<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Vampire Knight</title>
	<atom:link href="http://motywdrogi.pl/2010/02/09/vampire-knight/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://motywdrogi.pl/2010/02/09/vampire-knight/</link>
	<description>we care</description>
	<lastBuildDate>Thu, 22 Dec 2011 14:35:17 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Izusia</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2010/02/09/vampire-knight/#comment-23249</link>
		<dc:creator>Izusia</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Feb 2010 11:58:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=8515#comment-23249</guid>
		<description>Nie jestem wielką fanką mangi więc na ten temat nie bd się wypowiadać... natomomiast jeśli chodzi o wspomiany na początku Taniec Wampirów to chciałam tylko powiecieć, że po raz pierwszy został wystawiony w 1996r. więc nie można go zaliczać do teju całej wampiro-mani,która się zaczeło od ekranizacji Zmierzchu...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie jestem wielką fanką mangi więc na ten temat nie bd się wypowiadać&#8230; natomomiast jeśli chodzi o wspomiany na początku Taniec Wampirów to chciałam tylko powiecieć, że po raz pierwszy został wystawiony w 1996r. więc nie można go zaliczać do teju całej wampiro-mani,która się zaczeło od ekranizacji Zmierzchu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Gerda</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2010/02/09/vampire-knight/#comment-23183</link>
		<dc:creator>Gerda</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 18:08:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=8515#comment-23183</guid>
		<description>@Unko
Naprawdę Stachura tak napisał... dość przewrotnie jak na poetę. Chyba potraktowałbym to raczej jako prowokację. Może faktycznie to wygląda tak, jakbym godzinami rozmyślała nad każda kreską postawioną przez autorkę, ale ja po prostu w ten sposób &quot;widzę&quot; tę mangę, podobnie zresztą jak wcześniej oglądane anime, odczytując tę historię od razu dostrzegłam jej szeroki kontekst; nawet mnie samej trudno to wyjaśnić, więc nie będę Cię już zanudzać. Być może traceniem czasu jest próba podzielenia się przemyśleniami, które powinnam była zostawić tylko dla siebie, ale czasami nie potrafię się powstrzymać ;) btw. Powodzenia w pracy twórczej!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Unko<br />
Naprawdę Stachura tak napisał&#8230; dość przewrotnie jak na poetę. Chyba potraktowałbym to raczej jako prowokację. Może faktycznie to wygląda tak, jakbym godzinami rozmyślała nad każda kreską postawioną przez autorkę, ale ja po prostu w ten sposób &#8222;widzę&#8221; tę mangę, podobnie zresztą jak wcześniej oglądane anime, odczytując tę historię od razu dostrzegłam jej szeroki kontekst; nawet mnie samej trudno to wyjaśnić, więc nie będę Cię już zanudzać. Być może traceniem czasu jest próba podzielenia się przemyśleniami, które powinnam była zostawić tylko dla siebie, ale czasami nie potrafię się powstrzymać ;) btw. Powodzenia w pracy twórczej!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Śledziu</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2010/02/09/vampire-knight/#comment-23095</link>
		<dc:creator>Śledziu</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2010 14:43:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=8515#comment-23095</guid>
		<description>@Zły Gotyk boli całe życie.

