motywdrogi

Wąsy przejęły 157. niedzielę

Macki i Paroovka
Pełna tapeta autorstwa Marka Lachowicza na stronie Człowieka Paroovki.

Łukasz (wąsaty):
# I jak Wam się podobał wąsaty tydzień? Jeżeli wciąż Wam mało, przeszukajcie digart Marka Lachowicza, a znajdziecie tam sporo starszych pasków.

# 3 marca w Warszawie na Chłodnej 25 odbędzie się oficjalna premiera „Gangu Wąsaczy” połączona z premierą „Osiedla Swoboda” i szóstego „Kolektywu”. Wiele wskazuje na to, że na imprezie będzie się można spodziewać różnych atrakcji typu wybory mistera wąsacza. A nie tylko z tego powodu opłaca się pojawić się na Chłodnej w wąsie. Wierzcie mi. Widzimy się o 18.00. W wąsach. Bez brody. I tak, kobiety też mogą.

# Okazuje się, że marzec jest w USA miesiącem wąsów, o czym świadczą akcje pt. „March Mustache Madness”. Aby przyjrzeć się bliżej owocom marcowych akcji po prostu przejrzyjcie wyniki Google.

# Postanowiłem udowodnić Wam, że zapuszczanie wąsów jest w modzie i cel osiągnę. O, popatrzcie na to, kto wie, jak potoczyłyby się losy wczorajszego konkursu, gdyby Adam nie czuł tych wszystkich par wąsów przekazujących mu dobrą energię.

# Jeden brodowo-wąsowy geek postanowił nawet uzyskać wszystkie typy bród z i bez wąsów. Świr.

# Jeszcze parę lat temu panowała moda na fingerstache, czyli tatuaże i rysunki wąsików na palcach. Co młodsi nasi czytelnicy mogą nie pamiętać tego boomu, a jest wart zauważenia. Historię tego memu możecie poznać tutaj.

# Przypomnijcie sobie również planszę z wąsami Człowieka Paroovki, którą niegdyś zapełniłem przy udziale wielu uznanych twórców.

# Mam nadzieję, że przekonałem Was do wąsów. Jeżeli nie, to naprawdę nie wiem, jakie armaty wytoczyć. Może… zapuśćcie wąsy… wiecie, przeciwko rakowi?

Konrad, ucztujący na linkach pozostawionych przez Pawła. Z wąsami:
*Winylowe zabawki są out, teraz in są pluszaki. Z trendu zdaje sobie sprawę także Kozik, popularny projektant zabawek. Jego nowa wersja ikonicznego królika jest pluszowa. I ma wąsy.

* Kevin Smith jest gruby, ma wąsy i nie wpuszczają go do samolotów. Trudno nie zawołać za mrw: „Kevin, weź się za siebie do cholery i zacznij dbać o zdrowie”! Wąsów nie musi golić.

* Na wspomnianej przez Łukasza premierze „Ruchomym pasków” niestety nie zagra zespół I got a mustache. Bohdan się nie zgodził, stwierdził, że za ostre.

* W „Bękartach wojny” było sporo wąsaczy. Jeden nawet ginął (Hitler, jeśli jeszcze nie wiedzieliście). Oficjalny plakat filmu przypominał mi nieco okładkę „Unreal Tournament 3”, więc zawsze warto popatrzeć na bardziej twórcze podejścia do tematu.

* W „Octopus Pie” ukazała się historia z tajemniczym wąsaczem, który wnosi coś dobrego w życie bohaterów, a potem… sami przeczytajcie.

* Na specjalnej konferencji prasowej Tiger Woods przepraszał za wszystko, wszystkich. Także więc nas i was za to, że nie zapuścił wąsów. Teraz ma przejść na buddyzm, co nie wróży dobrze jego zarostowi.

* Lech Wałęsa skończy w 2010 roku 67 lat.

