Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Jak wytresować smoka


animacja, film · komentarzy 30

dragontitle
Ostatnimi czasy wybierając się do kina na filmy animowane w 3D zawsze obawiałam się rozczarowania, a po seansie myślałam o wszystkich zaprezentowanych schematach i zmarnowanych dowcipach. Prócz „Odlotu”, nie było animacji, która wciągnęłaby mnie całkowicie i pozostawiła z szerokim uśmiechem na twarzy. Nie było, aż do momentu gdy wybrałam się do kina na „Jak wytresować smoka”.

„Jak wytresować smoka” to modelowy, perfekcyjny wręcz, film dla dzieci, któremu udaje się wymknąć największym kliszom i schematom, nie odrzucając przy tym sprawdzonej konstrukcji fabuły, standardowej w animacji dla młodzieży. Dla Dreamworks jest to powiew świeżości po „Shreku” i innych produkcjach, opierających swój dowcip i historie głównie na parodii innych dzieł kinematografii i odniesieniach do popkultury. Najnowsza animacja studia prezentuje opowieść opartą na książce Cressidy Cowell z 2003 roku – choć streszczenia jasno pokazują, że papierowy oryginał bardzo różni się od ekranizacji. Głównym bohaterem jest Czkawka, młody wiking, którego natura nie obdarzyła muskularnym ciałem i ogromnym podbródkiem, tak jak innych mieszkańców wioski Berk. Nastolatek jest wątły, nie potrafi dopasować się do innych, a przez swoje zwariowane pomysły już dawno dorobił się tytułu pośmiewiska osady. Jego oryginalność postrzegana jest przez resztę wikingów jako ułomność, a ułomność na wyspie notorycznie atakowanej przez ziejące ogniem smoki nie jest rzeczą mile widzianą. Zdesperowany ojciec chłopaka decyduje się wysłać syna na szkolenie, gdzie wraz z innymi nastoletnimi wikingami będzie uczył się poprawnie walczyć z krwiożerczymi jaszczurami. Nie wie jednak, że Czkawka zdołał złapać już jedną bestię, tajemniczą Nocną Furię i wcale nie zamierza jej zabić. Podczas gdy ojciec, wraz z innymi silnymi wojownikami, wyrusza znaleźć wyspę smoków, by zgładzić je wszystkie za jednym zamachem, jego syn uczy się, na własną rękę, w tajemnicy – jak wytresować smoka.
httyd2
Historia Czkawki, smoków i wikingów jest ciekawa, wciągająca i zabawna, ale przede wszystkim – genialnie rozplanowana. W 98 minutach filmu znajdzie się czas na wszystko: relacje ojciec-syn, tresura smoków, treningi na arenie wikingów, „romans”, pojedynki, loty na grzbiecie Nocnej Furii i humor. Jeden element gładko przechodzi w drugi, a akcja jest wyważona – walk ze smokami jest oczywiści sporo, ale nie przysłaniają one zupełnie fabuły i związków pomiędzy bohaterami. Widz, zarówno ten mały jak i duży, rozumie motywacje postaci i kibicuje im. Głównym motywem filmu jest kwestia niezależności własnego życia i rozwiązywania problemów według własnych zasad i przekonań. Nie jest to najoryginalniejszy temat w animacji dziecięcej, ale filmowi udaje się go przedstawić w nienachalny sposób – brak tu wszędobylskiego moralizatorstwa. Wszystkie wątki są perfekcyjnie skonkludowane, a całość unika najpopularniejszych schematów i klisz. Nie oznacza to oczywiście, że dorosły widz nie domyśli się wielu zwrotów akcji – ale nawet on może zostać przez parę elementów zaskoczony.
toothless
Film oglądać można w „kinowym 3D” i choć jestem jego przeciwniczką, to muszę przyznać, że w przypadku „Jak wytresować smoka” znalazło ono zastosowanie przy spektakularnych lotach i pojedynkach. Sceny, w których Czkawka szybuje po niebie wraz ze swoim smoczym przyjacielem zapierają dech w piersiach, a wspomaga je niesamowite oświetlenie i świetnie wymodelowane chmury. Niebo i zjawiska pogodowe to zresztą ogromny atut grafiki filmu. Wraz z wspomnianym światłem tworzą magiczny krajobraz, którego dziecko może nie doceni, ale dorosły widz już tak. Pod względem projektów modeli smoki znacznie przebijają wikingów – ci są zupełnie przyzwoici, ale bledną przy ziejących ogniem bestiach. Za wygląd głównego smoka odpowiada Chris Sanders, będący również współscenarzystą i współreżyserem filmu (drugim scenarzystą i reżyserem jest Dean DeBlois). Mistyczne jaszczury występują w paru rodzajach, a każdy z nich posiada śmieszną nazwę (Zębiróg Zamkogłowy, Gronkel – wszystkie już w zestawach dziecięcych). Nie są to przerażające stwory, jakie znamy z wielu opowieści fantasy. W „Jak wytresować smoka” tytułowe kreatury muszą zdobyć sympatię młodszej widowni, co zresztą im się udaje. Z zachowania przypominają trochę koty, mruczą i zwracają pokarm dokładnie tak samo jak zwierzę, które posiadam w domu, z tą tylko różnicą, że mój kot robi to notorycznie i bez większego celu, a smoki dzielą się w ten sposób jedzeniem z innymi.
wikingowie
Muzyka w filmie ma swoje lepsze i gorsze momenty, z przewagą lepszych i w ostatecznym rozrachunku wypada na plus. Osobiście do gustu przypadło mi parę utworów, reszta rozmyła się w pamięci ustępując miejsca wrażeniom wizualnym. Polski dubbing natomiast to ogromne zaskoczenie – jest świetny. Mateusz Damięcki, którego nigdy nie widziałam w żadnym filmie, bardzo dobrze poradził sobie z rolą Czkawki, podobnie zresztą jak Miłogost Reczek grający wodza wikingów. Dialogi są płynne i dowcipne, choć oczywiście parę smaczków z angielskiej wersji językowej przepada, na szczęście w minimalnej ilości.

