łukasz i paweł

152

Ośmiornica
Tutaj całość w większym formacie. Dzięki Ance za podesłanie.
Łukasz:
# Ukazało się „Komiksowe Becikowe”, czyli bardzo nietypowy prezent „środowiska” dla Joanny i Karola Kalinowskich oraz Eweliny i Piotrka Nowackich. Obie pary dosłownie za chwilę dowiedzą się, co to znaczy cud narodzin i właśnie stąd taka nietypowa akcja. Kupujcie, wspomagajcie – na razie komiks możecie zakupić w Centrum Komiksu i Kawangardzie. Niebawem – na stronie „Kartonu” i Ligaturze.

# 22 stycznia odbędzie się wernisaż wystawy Jakuba Rebelki pt. „Element Chaosu”. Na wystawie prac malarskich Jakuba będzie można zakupić katalog, który jest de facto pierwszym artbookiem polskiego komiksiarza. Wiem, że Jelenia Góra jest daleko, ale z pewnością warto się tam wybrać.

# Wszyscy, którzy myślą, że zapomniałem o komiks4WOŚP, niech się nie boją. Aukcje wystartują już wkrótce. Jako zajawka – logo stworzone – i dokończone dosłownie wczoraj – przez Jarka Obważanka.

# Co roku powraca temat bałwanów wprost wyjętych z kart „Calvina i Hobbesa”, i pewnie co roku część z nich się powtarza. Nie zmienia to faktu, że jest to zawsze zabawne. A może by tak zrobić konkurs na bałwana inspirowanego „Calvinem…”?

# Sam nie wiem, co o tym myśleć – gwiezdnowojenna burleska?

Paweł:
Ø Cóż, nie od dziś wiadomo, że porno w internecie ma się dobrze. A jak dobrze zdradza ciekawa infografika, którą podrzucił mi znajomy. Jeszcze ciekawsza jest strona, na której to znalazł – onlineeducation.net.

Ø Moje zażenowanie branżą filmową sięgnęło zenitu. „Spider-man 4” anulowany, bo Sam Raimi nie mógł dogadać się ze studiem, czy Pajączek da się podrapać Black Cat czy będzie latać za Vulturem. Seria zacznie się od początku, więc znów obejrzymy sobie kolejną wersję fajtłapowatego Parkera, ugryzienia przez pająka i śmierci wujka Bena. Hu-ra! Za to banda no-lifeów ucieszy się, bo skoro Raimi już nie robi „Spider-mana”, to będzie mógł zabrać się za „World of Warcraft”. Wooo-hooo!

Ø Ciekawy projekt w polskiej sieci komiksowej – Wywiadówka, czyli blog poświęcony wywiadom z polskimi scenarzystami komiksowymi. Na razie jest tam tylko rozmowa z Grzegorzem Januszem, ale liczymy na szybki i bujny rozwój.

Ø Drogi fanie popkultury, zbliżają się Walentynki – czas pomyśleć o prezencie dla tej jedynej. Być może gustowne kolczyki? Albo pierścionek? Albo cokolwiek innego z The Clay Collection. Spinki do mankietów w kształcie Sokołów Millenium i kostek z „Portala” kupiły mnie ostatecznie. Szkoda, że nie noszę.

Ø Prawdziwy mężczyzna powinien spłodzić syna, zbudować dom i skleić model. Postanowiłem zacząć od ostatniego i padło oczywiście na model X-winga. Na razie znalazłem papierowy, ale na szczęście na tym nie kończy się wyobraźnia modelarzy.

Ø Skoro już jesteśmy przy ludziach, którzy mieszają swoje pasje z normalnym życiem. Nie kupujcie dziecku sweterka ze swojej ulubionej gry, ani tym bardziej nie przerabiajcie jego wózka na wielkiego kroczącego mecha.

Ø Wiem, że lubicie rankingi dlatego mam dla was zbiór 30 najlepszych plakatów filmowych z 2009 roku – traktujący raczej o mainstreamie. „Bękarty Wojny” ciut za nisko, zaś miejsce siódme powinno być pierwszym. Do kompletu ranking 42 kreatywnie wykonanych plakatów, którego miejscami nie rozumiem – co tam robi Trans-Formers? Mam wrażenie, że plakaty dobrano nieco na siłę, więc taki ranking to co najwyżej okazja, by obejrzeć kilka do tej pory nieznanych.

Ø Jeśli jednak chodzi o dobór plakatów, to to bardziej podobał mi się ranking na blogu plakaty.blox.pl. Zwłaszcza kategorie. Autora chyba wzięło na podsumowania, bo zrobił je dla ostatnich 9 lat.

Ø A na sam koniec – 77 poradników do Photoshopa, które pozwolą spróbować swoich sił w robieniu plakatów – nie tylko filmowych. Zaczynam przerabiać swoje zdjęcia na styl Sin City.

Ø Przyuważone w warszawskim metrze. Nasi tam byli. Pewnie Konrad, bo on dużo metrem jeździ.

Ø Filmowy Iron Man inspiruje – aż chce się nabyć Maca i umieścić na nim odpowiedni design.