* I zamykając tydzień obciachowej muzyki, ulubiony kawałek Konrada z repertuaru Bajmu:

Najlepsze z Produktu

produkt logo

„Produkt” to 23 numery, ponad dwa tysiące stron zapełnionych komiksami. Siłą rzeczy, z perspektywy czasu, nie wszystkie zasługują na taką samą uwagę. Poniżej przedstawiamy kilka tytułów, które naszym zdaniem przyczyniły się do uzyskania przez „Produkt” statusu magazynu kultowego. Ci z Was, którzy ″Produktu″ nie znają, niech potraktują to jako krótki przewodnik, od czego zacząć. Ci, którzy znają, jako punkt wyjścia do ewentualnej polemiki.
Continue reading

niedziela 140

niedziela 140
Jakby ktoś kiedyś chciał uszyć nam maskotkę, to niech ma w pamięci tego niebieskawego przystojniaka.

Paweł, pośród pagórków leśnych, pośród łąk zielonych…
Ø Zapowiadana niedawno, i wzbudzająca kontrowersje samym swoim tematem, debata „O co toczy się gra” nabiera tempa. A co ważniejsze, dostała własną stronę internetową, gdzie zamieszczane są teksty. Teraz można się przekonać, czy czerstwe gadki o „autorytetach, co nic o grach nie wiedzą” mają jakiś sens. Zwłaszcza, że tekst z przedostatniego piątku napisała louvette z Altergrania. A 23 października głos w dyskusji zabrał Marcin Blacha, jeden z twórców „Wiedźmina”.

Ø Jednym z moich małych fetyszy jest oglądanie okładek komiksów Złotej i Srebrnej Ery. Inna rzecz, że na czytanie środka zwykle nie starcza mi sił i cierpliwości, bo natłok infantylizmu jest ogromny. Ale okładki z dymkami, dopiskami scenarzystów, wielkimi onomatopejami mają swój niepowtarzalny oldschoolowy klimat. Dlatego bardzo ucieszył mnie blog zawierający tony głównie starszych okładek i ich nowoczesnych wersji. Jest oczywiście klasyk klasyków!

Ø Marvel dobrze wie, że miłość do komiksów trzeba wzbudzać od najmłodszych lat. Dlatego pomysł na kreator komiksów uważam za strzał w dziesiątkę, by zająć czymś młodsze rodzeństwo. Tylko jak to jest, że siedzę nad nim już 15 minut i zastanawiam się, jaki scenariusz wyniknie z pierwszego kadru. Zapowiada się epicka historia.

Ø Teza: Szwedzi mają za dużo wolnego czasu (3,5 roku, czyli 20000 godzin) i pieniędzy (milion dolarów). Dowód: budują repliki Batmobilu. W skali 1:1. I jeżdżą nimi po mieście… Respekt. Czekam na Batwinga.

Ø Remedy Games zrobiło graczom miły prezent bez okazji i wypuściło za darmo pełną wersję „Death Rally” – brutalnych wyścigów, bez zasad, które ruszą nawet na najbardziej rachitycznym komputerze. O ile nie odstraszą Was wielkie piksele, to czeka na Was wiele godzin spędzonych na śrubowaniu wyniku. I nie zdziwcie się, jeśli na poziomie normal, w pierwszym wyścigu, dojedziecie do mety ostatni, a gdy przeciwnicy kupią broń – nie dojedziecie w ogóle. „Death Rally” jest tak wkurzająco trudna, jak to tylko stare gry potrafią.

Ø Serial „Mad Men” zdobył sobie całkiem sporą popularność – nawet ulica Sezamkowa nie jest bezpieczna. I można się nowego słowa nauczyć.

Ø Czasem trafia się na rzecz, która wzbudza tylko jedną myśl: „Jak to możliwe, że nikt tego jeszcze nie wymyślił?!”. I czasem drugą: „Jak mogłem dotychczas bez tego żyć?!”. I trzecią: „To jest genialne!”. Specjalnie dla czytelników Motywu jedna z takich rzeczy.

Ø Dużo szumu narobił ostatnio nowy wynalazek Google – Wave. Każdy chciał się tam dostać, tylko potem okazywało się, że nie bardzo wiadomo, po co i jak tego używać. Na szczęście są ludzie, którzy dla wszystkiego znajdą zastosowanie – na przykład zrobią wave’owy remake „Pulp Fiction”.

