Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Kim Kolwiek


animacja, Motyw Rodzicom i Dzieciom · komentarze 22

kimron
Stany Zjednoczone to kraj, w którym wszyscy nastoletni superbohaterowie noszą maski i prowadzą podwójne, skomplikowane życie – zwykłego ucznia oraz pogromcy zła i przestępczości. Wszyscy prócz jednego, a raczej jednej. Kim Kolwiek (Kim Possible w wersji angielskiej) jest kapitanem drużyny cheerleaderek w liceum, ma doskonałe stopnie, ubiera się w modnym sklepie „Club Banana” i ratuje świat około 5 razy w tygodniu – zupełnie otwarcie, bez żadnego wynagrodzenia i nadprzyrodzonych zdolności. Pomaga jej w tym najlepszy przyjaciel Ross Rabiaka (Ron Stoppable), jego zwierzak Rufus (nagi kretoszczur) oraz młody geniusz Wade, kontaktujący się z innymi ludźmi wyłącznie za pomocą elektroniki. Kim nie rozmyśla nad tym czy z wielką siłą wiąże się wielka odpowiedzialność – jej życie to sprytna, przezabawna parodia wszystkich produkcji o superbohaterach.

„Kim Kolwiek” jest serialem przełamującym wszelkie możliwe zasady na temat tego jak powinna wyglądać opowieść o nastolatkach ratujących świat przed szalonymi naukowcami, gangsterami i zmutowanymi potworami. Przedstawieni w nim antagoniści to postacie komediowe, których plany, choć skomplikowane i wymyślne, zazwyczaj spełzają na niczym przez ich własne niedopatrzenia i błędy. Problemy szkolne bohaterów również traktowane są lekko i z dowcipem – nie znajdziemy tu przesadzonego dramatyzmu i rozdzierających serce zawodów miłosnych. Kim jest normalną dziewczyną, z tą tylko różnicą, że ponadprzeciętnie umie organizować sobie czas i jest w stanie zrobić trzy fikołki w powietrzu by następnie wylądować z przykopem prosto na twarzy wroga. Nastolatka kieruje się zazwyczaj rozsądkiem, ciężko pracuje, ale zdarza się jej popełniać błędy. Ross działa dla niej jako kontrast – zawsze zostawia wszystko na ostatnią chwilę, prześlizguję się z klasy do klasy i całe dnie spędza na oglądaniu telewizji lub graniu w gry komputerowe. Wydawałoby się, ze parę zbyt wiele różni aby mogli być najlepszymi przyjaciółmi, ale serial udowadnia, że pomimo odmiennych stylów życia wiele ich łączy. To zresztą bardzo ciekawe połączenie – układ, w którym dziewczyna jest sprawniejsza i silniejsza, a jej towarzysz nie czuje się przez to gorszy i niedoceniony to rzadkość w kreskówkach. Zazwyczaj przedstawiane postacie męskie są fizycznie silniejsze od kobiecych, a przynajmniej im dorównują. W przypadku „Kim Kolwiek” w kwestii sprawności i efektywności w walce Kimberly zostawia Rossa daleko w tyle, choć – co również jest bardzo ważne – uważa jego pomoc za nieocenioną. To nowoczesna kombinacja i głęboka przyjaźń, która po kryjomu rozwija się i dojrzewa, by w drugim filmie pełnometrażowym zaskoczyć widza.
kimmoniqe
Serial jest świetnie planowany – zawsze jest czas zarówno na walki i podróże, jak i na sytuacje szkolne lub rodzinne. W 87 odcinkach (z czego 6 z nich składa się na 2 filmy pełnometrażowe) przedstawionych jest mnóstwo różnorodnych sytuacji oraz postaci. Nawet gdy powtarzają się wrogowie, nie powtarzają się ich knowania i ofiary. Twórcy wykazali się pomysłowością – uczynili „Kim Kolwiek” na tyle ciekawą produkcją, że po zakończeniu 3 serii fani domagali się kolejnych przygód. Dzięki temu pojawiła się 4 seria, definitywnie kończąca serial. Jest to jeden z niewielu przypadków kiedy protesty widzów wpłynęły na stację i nakłoniły ją do kontynuowania emisji. Niestety w Polsce „Kim” nie jest tak promowana przez Disney Channel jak inne produkcje, typu „Hannah Montana” lub „Czarodzieje z Waverly Place”. Seriale „live action” aktualnie święcą triumfy w telewizji dziecięcej, co smuci – bo są to pozycje z rażąco sztuczną scenografią, żenującymi żartami i najwyżej przeciętnym aktorstwem. Ich nadwiślane wersje zazwyczaj przewyższają poziomem te amerykańskie, odwrotnie jest zaś w przypadku „Kim Kolwiek”. Słowiańskie wydanie jest o połowę mniej śmieszne od zaatlantyckiego wariantu. Nie oznacza to, że polskie tłumaczenie jest sztywne, a aktorzy nieprofesjonalni – wręcz przeciwnie. Dialogom i komediowym sformułowaniom poświęcono wiele uwagi, zatrudniono bardzo dobrych dubbing’owców (między innymi Marcina Przybylskiego i Andrzeja Chudego), ale niestety nie udało się dorównać oryginałowi. Amerykańska „Kim Possible” to zbiór świetnych odzywek, pomysłowych wyrażeń i slangu, który nie śmieszy i nie ciekawi tak bardzo po polsku. Dodatkowym atutem angielskiej wersji jest prawdziwa śmietanka aktorów głosowych takich jak Will Friedle, Jon DiMaggio i Nicole Sullivan. To jedne z największych sław dubbingu Ameryki. Z różnicą pomiędzy wersjami językowymi można się najzwyczajniej pogodzić, lub zakasać rękawy i uczyć siebie oraz dzieci języka. Oglądając serial po angielsku łatwo można „podłapać” popularne zwroty i wyrażenia młodzieżowe oraz posłuchać przyjemnego amerykańskiego akcentu.
shego
Graficznie „Kim Kolwiek” wybija się spośród innych produkcji prostotą oraz zaokrąglonymi liniami postaci (zasługa Stephen’a Silver’a). To stylistyka bardzo przyjazna dziecku, nawet młodszemu, co czyni serial pozycją odpowiednią dla każdej wręcz grupy wiekowej. Ruch jest płynny – można to zauważyć podczas dynamicznych walk, pościgów i akrobacji, które wykonuje główna bohaterka.