Ø Terminator też inspiruje – do napisania technosymfonii ku chwale Skynetu.

easy like sunday 133 morning

Niedziela 133
Hajime Sorayama – „Octopus”, klikać po większe.

Łukasz:
# Nicolas Gurewitch od dość dawna nie uaktualnia „The Perry Bible Fellowship”, jednak gdybyście byli spragnieni jego charakterystycznego humoru, radzę mieć na celowniku dopiero co wydane „Strange Tales”, gdzie można między innymi zobaczyć wariacje nt. Hulka i X-menów. Inni autorzy w tym zbiorze to m.in Jason, James Kochalka czy Paul Pope.

# Strona Shelfari, skierowana do wszystkich miłośników czytania, poprosiła Neila Gaimana, by ten zaspokoił ludzką fanowską ciekawość i pokazał swoją prywatną biblioteczkę. Neil się zgodził i dzisiaj wszyscy mogą zerknąć, jak wygląda miejsce, w którym Neil spędza pewnie większość dnia. Robi wrażenie.

# Od niedawna można sobie zamówić na telefon historię Lewisa Trondheima o kocie Bludzee. Codziennie ukazywać się będzie jeden pasek, a cały projekt ma potrwać okrągły rok. W sieci można zobaczyć próbki komiksu.

# Wielkie Archiwum Komiksu postanowiło zrobić sobie lifting i powrócić do newsowania. I ja tylko zadaję sobie pytania – po co? chcą wrócić do gry? za mało mamy serwisów? I co to w ogóle za durne hasło „Komiks nie ma wymiaru! Wymiar mają jedynie… jego kadry”? Że co?

# Najbliższy miesiąc będzie dla portfela zabójczy. Nie chodzi tylko o świetnie się zapowiadające komiksy od timofa, Egmontu (a ten nie pokazał jeszcze planów na październik) czy Taurusa, ale przede wszystkim o MFKiG (który właśnie założył sobie blog). Na struchlałe kieszenie najlepszy będzie chyba niedzielnotytułowy kawałek:

Green Lantern sektora MD-003:
Ø Wspominałem niegdyś o trzydziestometrowym posągu Gundama, który stanął w Tokio. Japończycy od razu otoczyli go należnym takiej postaci kultem – niektórzy nawet biorą śluby w jego cieniu.

Ø Miłośnicy klasycznych przygodówek mogą już zacząć zacierać ręce – inni miłośnicy szykują point’n clickową wersję przygód Hana Solo. Han Solo on the Monkey Island?

Ø Todd MacFarlane wpadł w szał twórczy – wrócił do robienia komiksów, zapowiedział nowy film fabularny o Spawnie (zupełnie inny od poprzedniego), a chwilę potem objawił, że powstaną też nowe odcinki animacji nie dla dzieci. Mam nadzieję, że film będzie miał równie genialny soundtrack, co część pierwsza.

Ø Co to są mieszane uczucia? Gdy dowiaduję się, że powstaje film o Lobo, a potem, że robi go Guy Ritchie a Warner Bros chce mu dać PG-13. Napisałbym, co myślę, ale PEGI Motywu mi zabrania. A ponoć połączenie Disneya z Marvelem miało być złe.

Ø Ziemianie, Korpus Zielonych latarni wzywa Was do wielkiej bitwy, a jego ziemska komórka – DC Multiverse organizuje listę chętnych do nabycia zielonych pierścieni. Ja już się zapisałem. Inne kolory też są, ale pamiętajcie, który jest słuszny. „In brightest day, In blackest night…”

Ø A skoro już mowa o „Blackest Night” to możecie zajrzeć za kulisy powstawania wielkiego crossovera, czyli do pracowni Douga Mahnke i Patricka Gleasona.

Ø Podobno mężczyzna powinien spłodzić syna, posadzić drzewo i zbudować dom – ciekawe czy taki z lego się liczy? A inne z dziwnych materiałów?

Ø Coś dla oka, czyli zabawny art ze steampunkowymi Avengers (których Mucha podobno ma wreszcie wydać).

Ø I dla drugiego oka – 12 minut z „Marvel: Ultimate Alliance 2”. Mam mieszane uczucia – wygląda bardziej nawalankowo („Kupą mości herosi!”) niż strategicznie.

niedziela stoczydzieści

niedziela 130

Stuka Łukasz:
# Podsumowanie ankiety nt. „Ziniola”, która wisiała przez ostatni tydzień. Stosunkowo duża grupa czytelników Motywu (64%) w ogóle nie czyta „Ziniola”, co nie jest wielkim zaskoczeniem, bowiem duża część z Was nie jest po prostu grupą docelową magazynu. Większym zaskoczeniem jest fakt, że sporo z Was ma tylko jeden lub dwa numery (15%) tego kwartalnika komiksowego i najprawdopodobniej wśród tej grupy większość stanowią tacy, którzy szybko zaprzestali kupna „Ziniola” z różnych powodów. Dość silną grupę stanowią stali czytelnicy (18%) posiadający komplet lub niemalże komplet jedynego pisma komiksowego na rynku. Trzy numery ma jedynie 3% z Was.

