Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Niedziela 169


niedziela · komentarzy 14

niedziela 169
Fikuśny oktohełm autorstwa Andy’ego Crowa
Ty pocznij na me podbrzusze
* 26 maja o godz. 19, w Kawangardzie, odbędzie się wernisaż wystawy przedstawiającej pierwsze 39 plansz najnowszego komiksu Daniela Chmielewskiego „Zapętlenie”. Pierwszy tom zaplanowanej na 400 stron historia autora „Zostawiając powidok wibrującej czerni”, jednego z najlepszych polskich komiksów ostatnich lat, ujrzy światło dzienne gdzieś w 2012 rok. Tymczasem pierwsze kilkadziesiąt plansz będzie można oglądać w warszawskiej Kawangardzie do 4 czerwca.

* Tymczasem, Steve Jobs oferuje ludziom świat wolny od pornografii. Też coś.

* Poniższy śpiwór jest może trochę mało praktyczny, ale wygląda super. Om nom nom nom.

* Co by było, gdyby StarCraft powstał jeszcze w latach 80. na 8-bitowe konsole? Być może wyglądałby właśnie tak. Ale trudno jest mi sobie jakoś wyobrazić, w jaki sposób działała by w tej wersji mapa, jak w ogóle gracz poruszałby się po planszy. Choć może…

* Fenomenalny projekt: parasolko-perkusja, która wygrywa różne dźwięki w zależności od tego, gdzie padają krople deszczu. Może nie jest zbyt poręczna, ale hej, wygrywa różne dźwięki w zależności od tego, gdzie padają krople deszczu. Podejrzewam, że zabawy starcza na jakieś 15 minut, potem wszyscy mają już dość.

* No i hej, we Wrocławiu po raz kolejny uruchomiono Potężny Indeksowany Wyświetlacz Oknowy. Całość nagrania możecie obejrzeć na głównej stronie projektu.

* Z cyklu „rzeczy, które internet zobaczył już pół roku temu”: zwiastun „Gran Torino” zmontowany ze scen z „Up” Pixara.

* Jeśli jeszcze jakimś cudem nie graliście w „Portal” to macie ku temu świetną okazję: do 24 maja Valve oferuje swoją grę za darmo.

Żażółć gęślą jaźn:

Ø Cóż, nie ukrywam, że wielką radość sprawiła mi Kultura Gniewu informacją, że wzięła pod swoje skrzydła sympatyczne szczury i wyda „Kapitana Sheera” autorstwa Marcina Podolca i Roberta Wyrzykowskiego. Nie do końca podoba mi się okładka, bo pierwsze skojarzenie miałem z ciałem leżącym w plamie krwi. Za to górna jej część przypomina „Niebieskie pigułki” i to jest dobre skojarzenie.

Ø Niektórym fanom muzyki nie wystarczy jej słuchanie – muszą manifestować swoje przywiązanie wszystkim: strojem, fryzurą, a nawet wystrojem domu – z meblami włącznie. Właściwie to nie miałbym nic przeciwko stolikowi w kształcie gitary…

Ø Nie bawiąc się w truizmy typu „gry i gracze się zmienili” i ględzenie o każualach, zobaczcie małą złośliwą opowiastkę, o tym jak wyglądałby Mario, gdyby projektowano go dziś.

Ø Chciałbym, żeby przemysł muzyczny nie wyglądał tak jak ten diagram. Kupujcie muzykę bezpośrednio od muzyków, że pozwolę sobie zaapelować.

Ø Gdybym był bogaty i mieszkał nad jakimś ładnym oceanem, to pewnie kupiłbym sobie delfina – oczywiście nie żywego, a małą żółtą łódź podwodną.

Ø Kiedyś masowo składałem origami i nawet byłem w te klocki całkiem dobry. Ale to, co niektórzy potrafią zrobić także z jednej kartki kompletnie mnie zadziwiło. Wprawdzie nie ma to wiele wspólnego z origami, choćby z powodu życia kleju, ale efekt powala.

Ø Zauroczył mnie w tym tygodniu komiks o dwóch bliskich współlokatorach, których pewnie łączy coś więcej niż wspólne mieszkanie. Wprawdzie jeszcze go nie czytałem, ale fakt, że jednym z głównych bohaterów jest Glen Danzig, mówi sam za siebie.

Ø Coś dla fanów Norma Breyfogle, który zresztą ma przyjechać na tegoroczne MFK do Łodzi – jego projekty nowych kostiumów dla Batmana. Całkiem fajne projekty, choć stare i niestety niewykorzystane…

K.: W dziale muzycznym Solitude is Bliss zespołu Tame Impala:

TAME IMPALA – Solitude is Bliss from MEGAFORCE on Vimeo.

komentarzy 14

  • Zdublował Wam się news o komiksie z Glennem i Henrym.

  • Te projekty Norma Breyfogle pojawiały się (częściowo) w dwóch Elseworldach, bodajże League of Batmen i jej kontynuacji, gdzie Batmanem był Tallant, syn Bruce’a. Do tego zestawu był jeszcze, hm, artbook? sketchbook? z projektami, i tak się zresztą część wymienionych pojawiła. Fajna sprawa, bo było też masę innych autorów (jeden z tych EW narysowało bodaj 8-9 rysowników, każdy po kilka stron).

  • To jest komentarz odnośnie „niewykorzystane” nie w stylu „było dawno” :D

  • Ostatnio takie rzeczy „wypływaja” Liefeld tez sie na swojej stronce chwalił starymi projektami.

  • ojej, w pierwszym niusie zauważyłem błąd. zamiast „najlepszych” powinno być „najnudniejszych”.
    :]

  • au: chyba Ty. „Powidok” to znakomity komiks jest.

  • „Powidok…” jednym z najlepszych polskich komiksów ostatnich lat? to cieniutkie graficznie, jak również pretensjonalne w treści coś? serio, autor wyraźnie ma się za filozoficznego guru, z tego co pamiętam lubi opisywać wpływ swego umysłu na inne, słabe jednostki i tym podobne tematy… może najlepszy komiks tygodnia w którym się ukazał, nie więcej o nie.

  • „powidoki” napisane byly ekstra, tylko kreska czasem nie dorównywała tresci.
    Hm… Ok, nie dorównywała trescie całosciowo:).
    Wiec te plansze, które zobaczyłem w necie, ciesza mnie wielce, poniewaz w stronie plastycznej progres jest.

  • tak, Konradzie. znakomity na bezseność. i nie obciąża wątroby.

  • Chyba sobie zagram w Portala, skoro tak polecacie. Trzeba w końcu zagrać w coś innego niż Baldurs Gate albo Europa Universalis.

  • hm. zajarka Glenem, i ani słowa o Henrym? Skandal. Rollins urwał by Danzigowi łeb!!!

  • popieram przedmówcę.

  • Jakbym napisał o obydwu bohaterach, to nikt by nie kliknął w link.
    Akurat ten komiks chyba nie jest o urywaniu łba… oj nie.

  • memnos: zagraj koniecznie, to taka rzecz, że trzeba ją znać

Dodaj komentarz