Gdym miała teraz 10 lat szalałabym z radości po wyjściu z seansu „Jak wytresować smoka”. Rozkładałabym ręce i udawała Nocną Furię, rysowałabym smoki na zajęciach plastyki w szkole i błagałabym mamę, żeby kupiła mi figurkę ulubionej postaci. Niestety czasy podstawówki to dla mnie odległa przeszłość, choć szczęśliwie dużo dziecka we mnie zostało – dlatego z kina wyszłam uradowana i podekscytowana, a podczas ostatniej wizyty w McDonaldzie zawahałam się patrząc na reklamę zestawów dziecięcych…

komentarzy 30

  • Dobry tekst. Świetny film. Tylko „Odlot” kijowy.

  • Tez mnie zaskoczyło zestawienie Odlotu i Jak Wytresować Smoka w jednym zdaniu. Przecież to zupełnie inny poziom humoru i jakości. Aghr, krew się we mnie gotuje teraz przez to.

    A tak btw to postanowiłem zostać wikingiem.

  • Też jestem przeciwniczką wszędobylskiego 3D, ale po tej recenzji chyba się skuszę i wybiorę się jeszcze przed maturą. :D

    „Odlot” był dobry, ale daleko mu do tych najlepszych filmów 2009.

  • Skupiliście się wszyscy na tym odlocie, a ja tylko napisałam ze z mojego osobistego punktu widzenia „odlot” i „jak wytresować smoka” były jedynymi ostatnio animacjami jakie mnie wciągnęły – niezależnie od tego ze prezentują różne historie, humor, bohaterów itp. itd.

  • Ja tam mimo swojego wieku po wyjściu z seansu rozłożyłem ręce i udawałem Nocną Furię! ;D
    Na szczęście posiadanie dużo młodszego brata który wskoczył mi na plecy, uchroniło mnie przed zażenowanymi spojrzeniami przechodniów.
    Film był świetny, ubawiłem się przednie!