# „Kinematograf” Tomasza Bagińskiego do scenariusza Mateusza Skutnika został zakwalifikowany do konkursu krótkich metraży w Wenecji. Sukcesu nie wróżymy, ale gratulujemy.

# Brytyjski „The Architects’ Journal” wyłonił dziesięć najlepszych komiksowych miast. Z pewnością jest to ciekawe spojrzenie, a jeżeli chcielibyście dowiedzieć się więcej o związkach komiksu i architektury sięgnijcie po „Kulturę Popularną” z artykułem „Komiksowa architektura?” Anny Lorens.

# Wielu krytyków filmowych używa określenia „stylistyka komiksu”. Najczęściej mają na myśli przerysowane postaci, płaskie postaci, prostą fabułę, kolorowe zdjęcia itp. Według branży reklamowej stylistyka komiksu to takie coś, a według pewnej piosenkarki takie cudo. Zgroza.

# Czy w kąciku muzycznym mógł pojawić się ktoś inny niż Madonna? Nie sądzę.


Wyje Paweł:
Ø Do kącika muzycznych katastrof komiksowych z przedostatniej notki Łukasza pozwalam sobie dorzucić polskie „Sin City”, którym jakiś czas temu Konrad zrujnował mi obraz świata i dobre samopoczucie. Jest nawet duch Heatha Ledgera!

Ø Elektryzująca wiadomość tygodnia brzmi: „Frank Darabont zekranizuje Żywe Trupy”. Jeśli Was nie ruszyła, to jesteście dziwni albo nie wiecie kim jest Frank Darabont. Ewentualnie nie czytaliście „Żywych Trupów”, ale wtedy się głośno nie przyznawajcie.

Ø Obawiam się, że spora grupa czytelników Motywu i fanów „Gwiezdnych Wojen” zarazem unieszczęśliwi swoich synów każąc im spać w dziwacznych łóżkach i zakładać jeszcze dziwaczniejsze przebrania na szkolną zabawę.

Ø W nowym zeszycie średnio u nas kojarzonej Power Girl (pojawiła się parę razy w „Superman / Batman” – ktoś pamięta?) twórcy pozwolili sobie na małego easter egga w postaci wizyty dobrze nam znanych geeków. Pewnie chcieli spojrzeć z bliska w… oczy Power Girl.

Ø Ostatnio oglądam sobie filmowe „Batmany” po kolei i z moimi przemyśleniami dobrze koresponduje pewne podsumowanie. Keaton najlepszym Batmanem, a obsada i złoczyńcy w dwójce perfekcyjni… Hmmmm.

Ø W tym tygodniu nie będzie obowiązkowej informacji o „Batman: Arkham Asylum” poza faktem, że według strony Cenegi kolekcjonerska edycja w wersji na PC się wyprzedała. Oczekuję za niedługo zalewu batarangów na allegro… I każdy będzie mógł być jak Uszata Mysz.

n117

Niedziela
Pan Eł:
# Jeżeli się czasem zastanawiacie, co robimy, gdy nie zajmujemy się Motywem, to odpowiedź jest prosta: blogujemy. Konrad tutaj, a ja tu, przy okazji rozkręcając soupową grupę z rysunkami Marka Raczkowskiego. Zapraszam.

# Przypominam o Powszechnej Bazie Recenzji, której przybył kanał RSS i 300 linków od ostatniej niedzieli. Czekamy na więcej.

# Gdybym był bogaty… kupiłbym sobie kompendium „Żywych trupów” (bagatela prawie 1100 stron) oraz koszulkę z rycerzem grającym śledziami w „Shrubbery Kart”. Dejdel didel dejdel. Digu digu didel, dejdel dum.

# Pornografia, komiksy, znowu. Pfffff.

# 22 maja premierę będzie miał film dokumentalny o twórcy komiksu „Bone”. Jeff Smith jest ewenementem, wydawaną własnym sumptem serią zdobył przecież 10 nagród Eisnera i 11 Harveya. Ten dokument nie może być nieciekawy.

# Na koniec mojej części oczywiście klip, dzisiaj Łąki Łan – „Big Baton”:

Pan Duże Pe:
Ø W ostatnim tygodniu internetowym światkiem komiksowym wstrząsnęła informacja, że Śledziu chciałby się nienerwowo z tymże światkiem pożegnać. Wywołało to falę żałobnych komentarzy, a także podejrzenia o stosowanie chwytów marketingowych. Z dobrych wiadomości – Śledziu ujawnił, że przed zapowiadanym na za rok pożegnaniem, wyda dawno temu zaczęty komiks – „Parish”. No i oczywiście obiecywane „Na szybko spisane #3”, „Wartości Rodzinne” i zbiorcze „Osiedle Swoboda”.

Ø Mniejszym wstrząsem są wyniki ankiety (tu część druga) na temat polskiej sieci komiksowej. Przeprowadził ją Julek z Kolorowych Zeszytów, w celu tylko sobie wiadomym, a inspirując się dyskusją na forum Wraka, której chyba przytaczać nie warto.

