Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

całkiem wielka niedziela 163


niedziela · komentarzy 14

niedziela 163
Nic dobitniej nie życzy „Spokojnych świąt Wielkiejnocy” niż yeti i ośmiornica straszący się gdzieś w śniegu. Link do pracy Roba Sheridana podesłał Olek Herda.

Konrad:
* 17 i 18 kwietnia w Warszawie odbędzie się festiwal komiksowy Festiwal Komiksowa Warszawa. O komiksach. Z bliższym programem imprezy możecie zapoznać się na odpowiedniej stronie. My tam będziemy, część spotkań poprowadzimy i piątki poprzybijamy. Jeśli Wy też będziecie, to będzie miło. Niedługo zwyczajowa lista premier.

* „Żywe trupy” doczekają się sześcioodcinkowego serialu telewizyjnego. Przynajmniej na start. O obsadzie wiadomo na razie tylko tyle, że wystąpi Jon Bernthal, za scenariusz i reżyserię odpowiadać będzie Frank Darabont, reżyser „Zielonej mili” i „Skazanych na Shawshank” oraz scenarzysta „Przygód młodego Indiany Jonesa”.

* Podczas Komiksowej Warszawy swoją premierę ma mieć drugi „numer” „magazynu” komiksowego „Pirat”, pod redakcja i przewodnictwem Mikołaja Spionka. Podobno scenarzystą jednej z historii jest Popek.

* Igor Wolski założył sobie internetowe portfolio, na którym codziennie publikuje jakąś nową ilustracje czy rysunek.

* Z kolei ze swoim nowym komiksem wystartował Krzysztof Różański – „Szlag” jest publikowany co prawda średnio wygodnie, na Blogspocie, ale publikowany.

* Jako że ostatnio więcej osób podnieca się zwiastunem ekranizacji „Scotta Pilgrima” niż miało okazję rzeczywiście przeczytać komiks – link do papierowych figurek. Wydrukować, skleić, postawić na półeczce i twierdzić, że stoją tam od 2004 roku.

* A skoro już przy rzeczonym zwiastunie mowa, zawsze można obejrzeć jego dokładną analizę, aby wychwycić wszystkie szczegóły. Można też posłuchać granego na żywo motywu z gry na licencji komiksu O’Malleya.

* Okazuje się, że przez te wszystkie lata, oglądając filmy Disneya, widzieliśmy ciągle ten sam jeden film. Bydlaki.

* Na szczęście jest zestawienie, dzięki któremu można porównać rozmiary bohaterów poszczególnych filmów Pixara.

* O proszę, dwuminutowy zwiastun kinowej „Drużyny A” prezentujący wszystkie godne uwagi sceny. Nie trzeba już płacić za bilet.

* Udawanych zwiastunów filmowej adaptacji Pac-Mana nigdy dość, więc tym razem przygody żółtej piłki z horroru w stylu „Piły”.

Paweł
Ø Na ile wyceniania jest rola w następnym filmie „X-men”? Jakieś 25000 dolarów. Co prawda jest to tylko niemówiona rólka bez gwarancji pojawienia się sceny w finalnej wersji filmu, ale za to całe pieniądze pójdą na Światową Fundację Sierot (Worldwide Orphan Foundation). Tylko że aukcja już się zakończyła.

Ø Jeśli chcecie kogoś bardzo ukarać lub uprzykrzyć mu życie, codziennie dzwońcie do niego i poważnym tonem wygłaszajcie jeden cytat z Arniego. Materiału macie aż na 160 dni. Motyw Drogi nie zwraca straconych 9 minut i 59 sekund.

Ø Nie bardzo rozumiem nową kampanię reklamową Burger Kinga – fajnie, że jest otwarty nocą, ale po co wykorzystywać do powiedzenia tego postacie z horrorów? For money zapewne, bo zdjęcie z lunatykiem nie przyciągnęłoby uwagi.

