Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Drive


varia · komentarzy 6

Drive
Czasami jest tak, że idziemy na jakiś film tylko dlatego, że aktor, który w nim gra bardzo podoba się naszej koleżance z pracy. Nie pamiętamy, czemu zwróciliśmy uwagę akurat na ten tytuł, ale gdzieś ktoś podświadomie zaszczepił nam myśl, że warto na niego pójść. Być może tym razem chodziło o przeświadczenie, że Ryan Gosling jest śliczny.

Oj jest. W Drive jest kowbojem nocy, który zamiast konia ma samochód. I jedzie przez puste ulice Los Angeles patrząc smutno smutnymi oczami. Jest połączeniem oczywistych tropów: McQueen, Brando, Dean (te białe podkoszulki! te skórzane rękawiczki!). Ma w sobie też coś z Dextera. Zimny, wycofany gość, świetny w tym co robi, zdolny zaatakować w ułamku sekundy, jak skorpion, którego ma wyszytego na swojej słodkiej kurtałce. Jakże trafnie. Psychol.

Podobnie jak Dexter angażuje się emocjonalnie w związek z doświadczoną przez los kobietą, samotną matką, której facet jest na bakier z prawem. Ale nie jest to historia z opisu dostarczonego przez wydawcę:

Opowieść o Driverze, chłopaku, który za dnia pracuje jako kaskader a nocami wynajmuje się jako kierowca gangsterów. Żyje, balansując na cienkiej granicy między rozsądkiem a brawurą. Do dnia, gdy pozna Irene i straci dla niej głowę. Nowa dziewczyna, wyglądająca jak anioł, rozpęta wokół niego prawdziwe piekło.

Plask

Niemniej, Drive sprawia momentami wrażenie, jakby Soffia Coppola chciała zrobić dreszczowiec. Wszystko jest pooowooolne, rozgrywa się w spojrzeniach bohaterów i ciszy pomiędzy nimi. Aby nagle uderzyć w twarzą sceną przesadnej przemocy, która przypomina o tym, że Kowboj nie jest rycerzem w lśniącej zbroi i musi się czasem ubrudzić. Zwłaszcza, gdy zaczyna popełniać błędy.

Podobnie też jak w filmach Coppoli, masę roboty robi ścieżka dźwiękowa, atakująca zimnem synthpopu i różnymi losowymi plumknięciami.

Choć w kilku miejscach koncepcja filmu zgrzyta i trzeszczy, to ostatecznie wyszedłem z kina urzeczony. Prosta historia o tym, że bycie facetem jest super, ale nie przychodzi tak łatwo.

varia

komentarzy 6

Dodaj komentarz