Ø Z zagranicznej publicystyki polecam dwie części artykułu Henry’ego Jenkinsa o ciekawym zjawisku – „geeking out” – jakie dokonało się w USA m.in. przy okazji ostatnich wyborów. Skojarzenia z „coming out” uzasadnione. A Henry Jenkins sam jest niezłym geekiem.

Ø Jeśli szukalibyście oryginalnego motywu na t-shirt, to warto przejrzeć te zebrane przez Mike Nowaka. Nie sądzę, by zbierał je specjalnie w tym celu, ale udało mi się tam znaleźć taką perełkę. Stamtąd można pożeglować na Flickr Davida Schleinkofera, który tworzy fajne staroszkolne malunki sci-fi.

Ø Rysownicy komiksów mają szansę zgarnąć kolejne nagrody w konkursie „Draw Your Freedom, Draw Your Solidarity”. Pierwsze miejsce – 8000 zł – za 4 plansze.

Ø Gdy już wygracie, możecie powydawać. Euro nadal stoi średnio, co nie przeszkadza mi ślinić się do rozmaitych gadżetów z geekowego bytelove, bo choć część przypomina tandetę z polskich sklepów z gadżetami, to bywają i fajne rzeczy. Jeśli wolicie wydawać złotówki – reedycji doczekały się jedne z zabawniejszych książeczek Pratchetta – cykl o Nomach.

Ø O ile zrozumiem ekranizacje gier, to takie filmy o graczach wywołują mój wewnętrzny sprzeciw… Woda na młyn „obrońców moralności” widzących w graczach wysłanników Szatana.

nie dziel przez 114

Niedziela
Spec od świeżynek (powiedzmy):
# Finał Ligi Bitew Komiksowych , o którym pisaliśmy parę razy, został przeniesiony na 9 maja. Miejmy nadzieję, że nic tym razem nie nawali.

# Jeżeli lubicie formę reklam Apple „Hi, I’m Macand I’m a PC” oraz komiksy, to możecie sprawdzić filmiki tego pana. Dwie figurki – jedna ze świata Marvela, druga DC – gadają ze sobą w wiadomy sposób. Na początek proponuję małe „Watchmen” vs. „X-Men Origins: Wolverine”. Oglądając te filmiki, przypomniałem sobie, dlaczego wolę bohaterów ze świata DC.

# Kultura Gniewu ogłosiła konkurs, w którym nagrodą jest wystąpienie w komiksie KRLa pt. „Łauma”. Wszystkich, którym „Wąż, szeptucha i stary kredens” podszedł, zachęcam do wzięcia udziału, bo jest to rzecz niecodzienna na naszym czasem niemrawym rynku.

# Bardzo fajną przygódkę Spider-mana zrobił francuski rysownik RaphaëlB. Przypomniał mi też o wciąż niewykorzystanym w internecie potencjale narracyjnym – tym, o którym mówi Scott McCloud, podając za przykład „When I am King”.

# Najnowszą płytę (całą) Pati Yang można sobie przesłuchać na jej profilu MySpace. I płyta jest jakaś taka… hm… dobra, ale czegoś jej brakuje – tego czegoś co ma utwór „Stories from Dogland”.

# Wiem, że Jon Lajoie używa już trzeci, czy czwarty raz tego samego pomysłu, ale co ja poradzę na to, że go tak lubię:

Spec od sucharów:
Ø Dotychczas byłem sceptyczny, czy Tarantino nie przegnie z parodiowaniem, ale kolejny trailer „Inglourious Basterds” zrobił na mnie zaskakująco dobre wrażenie. A na pewno lepsze od pierwszego… Coś czuję, że Quentin jednak nie da ciała.

Ø Ponoć czytający cały internet już je widzieli, ale ja dopiero teraz trafiłem na upiorne wersje disneyowskich bohaterek. Autorem tych obrazków jest niejaki Jeffrey Thomas, a jeśli odwiedzicie jego profil na deviantarcie, znajdziecie też inne ciekawe przeróbki.

Ø I kolejna rzecz, która od jakiegoś czasu obija się po sieci, a jeśli ktoś jeszcze jej nie widział, to powinien – ponad 100 (wierzę na słowo, nie liczyłem) przeróbek „Ostatniej Wieczerzy”. I jak zawsze w takiej masie: niektóre to FTW!:), a niektóre WTF?:/ Tak, nie zapomniano o „Strażnikach”.

Ø Coś dla tych, których nie bawią winylowe figurki i produkty wielkich korporacji, a chcieliby mieć np. Batmana na półce. Serwis Cubeecraft udostępnia kultowe (i mniej kultowe i te w ogóle nie kultowe też) postaci w wersji DIY. Co z tego, że wyjdą kwadratowe? Jeśli jakieś zrobicie, prosimy o zdjęcia.

Ø Mamo, ja też chcę zostać terminatorem… Mogę? Oczywiście.

Ø A dla fanów wiecznie żywego i wiecznie grającego to samo zespołu Iron Maiden – kultowy utwór na ciekawym instrumencie. Ma chłopak talent.