&quot;Gotyk na dotyk&quot; to slogan reklamowy miasta Toruń.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Zły Gotyk boli całe życie.</p>
<p>&#8222;Gotyk na dotyk&#8221; to slogan reklamowy miasta Toruń.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: unka</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2010/02/09/vampire-knight/#comment-23091</link>
		<dc:creator>unka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2010 12:46:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=8515#comment-23091</guid>
		<description>gerda, nie bede cie przekonywac do moich przemyslen, bo widze, ze faktycznie za dużo przeczytalas, zeby uwierzyc, ze proste rozwiązania są najlepsze. od kiedy przeczytalam &quot;famula rasa&quot; w ktorej to książce stachura pisze, ze największą tejemnicą jest to, że nie ma żadnej tajemnicy, przestalam być zwolenniczką doszukiwania się n-tego dna w czymkolwiek. moją niechec do zawilych interpretacji pogłębiły jeszcze studia. znam po prostu zbyt wielu twórców i zbyt wielu krytyków. pamiętam, jak pan jacek staniszewski (wybitny plakacista, muzyk, grafik) opowiadal nam na zajęciach, jak szykowal jakąś wystawe i brakowalo mu kilku prac, żeby zapełnić ściany lokalu. usiadl więc i szybciutko zmajstrowal jakieś mazy, które potem cieszyly się wielkim uznaniem krytyków i interpretowane zostaly zapewne na tysiąc sposobów. nie deprecjonuje tutaj samych krytyków, to ciekawe, kiedy ludzie znajdują w danej pracy coś, czego twórca tam nie umieścil (pare razy sama sie zdziwilam, że rzeczy, które robie zostaly zinterpretowane tak a nie inaczej oraz że nawiązuje wyraźnie do kogośtam kogoś, o kim w życiu nie slyszalam), ale uważam, że czasem zapędzają sie za daleko w swoich dociekaniach, zupelnie niepotrzebnie. mysle, ze jakbys zagadala z panią matsuri, powiedzialaby ci, że po prostu lubi wampiry i chciala o nich zrobić komiks. nikt ci nie broni grzebać głębiej, ale uważam, że tracisz czas.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>gerda, nie bede cie przekonywac do moich przemyslen, bo widze, ze faktycznie za dużo przeczytalas, zeby uwierzyc, ze proste rozwiązania są najlepsze. od kiedy przeczytalam &#8222;famula rasa&#8221; w ktorej to książce stachura pisze, ze największą tejemnicą jest to, że nie ma żadnej tajemnicy, przestalam być zwolenniczką doszukiwania się n-tego dna w czymkolwiek. moją niechec do zawilych interpretacji pogłębiły jeszcze studia. znam po prostu zbyt wielu twórców i zbyt wielu krytyków. pamiętam, jak pan jacek staniszewski (wybitny plakacista, muzyk, grafik) opowiadal nam na zajęciach, jak szykowal jakąś wystawe i brakowalo mu kilku prac, żeby zapełnić ściany lokalu. usiadl więc i szybciutko zmajstrowal jakieś mazy, które potem cieszyly się wielkim uznaniem krytyków i interpretowane zostaly zapewne na tysiąc sposobów. nie deprecjonuje tutaj samych krytyków, to ciekawe, kiedy ludzie znajdują w danej pracy coś, czego twórca tam nie umieścil (pare razy sama sie zdziwilam, że rzeczy, które robie zostaly zinterpretowane tak a nie inaczej oraz że nawiązuje wyraźnie do kogośtam kogoś, o kim w życiu nie slyszalam), ale uważam, że czasem zapędzają sie za daleko w swoich dociekaniach, zupelnie niepotrzebnie. mysle, ze jakbys zagadala z panią matsuri, powiedzialaby ci, że po prostu lubi wampiry i chciala o nich zrobić komiks. nikt ci nie broni grzebać głębiej, ale uważam, że tracisz czas.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Gerda</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2010/02/09/vampire-knight/#comment-23083</link>
		<dc:creator>Gerda</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2010 11:53:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=8515#comment-23083</guid>
		<description>@Unko
&quot;Obledem jest, ze NAGLE dostrzegam erotyzm w ten mandze?&quot; - oj nie, to było do Zuzanny skierowane akurat :)

Pisząc o epoce wiktoriańskiej nie chodziło mi właściwie o architekturę &amp; wystrój wnętrz (choć i tak budynki Akademii Cross więcej mają wspólnego z domami w stylu wiktoriańskim, niż z barokiem), raczej o przywołanie mrocznych obrazów wyłaniających się z brytyjskiej literatury tego okresu, z wspomnianymi już siostrami Bronte na czele. Być może wynika to właśnie z konfliktu miedzy narzuconymi konwenansami, a faktycznymi pragnieniami kobiet w zasznurowanych gorsetach. Zresztą wampiryczna arystokracja w VK też nie potrafi wybaczyć Yuki jej spontanicznych reakcji. To ma być dobra kandydatka na ukochaną &quot;księcia czystej krwi&quot; o manierach angielskiego dżentelmena z wyższych sfer (zdecydowanie nie!) ;D Może się trochę upieram przy szczegółach, ale zarówno hemofilia, jak i tzw. upuszczanie krwi w celach leczniczych jest jednak czymś innym, niż oddawanie swojej krwi półdemonicznej istocie w dość dwuznacznych okolicznościach.

