Opublikowane o 11:57, 24 stycznia 2010
autor: konrad i paweł

Komentarze: 25

Ośmiornica steampunkowa - niedziela 153
Dzisiejsza ośmiornica autorstwa Kiriko Moth.

Bez większych wstępów, żyjemy.
@ Pozwoliliśmy sobie pożyczyć banner z Kolorowych Zeszytów, by również zaprosić Was na imprezę towarzysko-promocyjną z okazji wydania „Komiksowego Becikowego”.
Komiksowe Becikowe
„Komiksowe Becikowe” to projekt polskich komiksiarzy – antologia-prezent, z której dochód zostanie przekazany świeżo upieczonym rodzicom: Joannie i Karolowi „KRLowi” Kalinowskim oraz Ewelinie i Piotrowi „Jaszczowi” Nowackim. Do nabycia w Centrum Komiksu, Kawangardzie, u Kultury Gniewu i na festiwalu Ligatura na stoisku Polskiego Stowarzyszenia Komiksowego. Motyw wspiera fajną inicjatywę, a czy poleca sam komiks, napisze niedługo.

Konrad:
* Jeśli jesteście ciekawi, co porabia Robert Adler i jak wygląda jego praca dla zagranicznego wydawnictwa, to sprawdźcie wywiad na Gnieździe Światów. Nawet jeśli niektórych purystów może oburzać pomysł dopisania prequela do „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?”. Choć oni pewnie też narzekali na pomysł ekranizacji samej książki.

* Z cyklu „niesamowite i niespodziewane, ale dziewczyny też grają”: świetna sukienka w kształcie klasycznego Game Boya. Urocze. Dla chłopaka może być kurtka z „Space Invaders” na plecach.

* W zeszłym roku pewną furorę robiły figurki przedstawiające Obamę. To było jeszcze wtedy, gdy nowego prezydenta Ameryki udawało się z łatwością wpisać w konflikt Dobra i Zła. Dziś, gdy z kolejnym rokiem urzędowania Obama coraz bardziej przechodzi w zwyczajowe dla wszystkich ludzi rejony szarości, potrzeba nowej zabawki – Zrób To Sam Obamy, którego można pomalować na dowolny kolor.

* „League of Legends” to darmowa gra powstała na kanwie „Defence of the ancients”, słynnego moda do „Warcraft 3″, który stał się w gruncie rzeczy nową grą w grze. Za „LoLem” stoją pierwotni autorzy „DotA”, którzy postanowili wyjść ze swoim pomysłem do szerszej publiczności. Jak wspomniałem, gra jest darmowa – jak ktoś czuje potrzebę, to może płacić za różne bonusy, przedmioty etc. Jakbyście chcieli zagrać, to odezwijcie się. Zazwyczaj okupuję doły tabeli jako konradh.

* Z cyklu „plakaty jakie mógłbym mieć, z nadzieją, że nie miałbym ich dość po miesiącu jak reszty”: obsada „He-Mana” w gustownej stylizacji.

Paweł:
Ø Ponieważ tydzień temu podobał Wam się zestaw linków do plakatów, coś dla tych, którzy czują się mocni w znajomości tychże – zabawa w odgadywanie tytułów filmów na podstawie plakatów zredukowanych do schematycznych grafik. Niestety nie pojawiają się już nowe – może ktoś wskrzesi ten pomysł w polskim internecie…

Ø A skoro już mowa o plakatach – zawsze podobały mi się te amerykańskie dla licznych rockowych koncertów garażowo-klubowych. Stąd radość ma wielka, gdy znalazłem potężny ich zbiór.

Ø Kino potrafi zarżnąć każdą grę, przenosząc ją łopatologicznie na ekran. Na szczęście za ekranizacją „Left for Dead” nie stoi Uwe Boll, a fani gry. Trailer zdradza niewiele, plakat robi apetyt na więcej. Póki co brakuje im trójki aktorów, ale aktualizowana regularnie strona na Facebooku i strona oficjalna dają nadzieję, że jednak kiedyś doczekam się mordowania zombie gitarą i patelnią. Film ma być udostępniony za darmo.

Ø Podobnie ryzykowne co ekranizowanie gier, jest ekranizowanie prozy Stanisława Lema – z innych powodów oczywiście. Ale animowany „Kongres futurologiczny” wygląda obiecująco, a na pewno motywuje do powtórzenia sobie opowiadania czy dwóch.

Ø Kiedyś pokazywałem steampunkowe biuro, a coś dla największych fanów epoki pary – zamieszkaj na swoim Nautilusie. Chyba cały czas bałbym się, że jak otworzę okno, woda wleje się do środka.

Ø Średnio raz na tydzień pokazuję Wam coś, co jeszcze można zbudować z Lego. I powoli dochodzę do wniosku, że nie ma rzeczy, których zbudować się nie da. Bo po tym jak ktoś zbudował ogień, postacie z „Diablo II”, „Terminatora”, „Star Trek” czy „Serenity” nie robią takiego wrażenia. Nawiasem – są tego samego autora, co wrzucana niegdyś apokalipsa legozombie.

Ø Pamiętam jak budowałem w podstawówce kusze z ołówka i spinaczy do bielizny. Jednak, żeby zrobić wyrzutnię jednopensówek z wizytówek trzeba mieć dużo więcej fantazji. W dodatku każdy z Was może spróbować.

Ø Co nosi Batman podczas deszczu? Bat-parasol! Odpowiedź: „bat-pelerynę” również uznajemy.

Ø Projekt egzoszkieletu dla amerykańskich żołnierzy nie jest newsem. Jednak dopiero niedawno trafiłem na film prezentujący tak dokładnie jego możliwości i jestem pod wielkim wrażeniem. Power armor z „Fallouta” już nie wydaje się fikcją. No i ta nazwa… Nie może być przypadkowa. Aż dziw, że urządzenie nie nazywa się Stark.

Komentarze

hakuPL dnia 24 stycznia 2010 o 12:29

Może i strzela pensówkami ale czy jest
tak znakomita?


pies dnia 24 stycznia 2010 o 13:04

Ale bym zobaczyła ten film L4D. O rany, rany, rajuśku.


Śledziu dnia 24 stycznia 2010 o 13:33

W czym ten egzoszkielet pomaga? W chodzeniu po górach?


gonz dnia 24 stycznia 2010 o 13:38

szkielet odciąża. nie biadol śledź. amerykanie będą w końcu mogli zacząć zaciągać do armii grubasów.


Fragos dnia 24 stycznia 2010 o 13:43

wczoraj się dowiedziałem o l4dmovie
kibicuje ;)


tygryszbetonowejdzungli dnia 24 stycznia 2010 o 15:32


SStefania dnia 24 stycznia 2010 o 15:51

niesamowite i niespodziewane, ale dziewczyny też grają
Nieprawda, to tylko attention whores i zawsze posysają w gierkach.
A w ogóle mój ulubiony sposób grania to siedzenie za przechodzącym dane tytuły moim facetem, sama bym w życiu z tą orientacją w terenie Portala nie zaliczyła :)
Batparasol śliczny, może wreszcie ukochany przestałby ładować mi druty zwykłego parasola w oczy podczas deszczu!


Teenn dnia 24 stycznia 2010 o 16:14

Hej konradh to może małe 1vs1 w LoLa? :P


Paweł Kamiński dnia 24 stycznia 2010 o 16:21

SStefania:
Nieprawda, to tylko attention whores i zawsze posysają w gierkach.

Ty prowokatorko niedobra, ty. :)


Konrad Hildebrand dnia 24 stycznia 2010 o 16:22

SStefania: moja Marta właśnie przetacza się przez Fable 2, wikłając się w kolejne małżeństwa i zdrady.

teenn: 1vs1 to wygrasz, już bardziej bawi mnie współpraca :) dodaj mnie do listy, to może wpadniemy na siebie


Paweł Kamiński dnia 24 stycznia 2010 o 18:29

Nie chciałem pisać, że moja Kamila właśnie skończyła Batmana i tnie w Mass Effect na przemian z Trine, bo nie ma się co chwalić. :)


JAPONfan dnia 24 stycznia 2010 o 20:23

@śledziu: egzoszkielet może pomóc zołnierzom sparaliżowanym od pasa w dół w chodzeniu w pozycji wyprostowanej. Tak jak na filmie „Avatar”.


Paweł Kamiński dnia 24 stycznia 2010 o 20:45

Ma też pomóc dźwigać ciężary.


zuziako dnia 24 stycznia 2010 o 20:59

Patrz pan, a ja w nic nie gram…


Misiael dnia 24 stycznia 2010 o 21:13

Moja siostra o jakichś trzech lat gra w Diablo… Nie wiem, czy jest to powód do dumy, ot tak tylko wspominam :)

Egzoszkielet fajny, ciekawe w jakim kierunku to dalej pójdzie.


au dnia 25 stycznia 2010 o 0:10

zintegrowania z osłonami balistycznymi i pozostałymi systemami, a jak myslisz.


Titos2k dnia 25 stycznia 2010 o 0:31

póki co to pomaga dźwigać ciężary.

ciekawe jak sie w tym biega albo robi fikołki. żołnierz troche wydaje sie ograniczony przez te blachy.


Bartek "godai" Biedrzycki dnia 25 stycznia 2010 o 11:01

Ciekawe, czy wystarczy wsadzić bambus w tłoki, żeby to gówno unieruchomić. I czy jest odporne na piach.

Bo jak nie, to na razie nie ma o czym mówić…


Cheshire Cat dnia 25 stycznia 2010 o 11:07

„póki co to pomaga dźwigać ciężary.”
Miniguna? :)


au dnia 25 stycznia 2010 o 15:06

minigun jest nieekonomiczny, odrzucili taki projekt kiedyś.
w czołgu tez wytarczy „tylko” uszkodzic gąsienice, ale nie takie proste, nie?


SStefania dnia 25 stycznia 2010 o 16:03

Ja nie jestem attention whore i nie przyznam się po stu ilu godzinach skończyłam Okami! Albo nie przyznam się, jakiej płci jestem! O!
A tak na poważnie i odnośnie egzoszkieletu, to chyba i tak najfajniejsze są te filmowe potwory do walki co strzelają i unoszą ciężary, jak w Matrixie czy Avatarze. Tylko póki Japończycy się za nie nie zabiorą i nie będą próbowali doczepiać skrzydełek i uczyć gimnastyki artystycznej.


Misiael dnia 25 stycznia 2010 o 16:42

Ciekawe, czy wystarczy wsadzić bambus w tłoki, żeby to gówno unieruchomić. I czy jest odporne na piach.

Najpierw trzeba podejść odpowiednio blisko, a z tym może być problem, jeśli egzoszkieletem kieruje jakiś kozak z czymś wysokokalibrowym w łapie.


JAPONfan dnia 25 stycznia 2010 o 19:58

@Misiael: springtrap, springtrap on the floor.


au dnia 25 stycznia 2010 o 21:50

ta, Japon, jestes specem od konstruowania niewykrywalnych pułapek.
powodzenia:
http://www.youtube.com/watch?v=V1LqJt1121I


Grzybiarz dnia 26 stycznia 2010 o 20:43

L4D jest świetne. Zarówno jedynka jak i dwójka, choć jedyneczka bardziej ;)


Napisz komentarz
Imię:
Email:
Adres strony:
Komentarze: