Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Lista premier komiksowych na MFK(iG) 2010


imprezy · komentarzy 56

Kliknij, by zobaczyć cały plakat.

21. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi rozpocznie się już 1 października – czas najwyższy zatem zaprezentować listę premier, przygotowanych przez wydawców na tę okazję. Naliczyłem ponad 50 tytułów, więc nad festiwalową giełdą będą z pewnością unosić się takie znajome dźwięki, jak okrzyki radości, skomlenie portfeli i trzask kręgosłupów. Żeby choć trochę uchronić uszy uczestników przed tymi dwoma ostatnimi, stworzyłem arkusz do planowania wydatków. Link wraz z krótką instrukcją znajdziecie na samym dole listy.
więcej…

n185


niedziela · komentarzy 13

* „Sprane dżinsy i sztama” to komiks rysowany przez Pawła Płóciennika do scenariusza jego ojca, który miałem wpisany na listę zakupów już od jakiegoś czasu. Bez względu na to jaki będzie, jego zwiastuny przejdą do historii promocji polskiego komiksu.

* Jeżeli zastanawialiście się, co też dzieje się z drugim i trzecim tomem „Monte Cassino„, to możecie zajrzeć na oficjalny blog komiksu, na którym autorzy informują o dalszych postępach. Już teraz można zobaczyć, że w jednej ze scen występuje znany z Batmana Joker.

* Nasza Księgarnia zapowiedziała, że wyda w październiku trzeci tom zbiorczego wydania „Fistaszków”. Znowu będzie czytania na kilka tygodni. I zawsze to kolejny tom w kierunku pełnej kolekcji.

* W listopadzie do polskich kin wejdzie „Iluzjonista”, czyli film autorów „Tria z Belville”. Zwiastun obejrzycie tutaj.

* Klawy pomysł na nie tak oczywistą startrekową bluzę.

* Okazuje się, że hipsterski Hitler jest tak zabawnym żartem, że aby go tłumaczyć, trzeba nosić koszulki z hipsterskim Hitlerem, na których hipsterski Hitler ma hasła z zabawnym żartem. Pff.

* Był już polski filmik o transformerach, ale okazał się być reklamówką TVN-u. Ten rosyjski powstał z czystej miłości do efektów specjalnych i młodych mężczyzn z nagimi torsami i w klapkach.

* Rok temu Blood Command przyjechało do Polski i zagrało na koncercie dla 50 osób. Było to w innym mieście, jeszcze ich nie znałem i teraz pluje sobie w brodę. Następnym razem jak przyjadą to już pewnie na jakiś festiwal. Tymczasem, ich kolejny numer:

Gakkou wa tanoshii desuka?


varia · komentarzy 8


Oczywiście przyszłam za wcześnie. Egzamin, który przydzieli mnie do odpowiedniej grupy w szkole ma się odbyć dopiero za 40 minut. Siedzę więc w przewiewnej sali i przyglądam się broszurom ułożonym równo na stojaku. W mailu do „International Study Institute” napisałam, że mój poziom znajomości japońskiego można określić jako „elementary”, ale pokaźny, różowy prospekt informuje mnie, że uczniowie na poziomie podstawowym poznają już ponad 300 znaków Kanji. Zaczynam się śmiać. Znam niecałe 50.
więcej…

Kolektyw #7


papier · komentarzy 27

Szósty numer „Kolektywu” był czymś, co przeczytałem i po 15 minutach wyparłem z pamięci. Zapamiętałem jedynie, że był to zbiór porządnie rysowanych historyjek od osób znanych z dziesięciu innych miejsc i może ze dwie wywołały we mnie jakieś emocje. Teraz wygrzebałem z regału rzeczony numer, przekartkowałem i tak, nie chce mi się drugi raz go czytać. Nie chodzi o to, że były to jakieś tragiczne historie, o nie. Były po prostu… nijakie. Siódmy numer to jednakże zupełnie inna historia.
więcej…

