Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Cykle


varia · komentarzy 35

Czuję się trochę jakbym odsłaniał okna w starym, zakurzonym, od dawna nieodwiedzanym gabinecie. Świeci jednak słońce. Należą się Wam więc wyjaśnienia.

Motyw Drogi, jako aktywny i starający się zainstnieć tu i tam magazyn upadł w 2010 z wielu powodów i przyczyn, z których najważniejszym jest podjęcie przeze mnie pracy zawodowej. Po latach studiowania i różnego dorabiania znalazłem robotę nie dość, że trwającą od rana do wieczora, to jeszcze polegającą na pisaniu, pisaniu i pisaniu. Czasu i sił było mało, więc skoro, jako „redaktor naczelny”, nie dawałem dobrego przykładu, trudno się dziwić, że reszta ekipy dała sobie spokój.

Praca przy dużym internetowym serwisie o grach pozwoliła mi jednak spojrzeć z odpowiednim dystansem na Motyw i otaczające go rzeczy i dostrzec, jak bardzo się napinaliśmy. Dawało to wielokrotnie kupę radości, satysfakcji i znakomite rezultaty, ale w gruncie rzeczy sprawiło, że nie potrafiliśmy, czy też, nie potrafiłem, traktować niniejszej strony tak jak powinna być traktowana: jako przystani i miejsca do pisania prosto z serca o rzeczach, które nas, mnie, w popkulturze interesują.

Potrzebowałem czasu aby znowu ułożyć sobie życie z Motywem i proszę, oto jestem. Jednakże chciałbym wyraźnie zaznaczyć, że szczerze wątpie aby czasy „starego, dobrego Motywu”, czyli szczytowego i najbardziej satysfakcjonującego okresu lat 2008-2009 wróciły. Po prostu. Mam znacznie mniej czasu dla siebie, a tym samym dla Motywu. Reszta „redakcji” również.

Właśnie, redakcji. Gdzie oni są?

Zuza Kochańska jako jedyna, wiele miesięcy temu jasno zadeklarowała, że nie ma już czasu na Motyw i podążyła swoją własną drogą. Doskonale ją rozumiem i życzę szczęścia.

Paweł Kamiński uparł się, że chce pracować w tej samej firmie co ja, więc widujemy się niemal codziennie, gadamy ze sobą o komiksach lub grach i muszę wysłuchiwać jego czerstwych żartów. Uwielbiam to.

Łukasz Babiel nadal kręci się po komiksowie, robiąc korekty tu i tam. Żeby było śmieszniej, on również związał się zawodowo ze światem gier, więc nasze rozmowy cechuje staranne omijanie tematów, o których on wie, że ja wiem, że on wie, że ja nie wiem, że on nie wie.

Nie mam zielonego pojęcia jak często będą ukazywać się tutaj teksty i czyje. Ale tak naprawdę, nie ma to żadnego znaczenia.

komentarzy 35

  • JEEEEEJ, IT’S ALIVE!

  • świetne. naprawdę. najlepsze co mogłeś, mogliście zrobić. cieszę się niesamowicie. powodzenia wszędzie : )

  • Powodzenia :)

  • To ja jeszcze pozdrawiam autorkę layoutu, jest kulerski.

  • Powodzenia w czymkolwiek!

  • Zamknijcie w cholerę stronę. Rączka, klapa, goździk i do widzenia.

  • W jakim serwisie pracujesz? Gdzie Cię teraz czytać?

  • Powodzenia ode mnie też!

  • Forge: Polygamia.pl

    Soren: chyba ty!

    wesoła kompania: dziękujemy!

  • Fajnie. Nowy wygląd też. Mam jednak nadzieję, że MD się nie podepnie pod gazetę i pozostanie niezależny ;)

  • Witamy wśród żywych i oczekujemy „niedziel” :]

  • „Nie mam zielonego pojęcia jak często będą ukazywać się tutaj teksty i czyje.”

    Masz mój miecz. :)

    Sam miałem dość komiksów po napisaniu magisterki o nich oraz po wizycie w Stanach, która uświadomiła mi ile lat za murzynami jesteśmy. Potem był powrót do rzeczywistości, zmiana pracy i tak minął rok. I chyba jestem gotów, by zacząć od nowa. Spodziewajcie się kolejnych tekstów o rzeczach, które są tylko na Amazonie.

    Pozdrawiam naszego hejtera, który regularnie wchodzi tu i pluje żółcią. :-*

  • strid: niedziel nie będzie, ile można :)

  • Z jednej strony miło, z drugiej to po co, skoro nie macie czasu :). Robic cos i zakladac, ze nie bedzie takie fajne jak kiedys.
    Ale trzymam kciuk.

  • Nie mamy czasu na to „co kiedyś”. Na inne rzeczy mamy.

  • Miło, że wróciliście. Nawet, jeśli nie będzie tak jak kiedyś, to i tak miło będzie was znów czytać, i to niekoniecznie o grach, bo tego jest wystarczająco dużo na polygamii :)

    Powodzenia!

  • Miła niespodzianka w niedzielny wieczór – nawet jeśli nie wiadomo co przyniesie przyszłość miło będzie zerknąć w RSS i zobaczyć, że jest nowy wpis na Motywie :)

  • Co tu się dzieje?

  • outsider

    ooo, coś się dzieje! jak jest oświadczenie, to można spać spokojnie.

    (brakuje, żeby na głównej stronie było widać daty pod notkami, a nie tylko po wejściu w czytaj całość)

  • Motyw szaleje!

  • O, o. Dobrze wiedzieć :]

  • Ja się bardzo cieszę. Umarł Motyw, niech żyje Motyw (Już Nie Taki Jak Kiedyś).

  • ja też się cieszę i z wytęsknieniem będę czekać:)

  • powinniście dobić do 199 niedzieli :) zaraz ktoś napisze, że do 200, ale będzie w wielkim błędzie! : D

  • outsider: dzięki, pomyślimy z tą datą

  • aj lovju!

  • Jak miło wejść ma Motyw i zobaczyć coś innego niż ta ośmiornicę z ostatniej niedzieli…

  • Spoko Motywiaki. Też tak miałem kiedy pierwszy raz poszedłem do pracy. Za jakiś czas przywykniecie i zrozumiecie, że macie czasu tyle co zawsze.
    Co z tym zrobicie, pozostawiam tylko Wam.
    Miło było zawitać od czasu do czasu do Waszej przystani i przeczytać coś szczerego dla odmiany w tym zakłamanym świecie.
    Mam nadzieję, że otworzycie się na współpracę z innymi postaciami z komiksowego piekiełka i przeczytam jakiś tekst od czasu do czasu…

  • Ale relacja z eurowizji będzie?;)

  • Niestety, w tym roku odpuszczam :)

  • A szkoda – w tym roku eurowizja była ciekawsza niż w poprzednich latach. I – rzecz niesamowita – standardów było mało, za to – tenor operowy, Zdab si Zdub, leprekauny w krasnych kubraczkach z Irlandii, włoski kabareciarz, Grek we fraku z kapturem i ukraińska walkiria wspierana przez wszechobecną Dziewczynkę Sypiącą Piasek. No i oczywiście Orzech. Aj, było co komentować.

  • Żałuje, ale w tym roku z Eurowizją wygrała Komiksowa Warszawa

Dodaj komentarz