zuzia i konrad

niedziela 138 – w szponach mangi macek

niedziela 138
Dzisiejszy nagłówek jest fragmentem większego obrazka, który jako tapetę na pulpit możecie znaleźć tutaj. Dzięki za cynk, Bartek.

Konrad, Konrad:
* Ach, październik, międzynarodowy miesiąc szarej kupy, zaraz obok listopada, grudnia, stycznia, lutego oraz marca. Cóż może umilić nam ten znojny, ponury czas? Na przykład zapowiedź polskiej gry „Zombie Driver”. Duch pierwszych dwóch GTA wisi gdzieś w powietrzu, ale jakoś zawsze przyjemniej rozjeżdżać przechodniów zamienionych w zombie niż przechodniów niezamienionych w zombie.

* Dawno temu po sieci krążyła polska instrukcja na maskę ninja zrobioną z koszulki. Tym razem, w ramach cyklu „czytelnicy podrzucają linki, Motyw wstydzi się odmówić”: maska Spidermana z dwóch par majtek. Tylko kto w dzisiejszych czasach jeszcze nosi taki fason?

* Pozostając przy tekstyliach, jedna dziewczyna postanowiła kupić sobie siedem takich samych sukienek, a następnie chodzić w nich przez rok. Oczywiście z różnymi dodatkami. Moda = nerdoza. Przy okazji zbiera pieniądze na cele charytatywne.

* Tymczasem Analena, mój ulubiony chorwacki zespół, nagrał nowy kawałek, który jest tak samo fajny jak wszystkie poprzednie. Uf!

* A inny zespół gra na szkolnych imprezach muzykę z gier i kreskówek m.in.: „Starcrafta”, „Zeldy”, „Power Rangers” i „Mario”. I rany, dziewczyny szaleją na ich punkcie. Fakt, że tak na oko 15 letnie, ale mimo wszystko. Szaleją!

* Nieco w klimacie wydanej ostatnio przez Mroję Press „Muchy”: rysunki stworzone przy użyciu much. Bez nóg. Jak widać, budzi to mniejsze kontrowersje niż wystawa z martwym koniem.

* Jeżeli zastanawialiście się, do czego ostatnio stroję małpie miny i dziwacznie podryguję podczas spacerów z psem, to już wiecie. Do tego:

Zuzia, tajny agent do mangowych poruszeń:
Październik to początek jesiennego sezonu anime, toteż czas szybko przejrzeć co dla fanów przyszykowała Japonia na Jesień 2009. Jak widać na tradycyjnej tabelce (uwaga na duży format), tworzonej co 3 miesiące przez ludzi z 4chan, w przeciągu tego miesiąca pokaże się ok. 40 nowych tytułów. Niestety większość z nich to typowe i schematyczne produkcje, sezon nie należy do udanych, ale jest parę produkcji na których warto zawiesić oko:

    1. „Darker than Black : Ryuusei no Gemini”
    Kontynuacja serii „Darker than Black”, osadzonej w Tokio opowieści pełnej akcji, dramatu, tajemnic i supermocy. Pewnego dnia z nieboskłonu zniknęły wszystkie gwiazdy i zastąpiły je fałszywe świecidełka symbolizujące życie ludzi bez serca – tych którzy „podpisali kontrakt” i w zamian otrzymali niezwykłe zdolności. Kiedy spada gwiazda, ginie też kontrahent… Pełno tajemnic i ciekawych postaci, plus porządna animacja od studia BONES. Do oglądania „Ryuusei no Gemini” niezbędna jest znajomość pierwszej serii.

    2. „Sasameki Koto”
    Osobiście nie jestem miłośniczką gatunku, ale wiele osób cieszy się, że kolejny subtelny romans damsko-damski został zekranizowany. Śliczne buzie i miłosne problemy – na dobrym poziomie. Jedynym wyraźnym minusem serialu jest szybko budujący się Wangst.

    3. „Fairy Tail”
    Ekranizacja jednego z komiksów dla chłopców rusza 12 października. „Fairy Tail” to twój typowy shōnen, z mnóstwem mieczy, walk i piersi, a wspominam o nim tylko dlatego że być może wśród czytelników Motywu zawieruszył się gdzieś fan mangi „FT”.

    4. „Inuyasha: Final Act”
    Inuyasha ciągnie się w nieskończoność, miejmy więc nadzieje, że dopisek „Final Act” stoi przy tytule nie bez powodu. Miłośnicy mangi wydawanej w Polsce przez Egmont, którzy są zainteresowani serią anime, muszą przygotować się na dużą dawkę „fillerów” i kiepskich dialogów. „Final Act” to oczywiście sequel, więc świeży fan musi sięgnąć po pierwszą serię.

