Klus

Biohell 48K

biohell.png

Gry zamiast książek? Lepiej grać w „Metro 2033” niż przeczytać „Metro 2033”? A może choć część z tych, którzy postrzelają w grze, zainteresuje się nieco bardziej staromodnym sposobem poznawania interesujących historii? Andy Remic, autor powieści „Biohell”, miał jeszcze inny pomysł na połączenie gier i literatury.
Continue reading

Kwarantanna

qu0.jpg

Rok 2029 – przestępczość w Kemo City, dawnej stolicy amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego, wzrasta do poziomu, w którym władze muszą wreszcie przestać udawać, że kontrolują sytuację. Rozpoczyna się początkowo utrzymywana w tajemnicy akcja o kryptonimie „Kwarantanna”.
Continue reading

Niebo z pikseli w kolorze stali

Beneath A Steel Sky

Komiksowe intro „Beneath a Steel Sky”, które narysował Dave Gibbons (tak!), wprowadza w historię tak gęstą i złożoną, że gry rzadko widują podobne – to nie tylko błahy pretekst do zabawy, lecz całkowicie samodzielna opowieść, osadzona w osobnym, przemyślanym i starannie skonstruowanym świecie. Warto zobaczyć, a kogo nie zniechęcą straszne dźwięki dobiegające z głośnika, ten może pokusić się o bliższą znajomość z wybitną grą przygodową, o której dzisiaj.
Continue reading

Ninja, shotgun i granaty + historyczny konkurs

Shotgun Ninja
Witamy w drugiej odsłonie kolumny Bartka Kluski. Dziś, poza recenzją „Shotgun Ninja” mamy dla Was także konkurs, w którym możecie wygrać egzemplarz „Dawno temu w grach” jego autorstwa!

„Shotgun Ninja” to perełka, o której nikt z Was nie słyszał (a szkoda) – gra zrobiona w dwa dni i do przejścia w godzinę. Na szczęście będzie to bardzo dobrze spędzona godzina, bo ten niepozorny program ma dwa elementy, których w takiej wybuchowej kombinacji nie znajdziecie u konkurencji. Wprawdzie zdradza je już sam tytuł, ale powiedzmy to głośno. Po pierwsze – jest ninja. Po drugie – jest shotgun. Czego chcieć więcej? Granatów? Są również granaty. I wszystko to absolutnie za darmo, dostępne w kilka kliknięć. Grzechem byłoby nie skorzystać.
Continue reading

BDSM na osiem bitów

Jill Off

Autorem dzisiejszego tekstu jest Bartłomiej Kluska, spec od starych i niezależnych gier, którego możecie znać m.in. z tekstów w „CD-Action” albo „Dawno temu w grach”, książki o historii gier, która ukazała się w sierpniu zeszłego roku. Miłej lektury. (K.)

„Mighty Jill Off” to stosunkowo świeża (2008), niezależna produkcja ze stylizowaną na ośmiobitowe czasy grafiką i utrzymaną w identycznej konwencji rozgrywką. Trochę jak „Bomb Jack”, tyle że zamiast Jacka jest Jill, zamiast ratowania świata – próba zasłużenia na perwersyjne pieszczoty, a zamiast stroju superbohatera – lateksowy kostium. Reszta się zgadza. Mniej więcej.
Continue reading