Atuty Wychowawcze:

  • Silna postać kobieca godna naśladowania
  • Prezentowany nietypowy model przyjaźni damsko-męskiej
  • Relacje pomiędzy bohaterami są nadzwyczaj zdrowe, normalne i wiarygodne
  • Przedstawiona różnorodność postaci i miejsc
  • Humor w rozmowie wymagający uwagi
  • Idealny do nauki współczesnego „Amerykańskiego”


Atuty dla dorosłych:

  • Sprytne, naturalne dialogi
  • Rozmaite odniesienia do popkultury, komiksów i uniwersum superbohaterów
  • Świetne planowanie odcinków
  • Pomysłowe sceny akcji


Dostępność:

Pierwszy film pełnometrażowy można kupić na DVD, resztę odcinków emituje kanał Disney Channel. Drugi film nie został wydany na DVD w Polsce, ale z łatwością da się go znaleźć na stronach takich jak Amazon. Prócz tego internet pełen jest stron poświęconych serialowi… wystarczy chwilę poszukać.

komentarze 22

  • Zdziwić się można, ile jest o tym hentajów.

  • Silna postać kobieca godna naśladowania – a, to teraz jest eufemizm na sukę?
    (Inb4 niesuka – ile razy jęczała, że jest czirliderką, więc jest lepsza i ważniejsza od innych?)

  • @SStefania
    Bardzo się staram, ale nie rozumiem pytań…

  • od czasu Johnego Testa jakoś przestałem ogladać kreskówki. bardzo mnie się podoba uświadamianie mnie co fajnego robią ciagle kanały dla dzieci.

  • chudeusz

    What’s the sitch?
    ale fajne rzeczy dajesz Zuzia!

  • @chudeusz
    Dzięks:)

  • To ja się przyczepię, że to jest NAGI, a nie GOŁY kretoszczur. To jest nazwa gatunkowa tego stworzenia, raczej nie powinno się jej przekręcać ;]

  • Tadzio, włącz filtr rodzinny. ja mam wyłączony i porno mi wyskakuje nawet jak wpiszę w google „cokolwiek”.

  • Podpisuję się pod komentarze Chudeusza i zaczynam szukać tej animki. :)

  • Kim <3
    uwielbiałem kiedy miałem dostęp do disney channel, chociaż późniejsze sezony mnie trochę nużyły. Co do dubbingu to w porównaniu z oryginałem może wypada gorzej, ale na tle innych polskich realizacji to cud, miód, malyna.

  • z disney channel to fineasz i ferb koniecznie!!!!! kim nie widizialem,ale zaloze sie,ze gorsze od fineasza i ferba :)

  • @qbiak
    Przegrałbyś zakład. Ale poza tym to różnego typu seriale. :)

  • Ale mam nadzieję, że o Fineaszu będzie słówko w cyklu? Kreskówka przegenialna jest :)

  • @Zuza

    Wygrałby, Fineasz i Ferb biją na głowę tę przeciętną kreskówkę.

  • @Ej
    A bo wcale że nie…!

  • W następnym odcinku: Moto-Myszy z Marsa!

  • Moto-Myszy z Marsa!! <33333333333

  • Po opisie mam ochotę rzucić tę całą maturalną naukę i pooglądać Kim Kolwiek. Ale niestety najpierw trzeba skończyć jeden maraton, żeby zacząć drugi. ;>

  • Widziałem całą serię, mam dwa filmy na dvd i swego czasu nie oglądałem niczego innego. Zajebista rzecz.

  • Hm… Tekst mnie zainteresował, wiec zrzuciłem płaszczyk macho i spróbowałem obejrzec pełnometrażówke…
    I teraz juz moge wyrazic opinie, ze to nie dla mnie:P, a kraska straszna:). Jakos od Disneya oczekuje, ze „tła” to bedzie cos wiecej niz cztery pionowe kreski, udajace trybuny…

  • @Trreker
    Jest Disney i Disney Channel… :)

  • Niestety:P. Mi sie zdarza przelaczyc na Disney Channel, czy Xd czy jak to tam sie zwie i przerazaja mnie takie seriale aktorskie! Sa przerazajaco głupie. Z animacji do poogladania to o Domu Wymyslonych Przyjaciół Pani Foster mogłabys napisac;).

Dodaj komentarz