    5. „Kobato”
    „Kobato” to ekranizacja lekkiej, dziewczęcej komedii fantasy. Dla fanów „Clampa” jest to gratka, ale inni muszą podchodzić do pozycji ostrożnie.

Do intrygujących pozycji należą również „Letter Bee”, „Trapeze”, „Blue Literature” oraz druga seria „Natsu no Arashi”. Anime, do którego pod żadnym pozorem nie należy się zbliżać jest kontynuacja „Queens Blade” – chyba że ktoś chce oglądać eksplodujące kwasem piersi.

dzielenia 124

niedziela

Konrad, p.o. Władcy Internetu:
* Dla osób zastanawiających się, kiedy na rynku pojawią się następne części „Lupusa” i „Corto Maltese”, internet przynosi następującą plotkę: oba komiksy pojawią się w sprzedaży jeszcze w lipcu. Radujmy się.

* Trwają prace nad wznowieniem „Leksykonu polskich bohaterów i serii komiksowych” Adama Ruska. Osoby, które mają jakieś uwagi i propozycje, mogą je zgłaszać wydawcy i autorowi. Może to czas, aby do leksykonu trafiło paru bohaterów komiksów internetowych?

* Okazuje się, że Francuzi robią ekranizację „Mikołajka” Goscinnego i Sempe. Z aktorami, w mundurkach, dzięki czemu film na zwiastunach wygląda jak mokry sen pedofila. Wobec samej idei ekranizacji opowiadań pozostaję sceptyczny.

* Ashley i Anthony Burch znowu atakują, tym razem przygotowali najlepszą recenzję gry komputerowej w historii. Na serio, jest absolutnie cudowna. Tylko musicie skumać, o co chodzi i wykazać się refleksem – to taka uwaga dla tych, którzy nie skumają i będą się potem pultać, że głupie. Sama Ash udzieliła ostatnio wywiadu, nieco słabego, ale można sobie posłuchać jak śpiewa.

* Dwójka stałych czytelników Motywu, Ameba i Kuba, wyruszyli wraz z fundacją Viva na krajowe tournée z akcją „Chów przemysłowy śmierdzi”. W ciągu dwóch tygodni odwiedzą z happeningami kilkanaście miast, więc jeśli macie ochotę dowiedzieć się o co chodzi, to bądźcie w następujących miejscach. Ich perypetie na trasie możecie śledzić na blogu fundacji.

* Dla osób, które zastanawiają się, gdzie jest Łukasz mam następującą wiadomość: Łukasz jest wszędzie, widzi Wasz każdy ruch, ale aktualnie siedzi zagrzebany robotą i nie ma dostępu do sieci. Ale tak czy siak czuwa. Tak też, korzystając z jego nieobecności, wreszcie zarzucę coś do kącika muzycznego:

Hihi, podkoszulek z wilkiem.

zuziako, nadzorca kolonii:
Pojawił się zwiastun ekranizacji popularnego serialu animowanego „Avatar the Last Airbender”. Z nadchodzącym filmem wiąże się wiele kontrowersji dotyczących castingu. Choć seria ewidentnie osadzona jest świecie inspirowanym azjatycką kulturą, wszystkie główne role przypadły białym aktorom (niespodzianka!). Jedynie postać księcia Zuko – wroga Avatara odgrywana będzie przez hindusa Deva Patela („Slumdog Millionaire”), co też dziwi, gdyż serial nawiązuje do kultury chińskiej, japońskiej i tybetańskiej ale rzadko hinduskiej. Kreskówkę można oglądać codziennie na „Nicku”.

Wszystkim znane jest przysłowie: „Panie Boże Ty widzisz a nie grzmisz”. Na szczęście dla fanów komiksu „Akira”, Bóg zobaczył co dzieje się z planowaną ekranizacją filmu i zagrzmiał. Produkcja jest zamknięta i na najbliższą przyszłość Hollywood nie zamierza się nią zajmować. Dla przypomnienia – w amerykańskiej wersji fabuła z Neo Tokio miała zostać przeniesiona do alternatywnych Stanów (będących bodajże pod Japońską okupacją) a główny bohater zamiast Tetsuo miał się nazywać Travis. Czyli wyglądało by to mniej więcej tak.

Premiera nowego filmu wytwórni Pixar „Up”, poruszyła żeńską widownię, która prosi o więcej produkcji z głównymi rolami żeńskimi. Dodatkowo przyszłe bohaterki nie powinny być księżniczkami. Jestem jak najbardziej za.