Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

194. wariacja na temat tytułu niedzieli


niedziela · komentarze 3

big octopus by wanbao
Czasem przypadkiem znajduje się najfajniejsze ośmiornice – ta akurat na Deviancie.

Ø Jaki prezent mikołajkowy dostali pracownicy Valve? Wieżyczkę obronną. Pełen podziw dla dokładności odwzorowania tego gadżetu z „Team Fortress 2”. Czekam na wersję z minigunami i rakietnicą.

Ø O tym, że z filmowego „Scotta Pilgrima” wycięto sporo rzeczy już zdążyłem pomarudzić. Ta animacja pokazuje brakujący wątek z Kim. Wiem, że przenoszenie komiksu na film animowany jest nieco wtórne, ale chętnie zobaczyłbym taką pełnometrażówkę.

Ø Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ta galeria powstała głównie po to, by pokazać laseczkę z „Tron: Legacy”, ale jednak poza nią jest tam kilka ładnych zdjęć. Tylko czemu takie małe?!

Ø A skoro już o „Tron: Legacy” mowa – mały zbiór inspirowanych nim gadżetów.

Ø I niemalże w przeddzień premiery filmu – przypomnijmy trailer oryginału sprzed… 28 lat.

Ø Nie byliście nigdy na koncercie hard core? Zanim się wybierzecie, zobaczcie co Was czeka. A tu kilka innowacji.

Ø Jeśli oglądaliście kiedykolwiek mecz „Starcrafta” z komentarzem i Wam się podobało, to na pewno zaciekawi Was artykuł o komentatorach tej dyscypliny.

Ø Wygląda na to, że markę „Star Wars” na dobre sprzedano Adidasowi – nic dziwnnego, wszak produkty schodzą jak szalone. Oto kolekcja na 2011 rok.

Ø A może Luke Skywalker zostałby ich modelem?

Ø I do kompletu słuchawki. Te z R2D2 – ekstra.

Ø Sądząc po ilości postów na ścianach moich znajomych – The Brothers Mario i Insert coin to youtubowe hity ostatniego tygodnia.

Ø Dla tych, co chcieli, a wczoraj nie mogli:

komentarze 3

  • Bardzo dużo wieśniackich akcji w tej kompilacji z koncertów, ale też dużo bardzo miłych, przypomniało mi się, że dawno nie byłem na żadnym koncercie.
    A Ulvera to chyba wolę w szatańskiej wersji.

  • Biedni ci, co chcieli, a wczoraj nie mogli. Coś więcej niż koncert, to robiło coś w głowę, że tak sobie pozwolę wpaść w pourazowy naiwny zachwyt i przesadę. A co.

    Ale o Blindead też warto wspomnieć, na żywo wypadli z nowym materiałem duuużo lepiej niż na płycie – która przecież sama w sobie jest bardzo-bardzo. Poruszające to było, no, czy coś.

  • @superjednostka
    Mam tego więcej – dodałem już.

    @Jarou
    Niestety na Blindead się spóźniłem. Zaś Ulver widziałem już drugi raz – i nie jestem w stanie go ocenić. Coś mi robi, ale czy dobrze…?

Dodaj komentarz