Niedziela CXI

niedziela

Łukasz w tym tygodniu:
# Trafił na artykuł o inrygującym tytule „A gdyby Marks był mangą?”.

# Zastanawiał się (jak inni), czy oby post Warrena Ellisa nt. skończenia przez Cassadaya 27 zeszytu „Planetary” (po trzech latach!) to nie primaaprillisowy żart. Niestety nie.

# Zaśmiewał się przy recenzji „Strażników” autorstwa Rorschacha. Swoją drogą, nawet fajnie maże ten pan.

# Obejrzał sobie spektakl teatru TVP pt. „Kuracja”. I zastanawia się, czy ktoś może polecić coś podobnie dobrego.

# Odkrył stronę (no dobra, wykop wykopał), na której można sprawdzić, co było przebojem w dowolnym dniu na przestrzeni ostatnich 60 lat. Czyli np. w dniu urodzin. „Bananarama” i „Take My Breath Away” to nie taki zły wynik. Zawsze mogło być gorzej – na przykład można trafić na ten przebój.

# A tak w ogóle, to chciałem przywitać piękną pogodę i lato. Ale sam nie wiem, którą piosenką. Niech będą trzy:

Paweł z kolei:
Ø
Płynąc na fali zainteresowania internetu „Watchmen” obejrzał fajowy mash-up tychże z… „Wall-E”.

Ø I na tej samej stronie odnalazł genialnie wyglądającą zapowiedź animowanego filmu postapokaliptycznego, który wcześniej był tylko krótkometrażówką.

Ø Oglądając fotosy z kręconego filmu „The Road”, przypomniał sobie, że cały czas zapomina o zrecenzowaniu książki „Droga” na Motywie.

Ø Odkrył, że superbohaterowie istnieją i tak naprawdę są meksykańskimi imigrantami, którzy heroiczną pracą w USA wspierają swoje rodziny.

Ø Zachwycił się pewnym steampunkowym obrazem.

Ø Znalazł obowiązkowy starwarsowy gadżet, który w założeniu miał być tylko dowcipem primaaprilisowym.

Ø Zdarł trampki na wczorajszym koncercie The Subways w Proximie, a rockowa energia rzuciła nim o ścianę. Tym, którzy nie znają, poleca fragment ich koncertu w dobrej jakości. Dla tych, którzy byli lub chcieli być, ma fragment szału z wczoraj, w jakości niestety dużo gorszej. Enjoy!

Niedziela sto osiem

niedziela

@ Niespodzianką jest dla nas fakt, że w plebiscycie Alei Komiksu zajęliśmy drugie miejsce w kategorii „Najlepsze czasopismo komiksowe”, wyprzedzając parę dobrych tytułów, czasem wrzuconych do tego wora bez sensu. Głosującym dziękujemy.

Łurschach:
# Nie będzie nic o WSK, bo wkurzyłem się na starcie, gdy zobaczyłem, że na miejscu nie ma dostępnej szatni, a oświetlenie giełdy woła o pomstę do nieba… ale także dlatego, że wkurzyłem się na końcu, gdy wracając nocnym z pospotkaniowej imprezy obudziłem się w Pruszkowie, wygrywając zawody „Pasażer bez biletu na tę strefę”. Nagroda: -107,10 zł. Samo WSK (mówię o tej nieoficjalnej części) mnóstwo ok.

# Wyszedł nowy numer magazynu „Kazet”, tym razem poświęcony postaci Spirita. Tamże także: drętwy wywiad z Filipem Myszkowskim; tekst Piotra Szreniawskiego, który opublikowano ku zdziwieniu samego autora i podsumowanie 2008 roku oczyma redaktorów oraz wydawców. Ciekawostka: fraza „motyw drogi” pada w tym numerze trzy razy. My też czule pozdrawiamy.

# W „Gazecie Wyborczej” ukazał się bardzo dobrze przyjęty dwustronicowy wywiad w formie komiksu z Jarosławem Gowinem („bardzo miłym psychopatą” cytując rysownika). Odpowiedzialna za to ekipa „Komiksu W-wa” nie wyklucza kolejnych wywiadów przeprowadzonych w ten sposób. Powodzenia, oswajania ogółu z medium nigdy za wiele.

# Dobra wiadomość dla zbiromaniaków: światło dzienne ujrzały fotosy z filmowego „Goona”, na co zwrócono nam uwagę w komentarzach. Wyglądają w porządku, ciekawe czy „Shrek” się schowa.

# Liczba 108 ma jakieś metafizyczne znaczenie w buddyzmie, hinduizmie, a także paru wschodnich sztukach walki. Generalnie chodzi o jakąś tam magię:

Nite Paul:
Ø Pewnie większość z Was widziała już fotomontaże z pomysłami na to, jak zniszczyć klimat „Strażników”. Jeśli nie, zapraszam – poziom prac bardzo różny: jest kilka nawet niezłych, ale i parę kaszanek.

