Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Jeździłem tymi samymi trolejbusami


wywiady · komentarzy 7

Marek Lachowicz

Gang Wąsaczy się nie patyczkuje – na tydzień przejął kontrolę nad Motywem, abyście mogli być świadkami ich zapierających dech w piersiach przygód. Wielokrotnie zabiegałem u Ryszarda, Bogdana i Bohdana o wywiad, rozumując, że skoro już tu przyszli, to może by coś powiedzieli ciekawego. Oni zaś odesłali mnie do Marka Lachowicza, można by rzec, Piotra Pytlakowskiego polskiego komiksu.

Miłej lektury.

Trudno było dotrzeć do tak zakonspirowanej grupy przestępczej, jaką jest Gang Wąsaczy? Co sprawiło, że udało ci się nakłonić ich do zwierzeń?
Nie, dotarcie do nich nie stanowiło najmniejszego problemu, bo panowie z Gangu Wąsaczy zgłosili się do mnie sami. Wszystko zaczęło się od tego, ze zobaczyli jak, pokazałem ich w komiksie o Człowieku Paroovce. Ich zdaniem doszło wówczas do zbyt wielu przekłamań. Innymi słowy – stwierdzili, że pokazałem ich jako totalnych idiotów i wyszli z propozycją bym się zrehabilitował i pokazał ich w prawdziwym, obiektywnym świetle. Projekt trwał pięć lat. Jadłem to co oni, jeździłem tymi samymi trolejbusami co oni, oglądałem to samo w telewizji co oni i tylko wąsa sobie nie zapuściłem, bo mi zarost na to nie pozwala. Poznałem ich na wylot i wszystko przelałem na papier. Moim zdaniem różnicy nie ma. Wypadli tak samo jak w Paroovce.

Nie boisz się ich reakcji, gdy zobaczą nowy album?
Ostatnio zmieniłem miejsce zameldowania i nie podałem im nowego adresu. To powinno wystarczyć.

Od czasu wydania zbiorku w którym wystąpili razem z Panem W. minęło prawie pięć lat. Mógłbyś opowiedzieć, w jaki sposób wasza znajomość ewoluowała? Czy można już mówić o szorstkiej, męskiej przyjaźni, czy jednak są to stricte stosunki biograf-zleceniodawcy?
Ostatnio, w związku z tym, o czym napisałem przed chwilą, kontakt się urwał, ale nawet wcześniej nasza znajomość raczej skupiała się na rzetelnej pracy kronikarskiej. Kiedy już skończyłem komiks, pozwoliliśmy sobie na trochę luzu. Oddałem nawet Bohdanowi naszą kolekcję płyt na kasetach, bo już od jakiegoś czasu i tak nie było ich na czym odtwarzać, ale po tygodniu zadzwonił do mnie, mówiąc, że to jakiś szit. Niedawno przesłał mi nawet demonstracyjnie zdjęcie z sylwestra, gdzie w tle wyraźnie widać taśmy z kaset w roli ozdób karnawałowych. Założę się, że to taśmy z moich kaset.

To pewnie zemsta. Czytając nowe odcinki nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że sportretowałeś ich zbyt surowo. Czy naprawdę są aż tak brutalni i bezlitośni? Jest mi trudno wyobrazić sobie Bohdana traktującego cebulę tak, jak to przedstawiłeś.
A jednak! Wszystko, co widać w komiksie to prawda. Cała, naga prawda. Z wąsami.

Jesteś znany zarówno jako autor pasków jak i dłuższych historii. Czy którąś z tych form łatwiej śmieszyć ludzi?
Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, bo nie wiem które komiksy bardziej śmieszą moich czytelników. Wiem tylko, że im komiks krótszy, tym więcej się trzeba nagłowić, by stworzyć śmieszną pointę. Z drugiej strony, im historyjka dłuższa, tym więcej rysowania, więc ostatecznie w obu wypadkach nie jest zbyt łatwo.

A co z Człowiekiem Paroovką? Nie jest zazdrosny, że drugoplanowi bohaterowie jego przygód dostają własne komiksy? Po co on z nimi ciągle walczy, skoro ty nie przestajesz ich promować?
Tak długo jak łączny nakład albumów, gdzie występuje jako główny bohater, jest większy niż nakład „Gangu Wąsaczy”, Paroovka nie ma z tym problemu. Poza tym nie mówi tego głośno, ale oczywistym jest, że gdyby nie oni, sam nie byłby tak popularny.

Człowiek Paroovka bez Gangu Wąsaczy to jak Avatar bez 3D.

Ruchome piaski
Biografia Gangu Wąsaczy autorstwa Marka Lachowicza pojawi się wkrótce na rynku nakładem Kultury Gniewu.

Jestem ciekaw, co było pierwsze: twoje spotkanie z Gangiem, czy miłość do polskiego rocka z lat 80.? Czy szukasz w tej muzyce czegoś więcej niż tylko pomysłów na koszulki Bohdana?
Moje zainteresowanie tą muzyką wiąże się zdecydowanie z faktem, że słucha tego Bohdan. Jak się okazuje, odbiorcami tej muzyki jest w Polsce zdecydowanie więcej osób, co słychać w naszych stacjach radiowych. Tymczasem jest tyle fajnych nowych zespołów, wykonawców i kawałków, które są kompletnie ignorowane przez nasze media. Dobrze, że jest internet.

A rozmawiałeś z chłopakami na temat resocjalizacji? Skoro przestępstwo nie popłaca, to może zajęliby się czymś innym – reklamą może? W końcu kosmetyki dla mężczyzn to ogromny biznes.
I co mieliby reklamować? Piankę do golenia? Zostać konsultantami Avonu? Oni doskonale wiedzą, gdzie leży ich cel. Znajduje się na pętli trolejbusowej. Jedyne, co może im pokrzyżować plany, to upowszechnienie elektronicznych biletów ZKM.

Ostatnio z Radia Złote Przeboje odszedł Marek Niedźwiecki – co na to Bohdan?
Dopóki z Radia Złote Przeboje nie odszedł człowiek odpowiedzialny za układanie playlisty, dopóty Bohdan śpi spokojnie. Poza tym Marek Niedźwiecki i jego Smooth Jazz, Basia Trzetrzelewska i Tanita Tikaram mogą sobie wracać do Trójki skąd przybyli.

Rozumiem. Kończąc wywiad, nie mogę jednak nie zadać następującego pytania. Pytania, które między słowami krąży od premiery pierwszego odcinka ich przygód. Czemu Wąsacze zdecydowali się właśnie na bilety?
Nie mam pojęcia. Przecież to idiotyczne! Próbowałem im to jakoś delikatnie uświadomić, ale jedyną odpowiedzią było: „Jeszcze zobaczymy, kto na czym lepiej wyjdzie. Ty na swoich komiksikach czy my na biletach!”.

komentarzy 7

  • Świetny wywiad, coraz bardziej muszę kupić „Gang Wąsaczy”. Wąsów zapuścić nie mogę, mi też zarost nie pozwala.

  • Przy okazji – niech ktoś powie Markowi Lachowiczowi, że mój antywirus nie wpuszcza mnie na parówkowego bloga (może warto coś z tym zrobić)

  • marek lachowicz

    wiem, wiem. na blogu jakaś masakra, ale nikt nie ma czasu nic z tym zrobić :/ Bardzo przepraszam, że blog jest w takim stanie. W końcu jak nie mogę zapuścić wąsów to chociaż bloga zapuściłem

  • Kolejni obywatele zapuszczają wąsy.
    klik klik

  • Nienawidzę Was wszystkich, Motywie Drogi! Jeszcze dwa tygodnie temu nie wiedziałam, że w ogóle jakiś komiks o jakichś Wąsaczach wychodzi, a tu nie dość, że chcę go kupić, to jeszcze nie mogę się doczekać!
    Jesteście złymi ludźmi!

  • Max Koluszky

    Dobra, przekonaliście mnie – kupię ten album, chociaż nigdy wcześniej nie interesowała mnie literatura faktu.

  • Stefanio nie jest tak źle. Przynajmniej nikt nie wywiera na Ciebie takiej presji jak na męską cześć czytelników motywu, żeby zapuścić wąsy.

Dodaj komentarz