Symbol krzyża, który pojawia się przy okazji sposobów walki z wampirami, to w tym wypadku raczej wyłącznie rodzaj &quot;gadżetu&quot; (luźne powiązanie z egzorcyzmami itp.). To już taki urok postmodernizmu i nie sądzę, żeby autorka mangi chciała wiązać postaci w VK z konkretną religią. Nienawiść i odraza wobec wampirów wynika raczej ze strachu przez &quot;innością&quot; oraz jest echem starego &quot;międzyrasowego&quot; konfliktu, w którym wampiry zabijają ludzi kierowane pragnieniem zdobycia ich krwi. Kiedy jednak poznajemy Yuki o istnieniu wampirów wie już prawdopodobnie tylko niewielki procent społeczeństwa, można więc założyć, że wspomnienie Yuki o &quot;grzechu&quot; jest odbiciem poglądów Zera. W ocenie łowców wampirów, którzy zdają sobie sprawę ze skali zagrożenia, dobrowolne oddanie krwi jest rodzajem zdrady własnej rasy i wspieraniem &quot;bestii w ludzkim ciele&quot;. Chciałabym jeszcze raz podkreślić - to jest fantastyka i tych &quot;zasad&quot; nie da się mechanicznie przełożyć na rzeczywistość. Ale tak już zupełnie na marginesie - też uważam, że bezpieczniejszy jest ateizm niż fanatyzm religijny w jakiejkolwiek postaci (vide Świadkowie Jehowy i ich podejście do kwestii transfuzji krwi).

Literacki wampir od momentu &quot;narodzenia&quot; czyli od utworu &quot;The Vampyre&quot; z 1819 roku odbiega od opisów swoich pierwowzorów czyli istot z europejskiego, a ściślej chyba słowiańskiego, folkloru; nie wiem, dlaczego w VK miałoby być inaczej. Oczywiście można zastąpić wampira jakąkolwiek inną postacią nawet niekoniecznie fantastyczną, a zamiana &quot;ugryzienia&quot; w zwykły pocałunek nie odbiera sytuacji zmysłowego kontekstu, jednak historia straciłby wtedy cały swój egzystencjalny i tragiczny wymiar; inaczej mówiąc sięgając po mangę z wampirem w tytule trzeba się z pewnymi rzeczami liczyć, chyba że jest to komedia w rodzaju &quot;Karin&quot;.

Wiesz, cały problem polega na tym, że gdybym w podobny sposób analizowała jakieś uznane dzieło nikogo by to nie zdziwiło ani nie oburzyło. Ja jednak zrobiłam coś nietypowego i wybrałam mangę, więc od początku liczyłam się z ryzykiem &quot;śmieszności&quot;. Bez względu na wszystko jednak całkiem fajna rozmowa się nawiązała, więc dużo ciepłych myśli Ci przesyłam na koniec :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Unko<br />
&#8222;Obledem jest, ze NAGLE dostrzegam erotyzm w ten mandze?&#8221; &#8211; oj nie, to było do Zuzanny skierowane akurat :)</p>
<p>Pisząc o epoce wiktoriańskiej nie chodziło mi właściwie o architekturę &amp; wystrój wnętrz (choć i tak budynki Akademii Cross więcej mają wspólnego z domami w stylu wiktoriańskim, niż z barokiem), raczej o przywołanie mrocznych obrazów wyłaniających się z brytyjskiej literatury tego okresu, z wspomnianymi już siostrami Bronte na czele. Być może wynika to właśnie z konfliktu miedzy narzuconymi konwenansami, a faktycznymi pragnieniami kobiet w zasznurowanych gorsetach. Zresztą wampiryczna arystokracja w VK też nie potrafi wybaczyć Yuki jej spontanicznych reakcji. To ma być dobra kandydatka na ukochaną &#8222;księcia czystej krwi&#8221; o manierach angielskiego dżentelmena z wyższych sfer (zdecydowanie nie!) ;D Może się trochę upieram przy szczegółach, ale zarówno hemofilia, jak i tzw. upuszczanie krwi w celach leczniczych jest jednak czymś innym, niż oddawanie swojej krwi półdemonicznej istocie w dość dwuznacznych okolicznościach.</p>
<p>Symbol krzyża, który pojawia się przy okazji sposobów walki z wampirami, to w tym wypadku raczej wyłącznie rodzaj &#8222;gadżetu&#8221; (luźne powiązanie z egzorcyzmami itp.). To już taki urok postmodernizmu i nie sądzę, żeby autorka mangi chciała wiązać postaci w VK z konkretną religią. Nienawiść i odraza wobec wampirów wynika raczej ze strachu przez &#8222;innością&#8221; oraz jest echem starego &#8222;międzyrasowego&#8221; konfliktu, w którym wampiry zabijają ludzi kierowane pragnieniem zdobycia ich krwi. Kiedy jednak poznajemy Yuki o istnieniu wampirów wie już prawdopodobnie tylko niewielki procent społeczeństwa, można więc założyć, że wspomnienie Yuki o &#8222;grzechu&#8221; jest odbiciem poglądów Zera. W ocenie łowców wampirów, którzy zdają sobie sprawę ze skali zagrożenia, dobrowolne oddanie krwi jest rodzajem zdrady własnej rasy i wspieraniem &#8222;bestii w ludzkim ciele&#8221;. Chciałabym jeszcze raz podkreślić &#8211; to jest fantastyka i tych &#8222;zasad&#8221; nie da się mechanicznie przełożyć na rzeczywistość. Ale tak już zupełnie na marginesie &#8211; też uważam, że bezpieczniejszy jest ateizm niż fanatyzm religijny w jakiejkolwiek postaci (vide Świadkowie Jehowy i ich podejście do kwestii transfuzji krwi).</p>
<p>Literacki wampir od momentu &#8222;narodzenia&#8221; czyli od utworu &#8222;The Vampyre&#8221; z 1819 roku odbiega od opisów swoich pierwowzorów czyli istot z europejskiego, a ściślej chyba słowiańskiego, folkloru; nie wiem, dlaczego w VK miałoby być inaczej. Oczywiście można zastąpić wampira jakąkolwiek inną postacią nawet niekoniecznie fantastyczną, a zamiana &#8222;ugryzienia&#8221; w zwykły pocałunek nie odbiera sytuacji zmysłowego kontekstu, jednak historia straciłby wtedy cały swój egzystencjalny i tragiczny wymiar; inaczej mówiąc sięgając po mangę z wampirem w tytule trzeba się z pewnymi rzeczami liczyć, chyba że jest to komedia w rodzaju &#8222;Karin&#8221;.</p>
<p>Wiesz, cały problem polega na tym, że gdybym w podobny sposób analizowała jakieś uznane dzieło nikogo by to nie zdziwiło ani nie oburzyło. Ja jednak zrobiłam coś nietypowego i wybrałam mangę, więc od początku liczyłam się z ryzykiem &#8222;śmieszności&#8221;. Bez względu na wszystko jednak całkiem fajna rozmowa się nawiązała, więc dużo ciepłych myśli Ci przesyłam na koniec :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Gerda</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2010/02/09/vampire-knight/#comment-23081</link>
		<dc:creator>Gerda</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2010 11:47:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=8515#comment-23081</guid>
		<description>Spoilers Warning!

@Zuzanno
Wcześniej owszem pisałaś, ale wyłącznie o miłości, a to jednak oznacza głębszą więź między bohaterami, na początku więc inaczej rozłożyłaś akcenty (wg mnie słusznie). Ja w sumie też dobrze wiem, że w VK przy okazji przemycania &quot;pożądania&quot; (nie tylko krwi) różne schematy z shojo się pojawiają, ale z drugiej strony podkoloryzowałaś trochę te opisy. Dodajmy jeszcze, że Yuki i Kaname okazują się być rodzeństwem (choć też nie do końca) i można by pomyśleć, że ta manga jest jak zły sen rodzica &quot;dorastającej dziewczynki&quot;. Nie ma sensu popadać w skrajności...

Co do &quot;list&quot;, myślę, że źle mnie zrozumiałaś, chodziło mi o to, że hm. starzeję się niestety ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Spoilers Warning!</p>
<p>@Zuzanno<br />
Wcześniej owszem pisałaś, ale wyłącznie o miłości, a to jednak oznacza głębszą więź między bohaterami, na początku więc inaczej rozłożyłaś akcenty (wg mnie słusznie). Ja w sumie też dobrze wiem, że w VK przy okazji przemycania &#8222;pożądania&#8221; (nie tylko krwi) różne schematy z shojo się pojawiają, ale z drugiej strony podkoloryzowałaś trochę te opisy. Dodajmy jeszcze, że Yuki i Kaname okazują się być rodzeństwem (choć też nie do końca) i można by pomyśleć, że ta manga jest jak zły sen rodzica &#8222;dorastającej dziewczynki&#8221;. Nie ma sensu popadać w skrajności&#8230;</p>
<p>Co do &#8222;list&#8221;, myślę, że źle mnie zrozumiałaś, chodziło mi o to, że hm. starzeję się niestety ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zuzanna Kochańska</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2010/02/09/vampire-knight/#comment-23019</link>
		<dc:creator>Zuzanna Kochańska</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Feb 2010 00:54:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=8515#comment-23019</guid>
		<description>@Gerda
Ale ja już tak dawno napisałam o tym napięciu seksualnym... 
Dobrze wiem, że się tam mało całują ani nie uprawiają seksu - ale to nie na tym polega napięcie seksualne dla młodzieży. Tu się ściskają, tu się na siebie przewracają i rumienią, Kaname leży na Yuki i liże jej szyje, Yuki wsadza Zero nacięty palec do buzi żeby go ssał, ten robi to patrząc się na nią długo i intensywnie... No bez jaj, wiadomo że podtekst tam jest i że czytelniczki patrząc na takie sceny dostają szybszego bicia serca. I jest tam sporo tych scen, ale nie będę ich szukać bo padnę. Fajnie zresztą że one są, nadają jakieś walory rozrywkowe tej produkcji, ja tam dla takich scen żyje. Nadrabiają one brak fabuły i inne mankamenty które już wymieniałam i błagam zostawmy je bo ile można.

Ta, a w ogóle to proponuje zrobić listę kto co przeczytał i obejrzał, bo czemu nie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Gerda<br />
Ale ja już tak dawno napisałam o tym napięciu seksualnym&#8230;<br />
Dobrze wiem, że się tam mało całują ani nie uprawiają seksu &#8211; ale to nie na tym polega napięcie seksualne dla młodzieży. Tu się ściskają, tu się na siebie przewracają i rumienią, Kaname leży na Yuki i liże jej szyje, Yuki wsadza Zero nacięty palec do buzi żeby go ssał, ten robi to patrząc się na nią długo i intensywnie&#8230; No bez jaj, wiadomo że podtekst tam jest i że czytelniczki patrząc na takie sceny dostają szybszego bicia serca. I jest tam sporo tych scen, ale nie będę ich szukać bo padnę. Fajnie zresztą że one są, nadają jakieś walory rozrywkowe tej produkcji, ja tam dla takich scen żyje. Nadrabiają one brak fabuły i inne mankamenty które już wymieniałam i błagam zostawmy je bo ile można.</p>
<p>Ta, a w ogóle to proponuje zrobić listę kto co przeczytał i obejrzał, bo czemu nie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: unka</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2010/02/09/vampire-knight/#comment-23014</link>
		<dc:creator>unka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Feb 2010 22:48:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=8515#comment-23014</guid>
		<description>gerda, jesli powiesz coś, z czego potem chcesz sie wycofac, bo źle to zrozumialam - po prostu powiedz. ja tak robie.

obledem jest, ze NAGLE dostrzegam erotyzm w ten mandze? wiec zacytuje siebie sprzed paru postow: &quot;generalnie erotyczne jest jak mloda dziewczyna idzie z roznegliżowanym typem do lazienki i każe mu dobierać sie do jej szyi, ale to nie ma związku z krwią!&quot;

i dalej drążysz te swoje dziwne domysly co autor mial na mysli. sprawa jest prosta - są dwa wampiry, jedna niekumata nastka. jest angst. jest rozrywka. jasne, mozna szukac dalej, ale przypomina mi to analize tego wiersza:
http://humor.aramin.net/0508/0248.html</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>gerda, jesli powiesz coś, z czego potem chcesz sie wycofac, bo źle to zrozumialam &#8211; po prostu powiedz. ja tak robie.</p>
<p>obledem jest, ze NAGLE dostrzegam erotyzm w ten mandze? wiec zacytuje siebie sprzed paru postow: &#8222;generalnie erotyczne jest jak mloda dziewczyna idzie z roznegliżowanym typem do lazienki i każe mu dobierać sie do jej szyi, ale to nie ma związku z krwią!&#8221;</p>
<p>i dalej drążysz te swoje dziwne domysly co autor mial na mysli. sprawa jest prosta &#8211; są dwa wampiry, jedna niekumata nastka. jest angst. jest rozrywka. jasne, mozna szukac dalej, ale przypomina mi to analize tego wiersza:<br />
<a href="http://humor.aramin.net/0508/0248.html" rel="nofollow">http://humor.aramin.net/0508/0248.html</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Gerda</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2010/02/09/vampire-knight/#comment-23012</link>
		<dc:creator>Gerda</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Feb 2010 22:29:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=8515#comment-23012</guid>
		<description>@Zuzanno
Chyba nigdy wcześniej dyskusja mnie tak koszmarnie nie zmęczyła, ale tutaj naprawdę każde słowo może być użyte przeciwko tobie ;) Wystarczyło, że wspomniałam o &quot;erotycznym podtekście&quot;, żeby Unka rozpętała z tego powodu małe piekiełko, w którym panuje kompletny chaos, a potem nagle Ty stwierdzasz, że &quot;napięcie seksualne&quot; jest dominującym elementem w mandze Matsuri Hino; to jest czysty obłęd. Dla przypomnienia - omawiamy historię, w której pojawia się chyba jeden pocałunek (po kilkudziesięciu rozdziałach), plus trzymanie się za ręce; z pewnością nie zdeprawuje to żadnego współczesnego nastolatka ;) Cała reszta pozostaje kwestią interpretacji, która wcale oczywista nie jest... Być może powszechne oczekiwania, co do tego, jak powinna wyglądać &quot;historia o wampirach&quot;, rozmijają się z tym, co zaproponowała autorka VK, ale ja akurat doceniam fakt, że nie jest to typowy horror z hektolitrami krwi, ale raczej ukłon w stronę mrocznego, wiktoriańskiego romansu, z jakimiś elementami egzystencjalizmu czy nawet jungowskiej psychoanalizy (to już jest te piąte dno :P). Oczywiście takie sceny, jak ta z &quot;pochłonięciem&quot; przez Zera osobowości jego bliźniaczego brata, mogą wydawać się dziwne, przypuszczam, że chodzi o przywołanie krwawych pierwotnych obrzędów, w końcu nie bez przyczyny Aztekowie wyrywali jeńcom jeszcze bijące serca i zjadali je, aby przejąć siłę swoich ofiar; w sumie to potężna dawka makabreski, choć jak to u Matsuri Hino, wszystko pozostaje w sferze domysłów. A Zero właściwie nie miał wyjścia, bo jego śmierć &quot;zabiła by&quot; również fabułę ;) W sumie podziwiam Cię, że tak uparcie trwasz przy tej &quot;prostej rozrywce&quot;, ale niestety przeczytałam już zbyt wiele książek (oraz komiksów) i obejrzałam zbyt wiele filmów, żeby móc się z Tobą zgodzić :*

Co do wypowiedzi &quot;szanowanego twórcy animacji&quot;, gdybym była złośliwa stwierdziłabym, że być może zazdrość przez niego przemawia, ale oczywiście nie jestem złośliwa...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Zuzanno<br />
Chyba nigdy wcześniej dyskusja mnie tak koszmarnie nie zmęczyła, ale tutaj naprawdę każde słowo może być użyte przeciwko tobie ;) Wystarczyło, że wspomniałam o &#8222;erotycznym podtekście&#8221;, żeby Unka rozpętała z tego powodu małe piekiełko, w którym panuje kompletny chaos, a potem nagle Ty stwierdzasz, że &#8222;napięcie seksualne&#8221; jest dominującym elementem w mandze Matsuri Hino; to jest czysty obłęd. Dla przypomnienia &#8211; omawiamy historię, w której pojawia się chyba jeden pocałunek (po kilkudziesięciu rozdziałach), plus trzymanie się za ręce; z pewnością nie zdeprawuje to żadnego współczesnego nastolatka ;) Cała reszta pozostaje kwestią interpretacji, która wcale oczywista nie jest&#8230; Być może powszechne oczekiwania, co do tego, jak powinna wyglądać &#8222;historia o wampirach&#8221;, rozmijają się z tym, co zaproponowała autorka VK, ale ja akurat doceniam fakt, że nie jest to typowy horror z hektolitrami krwi, ale raczej ukłon w stronę mrocznego, wiktoriańskiego romansu, z jakimiś elementami egzystencjalizmu czy nawet jungowskiej psychoanalizy (to już jest te piąte dno :P). Oczywiście takie sceny, jak ta z &#8222;pochłonięciem&#8221; przez Zera osobowości jego bliźniaczego brata, mogą wydawać się dziwne, przypuszczam, że chodzi o przywołanie krwawych pierwotnych obrzędów, w końcu nie bez przyczyny Aztekowie wyrywali jeńcom jeszcze bijące serca i zjadali je, aby przejąć siłę swoich ofiar; w sumie to potężna dawka makabreski, choć jak to u Matsuri Hino, wszystko pozostaje w sferze domysłów. A Zero właściwie nie miał wyjścia, bo jego śmierć &#8222;zabiła by&#8221; również fabułę ;) W sumie podziwiam Cię, że tak uparcie trwasz przy tej &#8222;prostej rozrywce&#8221;, ale niestety przeczytałam już zbyt wiele książek (oraz komiksów) i obejrzałam zbyt wiele filmów, żeby móc się z Tobą zgodzić :*</p>
<p>Co do wypowiedzi &#8222;szanowanego twórcy animacji&#8221;, gdybym była złośliwa stwierdziłabym, że być może zazdrość przez niego przemawia, ale oczywiście nie jestem złośliwa&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: unka</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2010/02/09/vampire-knight/#comment-23010</link>
		<dc:creator>unka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Feb 2010 22:23:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=8515#comment-23010</guid>
		<description>gerda, nie myle pojec i nie myle swiata z fikcją literacką. napisalam wyraźnie, ze rozumiem, iż uniwersum VK różni sie od naszego, co nie czyni zasad w nim panujących mniej kretyńskimi. nie, VK poza pewnymi formami architektonicznymi (które owszem są jakieś gotycko-barokowe) nie ma absolutnie nic wspólnego z epoką wiktoriańską ani z wiktorianską moralnością. radze poczytać o wiktoriańskim modelu idealnej kobiety a od razu wyjdzie na jaw, że yuki w żaden sposób pod ideal nie podpada i to nie dlatego, że dobrodusznie dokarmia wampiry, tylko dlatego, że nie kisi sie w kuchni i ma czelność okazywać emocje (niedopuszczalne!) przypominam też, że do XIXw upuszczanie krwi bylo znaną i lubiana praktyką lekarską. nie wiem wiec, czy w czasach wiktorianskich ktos by sie jakos strasznie zgorszyl, ze ktos inny sie krwi pozbywa.

gdybym przedstawila rodzicom wybranka z hemofilią czy innym syfem i oznajmila, ze musi dostawać krew, pewnie martwiliby sie o to, czy wnuki z takiego związku beda zdrowe a nie o to, ze pozbywam sie plynow.

co do - “ktoś, kto oferuje swoją krew jako pożywienie, by ożywić wampira popełnia grzech” - nie wiem, jaką religie wyznaja w świecie VK, ale fakt, ze wampira mozna zabić jakimś laserowym krzyżem pozwala mi stwierdzić, że dominuje chrzescijanstwo. a jezus ponoc kazal nakarmic glodnych. o ile wszyscy w VK nie są świadkami jehowy, yuki nie ma pojecia o naukach swojego zbawiciela i zwyczajnie wymysla sobie problemy (jakież to typowe). a nawet jesli wszyscy sa wyznawcami jakiegos dziwnego odlamu chrzescijanstwa zabraniajacego dzielic sie krwią, sprawdza sie moja teza, ze odrobina ateizmu kazdemu dobrze zrobi.

pytasz mnie, skąd ja wzięłam gwałt, bo ty o nim nie wspominalaś. faktycznie, moj blad, z rozpedu przeczytalam &quot;namawianie do grzechu&quot; jako &quot;namawianie do gwaltu&quot; wiec przepraszam.

dalej - oczywiscie, ze erotyka i seks nie sa tym samym. erotyzm naturalnie musi miec w sobie element niedopowiedzenia - zgrabne nadgarstki uslużnej gejszy muskane przez delikatne tkaniny rombka kimona MOGĄ być erotyczne. przekłuwanie ciała goracym prętem NIE POWINNO być erotyczne.  

ok, dla ciebie wysysanie krwi to erotyzm, metafora defloracji i inne głębokie rzeczy. dla mnie raczej fascynacja mocno przerobionymi motywami z europejskiego folkloru, bedaca pretekstem do zrobienia romansidla. wampiry z VK moglyby równie dobrze być wilkolakami i nie wysysac krwi. calosc nic by na tym nie stracila - nie stracilaby też erotyzmu, bo nie na piciu krwi ten erotyzm polega.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>gerda, nie myle pojec i nie myle swiata z fikcją literacką. napisalam wyraźnie, ze rozumiem, iż uniwersum VK różni sie od naszego, co nie czyni zasad w nim panujących mniej kretyńskimi. nie, VK poza pewnymi formami architektonicznymi (które owszem są jakieś gotycko-barokowe) nie ma absolutnie nic wspólnego z epoką wiktoriańską ani z wiktorianską moralnością. radze poczytać o wiktoriańskim modelu idealnej kobiety a od razu wyjdzie na jaw, że yuki w żaden sposób pod ideal nie podpada i to nie dlatego, że dobrodusznie dokarmia wampiry, tylko dlatego, że nie kisi sie w kuchni i ma czelność okazywać emocje (niedopuszczalne!) przypominam też, że do XIXw upuszczanie krwi bylo znaną i lubiana praktyką lekarską. nie wiem wiec, czy w czasach wiktorianskich ktos by sie jakos strasznie zgorszyl, ze ktos inny sie krwi pozbywa.</p>
<p>gdybym przedstawila rodzicom wybranka z hemofilią czy innym syfem i oznajmila, ze musi dostawać krew, pewnie martwiliby sie o to, czy wnuki z takiego związku beda zdrowe a nie o to, ze pozbywam sie plynow.</p>
<p>co do &#8211; “ktoś, kto oferuje swoją krew jako pożywienie, by ożywić wampira popełnia grzech” &#8211; nie wiem, jaką religie wyznaja w świecie VK, ale fakt, ze wampira mozna zabić jakimś laserowym krzyżem pozwala mi stwierdzić, że dominuje chrzescijanstwo. a jezus ponoc kazal nakarmic glodnych. o ile wszyscy w VK nie są świadkami jehowy, yuki nie ma pojecia o naukach swojego zbawiciela i zwyczajnie wymysla sobie problemy (jakież to typowe). a nawet jesli wszyscy sa wyznawcami jakiegos dziwnego odlamu chrzescijanstwa zabraniajacego dzielic sie krwią, sprawdza sie moja teza, ze odrobina ateizmu kazdemu dobrze zrobi.</p>
<p>pytasz mnie, skąd ja wzięłam gwałt, bo ty o nim nie wspominalaś. faktycznie, moj blad, z rozpedu przeczytalam &#8222;namawianie do grzechu&#8221; jako &#8222;namawianie do gwaltu&#8221; wiec przepraszam.</p>
<p>dalej &#8211; oczywiscie, ze erotyka i seks nie sa tym samym. erotyzm naturalnie musi miec w sobie element niedopowiedzenia &#8211; zgrabne nadgarstki uslużnej gejszy muskane przez delikatne tkaniny rombka kimona MOGĄ być erotyczne. przekłuwanie ciała goracym prętem NIE POWINNO być erotyczne.  </p>
<p>ok, dla ciebie wysysanie krwi to erotyzm, metafora defloracji i inne głębokie rzeczy. dla mnie raczej fascynacja mocno przerobionymi motywami z europejskiego folkloru, bedaca pretekstem do zrobienia romansidla. wampiry z VK moglyby równie dobrze być wilkolakami i nie wysysac krwi. calosc nic by na tym nie stracila &#8211; nie stracilaby też erotyzmu, bo nie na piciu krwi ten erotyzm polega.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

