Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

niedziela 160


niedziela · komentarzy 8

niedziela 160
Dzisiejszy nagłówek to fragment obrazu Aarona Jasinskiego, który ma nieskrywaną słabość do macek. Podesłał Paweł Deptuch, dziękujemy!
Konrad

* Dennis Wojda, jeden z budowniczych miasteczka Mikropolis, z okazji swoich 37 urodzin postanowił narysować komiks i publikować go w sieci. Po jednym kadrze na dzień, przez rok. Plus jeden. „366 kadrów” można zacząć czytać tutaj.

* Informacja o nowym komiksie Wojdy zbiega się z ogłoszeniem końca innego cyklicznego projektu internetowego: Pieces. Ostatni kadr tego międzynarodowego przedsięwzięcia ukaże się 20 marca. Przez kolejne lata w tworzeniu komiksu wzięło udział blisko stu twórców. Jak to zwykle w tego typu zabawach fabuła pogrążyła się w twórczym chaosie, więc jest to rzecz bardziej do oglądania niż czytania.

* Swego czasu linkowaliśmy do różnych przeróbek czołówek „Star Treka” czy „Gwiezdnych Wojen”, czas więc teraz na „Zagubionych”: ala „Baywatch”, „Pełna Chata”, „House”, „Cudowne lata”, „Smallville” itd.

* Grupa izraelskich animatorów ze studia Snowball postanowiła zrobić film o brutalnym sporcie zespołowym z bliżej niesprecyzowanej przyszłości. Aby łatwiej było im wyobrazić sobie jej zasady, stworzyli koncept fikcyjnej gry komputerowej – z zasadami, stylem graficznym itd. Film animowany powstał, nazywa się „Round 6”, a zespół uznał, że wymyślony przez nich „Fragball” zasługuje na stanie się prawdziwą grą. I teraz nad nim siedzą i dłubią, ale jak to zwykle bywa w tej branży, w ścisłej tajemnicy. Ale teraz przynajmniej mają już pierwszy zwiastun. To jest film.

* Grający na keyboardzie kot był jednym z popularniejszych memów, jeśli nie wiecie o co chodziło, to Know Your Meme wam wytłumaczy. Na fali popularności pierwszego filmiku, jego autor Charlie Schmidt nakręcił kolejny klip z kolejnym kotem. Nie wiadomo w jaki sposób tym razem zostanie wykorzystany przez internet, ale każda okazja do patrzenia jak koty robią z siebie głupków jest dobra.

* Z cyklu „najmniej potrzebne rzeczy świata”: pikselowa mapa Nowego Jorku. Naprawdę nieprzydatna.

* Nie to co steampunkowy wózek inwalidzki Profesora X. Fachowa robota.

* Gdzieś w świecie gier wideo główni bossowie gier mają dość. Miarka się przebrała. Czas podjąć konkretne działa mająca przeciwdziałać pojedynczym śmiałkom, którzy nieustannie dziesiątkują hordy ich popleczników. Zwołano więc naradę. Wyborne.

* Gdy po raz pierwszy dowiedziałem się o tym, że Ridley Scott kręci nowego Robin Hooda z Russelem Crowe w roli głównej, nie widziałem za bardzo po co komu kolejna filmowa adaptacja tej historii. Teraz obejrzałem nowy zwiastun i rany. To jest Robin Hood – bitwy, oblężenia, pułapki, strzelanie z łuku. Czego chcieć więcej? W końcu nawet „Książe złodziei” może się kiedyś znudzić.

* No i halo, jest zwiastun trzeciej części „Zmierzchu”.

* Jeśli jeszcze nie oglądaliście drugiego odcinka „Owoców morza” na Tvgry.pl, to możecie to nadrobić czym prędzej. Newsy czyta lektorka!

Ten na P.:

Ø Ponieważ powstaje już film „Pride and Prejudice and Zombies” na podstawie książki Setha Grahame-Smith, postanowiono zekranizować resztę jego prozy. A postanowił nie byle kto, bo Tim Burton and Timur Bekmambetov („Straż nocna”, „Wanted”), a na warsztat wezmą „Abraham Lincoln: Vampire Hunter”. Trailer książki możecie zobaczyć w tym miejscu, a oba filmy zapowiadają się baaardzo obiecująco. Zwłaszcza „Duma i uprzedzenie” z Natalie Portman w roli łowczyni żywych trupów, Elizabeth Bennet. Premiera tegoż już 2011, na Abrahama pewnie jeszcze poczekamy.

Ø Pamiętacie „The Guild”, sympatyczny serial o fanatykach MMORPG? Powstaje wersja komiksowa – po przykładowych stronach widać, że nie ma się co spodziewać cudów. Ale miło, że popularność tej produkcji wciąż rośnie – ja tam czekam na 4. serię.

Ø O blogu „Covered” już tu kiedyś pisałem, ale muszę wrócić do tematu, by zwrócić waszą uwagę na świetną przeróbkę okładki setnego „Ultimate Spider-mana” – tak, tej podwójnej z masą Spider-manów.

Ø Fani gry „Portal ” obgryzają palce w oczekiwaniu na część drugą. Może warto podarować im milutką mięciutką Companion Cube, która umili to oczekiwanie i sprawi, że nie będą czuli się samotni.

Ø Bardzo podoba mi się kampania reklamowa akcji „Earth Hour” – jak okazuje się, Ciemna Strona Mocy nie zawsze jest taka zła.

Ø Z innych akcji reklamowych – nie wiem dlaczego, ale również bardzo podobają mi się billboardy filmu „Kick Ass” – oczywiście nie w Polsce.

Ø „Gravity Hook” to jedna z tych małych szczwanych gierek, która ma prosty pomysł, a potem pojawiają się schody. Jesteś robotem, na ręku masz linę z hakiem. Czepiając się metalowych kul wybijasz się coraz wyżej i wyżej… Wypadniesz poza ekran – wybuchasz, czepisz się miny – wybuchasz. Powodzenia.

Ø Znienacka jakoś tak wystartowała polska wersja popularnego portalu Gizmodo. Zajmować się mają tłumaczeniem notek z oryginalnego Gizmodo, ale mam nadzieję, że będą tam pojawiać się oryginalne treści. Nie podoba mi się też, że zamiast oryginalnej wersji domyślnie ładuje mi się polska, gdzie informacji jest mniej. A jeśli może nie wiecie, czym jest całe to Gizmodo, to dwa przykładowe newsy – o niesamowitym kroczącym robocie z Lego i zrywanym kalendarzu, który sam zadba, by pokazywać aktualną datę.

Ø Jeśli jesteście zakręconymi na punkcie ekologii fanami TransFormers, to Optimus Prime z części pochodzących z recyklingu powinien Was absolutnie zachwycić. A jeśli roboty Was nie ruszają – to może królowa obcych?

Ø Tymczasem, gdzieś na wschodzie powstał zdalnie sterowany, jeżdżący i chodzący TransFormer.

Ø I krótki link na koniec – historia Batmobilów zgromadzona na jednej stronie.

Ø Zacząłem od zombie, na zombie skończę – „Left for Dead” z Lego wzbudziło mój apetyt na grę pod tym tytułem, której pewnie nikt nie zrobi. Prędzej mogę liczyć na „Lego Force Unleashed”

komentarzy 8

Dodaj komentarz