Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

W cztery oczy – narkotyki są super


papier · komentarze 24

w cztery oczy
„Narkotyki są super”. Zawsze to powtarzam, gdy oglądam głupawe sceny odjazdu w rodzaju tej z pierwszego sezonu „True Blood” z udziałem Jasona i jego dziewczyny. To samo też powiedziałem sobie po lekturze „W cztery oczy” Saschy Hommera, które szczęśliwie głupawe nie było.

Komiks Saschy Hommera to jedna z tych smętnych opowieści o dojrzewaniu, w których bohaterowi jest tak źle, tak niedobrze i tak szaro, że z całego tego nastoletniego zagubienia i nudy postanawia sięgnąć narkotyki i ćpać do momentu szczęśliwego dorośnięcia. Bo otaczający go świat jest taki zły, wrogi i niezrozumiały, że co począć, jak żyć. Przebrnąłem przez ten schemat w „Black Hole” i komiks Hommera ma tą zasadniczą zaletę, że nie rozwleka motywu na kilkaset stron, tylko prosto przechodzi do rzeczy.

Mój główny problem z komiksem Hommera jest więc taki, że to kolejna tego typu historia: smutno, szaro, buro, życie, ach życie, dziewczyno, co go nie kochałaś i tak dalej. I bardzo cieszę się, że Hommer ostatecznie dorósł i przestał gadać do zmyślonego psa. Ale jakby się ogarnął wcześniej toby zauważył, że dorastanie to choćby durne filmiki, które nagrywasz kamerą ze znajomymi, wbieganie na krzywy ryj do wieżowców czy te dziewczyny, które jednak dały się pocałować i teraz wspomina się je z głupawym uśmiechem. Dlatego też jeśli chodzi o wspominki o dojrzewaniu wybieram Mawila.

„W cztery oczy” to kolejny komiks o dojrzewaniu ludzi, których problemy gdy sam dojrzewałem wywoływały u mnie jedynie wzruszenie ramionami. Teraz jestem smutnym i nudnym gościem i to się zasadniczo nie zmieniło od czasów, kiedy byłem w ogólniaku. Jako smutny i spokojny chłopczyk znajdowałem sobie inne metody radzenia z otaczającą mnie dorosłością. I nie chodzi tu o napinanie się, jaki to jestem sprytny i cwany – każdy radzi sobie jak może i bardzo łatwo jest wszystkich osądzać z pozycji zadowolonego z siebie dwudziestoparolatka. Jedni ćpają, drudzy czytają komiksy, trzeci zostają wegetarianami.

A potem otwierają sklep mięsny.

komentarze 24

  • JAPONfan

    A jak dorosna zawsze moga potanczyc przed konsolą.

  • Gdyby nie rząd otworzyłbym sklep pod nozwą xdopalaczex

  • japon: tańczymy kiedy śpicie, wolimy śmiać się, niż płakać

  • Haha, gdzieś nawet mam „durny filmik” na vhs jak dzwonimy do kogoś na domofon włazimy do bloku, a potem na jego dach i tak dalej – serio!

  • Ale ten komiks nie jest o tym, że narkotyki są super…

  • Ale ten tekst nie twierdzi, że o tym jest ten komiks…

  • Cheshire

    Nie trafia to do mnie. Podstawówka rządziła się prawem dżungli, ale już liceum to był ogień i rozpierducha. Laski były z reguły głupiutkie, nic za czym można by płakać. A dopalacze, mało kto je marnował na tak głupi cel jak leczenie depresji.

  • To chyba najsłabszy komiks, jaki w życiu kupiłam (w moim odczuciu – mój chłopak twierdzi, że bez przerwy kupuję słabe komiksy – ale te akurat mi się podobają), już nigdy nie kupię niczego, czego nie przeczytałam przynajmniej pięciu recenzji. Bo, zwyczajnie, szkoda kasy – za trzy złote więcej miałabym ‚Zbyt Cool by dało się zapomnieć’ (ach, czemuż to Hommer mnie skusił!), ale, niestety, skusiły mnie rysunki. Które też są za słabe, te postaci w ogóle nic nie czują i nawet gdy główny bohater opowiada o swoim tripie po LSD ma taką minę na ‚meh’. Po swoim PIERWSZYM tripie, jasne, bo uwierzę. Przeszkadza mi to jak nie wiem. Musiałam to gdzieś wylać.

  • Sstefiania, czytaj w sklepie.

  • Sstefania, czytaj skany.

  • Jasne, przypieprzcie się do kogoś, kto komiks kupił i mu się nie podoba.

    Polecam dyskusję z tymi, którzy komiksu nie kupili, bo bez czytania wiedzą, że im się nie podoba.

  • Macie rację. Przeczytałam 1/5 ‚Zbyt cool…’ dziś w Empiku, haha, jestem sprytna! Niestety, to był Empik bez miejsc siedzących, więc mam zamiar wkrótce doczytać w tym największym, w Juniorze. A potem ściągnę sobie Borgiów z Chomika, dzięki czemu nie sprzeniewierzę się swoim poglądom, kupując ten syf. Genialne.

  • To do tego Empiku w Juniorze wróciły komiksy?

  • sorenito

    A mi się podobało…

  • Ale Ty lubisz Sandmany. To się nie liczy.

    @Godai – też miałem problem z pierwszym akapitem. potem założyłem że go nie ma i problem też zniknął.

  • nie rozumiem produkcji o dorastaniu. nawet nie umiem umiejscowic tego miejsca w mojej historii. to bylo gimnazjum czy liceum? czy jedno i drugie? i w czym problem? no w gimnochu ludzie byli tlukami, w liceum nie. na studiach tez mam tlukow i nie tlukow. to jest to cale dorastanie?

  • ‚nie rozumiem produkcji o dorastaniu.’ oh poor you
    ‚nawet nie umiem umiejscowic tego miejsca w mojej historii.’ oh, oh, poor you
    ;]

  • nie, serio, kazdy mial jakis dramatyczny okres hustawek emocjonalnych i wysypu pryszczy, ktory dramatycznie wplynal na jego zycie, czy to ma miejsce tylko za granicą?

  • Ja miałem, circa about 17 roku życia. Miło wspominam. ;)

  • za moich czasów nie było gimnazjum.

  • Za moich też nie. What’s your point?

  • my point is more mine than yours.

  • moja racja jest mojsza niż twojsza?

  • Przeczytałem. Komiks jest słabiutki jak nieszczęście. Ci Niemcy są strasznie depresyjnym narodem – a to „Piekło, Niebo”, a to takie smuty jak tu. Mawil się wyłamuje, of korz. Ogólnie zapamiętałem chyba tylko to, że w kółko ciągnęli z wiadra, a potem był pies. Pso-człowiek. Whatever.

Dodaj komentarz