  • powiedzenie o ‚odlocie’, że był kijowy to jakieś świętokradztwo i w ogóle, prawie się zbulwersowałem. i był jednym z najlepszych filmów 2009 roku.

    co do tego, że nie było ostatnio dobrych animacji – a co z ‚księżniczką i żabą’? ja byłem osobiście urzeczony i pozytywnie rozkurwiony.

    a ‚jak wytresować smoka’ jest chyba pierwszym filmem od ‚dreamworks’, który wytrzymuje porównania z filmami disneyowskimi.

  • Mi osobiście „Księżniczka i Żaba” nie przypadła do gustu, film był poprawnie wykonany, płynny, ale głębi w nim za grosz i scena pogrzebu z zamianą w gwiazdę zwyczajnie mnie zasmuciła – taka to była naiwność. Kierowany dla młodszej widowni, i starszej, w przeciwieństwie do innych „kasiężniczkowych” filmów disneja nie miał nic do zaoferowania.

  • O, miło słyszeć o tym polskim dubbingu, bo bałem się go straszliwie.

    @Zuziako
    Nie oglądałaś „Łowcy – ostatnie starcie”? Klasyka, jeszcze w kinie na tym byłem.

    @pstraghi
    Odlot kijowy? Kick-ass świetny? Niebywałe.

  • hmm… poszlabym, tylko mi szkoda 22 zeta. zwlaszcza po warszawie ////: pozbierac drobne po kieszeniach musze

  • Zaciągnęła mnie znajoma na ten film to w połowie usnąłem ;) za to parę dni temu byłem na Kick-Ass – według mnie film dekady! :)

  • co do dubbingu – uważam, że chwilami damięcki dał ciała. w trailerze anglojęzycznym czkawka miał urzekająco flegmatyczny głos, w polskiej wersji flegmatyczność zrozumiano po prostu jako brak emocji.

  • Na całe szczęście ominął mnie polski dubbing. Film nie jest zły ale część między 3/5 a 4/5 filmu chciałbym wymazać z pamięci (oklepana papka).

  • kurde, co sie dzieje z tą stroną? od miesięcy nie bylo ciekawego tekstu z wylączeniem niedziel i tekstów o kreskówkach/anime Zuzy. czy juz tylko ta dziewczyna cos tu pisze?

  • @wonder
    A co w tym niebywałego? Że mam własne zdanie? Chciałem kiedyś napisać o „Odlocie” na blogasku, ale w końcu się rozmyśliłem bo za dużo czasu minęło od premiery. Zasadniczo nie podoba mi się w nim przekombinowanie i tautologia (cały film jest powtórzeniem przesłania z genialnych 10 pierwszych minut).

    @blublu
    A to jest dobre pytanie! Ale Zuza pisze coraz lepiej.

  • A ja kupiłem figurkę Nocnej Furii…

  • @pstraghi
    Hm. Dzięki? :)

    @r.sienicki
    Łooł! Ale taka z mc.donalda czy jakąś fajniejszą (są w ogóle jakieś w zabawkowych?)? Bo mi się urodziny zbliżają i tak sobie myślałam…

    @wonder
    Ten film przegapiłam. Ale to pewnie dlatego, że jak się pojawił to miałam 4 lata :)

  • @pstraghi
    Niebywałe, że tak się różni od mojego – takie wyrażam pierwotne zdziwienie odmiennością.

  • Nie przepadam za pisaniem Zuzy, ale tak, Jak Wytresować Smoka jest niesamowicie świetny.

  • @blublu
    Były moje teksty – nie były ciekawe? ;) I będzie więcej.