Zuzia, pośród samochodów, pachołków i spalin
Już 28 października Międzynarodowy Dzień Animacji! Z tej okazji polski oddział ASIFA (Association Internationale du Film d’Animation) przygotował dla nas pokazy różnorakich krótkometrażówek, które zobaczyć będzie można w pięciu największych miastach. Prezentowane będą filmy zarówno polskie jak i amerykańskie, japońskie i brazylijskie – do wyboru do koloru. Obchody zaczynają się już 27 października, a kończą 31. Programy dla poszczególnych miejscowości znajdziecie tutaj.

A miesiąc później, od 27 listopada do 4 grudnia, odbywać się będzie Etiuda&Anima (o którym na pewno jeszcze wspomnę za parę tygodni). Impreza ma miejsce w Krakowie i jest jednym z większych festiwali, na których można zobaczyć zagraniczne filmy animowane.

Coś z zupełnie innej beczki! Anime Virtual zapowiedział wydanie najlepszego anime roku 2007 – „Code Geass: Lelouch of the Rebellion”. Serial zdobył szereg nagród i w tempie ekspresowym przeszedł do kanonu japońskiej animacji telewizyjnej. Należy do gatunku „mecha”, ale to nie roboty czynią go świetnym, lecz intryga, która wciąga już od pierwszego odcinka. Polecam z całego serca.

Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, jak zrobić popularne japońskie dania takie jak takoyaki lub dango, które często można zobaczyć w anime, to YouTube śpieszy Wam z pomocą. Kanał Cooking with Dog to program kulinarny prezentujący przepisy i wykonanie japońskich specjałów. Wszystkie instrukcje są w języku angielskim, choć jest to „japoński-angielski”, tak zwany „engrish”. Mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni mają duże problemy z wymową angielskich słów (przyczynia się do tego brak litery „l” w ich języku), toteż niekiedy ich próby angielskiego są prześmieszne. Na szczęście poziom angielskiego w Cooking with Dog jest zupełnie zadowalający (i przede wszystkim gramatycznie poprawny). Oczywiście w tle usłyszymy Chopina.

Każdy fan serii gier „Metal Gear Solid” zna zapewne komiks hiimdaisy naśmiewający się ze wszystkich nielogiczności i błędów gry „MGS3”. Teraz ową parodię można obejrzeć z dubbingiem, wykonywanym przez arcypopularnego w świecie konwentów i serii Abridged LittleKuriboh i jego znajomej WhiteAsh002.

Na koniec muzyczny wtręt Konrada…
26 października swoją premierę mieć będzie nowy album norweskiego Blood Command pt. „Party all the way to hospital”. Jest to zespół, który odkryłem w tym tygodniu i absolutnie zmiótł mnie z fotela i kanapy. Niestety nie mają jeszcze klipu do tytułowego kawałka, więc wystarczyć będzie musiał teledysk z „Five Inches of a Car Accident”. Też fajne.

…i Łukasza, który JEST NAAAA ŁOOOODZI!

Motyw Drogi w sierpniu

Stay and I Will Love Thee
Fragment pracy Kena Wonga – „Stay, and I Will Love Thee”.

Szkolne wakacje już się skończyły, akademickie wchodzą w trzeci miesiąc, czyli wychodzi na to, że mamy wrzesień. A co wydarzyło się w sierpniu? Dla tych, co byli na urlopach i wojażach, krótkie przypomnienie.

Gry:
Jaka powinna być gra o Powstaniu? – wspólnie z kilkoma zaproszonymi gośćmi, zastanawialiśmy się w jaki sposób można by poruszyć tematykę Powstania Warszawskiego w grze komputerowej.
Prototype nawalanki idealnej – recenzja „Prototype”, superbohaterskiej gry akcji na konsole i pecety.
Gra na wieczór: Canabalt – prosta zręcznościówka, którą warto znać.

Filmy:
G.I. Joe: Czas Kobry – film tak zły, że aż nie wiadomo, z której strony go ugryźć.
Polska fantastyczna – gościnny autor, Piotr Sapek, przygotował dla nas krótki przegląd nadchodzących polskich filmów z szeroko pojętego kina fantastycznego.
Tekkonkinkreet – klimatyczna animacja prosto z Japonii.
Sześć przyczyn, dzięki którym szósty Harry Potter daje radę – najnowszą ekranizację Harry’ego Pottera da się oglądać. Nie wierzycie? Przeczytajcie.