Chizu nante iranai


varia · komentarzy 12


Pociąg sunie spokojnie poprzez Itabashi i Jujo, a ja próbuje ustalić z Rie-mamą plan mojego pierwszego dnia w Tokio.
– My wysiądziemy z Yuko w Shinjuku, a Zuzan w Takadanobabie. Stamtąd jest najbliżej do szkoły, prawda?
– Ym, tak – odpowiadam trochę niepewnie, bo wciąż staram się zapamiętać miejsca przesiadek i nazwy linii kolejowych niezbędnych mi do dotarcia… gdziekolwiek.
– No to my odbierzemy Kai’a z obozu, a ty znajdź na spokojnie ten budynek i pospaceruj sobie po okolicy. Masz mapę?
– Mapę? Nie, mam tylko zapisany adres…
– Ee?! Jak to?
więcej…

n184


niedziela · komentarze 3

* Jak zapewne część z Was słyszała, było o tym całkiem głośno w piątek, więc nie tak dawno, „Duke Nukem Forever” ma zostać ukończony. W 2011 roku, pod skrzydłami innej firmy, Gearbox, której szefowie dekadę byli pracownikami 3d Realms, więc wszystko zostaje w rodzinie. Sama gra pozostaje strzelanka z charakterystycznym bucowatym bohaterem, więc szykujcie się na poważne starcie z własnym dzieciństwem.

* „The Trenches” to nowy, nierozpoczęty jeszcze komiks internetowy autorstwa Scotta Kurtza z PvP Online oraz Jerry’egi Holkinsa i Mike’a Krahulika z Penny Arcade. Istna drużyna marzeń, można by powiedzieć. Stety lub niestety, ich wspólny projekt również będzie kręcił się dokoła gier komputerowych, tym razem z perspektywy osób, które je testują. Pierwszy rysunek przedstawiających bohaterów wygląda dziwnie znajomo.

* Przy okazji wydania pierwszej części „Hectora Umbry” trochę stękałem, że nie poczekano i nie wydano wszystkiego za jednym razem. Blisko półtora roku później, Taurus ogłasza, że wyda zbiorczo pozostałe dwa tomy. Super.

* Marcin Surma ma bloga, na którego wrzuca swoje ilustracje, co powinno starczać za dostateczny powód do zainteresowania się niniejszym adresem. Myk polega jednak na tym, że jednym z tematów jego prac są portrety bohaterów z „Heroes of Might and Magic 2”. Czekam na Sandro.

* Ben „Yahtzee” Croshew znany jest powszechnie z dosyć bezkompromisowych w swoich rozrywkowości recenzji gier. Sam też tworzy gry. I napisał też książkę, którą we wrześniu wyda Dark Horse. „Mogworld” z opisu brzmi trochę jak „Świat Dysku”, z tą różnicą, że główny bohater jest wskrzeszonym przez nekromantę pechowym uczniem pewnej magicznej szkoły. Korzystając z okazji, obejrzyjcie jego recenzję „Duke Nukem Forever”. Tak.

* Wygląda na to, że niegdyś zapowiadany komiksowy projekt Jakuba Kiyuca, „Konstrukt”, wreszcie ujrzy światło papieru. W formie zeszytówek, za którymi tęsknota wiecznie żywa i tak dalej. W planach jest dziesięć numerów, czytelnik masowy i choć wszystko zapowiada się interesująco i na pewno kupię, to w masowość zbytnio nie wierzę.

* Ah, minimalistyczne plakaty z „Gwiezdnych Wojen”, czy kiedykolwiek się znudzicie?

* Ostatnio znowu chodzi za mną Jamie T, z tej okazji więc:

Porando kara Nihon made


varia · komentarzy 17


Zaraz wyjeżdżam. Na lotnisko dojadę w ok 20 minut. Miejmy nadzieje, że nie będzie kolejki do nadania bagażu. Zawiezie mnie mama. Walizka (musi ważyć mniej niż 20 kg) jest przygotowana, tak samo jak niedawno zakupiony plecak na kółkach, który posłuży za bagaż podręczny. O 13:30 wylot do Amsterdamu, tam (niestety) 6 godzin czekania, ale potem, wieczorem, wsiądę do samolotu Japońskich Linii Lotniczych (JAL) i odlecę aż do Tokio, aby tam przez miesiąc chodzić do szkoły językowej i mieszkać z Japońską rodziną. Szczerze powiedziawszy – sram ze strachu.
więcej…