Opublikowane o 09:00, 17 lutego 2010
autor: Łukasz Babiel

Komentarze: 50

Familiada
Copyright © Marek Lachowicz & kultura gniewu

Soundtrack na dziś:

Komentarze

Jaszczu dnia 17 lutego 2010 o 10:29

Umarłem :D Ja już chcę mieć je wszystkie.


Ystad dnia 17 lutego 2010 o 11:07

o kuuurva :D zmiażdżyło mnie :D


asu dnia 17 lutego 2010 o 11:35

hahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahhahaaaaaaaaaaaaaaahhahahahahahah
ahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahha
póki co, mój ulubiony odcinek :D!


bambosz dnia 17 lutego 2010 o 11:50

A mnie się akurat jak dotychczas ten kawałek najmniej podoba. Co nie zmienia faktu, że jeszcze tydzień temu nie myślałem o tym, że kupię „Gang Wąsaczy”. A teraz wiem, że kupię:D


Ches dnia 17 lutego 2010 o 11:51

Mistrzostwo świata. ROTFL!


kendo dnia 17 lutego 2010 o 11:56

Ten jest świetny:)


Paweł Kamiński dnia 17 lutego 2010 o 12:02

Pierwsze dwa kadry słabsze, ale 2 ostatnie 11/10.

Czy prawidłowa odpowiedź to: „Kiedy byłem małym chłopcem?”


PKP dnia 17 lutego 2010 o 13:10

Doskonale ukazana chęć wygranej Bohdana i jego wielkie cierpienie po błędzie Ryszarda. W połączeniu z zaprezentowanym utworem, dzisiejszy komiks jest naprawdę przejmujący…


repek dnia 17 lutego 2010 o 13:12

Debeściak na razie.


Śledziu dnia 17 lutego 2010 o 13:15

Dotychczasowy czempion bez dwóch zdań. Bambosz troll:)


SStefania dnia 17 lutego 2010 o 13:30

Średnie, słabsze od wczorajszego a lepsze od pierwszego, w moim odczuciu, oczywiście.
Jednak znakomita akcja promocyjna, również nie planowałam zakupu tego komiksu, ba, rzadko jestem na bieżąco to nawet nie wiedziałam, że to wychodzi (choć samych Wąsaczy już gdzieś kiedyś widziałam), jednak kaskę jakąś się z pewnością wygospodaruje, to jest cudownie radosna twórczość :D


a dnia 17 lutego 2010 o 13:34

you guys made my day


stab dnia 17 lutego 2010 o 15:58

„- Dzień dobry panie Karolu!
- dzień dobry dzieci-śmieci”


Nigga4life dnia 17 lutego 2010 o 16:16

Ciągle mnie nie przekonuje. Nie wiem, może trzeba lepiej znać bohaterów, żeby załapać. Ten z pierogami był niezły.


hakuPL dnia 17 lutego 2010 o 16:31

Mistrzostwo :D Leżę i kwiczę ze śmiechu.


Zelazny dnia 17 lutego 2010 o 16:51

Rewelacyjne. Moja reakcja była taka sama, jak Bogdana na trzecim kadrze :D


makowiec dnia 17 lutego 2010 o 20:24

Mam podobne odczucia co Biram. Pierwszy był czerstwy, ten jest jakby robiony na wzór setek demotywatorów i żartów ostatnio krążących w polskiej sieci, a które wraz z przeminięciem mody błyskawicznie się zdezaktualizują. Pierogi mi podeszły, fajnie by było gdyby reszta albumu poszła w tym kierunku.


unka dnia 17 lutego 2010 o 20:54

żartów z czerstwości strasburgera bylo tyle, ze nie zlicze. demotywatory to dobre porownanie.
http://demotywatory.pl/szukaj?q=familiada

wolalabym wiecej absurdu, jak z pierogami. i wiecej żartow o kupie, ktore ponoć są w albumie!


Łukasz Babiel dnia 17 lutego 2010 o 21:08

Unka. Spoko, może jutro będziesz zadowolona. A demotywartory to największy żal internetu. Żeby je oglądać, to chyba trzeba nie mieć poczucia humoru.