Komiksy:
9 najgłupszych zasad świata mang shōjo – czyli spojrzenie na kilka mniej znanych mangowych stereotypów.
Ziniol #5 – recenzja piątego numeru jedynego i najlepszego papierowego magazynu komiksowego w Polsce.
Planet Hulk – gościnny autor, Piotr Lipa, zabiera nas w krótką podróż na planetę, po której grasuje pewien znany zielonoskóry bohater.
Kontratak powrotu Kapitana Żbika – ktoś chce znowu wydać dalszy ciąg przygód Kapitana Żbika. Czy zdołamy go powstrzymać?
Najgorsza kapela świata – występ trzeci i czwarty – kolejna dawka portugalskiego poczucia humoru i absurdu.
Aldebaran – gdzieś w kosmosie jest pewna planeta, a jej mieszkańcy mają pewne problemy…
Lucyfer #4: Boska komedia – kolejny tom przygód znanego upadłego anioła, który nadal boczy się na Boga.

Książki:
Łups! – kolejna książka Terry’ego Pratchetta opowiadająca o perypetiach Straży Miejskiej z Ankh-Morpork.

Wywiad:
Tworzenie komiksów pozwala na bycie dyskretnym – rozmowa z Guy Delisle’em, autorem m.in. „Phenianu”, „Kronik birmańskich” i „Louisa na plaży”.

No i, oczywiście, niedziele, o numerach: 128, 129, 130, 131 i 132.

Miłej lektury,
Wasza ośmiornica.

Konkurs na onomatopeje

Monte Cassino

Przy okazji dyskusji pod recenzją „Monte Cassino” sporo wesołości wywołała kwestia użytych przez autorów onomatopei. Takie perełki jak „thydydydy” czy „flitlicz” mogą bawić, ale pozostaje pytanie, jeśli nie one, to co? Dlatego też razem ze scenarzystą komiksu, Zbigniewem Tomeckim, postanowiliśmy zorganizować konkurs dla tych, którzy mają pomysły na odwzorowanie wojennych dźwięków.
Continue reading

Niedziela Sto

niedziela
Konradawashi:
* Skłamałbym, gdybym napisał, że 4 marca 2007 roku w jakikolwiek sposób wyobrażałem sobie dzisiejszy Motyw, ani miejsce jakie zajmą w nim Niedziele. To była spora droga, a przed nami jeszcze więcej. Tymczasem z okazji wybitej setki tygodnia specjalna edycja Niedzieli, potrójne uderzenie!

* Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w maju na koncercie w Warszawie reaktywuje się Coalition, jeden z tych zespołów, który szerzej poznałem gdy już praktycznie przestały grać.. Biorąc pod uwagę długość życia warszawskich kapel, to będzie super, jeżeli dojdzie przynajmniej do tego jednego koncertu – w ramach Show No Mercy. Przez moment znowu poczuje się jakbym miał te 17 lat. Gdzieś tu migam.

* Autorzy „Platinum Grit” dostali się pod opiekuńcze skrzydła podwydawnictwa Image – Shadowline i szykują nowe wydanie zbiorcze komiksu.

* Jak wiadomo, nie ma nic lepszego niż wielkie roboty demolujące miasto. T28 to całkiem ciekawie wyglądające anime, choć chyba raczej dla młodszych widzów. Zwiastun robi robotę.

* Siegfried przygotował fajny zbiór różnych filmów przedstawiających gry wideo rozgrywane w Prawdziwym Świecie. Świetnie wyszedł pierwszy „Donkey Kong”.

* Z wieści komiksowych, autorzy „Suki” pracują nad dalszym ciągiem przygód swojej sztandarowej bohaterki, przygotowali nawet klimatyczny zwiastun.

Miyamoto Lukashi:
# Dobra. Naprawdę. Wiem, że miałem się nie czepiać serwisów. Wiem. Wiem. Wiem. No ale wczoraj i dziś to mi opadły ręce. Pamiętacie jak sześć tygodni temu poinformowałem o europejskim konkursie na komiks? I że była dyskusja na temat lekko zepsutego regulaminu? No. Jak już gdzieś pisałem, dzwoniłem do stowarzyszenia Propagator i po mojej interwencji zmieniono w regulaminie kluczowe słowo „rysunek” na „komiks”. Jakież było moje zdziwienie gdy wczoraj Gildia, a dzisiaj Esensja podały niusy o „Konkursie na rysunek lub komiks” i „Konkursie KK na rysunek”. WTF?