Ø Ciekawe ilu z Was po projekcji „Watchmen” marzyło o odwiedzeniu Malin Ackerman w domu… Jak się okazuje, za kilka dolarów można zobaczyć Malin śpiącą, a nawet Malin pod prysznicem. Gratis jej współlokatorka przebrana za Jedwabną Zjawę w roli przewodniczki.

Ø Jeśli nie czujecie się przekonani do „Iron Mana 2”, to może wasze zdanie zmieni fakt, że w roli Black Widow obsadzono Scarlett Johannson Nie powiem, że się nie cieszę, ale średnio wyobrażam ją sobie jako Natashę Romanovą… Chyba, że chodzi o drugą Black Widow – Yelenę Belovą, która przecież nie żyje…

Ø Inwazja starwarsowego gadżetu! Tym razem naprawdę dziwacznego, bo kto z Was myślał o hodowaniu AT-AT w domu? Przy tym nawet mandaloriańska zbroja z Lego wydaje się tylko lekką ekstrawagancją.

Ø Nie miałem pojęcia, że ludzie robią muzykę miksując teledyski z YouTube. Jestem pod naprawdę dużym wrażeniem klipu izraelskiego Dja Kutimana. Kawałek znalazłem u Marcelego, który jest pod jeszcze większym wrażeniem, więc oddaję mu głos.

Ø Czujesz się w swojej pracy jak bezmyślna maszyna? Dołącz do nas i razem pomaszerujmy kaczkowatym chodem w wyścigu szczurów. Think positive i więcej uśmiechu!

Sto pięść

niedziela
Lucas y la vestido:
# Na początku lutego w komiksowej sieci zrobiło się trochę bardziej babsko (i dobrze!). Witryna Comix Grrrlz, po ponad pół roku braku aktywności, znów informuje o kobiecych i queerowych komiksowych sprawach, a swój blog założyła Joanna Karpowicz, znana chociażby ze „Szminki”, albo ostatnio – „Kompotu”. Wszystkim paniom życzymy powodzenia.

# Już niedługo będziemy mieć nowe wydawnictwo, poinformował Ziniol. Nazywać się będzie Mroja Press, a pierwszymi komiksami wydanymi przezeń będą „Mały świat Golema” Joanna Sfara i „Łajka” Nicka Abadzisa. Też życzymy powodzenia.

# Pewien magazyn cosplay’owy zamieścił taką oto sesję zdjęciową. Duch Ledgera wiecznie żywy!

# Nie obejdziemy się bez watchmenowych niusów (jejku, jejku, to już tylko dwa tygodnie). Strażnicy jako jedzenie raz! Najchętniej schrupałbym Silk Spectre. Tymczasem w niewyjaśnionych okolicznościch odnalazł się kolejny archiwalny klip – cofnijmy się do 1983 roku z Veidt Music Network.

# A muzyczką na dziś niech będzie „Sweet Home Alabama” zespołu Lynyrd Skynyrd.

Paulo y el burrito:
Ø Ekipa Komikslandii zwana pieszczotliwie Bucami z Metra spełniła mokry sen każdego fana komiksu i wybrała się na New York Comic Con. Możecie pooglądać fotki, tylko niech Wam z zazdrości żyłka nie pęknie… Chciałem dać tego newsa jako pierwszy, ale jak na złość chłopaki przypomnieli sobie, że mają od miesiąca niezaktualizowanego bloga i wrzucili info. I w dodatku dali zdjęcie kolesia, którego chciałem tu podlinkować – the Łulverajna! Co z tego, że ubiera się na Amazon. Za to podrzucę wam zdjęcie bombastycznego Scotta Kurtza w bluzonamiocie.

Ø Skoro przewinął się już temat przebrań… Karnawał właściwie się kończy, ale może warto na przyszły zaopatrzyć się w odpowiedni strój. Ciekawe czy ta bluza ma ostrzeżenie, że nie zapewnia kuloodoporności. Ponoć na strojach Supermana jest notka, że ich założenie nie umożliwia latania. A dla fanów strony przeciwnej – koszulka.

Ø „The Unfinished Swan” to chyba najoryginalniejsza gra, jaką widziałem – idealnie pasuje do kategorii „Toć jest dziwne a nowe”, tuż obok „Braid” i „World of Goo”. First person shooter w kompletnie białym świecie (konstrukt „Matrixa” się kłania), gdzie drogę odnajdujemy chlapiąc czarną farbą. Nie wiem jaki będzie cel gry, ale wrażenia estetyczne są niesamowite… Jedyny szkopuł – „The Unfinished Swan” jest póki co unfinished…

Ø Drogie Czytelniczki – witamy w motywowym poradniku: „Jak postępować z geekiem”. Część pierwsza: „Higiena”.
Jeśli wasz brat, chłopak (współczujemy), mąż (współczujemy podwójnie) jest typowym zgeeczałym osobnikiem, który kocha swój przepocony sweter (mówiłem, że współczujemy?), a przerw w graniu na kąpiel nie uznaje, to macie tylko jedno wyjście. Atak kubłem wody z mydlinami odpada z uwagi na bliskość konsoli/komputera. Potrzebujecie broni specjalnej! Jednak nie zdziwcie się, jeśli będzie miał umyte tylko ręce… Ciekawostka – sklep należy do autora watchmenowego żarcia, które podrzucił Łukasz. Ale zbieżność wyszła nam przypadkowo.