Ø Jeśli kiedyś zastanawialiście się, jak mogłaby wyglądać gra komputerowa dla niewidomych – oto trailer. Robi ją niejaki Alexander Shen, a by zdobyć pieniądze swój program umieścił jego opis na serwisie Kickstarter, którego ideą jest wspieranie ciekawych inicjatyw. Wprawdzie przekroczył już wymaganą kwotę, która gwarantuje sfinansowanie całego projektu, ale zawsze możecie dorzucić kilka groszy, dostać kopię gry i zobaczyć swoje nazwisko w napisach końcowych.

Ø Ponieważ nie każdy śledzi serwisy growe, pozwalam sobie podrzucić dwa linki, które ostatnio sprawiły, że szeroko się uśmiechnąłem. Pierwszym jest chór dziecięcy z piosenką z „Portal”, a drugim – trailer filmu na podstawie „Halo”. To niestety tylko żart primaaprilisowy.

Ø Ci, co śledzą takowe serwisy, pewnie widzieli już Big Daddy’ego z drewna, lecz niekoniecznie całą masę innych rzeźb i konstrukcji.

Ø Jeśli regularnie czytacie niedziele, to bazę na Hoth z Lego znacie już jak własną kieszeń. Ale wideo stamtąd jeszcze (chyba) nie było.

Ø Niemożliwe stało się możliwe – podpinasz do portu jeden kabel USB, potem kolejny, kolejny i tak do nieskończoności. Albo do przepalenia ścieżek na płycie głównej. (Na jednej magistrali można w rzeczywistości podpiąć do 127 urządzeń USB – Ł.)

Ø Rok 2010 nastał, a latających samochodów jak nie było, tak nie ma. Są za to modyfikowane skutery i furgonetki. Wiecie: „Yo gangsta, I heard you like gangsta so we put a gangsta in your van…”.

Ø Po moim entuzjastycznym przyjęciu „Web of Shadows” nie powinno dziwić, że czekam na kolejną grę ze Spider-Manem – „Shattered Dimensions”. Choć nieco przeraża mnie misz-masz jaki spowoduje połączenie czterech światów – normalnego, noir i dwóch jeszcze nieujawnionych. Być może jednym z nich będzie Spider-man w kosmosie, co zbliża grę do pólki „crap absolutny”. Starczy, że rozgrywka z noir wygląda jak zrzynka z „Batman: Arkham Asylum”. Mam nadzieję, że ostatnim nie będzie Spider-man Zombie.

Ø Nasa namierzyła Pac-Mana. Zapewne ukrył się tam przed dzikimi małoletnimi fankami.

Ø Każdy prawdziwy geek (dla ortodoksów: pasjonat) chciałby mieć pokój sanktuarium przeznaczony do obcowania z obiektami swojej pasji – audiofil pokój odsłuchowy, gracz wielkie biurko i jeszcze większy ekran plazmowy, komiksiarz małą biblioteczkę. Niektórym się to udaje – jak pewnemu fanowi RPG „Dungeons&Dragons”, któremu do pełni szczęścia brakuje tylko smoka w ogródku.

Ø Nic tak nie cieszy jak wariacja na temat czegoś dobrze znanego – w tym wypadku dwa wczesne concept arty do „Gwiezdnych Wojen”

Ø Nie słuchałem jeszcze, ale ciekaw jestem, jak ta wersja „Dark Side of the Moon” ma się do zasady, że wszystko brzmi lepiej w ośmiu bitach.

Ø Nigdy nie zaczepiajcie faceta z kartami w ręku, nawet jeśli jest niepozornym Azjatą, a nie Francuzem z różowymi oczami… ZWŁASZCZA, gdy jest niepozornym Azjatą.

Nie zwracajcie uwagi, że to kryptoreklama czy inny viral Samsunga.

komentarzy 14

  • Poryczałem się na tym „still alivie”.
    A co do kopii u Disneya, to w czasach „Księgi Dżungli” i „Robin Hooda” wytwórnia była na skraju bankructwa i prawdopodobnie w ramach oszczędności bazowała na wcześniej użytych kluczach animacyjnych

  • @Kajman: ja zawsze ryczę na Sill Alive, nie jesteś sam ;)

    Jeśli o Disneya chodzi, podobno to idzie jeszcze dalej, bo oni te sceny skopiowali z musicali.

