Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Słodka szarlotka


komiksy · komentarze 2


Nudne, przegadane softporno bez momentów. Szarlotka, bo główna bohaterka ma na imię Charlote. I jest słodka.

I to tyle.

Ale w zeszłym tygodniu zrobiłem swoją pierwszą szarlotkę. No to trochę za duże słowo. Crumble jabłkowe. Czyli jabłecznik dla opornych – nie trzeba robić ciasta, a jedynie kruszonkę, którą posypuje się przesmażone wcześniej jabłka.

Wybierzcie taką formę do ciasta czy inne żaroodporne naczynie jakie lubicie i tyle jabłek ile na oko wam potrzeba. Jabłka obierzcie, pokrójcie w kostkę, wywalcie środek z nasionami jeśli nie lubicie gryźć nasion. Trochę podsmażcie lub podduście, poddajcie obróbce termicznej po prostu, aby zmiękło. Można dodać orzechy włoskie i cynamon.

Kiedy jabłka są poddawane obróbce termiką, możecie robić kruszonkę. Tego się trochę obawiałem, ale generalnie bierzecie pokrojone na drobne kawałki zimne masło, płatki owsiane, mąkę, cukier, mieszacie wszystko i rozdrabiacie rękami, aż się zrobią grudki. Wysmarujcie formę/naczynie masłem, przesypcie jabłka i posypcie kruszonką. Piec w piekarniku w temperaturze 180 stopni przez 50 minut. Z tego przepisu brałem dokładne proporcje, ale trochę przesadziłem z liczbą jabłek i ostatecznie żałowałem, że nie zrobiłem więcej kruszonki.

Jeść łyżką lub widelcem, tak jak normalne ciasto. Wygląda spoko na zdjęciach.

komentarze 2

Dodaj komentarz