# Link z maila: tymczasem jest kolejny konkurs. Bynajmniej nie na rysunek. Uwaga, drogie serwisy… na komiks! Lub etiudę filmową. To ja wybieram bramkę numer jeden. Konkurs „24 godziny życia w depresji” może chyba wygrać tylko KRL. Może go to zmobilizuje do narysowania paru kaerelków?

# Z linek podrzuconych mam jeszcze taką watchmenową bluzę, której oficjalnie pożądam. Za linki dziękuję Szymonowi. I timofowi też, chociaż niusa o „Suce” akurat Konrad mi podebrał.

# Trafiłem na taki ciekawy blog i się zdziwiłem, że nas tam jeszcze nie ma.

# Tutaj teledysk autorstwa Christophe’a Blaina (tego od „Pirata Izaaka”). Nic nie rozumiem z tego, co śpiewa Thomas Dutronc, ale mi się podoba.

# Zaległości numerologiczno-kalendarzowe. 99 – no oczywiście, że „99 red balloons”. Osobiścię wolę Goldfingera od Neny. No i oczywiście wstawki w „Scrubs” też lubię. 100 – niby taka ładna liczba, a z niczym mi się konkretnym nie kojarzy. Tyle jest płytek z literkami w Scrabble. Ale piosenki o Scrabble na youtube’a były jakieś biedne. Są Stonesi z „100 Years Ago”… ale naprawdę, sam nie wiem. No i gdy przeszukiwałem youtube’a olśniło mnie. Ha! A Wy jakie macie skojarzenia z setką?

Pavashi-san the Youngblood:
Ø Skłamałbym, gdybym napisał, że 4 marca 2007 roku w jakikolwiek sposób wyobrażałem sobie dzisiejszy Motyw, ani miejsce jakie zajmą w nim Niedziele, ani że ja zajmę w nim jakiekolwiek miejsce. Dzięki, chłopaki.

Ø W tym tygodniu nie napiszę o rozwiązaniu kwestii praw do „Watchmen”, bo jeśli miałbym o tym pisać, to chyba tylko po to, by podtrzymać tradycję (nie)świeżych newsów, którą zapoczątkowałem.

Ø Napiszę za to o trailerze filmu, o którym dotychczas nie słyszałem. Za wiele po nim nie oczekuję, ale miło powspominać czasy, gdy obejrzałem większość filmów z Brucem Lee z lokalnej wypożyczalni i naparzałem w rzeczoną grę na przemian z Mortal Kombat.

Ø O Obamie w Spidermanie i Youngblood słyszeli już chyba wszyscy, tylko czekać aż prezydent dostanie własną serię. Ale przy okazji tego newsa, Grzybiarz i spółka wrzucili intrygującą grafikę z celebrytami w komiksach. Okazuje się, że Obama nie był ani pierwszy ani najbardziej spektakularny. Znalazłem krótki artykulik na ten temat, a teraz zaczynam poszukiwania Supermana z występem Muhammada i Savage Dragona tłukącego Busha.

Ø Wielkie wytwórnie straszą, że wypuszczanie albumów za free zabije przemysł płytowy… To ciekawe, bo bestsellerem została niedawno płyta Nine Inch Nails, do której kupowania Trent wcale nie zmuszał.

Ø Zanim wdacie się w zażartą dyskusję, broniąc epickiej i wielowarstwowej fabuły cyklu Star Wars, zobaczcie jak może ją zinterpretować ktoś zupełnie fanbojstwem nieskażony.

Ø Gwiezdnowojennym gadżetem tygodnia zostaje rzecz niezbędna każdemu maniakowi Fallouta…

Ø Buszując po sieci staram się powstrzymywać swoje polonistyczne skrzywienia i zazwyczaj nie czepiam się serwisów i tekstów na nich. Ale niech mi ktoś po ludzku wytłumaczy, o czym jest „Arq”, bo z Alei dowiedziałem się tylko, że jest w czerni i bieli.