Ø A dla fanek Wiedźmina Geralta dość pobieżny, lecz mimo to wart rzutu okiem artykuł o kaskaderze, który dał postaci z gry sylwetkę i kocie ruchy. Płeć brzydka na pewno zainteresuje się fragmentami o sztukach walki i motion capture.

Ø JAPONfan rozpisuje się ostatnio, że szuka mieszkania – to ja wrzucę dość niezwykłą ofertę wynajmu.

Niedzielny 102, dwaj pancerni bez psa

niedziela
Ogłoszenia:
@ Doczekaliśmy się w końcu redakcyjnych adresów mailowych. Od tej pory możecie do nas pisać na adresy: konrad, lukasz, pawel oraz kontakt w domenie motywdrogi.pl. Jeżeli macie nasze inne adresy – punkt dla Was, jeżeli jednak coś Wam wyleci z głowy, to zawsze jest strona z kontaktami.

@ Założyliśmy sobie również profil na Facebooku. W sumie to taka pierdoła, ale potrzebna nam do śledzenia pewnego leniwego rysownika (o czym już dalej).

Grigorij Łukaaszwili:
# Wciąż zapominam wspomnieć o dwóch sprawach.

# Z cyklu: „Z gitarą wśród polskich rysowników”. Piotrek Nowacki założył sobie (pół)profesjonalne portfolio; Maciej Pałka został celebrytą w „Dzienniku Wschodnim”; KRL zainstalował się na Facebooku, gdzie wrzucać będzie różne obrazki (niepublikowane też, o takie na przykład); Śledziu publikuje felietony w „Engarde”; a Pastelstories wypuściło grę w głównej mierze stworzoną przez Filipa Myszkowskiego. Dzieje się.

# Dzisiaj kończy się festiwal w Angoulême. Polską delegację tworzyli między innymi: Wojciech Birek, Szymon Holcman, Tomasz Kołodziejczak, Bartosz Sztybor, Mateusz Szlachtycz i Przemek Truściński. Liczymy, że wszyscy przywiozą jakąś relację, a wydawcy wrócą ze świeżymi pomysłami i smakowitymi licencjami.

# Z cyklu: „Gdy kota nie ma, my podwędzamy niusy blogowi kg”. Tym razem dwa wywiady: z Adrianem Tomine(m) i Shaunem Tanem. Polecam szczególnie ten drugi. Chciałem również dać niusa o dostępnych reprodukcjach prac polskich komiksiarzy, lecz Konrad mnie uświadomił, że byłby on co najmniej 10 miesięcy spóźniony. Cóż, potraktujcie to jako odświeżenie niusa, a nuż ktoś skorzysta.

# Trzeba zobaczyć: Scott McCloud wykłada swoją teorię o komiksie, przy okazji bawiąc i opowiadając o sobie. Jeżeli nie czytaliście „Understanding Comics” – przeczytajcie.

# Obowiązkowy nius o Obamie (trochę naciągany, fakt) – odhaczone! Oraz trzy o „Strażnikach” – tj. strażnikowych figurkach, świetnym stylizowanym na lata 70 filmiku i „Opowieściach czarnego frachtowca” dostępnych na DVD zaraz po kinowej premierze filmu Snydera. Ok, to nie są droidy, których szukacie, możecie się już zająć swoimi sprawami…

# Tak, z numerem 102 idę na łatwiznę – cel, pal!

Pawlik Jeleń:
Ø Droga od pucybuta do milionera już Amerykanom nie wystarcza – trzeba by się kształcić, pracować, starać całe życie. A przecież wystarczy wleźć na samochód Google fotografujący ulice i już trafia się na Google Streets. Potem newsy na serwisach i można sprzedawać koszulki ze swoją podobizną.

Ø Optimus Prime nie startował w konkursie na bloga roku. A szkoda. Miałby mój głos.

Ø W Złotej Erze Superbohaterów w Polsce (tzw. Era TM-Semic) w listach od czytelników królowały pytania w stylu „Czy Juggernaut pokonałby Hulka?”. Dziś z pomocą przybyłby Mr. Tennessen Agent ’66 z MAXCORP. I odpowiedziałby, z wykorzystaniem materiałów źródłowych i włochatej maskotki! Siłą powstrzymuję się, by nie dołączyć do gorącej dyskusji…

Ø Heavymetalowa grupa Black Tide wymyśliła ciekawy sposób promocji – podłożyli swój utwór do kilku krótkich filmików z komiksową grafiką. Enjoy! Uprzedzam, fabuła jest typowo heavymetalowa:

Our Hero, known as The Bastard, is a living embodiment of metal music. We pit him against a robotic legion whose influence spans all of time and space. The song speaks to the urge in everyone to rage and rock out against all outside expectations. It is a call to arms against a mundane existence, and the Bastard is always there to answer in force, slaughtering the robot conformist authority for the sake of youth, rebellion, and the undying spirit of true metal.