    Drużyna A zapowiada się lepiej, niż początkowo sądziłam, choć nie podoba mi się kierunek, w który to poszło (np. dlaczego głównie strzelają, a nikomu nie pomagają, dlaczego Murdock zamiast rozmawiać z niewidzialnymi przyjaciółmi slapstickowo wali łbem w klapę samochodu, co B. A. robi w helikopterze PRZYTOMNY?

    Dziękuję za cytaty z Arnolda. Uwielbiam go.

  • Fak, Still Alive, literówka, choć przy tych warunkach aż dziw, że tylko jedna :/

  • Kajman: o to ciekawe. I tłumaczy właściwie wszystko :)

  • podpinasz do portu jeden kabel USB, potem kolejny, kolejny i tak do nieskończoności. Albo do przepalenia ścieżek na płycie głównej. (Na jednej magistrali można w rzeczywistości podpiąć do 127 urządzeń USB

    Jakież to wtórne: port szeregowy ośmiobitowego Atari miał właśnie dokładnie takie możliwości… Konstrukcja z roku bodaj 1978.

  • Atari się nie liczy!

  • >Być może jednym z nich będzie Spider-man w kosmosie, co zbliża grę do pólki “crap absolutny”.

    Chuja tam nie w kosmosie, to Spider z historii, w której w sposób, którego nie pamiętam zwielokrotniła mu się moc, co dało ciekawe efekty (konstruowanie rzeźb z pajęczyny siłą woli, wyrzucenie Hulka na orbitę), a na koniec pokonał wielkiego potrójnego Sentinela. Poza tym, to bonus który ma być dostępny w każdym z czterech światów, a nie jeden z nich.

  • Barry, nie moja wina, że wolę Spider-mana w wersji ulicznej, względnie symbiotyczno-czarnej, a pancerze kosmiczne i zbroje Tony’ego Starka traktuję jako chwilową fanaberię scenarzystów. Fragmenty historii kosmicznym strojem czytałem i średnio mi się podobały – stąd walki Spiderem w kosmosie pachną dla mnie crapem.
    Póki co to bonus, ale właściwie to jakie mogą być pozostałe dwa światy i kostiumy? Zombie? Symbiont (znooowuuuu)? Ultimate (różnic brak)? Civil War? 2099?
    I tak gra mnie zaciekawiła, choćby ze względu na sam świat noir.

  • „Chuja tam nie w kosmosie, to Spider z historii, w której w sposób, którego nie pamiętam zwielokrotniła mu się moc(…)”

    Został Captain Universem, zreszta nie on jeden w marvelu:P. Taki bonusowy kostrium był juz w spidermanie z 2000. Na PSX sie sie grało…

  • @pawelk

    A czytałeś „Spider-Man. Noir” z nośnego niedawno cyklu Marvela? Historia bardzo ciekawa i niesztampowa, a w przedstawiających ten świat fragmentach trailera całkiem nieźle uchwycono klimat miniserii (notabene diametralnie różnej i bez porównania z Azylem Arkham).

    A inne światy/wersje pajęczaka? Choćby:
    – Spider-Man 1602
    – Spider-Man 2099
    – Spider-Man Mangaverse
    – Zombie Spider-Man (epic)

  • w moim kompie mam obecnie 38 gniazd usb z czego zajęta jest ledwie połowa. czyli do przepięcia jeszcze daleko…

  • Misiael, „Noir”, nie tylko z Pająkiem, mam na liście zakupów, po 1 maja pewnie przeczytam.
    Z Batmanem:AA skojarzyła mi się sama rozgrywka – skakanie z cienia na plecy bandytów i podwieszanie ich pod sufitem. I nieco grafika.

    1602 mogłoby być ciekawe, ale w to nie pójdą, bo za mało efekciarski. W Zombie też nie, bo co byłoby rozgrywką – zagryzanie przechodniów? Obstawiam normalnego, noir, 2099 i kosmos… Albo symbiont. Albo Scarlet Spidera. ;)

  • marek lachowicz

    Przesłuchałem Dark Side of the Moon w 8 bitach i padłem! :D

  • awesome.

Dodaj komentarz