Jaszczu dnia 17 lutego 2010 o 21:20

Ja do niedawna nawet nie wiedziałem co to są demotywatory (a nadal nie wiem dlaczego to się tak nazywa w ogóle). Dlatego może dla mnie stripy z Wąsaczami to najwyższa półka. Ale też zdaję sobie sprawę, że poczucie humoru Marka nie jest dla każdego. Dla mnie to towar pierwszego sortu.


unka dnia 17 lutego 2010 o 21:33

łukasz, ponoć poczucie humoru, to cos, co każdy ma inne. teraz sie dowiaduje, ze sa ludzie, co nie maja go w ogole. masz jeszcze jakies zlote mysli?

jaszczu, demotywatory sie tak nazywaja, bo to chamska zżyna z amerykanskiego trendu do robienia stron typu demotivatemenow.com
w teorii te zdjecia wraz z podpisami maja psuc ci humor. demotywowac. o, jak to (pierwsze lepsze): http://demotivatemenow.com/wp-content/main/2009_09/innerbix6yf2.jpg
w praktyce ludzie robia durne podpisy do randomowych fotek.


Łukasz Babiel dnia 17 lutego 2010 o 21:35

Oczywiście, że mam złote myśli: demotywatory są wyjątkiem. Tu trzeba mieć defekt mózgu.


Anonimowy Grzybiarz dnia 17 lutego 2010 o 21:46

Co do demotów – ten ma fajny obrazek:
http://demotywatory.pl/986879/Dziecinstwo


zuziako dnia 17 lutego 2010 o 21:48

Ja tam lubie demotywatory…


unka dnia 17 lutego 2010 o 21:52

ja tez, niektore. obie jestesmy z defektem, zuzia. co wiecej, lubie 4chana, to pewnie znaczy, ze w świecie lukasza mam anencefalie (wygooglać sobie). mama bedzie zdruzgotana tą diagnozą ):


Łukasz Babiel dnia 17 lutego 2010 o 21:58

unka, jednak radziłbym zasięgnąć drugiej opinii. Wiesz, tak na wszelki wypadek, gdyby Ci mieli coś wycinać.


unka dnia 17 lutego 2010 o 22:07

a mowilam, wygooglać sobie. anencefalia to bezmózgowie, już nic wycinac nie potrzeba na szczescie.

mnie nigdy nie bawil chomiks. jest dla mnie tak szokująco nieśmieszny, że nie jestem sobie w stanie wyobrazić, aby ktoś, kto go czyta, chichotal przed kompem. ALE gdybym kogos takiego zobaczyla, nie stwierdzilabym, ze ma defekt mózgu. bo to głupie zwyczajnie.


zuziako dnia 17 lutego 2010 o 22:11

Ja zawsze wiedziałam, że jestem specjalnym dzieckiem…


unka dnia 17 lutego 2010 o 22:17

http://blog.kjstyle.org/wp-content/uploads/2008/08/retard.jpg nie ty jedna. załączam moje zdjęcie ze świąt.


zuziako dnia 17 lutego 2010 o 22:22

Załóżmy klub ludzi ułomnych. Zbierzemy tylu członków, że nawet Łukasz będzie się chciał do nas dostać.


Łukasz Babiel dnia 17 lutego 2010 o 22:22

Oj, una, żebyś miała mieć anencefalię, to właśnie by Ci musieli wyciąć, bo gdybyś miała, to byś nie pisała. Taki ciąg. Nic googlać nie musiałem. Znam trudne słowa. O, pierwsze z brzegu: pachwina.

Zuzia, taki klub już jest. Jest to grupa fanów demotywatorów na facebooku.


tylmur dnia 17 lutego 2010 o 22:25

Ja zawsze chciałam wziąć udział w familiadzie, ale się nie udało. Niestety. A to przezabawny program, beczka śmiechu po prostu.


zuziako dnia 17 lutego 2010 o 22:25

Choć po pierwszym zdaniu poprzedniego komentarza to widzę ze Łukasz powinien być prezesem.


unka dnia 17 lutego 2010 o 22:29

łukasz, gdybym miala anencefalie, TO BYM NIE ŻYŁA. z ciekawości: ludzie czytajacy demoty maja jakis konkretny defekt mózgu, czy dowolny defekt?
oraz czy tomasz wojnar ma defekt muzgó? i wiele innych pytań.


