmy sobie lata 80, bo jednak nie jesteśmy tak oblatani w temacie, jak chcielibyśmy być. Spis kawałków możecie znaleźć w zipie z odcinkiem.

Do ściągnięcia: z Rapidshare oraz z Sendspace.

Jeszcze tonem komentarza czy szołnotki: “Boston beatdown”, czyli będący ziszczeniem mokrych snów każdego twardego hardkorowca w kaszkiecie film dokumentalny o latach 90 w Bostonie.

Opublikowano o 22 listopada 2008
autor: Łukasz Babiel

Komentarze: 20

Shoes!
Liam Sullivan śpiewa o butach.

Wszyscy znamy pojęcie viralu. W sumie nieważne czy mówimy o marketingu viralowym, czy po prostu o viralowych filmikach – wszystko się sprowadza do tego, że ktoś komuś podsyła linka i mówi – “zobacz jakie fajne” albo “Ej, a widziałeś to?”. Na pewno mechanizmy viralowe są obiektem badań wielu socjologów, a spece od marketingu głowią się dniami i nocami, jak wymyślić dobrą kampanię wirusową. Sam chciałbym temat podejść od strony muzycznej, czyli zwrócić uwagę na te parę muzycznych viralów, które zrobiły niebotyczną furorę dzięki wirusowemu przekazywaniu informacji, ale także przez zgrabne wykorzystanie sławy innych.
Czytaj dalej

Opublikowano o 14 listopada 2008
autor: Łukasz Babiel

Komentarze: 5

That 1 Guy
Dzisiaj wpis w trochę innym stylu, bo będzie to polecajka muzyczna. Ostatnio słucham coraz mniej, a jeżeli już, to w myśl zasady inżyniera Mamonia. Słuchane przeze mnie utwory, to te, które usłyszałem w jakimś filmie bądź serialu. Nie inaczej było w przypadku That 1 Guy – jedna z jego piosenek pojawiła się w trzecim odcinku “Weeds”. Inna rzecz jest taka, że w poznawaniu danego wykonawcy zazwyczaj ograniczam się do tego jedynego utworu soundtrackowego. Z tym jednym kolesiem było inaczej…
Czytaj dalej

Opublikowano o 7 listopada 2008
autor: Paweł Kamiński

Komentarze: 16

Apple = zuooooo!
Paweł Kamiński jest naszym stałym czytelnikiem, a jego dzisiejszy gościnny występ jest wynikiem pewnego komentarza. Dzięki Pawłowi będziedzie mieli dzisiaj dużo do słuchania, a jeżeli chcielibyście bardziej poznać jego gust muzyczny, włączcie w poniedziałek audycję Złomowisko – Łukasz.

Zapis referatu wygłoszonego na corocznym Kongresie Zombiologicznym przez prof. S. Jonaliste.
Warszawa, listopad 2025 (17 lat po Dniu “Z”, 2 lata po Dniu Oczyszczenia)

Drodzy zebrani… Zapewne nie muszę przypominać, w jakim celu co roku zbieramy się w tym miejscu i w tak licznym gronie. Mam jednak świadomość, że niektórzy z Was są tu po raz pierwszy, dlatego jeszcze raz powtórzę… Kongres Zombiologiczny zbiera się, by monitorować i omawiać nowe odkrycia, wątpliwości i zagrożenia związane z epidemią zombizmu. Robimy to, by tragedia, jaka miała miejsce na świecie, nie powtórzyła się już nigdy.
Czytaj dalej

Opublikowano o 29 września 2008
autor: Konrad Hildebrand

Komentarze: 35

motywacja

Sękocin Strejtecz Komando atakuje pierwszym odcinkiem audycji “Motywacja”. Pomysł był taki aby zrobić podcast, ale bez powtarzania tego, co jest już do przeczytania na stronie i silenia się na bycie śmiesznym, w kategorii kabaretów rządzi Schwing i nie ma co z nim konkurować. Tak też, razem z Agnieszką postanowiliśmy popuszczać sobie muzykę którą lubimy i okrasić ją krótkim komentarzem.

Pierwszy odcinek traktujcie jako poligon doświadczalny, to było moje pierwsze starcie z Audacity. Następne odcinki będą już tematyczne i mamy nadzieję, że uda nam się przedstawić zainteresowanym chociaż fragment z tego wrzącego kotła znanego jako hardcore punk. Przy okazji sami też się czegoś nauczymy, bo temat jest szeroki, a my go zaledwie liznęliśmy przez te lata.

Nie chcieliśmy puszczać w sieć paczki z kawałkami, audycja jest więc może nieco archaiczną formą odsłuchiwania muzyki w dzisiejszych czasach, ale hej, każdy choć raz chciałby się poczuć jakby pracował w radiu, nie?

Pierwszy odcinek to niecałe 30 mb wagi, 29 minut długości i 10 kawałków. Tej ostatniej liczby będziemy się trzymać, plany mamy nie tyle ambitne, co konkretne.

Do ściągnięcia z Rapida.
Do ściągnięcia z Sendspace.