Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Biohell 48K


gry, książki · komentarz: 1

biohell.png

Gry zamiast książek? Lepiej grać w „Metro 2033” niż przeczytać „Metro 2033”? A może choć część z tych, którzy postrzelają w grze, zainteresuje się nieco bardziej staromodnym sposobem poznawania interesujących historii? Andy Remic, autor powieści „Biohell”, miał jeszcze inny pomysł na połączenie gier i literatury.

Prawdopodobnie nie znacie tego pisarza, chyba że jesteście zawziętymi fanami rozrywkowej militarnej science-fiction. Gdyby na siłę szukać krajowych porównań, można by napisać, że Remic to taki Andrzej Ziemiański („Toy wars”) tyle że z Manchesteru. Ma być szybko, efektownie, bez zatrzymywania i bez większych ambicji – pulpa do tramwaju, choć napisana raczej sprawnie. Krótkie zdania, brak opisów przyrody. Przeczytać – zapomnieć. Takie książki też są potrzebne.

remic.jpg

Co ciekawe, Remic, zanim został pisarzem, wyżywał się twórczo, wymyślając i programując gry na ZX Spectrum. Pech chciał, że nie trafił w swoje czasy. Spóźnił się. Jego komputerowa aktywność przypadła na przełom lat 80. i 90., gdy spectrumna dostojnym krokiem technologicznego staruszka odchodziła na emeryturę. Mało kto grał w produkcje Remica, bo gracze mieli już inny sprzęt.

Nie mogąc zostać twórcą gier, Remic zaczął pisać i już jako pisarz, w 2009 roku, wrócił do dawnej pasji, łącząc ją z wykonywanym zawodem.

biohell2.png

Jego książce „Biohell” towarzyszy gra „Biohell” – ta sama historia opowiedziana z wykorzystaniem środków oferowanych przez inne medium. Trochę jak w przypadku „Metra 2033”, ale w odróżnieniu od Glukhovsky’ego, Remic samodzielnie przygotował interaktywny „Biohell”. Sam napisał scenariusz, sam zakodował program, sam narysował grafikę. Potraktował grę jak książkę – jako solowy projekt jednego autora, uzupełniający literacką wizję. Duża odwaga i wielka rzadkość w dzisiejszych czasach.

„Biohell” został przygotowany w wersji na komputery ZX Spectrum. To gra tekstowa, w której liczą się słowa i fabuła. Symboliczna grafika nie ma znaczenia, choć spectrumna generuje przyjemny retronowoczesny klimat.

biohell3.png

Cyberpunkowe miasto przyszłości. Wszechpotężna korporacja. Wszczepy, które zmieniają ludzi w bezmyślne maszyny do zabijania. Seks, broń, przemoc, nowoczesna technologia. Brudne pieniądze, spisek i wielka tajemnica. Superkomandosi robiący porządek. Jeśli ktoś lubi takie atrakcje, niech śmiało sięga po „Biohell”. Po grę, a jeśli się spodoba, to może i po książkę.

komentarz: 1

  • Moze najpierw ksiazke, pozniej gre:) Z dawnego doswiadczenia – tekstowki potrafia byc strasznie frustrujace, szczegolnie jesli jezyk angielski jest faktycznie „literacki”. Mialem tez napisac ze skojarzyl mi sie tu troche „Betrayal at Krondor”, choc Feist programowaniem sie nie paral, ale wlasnie wikipedia uswiadomila mi ze ponad 15 lat zylem w bledzie;)

Dodaj komentarz