in niedziela

poniedziela (po dziesięciokroć pełnoletnia)

hawajska ośmiornica-mrocznica

Ø Rasterbator ma nie tylko fajną nazwę, Rasterbator może powiększyć i zrasteryzować zdjęcie, by dało się je powiesić na ścianie. Jak to dokładnie działa wyjaśnia ochotniczka z serwisu Sucide Girls. A jak już na nim będziecie, zwróćcie uwagę na widget po prawej stronie: „COMICS WE HEART”.

Ø Gwiezdnowowojenny toster, który przeciągnie wasze grzanki na ciemną stronę mocy już widzieliście na Motywie. Idąc tym tropem – można całą kuchnię wyposażyć w odpowiednie gadżety.

Ø „Starcraft” inspirował, „Starcraft II” inspiruje podwójnie – a twórca tego wideo miał dużo wolnego czasu i klocków Lego.

Ø Dałbym głowę, że Remi Gaillard już kiedyś gościł na Motywie. Ale może widziałem go gdzie indziej – jeden z jego filmów ma ponad 14 milionów wyświetleń, więc to całkiem możliwe. Remi lubi przebierać się za Pac-Mana i jeździć gokartem w stroju hydraulika. Uważajcie na niego, jak będziecie w Paryżu.

Ø A przy okazji oglądania wyczynów Remiego trafiłem na ciekawy film – „Mario: Game over”. Mario, prawdziwe życie, tytuł mówi wszystko. A obejrzeć i tak warto.

Ø Odrobina sztuki ulicznej, która sprawi, że z lekką obawą przejdziecie chodnikiem.

Ø „10 powodów, by nie grać w Starcrafta II” wrzucam tylko jako zbędną ciekawostkę, którą i tak pominiecie. I ciekaw jestem reakcji Konrada.

Ø Pojawiły się dwa trailery Thora – filmu i gry. Ten pierwszy już zniknął z sieci – ciekawe czy ma to coś wspólnego z faktem, że był kiepski i wiał plastikiem, niczym „Xena” na Polsacie. Ten drugi jest gorszy od pierwszego. Gra na razie nie wygląda, ale obawiam się „Iron Mana 2” z podmienionym bohaterem – w dodatku „Thora” robi to samo studio. Odynie, pomiłuj!

Ø Z kolei czterominutowy zwiastun serialu „Żywe Trupy” (tak sobie beztrosko tłumaczę, jakby ktoś miał zamiar to sprowadzić do Polski), to pełen wypas i zombie. Chociaż to wersja nagrywana iPhonem spod pachy przez szczelinę w koszulce.

Ø Haku podesłał mi zaskakującą wieść – na YouTube można grać w węża. Faktycznie.

Ø Jon Lajoie chyba wie, dlaczego ostatnio mało piszemy na Motywie. Jak tylko zamówimy sobie jego produkt, powinno nam się poprawić.

Skomentuj

Comment

  1. Ja znam jeden, wręcz kluczowy powód do nie grania w StarCrafta: jest SF, którego nie lubię (i jest RTSem, które są dla mnie za trudne, ale to wymienili). Chociaż nocna premiera w Ultimie miała fajną atmosferę no i artbook z kolekcjonerki jest przepiękny, jak na dotyczący nieinteresującej mnie gry.