  • filmu nie widziałam, po trailerze kompletnie nie miałam na niego ochoty, ale słyszę wciąż więcej i więcej pozytywnych opinii… w kinie już go pewnie nie obejrzę, ale może kiedyś w takim razie się skuszę…
    ja za to mam już prawie wszystkie figurki z mca. za to przez tydzień byłam bliska żywienia się samym kleikiem i sucharkami…

  • Ty się zawahałaś. Ja nie. Kupiłem po wyjściu z seansu trzy zestawy dziecięce w McD.

  • @Zuza: a jak z dolną granicą odbiorcy?
    Czy zabrałbyś na ten film dziecko w wieku 5,5 l? Sporo czającego, ale dość wrażlwego? Dotychczas był w kinie jedynie na „Koperniku”, ale uwilebia Calina & Hobbesa….

  • Sorry za literówki…
    …aha i jakby co to będzie na Ciebie! ;)

  • @Rafa
    Oficjalnie film dostał w stanach rating PG. Nic się tam zbyt okropnego nie dzieje, krwi nie ma, bicia po twarzy i przekleństw też nie (smoków bać się nie powinien). Są sceny akcji, i dialogi w których nie wszytko może będzie dla 5 latka zrozumiałe. Osobiście bym zabrała, ale nie wiem jak interpretować termin „dość wrażliwy”. Myślę, że w razie dużych wątpliwości pokazać dziecku zwiastun i klipy promocyjne w internecie (nawet po angielsku) i zobaczyć reakcje – czy się podoba, czy może coś odrzuca, i na podstawie tego podjąć decyzje.

  • Dzięki….właśnie wyszukuję „materiałów promocyjnych”….
    Stopień „wrażliwości” niech zobrazuje to, że 7 miesięcy temu zażądał wyłączenia filmu o Ra-ta-tu-ju ;) bo chciano tam szczura utopić (jak wiadomo padła jedynie zapowiedź topienia)…
    Dzięki za szybką odpowiedź…

  • Co do ratingów to rozczula mnie to pachnące dzieciństwem określenie filmu „b.o.”….Pamiętam ten skrót ze szpalt „Ekspresu Wieczornego”….

  • @Rafa
    Jeśli chciał żeby wyłączyć Ratatuj, to może być ze „smokiem” problem, bo trochę dramatyzmu tam występuje (np. jak główny smok jest więziony). Wszelkie klipy najłatwiej chyba znaleźć zwyczajnie wpisując w youtube „how to train your dragon”. I tam są prócz zwiastunów takie 30-sekundowe fragmenty filmu itp. itd.

  • Jeśli ktoś uważa „odlot” za „kijowy” a szczególnie starszy widz to nie oglądał go wystarczająco dokładnie, bo tak samo jak „jak wytresować smoka” posiada kilka smaczków do „wykrycia” przez uważnego widza.
    Propo samego tekstu… imo ciut za dużo zdradzasz, ale to moje osobiste zdanie. Jeśli chodzi o dubbing i wersję angielską. To owszem parę motywów z niewiadomych mi przyczyn pominięto w wersji polskiej, ale również kilka dodano. A jeśli chodzi o same osoby podkładające głos to owszem niesamowicie dobrze dobrane i , przynajmniej według mnie, lepiej niż w przypadku oryginalnej wersji.
    ps. Nocna furia jest po prostu niesamowita. Szkoda tylko, że nie pociągnęli dokładnie obrazu oczu jaki miała w pewnej scenie początkowej (ci co oglądali wiedzą, o którą scenę chodzi)

  • Byłem, widziałem, jestem zauroczony. :) Naprawdę ładna bajka, świetna historia przygodowa. Film dla wrażliwych, którzy czują się inni niż wszyscy, szukają przyjaciół i zrozumienia. Film o tolerancji i akceptacji dla innych i obcych.
    I jeszcze to 3D – ooooch. Aż mnie wciskało w fotel przy scenach lotu.
    Powinnaś dawać jakiś „Znak jakości Zuzy” i „Jak wytresować smoka” powinien go dostać.

  • Ja już daje niektórym panom „ordery męstwa”, może rzeczywiście powinnam zrobić jakiś znak jakości :D

Dodaj komentarz