Ø Newsy o Obamie w komiksach stają się tradycją na miarę tych o „Gwiezdnych Wojnach” i „Strażnikach”. Tym razem Super-Oba-man. Zgwałcono bohatera mojego dzieciństwa. A przecież w South Parku już obnażono prawdziwe powody, dla których kandydował…

Ø Ekipa Monty Pythona dokłada swój głos do dyskusji o piractwie. Jak się okazuje, jeśli najpierw dać coś za darmo, to ludzie potem chętniej to kupią.

niedziela 97

niedziela
Lukson:
# W tym tygodniu zauważyłem dwie fajne kampanie reklamowe, poniekąd mające swój związek z komiksami. Pierwszą jest świetnie zrealizowana kampania z Kapitanem Energą, drugą burtonowska reklama Parkera. Niusy to słabe, bo Bohater Codzienności działa od października, a gryzmoły Burtona można obejrzeć w centrum Warszawy na wielkim formacie ponoć od dwóch tygodni.

# Kolejną nieświeżynką jest to, że Jamie Hewlett (koleś rysujący „Tank Girl” i Gorillaz) stworzył kolekcję bajeranckich wibratorów. Ktoś mi może nawet jeden kupić na następne święta, z małymi modyfikacjami będę miał w pytkę spieniacz do cappucino.

# Niusem tygodnia jest dla mnie rozstrzygnięcie sporu 20th Century Fox vs. Warner Bros. w sprawie praw dystrybutorskich filmowych „Strażników”. Ładnie się porobiło.

# Pamiętacie moje zachwyty nad filmem “WALL·E”? Jeżeli tak, i mieliście podobnie, to z pewnością spodoba się Wam krótki filmik o BURN-E. Zapewne filmik zostanie niedługo usunięty z sieci, bo jest to jeden z dodatków do DVD. Także zachęcam do zakupu tegoż i podaję drugi mirror.

# Chłopaki od „Hell Hotel” wypuścili ostatnio najlepszy pasek w krótkiej historii tego webkomiksu. Okazał się on być tak świetny, że został zauważony przez chłopaków z Polygamii. Życzę dalszych małych sukcesów.

# Z powodu rotacji składu na niedzielę nie udało mi się tydzień temu zaprezentować muzycznego numeru 96. Jest nim oczywiście kultowa dla mnie piosenka zespołu CKY – „96 Quite Bitter Beings”, która towarzyszyła mi w trakcie niezliczonych godzin grania w „Tony Hawk’s Pro Skater 3”. Do dziś pamiętam także, jak Johnny Knoxville wpieprzał się wózkiem sklepowym w krzaki właśnie przy tej piosence.

# Numer 97 to najlepsza płyta Kazika – „12 groszy”. Na niej naturalnie kawałek tytułowy, „Nie ma towaru w mieście”, „Maciek, ja tylko żartowałem” i embedowany „Sztos”. Na kolana chamy!!!

Paulson:
Ø Święta nastroiły mnie nostalgicznie… Aż chce się zanucić za Sindeyem Polakiem: „Przemijamy i taka jest prawda”. Wybierając prezenty dla dzieciaków z rodziny trafiłem na model Lego, którego nigdy nie widziałem w sklepie. Nic dziwnego, skoro kosztuje tyle co dwa albo i trzy używane maluchy. A patrząc na ludzi, którzy z klocków budują scenę ataku na Hoth, zaczynam żałować, że swoje zamknąłem w pudle.

Ø Nie ukrywam, że moje ostatnie odchyły powstały pod wpływem lektury kolejnego geekowego bloga. Pasją właściciela są stare zabawki nawiązujące do filmów i komiksów. Coś, czego w Polsce mieliśmy tylko namiastkę… Poza tym komiksowi herosi z marcepanu, urodzinowy tort z Darthem Vaderem i panienki. Mam nadzieję, że jego dziewczyna nie ma .jpg na nazwisko. Chociaż jeśli chodzi o prezenty świąteczne, to jestem z nim zadziwiająco zgodny.

Ø Wszystkie te wpisy o zabawkach zaczynają Was drażnić, a ich zbieraczy uważacie za dziwaków? Jest akcja społeczna przeznaczona dla Was. Odnajdźcie w sobie odrobinę empatii dla tych biednych ludzi.

Ø W święta zdążyliście zapomnieć o zombie, a one wciąż się czają. Interaktywny trailer do filmu „The Outbreak” da Wam możliwość zmierzenia się z inwazją. Wybory, których dokonujemy, wpływają na przebieg filmiku i choć się powtarzają, to prowadzą do różnych konsekwencji. Krwawe 20 minut zabawy – przypomina się „Phantasmagoria”.

Ø Dla rozluźnienia nerwów (lecz nie palców) – Guitar Hero w wersji flashowo-świątecznej. Szkoda, że na klawiaturę. Wariantu z trzymaniem jej jak gitary nie testowałem.

Ø George Lucas planuje musical w realiach „Star Wars”. NOOOOOOOOOOOOO! Tego nawet muzyka Williamsa nie uratuje…