Rob dnia 17 lutego 2010 o 22:46

Demotywatory to się w ogóle zaczęły od despair.com , gdzie ktoś publikował złote myśli w takim właśnie formacie (obrazek na czarnym tle + jeden wyraz tuż pod + przewrotna definicja jeszcze niżej) i robił kasę na kubkach, koszulkach, podkładkach na myszy i innych gadżetach. Potem w sieci pojawiły się parodie, które zaowocowały tym demotivateme

Beznadziejność Chomiksu najlepiej widać teraz. Żarty których teraz nikt nie kuma, bo często odnoszą się do jakichś pomniejszych zdarzeń, o których nawet swego czasu donosiły media (typu Dorn chodzący po Sejmie z Sabą), ale o których nikt teraz nie pamięta. Monotonia graficzna wcale nie pomaga, a wręcz żenuje, że jeden chomik kopiowany do znudzenia to wszystko na co było stać autora. A nie, kiedyś chyba nawet narysował piłkę i moherowy beret.

A co do Wąsaczy, to podzielam trochę zdanie makowca i Birama. To są bardzo sympatyczne paski, fajnie narysowane, wiadomo na czym ma polegać żart, ale… nie do końca rozumiem te komentarze w stylu „miazga!!!” „umarłem!!!”, „kwiczę ze śmiechu” itd. U mnie co najwyżej wywołują lekki uśmiech.

No, ale może ja mam też jakiś defekt mózgu, bo dla mnie miazgą było to co swego czasu robili Mazol i głowonuk.


unka dnia 17 lutego 2010 o 22:50

za robem!


asu dnia 17 lutego 2010 o 23:09

ja się przy tym komiksie ryłem ze śmiechu
ale ja mam ten defekt mózgu, co sprawia, że uwielbiam żarty Strasburgera…


unka dnia 17 lutego 2010 o 23:17

http://www.comixed.com/wp-content/uploads/2009/07/dramaticguy-5-panel.jpg ja mam ten defekt, co sprawia, ze poplakalam się ze smiechu ogladajac to.


Łukasz Babiel dnia 17 lutego 2010 o 23:20

Asu, ale tu mowa o demotach. Kto nie uwielbia tych żartów?

Unka, a to kolejny nieśmieszny memowaty dżołk.


asu dnia 17 lutego 2010 o 23:26

Unka! To fotomoto MUSIAŁ zrobić Strasburger! :D
Jak w ogóle uważam, że jest moderatorem na demotywatorach.
Bo mnie śmieszą nierzadko.
Łukaszu – ja odpisywałem robwailerowi, który się dziwił że ktoś może pisać że „leży” czytając wysublimowane żarty Lachowicza. Poczułem się wezwany do tablicy.


unka dnia 17 lutego 2010 o 23:33

łukasz, nieśmieszny…?

w ogole sa jakies rzeczy, które cie bawią?


asu dnia 17 lutego 2010 o 23:36

@unka
tylko
Tłumacz Kontnego


Łukasz Babiel dnia 17 lutego 2010 o 23:42

Bardzo mnie bawią paski na takiej stronie paski.org i jeszcze rysunki z takiego bloga unka.blog.pl. Nie wiem czy znacie.


asu dnia 17 lutego 2010 o 23:45

@Łukasz
znam
Strasburger tam rysuje


zuziako dnia 17 lutego 2010 o 23:47

Łukaszu, jaki to był piękny taktyczny odwrót, jestem pod wrażeniem.


unka dnia 17 lutego 2010 o 23:48

unka.blog.pl to tej laski z wadą mózgu, c`nie?


Rob dnia 17 lutego 2010 o 23:55

A czy jak mnie śmieszy Benny Hill to mam defekt mózgu czy też delektuję się brytyjskim humorem?


Łukasz Babiel dnia 18 lutego 2010 o 0:29

Nie wiem Rob, zależy jak często oglądasz.


marek lachowicz dnia 18 lutego 2010 o 9:11

to z wytrzeszczem oczu – padłem! :D


chudeusz dnia 18 lutego 2010 o 15:52

ej a jak mnie śmieszy hyper death babies to też mam defekt? Bo demotywatory już nie, wytrzeszcz też nie, przy Karolu za to zrywam boki, przy fotce unki ze świąt prawie się popłakałam, a z tego

http://www.hyperdeathbabies.com/index.php?dir=anomaly&comic=50

śmieję się od trzech dni!


Napisz komentarz
Imię:
Email:
Adres strony:
Komentarze: