
Takiego niusa nie było dawno. „Thorgal” najprawdopodobniej zagości w kinach w przeciągu następnych trzech lat! Firma East Pictures SA wykupiła prawa do ekranizacji jednego z najbardziej kultowych komiksów europejskich autorstwa Jeana Van Hamme’a i Grzegorza Rosińskiego.
Informację na temat planowanych produkcji w latach 2011-2013 można znaleźć na stronie East Pictures. Obok planowanych „Krzyżaków” i „Monte Cassino” pojawia się informacja o „Thorgalu”, który przełożony na film ma być trylogią. Wstępny budżet został określony na 60 mln złotych, czyli 20 mln na jedną część – tyle samo co na „Monte Cassino”. Dla porównania – budżet produkcyjny „Quo vadis” wynosił 76 mln a „Katynia” 16 mln złotych. Jak na polskie warunki 20 mln zł jest zatem kwotą przyzwoitą. Ba! Można by rzec, że godną superprodukcji.
Jak się dowiedziałem, reżyserią zajmie się najprawdopodobniej sam Patryk Vega, który znany jest przede wszystkim z reżyserii i scenariusza najlepszego polskiego filmu sensacyjnego (a potem serialu telewizyjnego na jego bazie) ostatnich lat – „Pitbull”. Vega wyreżyserował także m.in. „Twarzą w twarz” i „Ciacho” – polską komedię, wyprodukowaną właśnie przez East Pictures, która tydzień temu weszła do kin i zdobywa coraz większą popularność. W tej chwili reżyser pracuje nad scenariuszem i dokonuje wyboru poszczególnych tomów komiksu, dzieląc na trzy części filmu.
Pamiętacie, gdy Ireneusz Podsobiński na naszych łamach gdybał o ekranizacji „Thorgala”? Przyszłym producentom filmu o przygodach gwiezdnego dziecka marzy się Clive Owen. I nie byłby to wcale taki zły wybór. Sprawa tego, czy film będzie anglo- czy polskojęzyczny, nie jest jeszcze zamknięta.
Więcej informacji wkrótce.
Aktualizacja 14 stycznia:
Informacje na temat planowanych ekranizacji zniknęły ze strony producenta. Zapoznaj się z nimi, klikając te dwa linki: 1, 2.
Taka sytuacja, która nastąpiła tuż po ujawnieniu planów East Pictures, skłania do zastanowienia się, na ile poważne owe plany były. Nie pozostaje nic innego, jak czekać na rozwój wydarzeń.
makowiec dnia 13 stycznia 2010 o 19:29
łał! Ciekaw tylko jestem czy z takim budżetem uda się stworzyć na tyle fajny świat, żeby przyciągnąć zachodnią publiczność.
KRL dnia 13 stycznia 2010 o 19:30
r.sienicki – musiałbym chyba wpierdalać synthol wiadrami.
hakuPL dnia 13 stycznia 2010 o 19:39
Co to się panie porobiło. Ale w sumie warto trzymać kciuki – może wyjdzie z tego porządne filmidło.
KRL dnia 13 stycznia 2010 o 19:45
szymon wydra
mysza dnia 13 stycznia 2010 o 19:51
Szyc!LOL
Ystad dnia 13 stycznia 2010 o 19:57
Karolu z tego co wiem to synthol się chyba wstrzykuje ;)
no ale faktycznie kroplówka z syntholu byłaby pewnie niezbędna :P
aczkolwiek dobry trener, dobra dieta i w rok czasu mógłbyś sie przysposobić do roli
stab dnia 13 stycznia 2010 o 19:58
Piter z Wejdera. Ale znając życie (i po przeczytaniu recenzji filmu „ciacho”) to prawdopodobnie wyjdzie kupa pokroju „Wiedźmina”. Ale trzymam kciuki, trzymam, głownie mając w pamięci czasy podstawówki gdy czytało się komiksy wypożyczane w szkolnej bibliotece.
r.sienicki dnia 13 stycznia 2010 o 20:03
A ja sądzę, że Motyw dlatego trąbi o tych planach ponieważ to Kmh ma zagrać Thorgala, a Łukasz Aaricię.
r.sienicki dnia 13 stycznia 2010 o 20:10
Jak to kto? -> http://img706.imageshack.us/img706/9484/pjpaaricia.jpg
Ystad dnia 13 stycznia 2010 o 20:13
Robert ! mistrzu :D
Syn gwiazd na ekranie | Miasto Fantastyki dnia 13 stycznia 2010 o 20:17
[...] Motyw Drogi Przeczytaj też podobne wpisy:Nie znaleźliśmy podobnych… Otagowane jako Patryk Vega, [...]
Paweł Kamiński dnia 13 stycznia 2010 o 20:34
Robert – dobrze kombinujesz, ale jednak źle. Przeczytaj pierwszy komentarz i już masz odpowiedź, kto zagra Thorgala.
A poważnie, liczę na Piotra Adamczyka w brawurowej roli: „Thorgal: Kosmita, który został wikingiem”.
Kingpin dnia 13 stycznia 2010 o 20:53
„“Ciacho” – polską komedię, wyprodukowaną właśnie przez East Pictures, która tydzień temu weszła do kin i zdobywa coraz większą popularność.”
buaaaahhhaahaahha
Ciacho to największe badziewie jakie tylko można sobie wyobrazić – poczytajcie opinie, albo nie – idźcie na to do kina – wkurw murowany!
wilk dnia 13 stycznia 2010 o 20:55
Nie dziwota, że Patryk Vega będzie pewnie reżyserował większość planowanych filmów East Pictures skoro zasiada w jej radzie nadzorczej wespół jeszcze z jedną osobą z jego spółek Magic Hour i Blood Money. Widać na pierwszy rzut oka ścisłe powiązanie z East Pictures.
Oby tylko nie skończyło się tak jak z Wiedźminem, jeśli produkcja dojdzie do skutku.
r.sienicki dnia 13 stycznia 2010 o 21:03
ej, ekranizacja Wiedźmina była świetna! Momentami. Kiedy nie patrzyłeś na ekran. I nic nie mówili. Tylko muzykę było słychać.
Marcin "Dr.Agon" Górski dnia 13 stycznia 2010 o 21:06
@Kingpin A „Job”? Albo ostatnio „Wojna Pl-Rus”?
A można na serio typować? Bo ja bym na przykład jako Thorgala widziałbym Danny’ego Trejo, albo Ewana McGregora.
pstraghi dnia 13 stycznia 2010 o 21:13
To na serio?:D Wow, jutro będzie Was trochę mediów cytowało:) Np WP:D
Bartek "godai" Biedrzycki dnia 13 stycznia 2010 o 21:15
Myślałem, że to news na poważnie, ale jak widzę, że:
a) Polacy
b) nieważne zresztą, jakie to ma znaczenie?
To na starcie już nie wierzę w tę ekranizację. I chociaż Thorgala średnio wielbię, to w sumie mógłbym się mylić. Zobaczymy za dwa lata. Obstawiam prędzej, że filmowy Koval będzie sukcesem.
Konrad Hildebrand dnia 13 stycznia 2010 o 21:32
godai: to fakt, mi też trudno jest traktować to poważnie :)
Podoba mi się zwłaszcza, jak ta firma zachęca do swoich „Krzyżaków” – „będziemy mieli dzięki samym szkołom 8 mln widzów!” :)
holcman dnia 13 stycznia 2010 o 22:15
Po pierwsze – poważnych planów adaptacji Thorgala było już 4 albo 5 w ostatnich 20 latach. Mieli się za to brać francuscy producenci z naprawdę niezłą kasą i nigdy nic nie wychodziło.
Po drugie – ten budżet to raczej niskie stany średnie, biorąc pod uwagę materiał wyjściowy. Jak chcą to zrobić w lasach mazurskich i jurze krakowsko-częstochowskiej, to faktycznie będzie to drugi wiedźmin.
Po trzecie – high five z kingpinem. To „zdobywa coraz większą popularność” potwornie mnie ubawiło.
Po czwarte – East Pictures ma bogate plany, chcą fajne wrażenie zrobić. Ale zaczynając „Ciachem” strzelają sobie w stopę. I nie chodzi mi, że to zły film. Tylko on nie zrobi w kinach takiego wyniku, jak się od niego oczekuje. To nie będzie wtopa na poziomie „Ile waży koń trojański” czy „Idealny facet dla mojej dziewczyny”, ale niewiele mniejsza. I jak się okaże, że budżet projektu się nie dopiął to co wtedy?
Po piąte – tylko Małaszyński może być Thorgalem.
Po szóste – tylko Liszowska może być Aaricią.
wonder dnia 13 stycznia 2010 o 22:17
@Dr.Agon
Danny Trejo? Ale Thorgal to dziecko gwiazd a nie bardzo brzydkich Meksykanów.
holcman dnia 13 stycznia 2010 o 22:20
Przeglądam sobie stronę East Pictures SA.
„Czernobyl 2013 – Mega horror osadzony w Rosji” ubawiło mnie bardziej niż „zdobywa coraz większą popularność”.
Łukaszu, widziałeś jakie tam są literówki i błędy stylistyczne!?
r.sienicki dnia 13 stycznia 2010 o 22:31
@Rob – Bardziej niż duży.
@Wonder – Nick Fury może być czarny, to Thorgal może być Meksykaninem.
„THORGAL and the Magic Sombrero” wrótce w kinach
nowacki dnia 13 stycznia 2010 o 22:35
ja bym zwrócił uwagę na co innego odnośnie megahorroru osadzonego w Rosji.
mianowicie, Czarnobyl, o ile mi wiadomo, jednak nie mieści się w Rosji.
KRL dnia 13 stycznia 2010 o 22:37
@nowacki – nie kop leżącego.
Łukasz Babiel dnia 13 stycznia 2010 o 22:37
@holcman – no ale co ja zrobię, że ludzie na takie filmy chodzą :). W ogóle polskie komedie. To nie jest równoznaczne z „to dobry film”. Bo skąd mam wiedzieć, skoro nie widziałem. To był szybki wywiad po internetowych frekwencjach i opiniach. A te są różne, różniste. I dużo ich. Także nic nie poradzę, że w sam weekend na takie „Ciacho” poszło 215 tysięcy widzów, czyli tylko 100 tysięcy mniej niż na „Avatara” w pierwszym weekendzie przy 100 kopiach mniej. Oczywiście czas pokaże jaka ta popularność będzie. Na razie ludzie chodzą.
Tak, widziałem literówki. Megahorror.
Bajaos dnia 13 stycznia 2010 o 22:39
Taaa Thorgal i viva Pinata ;p
Dorociński to byłby Thorgal albo ten Ojciec Mateusz…..tak to dobry wybór.
Lub Chev Chelios…
Krzysiek dnia 13 stycznia 2010 o 22:50
„The horror! The horror!”
leMur dnia 13 stycznia 2010 o 23:28
Dramat. Z określeniem „drugi Wiedźmin” wyprzedził mnie holcman. Kiedy polscy filmowcy się wreszcie nauczą…
Tak, ta wypowiedź to przejaw typowego, polskiego malkontenctwa i narzekania na każdy pomysł, zanim jeszcze wiadomo coś konkretnego.
Krzysiek dnia 13 stycznia 2010 o 23:30
Najtańsza do sfilmowania będzie „Niewidzialna forteca”. Bo niewidzialna.
gonz dnia 14 stycznia 2010 o 1:35
miałem napisać coś, że mnie ubawił ten ‘mega horror’ (skąd oni PRowców wyciągnęli???), że jak na mój gust, to premiera pewnie nastąpi gdzieś pomiędzy premierą Funkyego a wyjściem poniedziałkowej publicystyki, ale widzę temat już pozamiatany.
i literówka w tytule jednego z planowanych filmów. ta strona to nie fake???
holcman dnia 14 stycznia 2010 o 2:32
Przepraszam, że się pastwię, ale na dłuższą chwilę zawiesiłem się na opisie „Krzyżaków” i wynika z niego, że oni wprowadzą do kin tego klasyka Aleksandra Forda skoro już się chwalą frekwencją 40 mln.
A poza tym uroda zdania „Dla nowej ekranizacji sam udział szkół pozwoli osiągnąć frekwencję kinową 8 milionów widzów” robi mi dobrze. Bo już skąd oni wezmą tylu uczniów w ogóle mnie nie interesuje (dzieci Krzyżaków?).
Łukasz Babiel dnia 14 stycznia 2010 o 3:05
Nieno, tamci „Krzyżacy” będą przecież w kinach w ramach cyklu KinoRP ;). kto by ich nie chciał zobaczyć.
A frekwencja – może liczą na zwiększony przyrost naturalny po premierze „Ciacha”?
au dnia 14 stycznia 2010 o 4:47
zobaczyłem newsa na Komiksikach (nawiasem mówiac strasznie to się nazywa) no więc zobaczyłem tego newsa i przez półtorej sekundy- bo tyle trwało zanim mój dość zmulony internet załadował stronę- wierzyłem, ze moze nie jest mowa o jakiejś mega nadludzkiej kupie gówna (kupa gówna, pleonazm, psia jego mać).
ale potem przeczytałem, że film robią Polacy i ogarnęła mnie czarna załamka.
czekam na jeden z tych klipów z Hitlerem: Hitler dowiaduje się o ekranizacji Thorgala.
Rob dnia 14 stycznia 2010 o 7:54
>Czarnobyl, o ile mi wiadomo, jednak nie mieści się w Rosji.
To akurat da się obronić, bo takie „Akta Odessy” też nie rozgrywały się w Odessie.
bambosz dnia 14 stycznia 2010 o 8:23
Bydlaki! Vega cichutko łka teraz w poduszkę…
gonz dnia 14 stycznia 2010 o 9:52
‘Naszym celem jest tworzenie wartości dla Akcjonariuszy poprzez inwestowanie w zdywersyfikowany portfel projektów oraz produkcji filmowych.’ – sora, to naprawdę jest firma, która obraca milionowymi budżetami???
PKP dnia 14 stycznia 2010 o 10:52
E tam „Thorgal”. „Saga o ludziach lodu” go zmiażdży z palcem w d. Zresztą przy takim hicie nawet „Krzyżakom” nic i nikt (uczniowie, nauczyciele, rady pedagogiczne) nie pomoże.
Paweł Kamiński dnia 14 stycznia 2010 o 11:47
Specjalnie dla au:
Hitler dowiedział się o ekranizacji do Thorgala.
Śledziu dnia 14 stycznia 2010 o 11:52
A propo’ strony EP to ja nie wierzę, aby była prawdziwa. Nie można aż tak dobrze parodiować „biznesowej poważki” na oficjalnej witrynie firmy, która ma za zadanie zarabiać kasę na kinie( i szukać po temu inwestorów). Nie można i już:D
Jaszczu dnia 14 stycznia 2010 o 12:30
„Po drugie – ten budżet to raczej niskie stany średnie, biorąc pod uwagę materiał wyjściowy. Jak chcą to zrobić w lasach mazurskich i jurze krakowsko-częstochowskiej, to faktycznie będzie to drugi wiedźmin.”
E tam, marudzisz. „Wilczycę” mogą zrobić w Tatrach, „Alinoe” na wyspie Wolin a „Łuczników” na zamku w Malborku.
:-)
mariusz dnia 14 stycznia 2010 o 12:51
za Thorgala Zamachowski, za Aaricę pani Zofia Merle,za alinoe Madox, liszowska za Kris de valdor, Del ridzokos von toruń za ojca Thorgala
Cheshire Cat dnia 14 stycznia 2010 o 13:17
No fakt. Pierwsze wrażenie jak wszedłem na tamtą stronę to było: „chyba fake” dopiero drugie ugruntowało opinię: „a czyli jednak polska (produkcja)”
Może to jest metoda. Może jak odpowiednio duża ilość ludków uwierzy, że ona nie istnieje, to zniknie.
Łukasz Babiel dnia 14 stycznia 2010 o 14:34
No i info zniknęło ze strony firmy. Na szczęście mam kopię.
Doniek dnia 14 stycznia 2010 o 15:04
„No i info zniknęło ze strony firmy” Może się przerazili? Może nie wytrzymali krytyki?
nowacki dnia 14 stycznia 2010 o 15:39
ale za to cały czas na stronie pozostają superprodukcje z garym oldmanem. ciekawe, czy on wie, że w nich będzie występował.
w ogóle ja go i tak widziałbym w roli ulricha von jungingena.
anon dnia 14 stycznia 2010 o 15:50
Eh, chłopaki, nie jesteście w temacie New Connectowych bajań i gawęd… Pozwolicie, że zamiast zagaić opowieść podrzucę kilka linek:
- polska odpowiedź na Lamborghini część 1 – http://blogi.bossa.pl/2008/07/23/czy-ktos-pamieta-yoyo/
- polska odpowiedź na Lambo część 2 – http://blogi.bossa.pl/2008/07/24/deja-vu-kolejne/
- polska odpowiedź na Pixara – http://blogi.bossa.pl/2008/08/19/wirtualne-wizje-dynamiczny-rozwoj/
- po prostu polski pomysł na coś tam – http://blogi.bossa.pl/2009/04/04/nie-doczekali-urodzin/
- niezwykły pomysł na coś jeszcze innego – http://blogi.bossa.pl/2009/12/29/vizje-nieskonczonosci/ oraz http://blogi.bossa.pl/2009/12/31/internetowa-idea-czyli-cos-bardzo-konkretnego/
jeszcze kilka m.in. o genezie rynku – http://blogi.bossa.pl/tag/new-connect/
Ponadto, jako ludziom związanym z grafiką polecam niezwykle uroczą witrynę naszego swojskiego pszennoburaczanego Pixara – http://www.virtualvision.pl/
Miłośnikom biznesowej poważki mogę chyba polecić stronę http://www.infinitysa.pl
Łukasz Babiel dnia 14 stycznia 2010 o 15:59
Co to ma być? Jakiś spam-reklama blogów bossa? Proszę o prawdziwy adres email w następnym komentarzu, albo ten najnormalniej wyleci jako spam. Czekam godzinę.
anon dnia 14 stycznia 2010 o 16:17
Proszę przejrzeć jedną lub dwie notki. East Production doskonale wpisuje się w biznesową parodię prezentowaną przez wiele spółek z New Connect, a spółki te wpisują w kontekst ideę EP.
Dalej, wynaturzenia i absurdy polskiego rynku finansowego to jeden z koników Grzegorza Zalewskiego, który, tak się złożyło, ostatnimi czasy publikuje głównie na blogach jednego z banków. Stąd tyle linków z jednego źródła. Drugą porcję można by pewnie znaleźć na blogu trystero.pl, ale on z kolei też ostatnio na jakimś korpoblogu, więc…
W każdym razie jeszcze raz gorąco zachęcam do lektury, po której nie powinno być wątpliwości co do poziomu merytorycznego mojego komcia.
Co do adresu mejlowego – powiedzmy, że jeśli moja pisanina poszerza waszą wiedzę, zmienia kąt patrzenia to nie adres nie powinien mieć znaczenia.
holcman dnia 14 stycznia 2010 o 16:44
Ej, Łukasz, to faktycznie są bardzo ciekawe linki. Ja się obśmiałem. To np. piękne jest:
„Dajemy władzę nad czasem, by każdy miał czas być sobą.”
To motto oddaje wizję naszej spółki, już wkrótce więcej informacji.
gonz dnia 14 stycznia 2010 o 16:52
ano fakt. niezgorsze.
po przeczytaniu jakie bzdury i jak formułowane są na tych śmiesznych stronach, zestawiając to z usunięciem wiadomego info ze strony East Pictures, zaryzykuję stwierdzenie że to prawdopodobne wykupienie praw do Thorgala jest jedynie płodem rozpalonej wyobraźni jednego z redaktorów motywu, bądź pewnego rokującego dobrze młodego scenarzysty.
Jest na to jakiekolwiek poparcie, poza dennie zedytowaną stroną, z której już to info znikło?
Śledziu dnia 14 stycznia 2010 o 17:12
Polewam. Czy jest jakiś organ, który w jakikolwiek sposób filtruje tych cwaniaczków, uderzających do NC? Biznesmen ze mnie żaden, ale ten cały alternatywny rynek wygląda, jak idealne miejsce do koszenia kasy przez cwaniaczków, żerujących na osłabionych umysłowo inwestoro-ciułaczach.
Konrad Hildebrand dnia 14 stycznia 2010 o 17:32
No i wszystko jasne, Sztybor sfabrykowal lipną stronę i podrzucił nam świnię!!!
polsko-beligjską!
r.sienicki dnia 14 stycznia 2010 o 17:38
To taka zapowiedź nowego serialu komediowego TVN – „Ach, ten Sztybor”. Odcinek 1: „Zawadiaka” już w marcu.
anon dnia 14 stycznia 2010 o 17:41
To są akurat zauważalnie śmieszne rzeczy a i sam rynek stworzony do sprzedawania raczej idei niż konkretów. Ciałem nadzorczym jest u nas Komisja Nadzoru Finansowego, o której Zalewski też dość często pisze:
http://blogi.bossa.pl/tag/knf/
Myślę, że trochę lolcontentu można znaleźć, raczej bardziej „biznesowo”, ale często równie kuriozalnie. Bardziej odważni mogą spróbować poczytać o OFE :)
O samym NC trochę bardziej akademicko, w starym miejscu: http://www.trystero.pl/archives/2817 (i dalej z tagami pod notką), w nowym pewnie też coś się znajdzie http://blogi.ifin24.pl/trystero/ (ale bez tagów i na własną rękę), u Trystero jednego z najlepsiejszych swojskich blogerów w tej tematyce.
Generalnie, czasami odchodzą u nas takie wały, że głowa mała i czyta się to ze zwisającą szczeną.
Aha, sam New Connect jest chyba ukochanym dzieckiem pana Ludwika Sobolewskiego, prezesa Giełdy Papierów Wartościowych. I to wg niego dość udanym :)
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Ludwik-Sobolewski-Rynek-NewConnect-nie-ma-wad-1631948.html
JAPONfan dnia 14 stycznia 2010 o 17:49
Już wam zbłąkane owieczki tłumaczę o co chodzi.
Pamiętacie ten film o producentach co chcieli zrobic super kiepska produkcje a zrobili mega hit?
No to właśnie o to chodzi.
dla au: nie ma hitlerea ale spiewaja o nim i tancza. I wyglada jak polska ekranizacja
http://www.youtube.com/watch?v=K08akOt2kuo
Łukasz Babiel dnia 14 stycznia 2010 o 18:19
@gonz – we wczorajszej rozmowie telefonicznej z przedstawicielem firmy potwierdzono mi, ze prawa są wykupione. Być może blefował. A jak tak, to bardzo nieładnie. Rozpalonej wyobraźni. Phi!
JAPONfan dnia 14 stycznia 2010 o 19:42
byłem ale nie nieli takiej dawki leki przeciwko wściekliźnie.
Manni dnia 14 stycznia 2010 o 21:31
Coś mi się wydaje, że po recenzjach „Ciacha” oraz potworku pt. „Twarzą w twarz” producenci powinni przemyśleć powierzanie reżyserii dla Vegi.
Cheshire Cat dnia 14 stycznia 2010 o 22:50
Dokładnie. Uwe Boll na fotel reżysera.
asu dnia 15 stycznia 2010 o 14:28
Co do „Ciacha” zdobywającego coś tam, to zaraz idę na zakupy do reala. Spodziewam się, ze już tam w takim wielkim koszu znajdę dvd obok „Boba budowniczego”.
phi dnia 15 stycznia 2010 o 16:56
z cyklu „życie filmu jako produktu” może to jest działanie zgodne z zasadą „była sobie „dobra plotka (4-6 tygodni od premiery)”" i tym razem chodzi o dodatkowe podbicie wyników „Ciacha” (którego już nawet planują drugą część) fanami Thorgala chcącymi się przkonać jak ten Vega to nakręci?
btw to Ciacho napewno też nie jest o kosmitach? w logo filmu jest jakiś sputnik:)
Kingpin dnia 15 stycznia 2010 o 22:25
dzisiaj rano – tak ok. 8.30 gościem w radiu Zet był nie kto inny jak właśnie Vega Mega Patryk Horror. I pani prowadząca zapytała go o ekranizację Thorgala! I powiedziała, że jej się miękko robi na myśl o Clivie Owenie w tej roli! I Patryk Mega powiedział, że (mniej więcej) sprawa jest na etapie „rozmów”, ale „lecimy do Stanów rozmawiać z Sony i Łornerem” i generalnie rozmawiamy…
na dodatek koleś miał manierę mówienia podobną do Dody
Dalvia dnia 16 stycznia 2010 o 9:32
ło matko, zastanawiam się, co z tego wyjdzie… aż się boję.
A zresztą, to i tak wyjdzie po końcu świata. Może to i lepiej? :D
kendo dnia 16 stycznia 2010 o 12:18
„znaczy potrząsa cyckami przy tym? jak to widac w radiu?”
Może po prostu mówił co chwila jak to lubił się bzykać z Majdanem :D
A tak w ogóle to Doda to fajna laska, chyba nikt nie powie że nie bo nie uwierzę.
Bartek "godai" Biedrzycki dnia 16 stycznia 2010 o 12:42
Dla mnie ma zbyt wulgarną urodę. Nie lubię lasek w stylu blondyna, wielki cyc, śmiech jak hiena i wyzywające ciuchy – za bardzo zgodna ze stereotypem.
Więc dla mnie – to nie jest fajna laska.
Bartek "godai" Biedrzycki dnia 16 stycznia 2010 o 16:51
Fajna może i tak, ale nie w moim typie (czytaj: dla mnie brzydka).
artmac dnia 16 stycznia 2010 o 17:54
Zgadzam się z godaiem (godaim?), Doda to taka plastikowa blaza z dyskoteki. W liceum bym się zakochał, teraz bym po mordzie strzelł.
SStefania dnia 16 stycznia 2010 o 20:59
A ja tam, w kolejce po bilety na Avatara, wykminiłam, skąd sukces Ciacha (hiperbolizując lekko): otóż na ulotce napisali, że ileśtam procent z filmowego dochodu idzie na WOŚP. Więc ludzie kupują bilety z litości, bo kto by się nad chorymi dziećmi nie litował?
Thorgala chciałabym zobaczyć animowanego, najlepiej w 2D. Albo grę, na przygodówkę świetnie by się nadał. Aktorski i to robiony przez Polaków wyszedłby tak żałośnie jak Ogniem i Mieczem albo Wiedźmin.
No ale na szczęście to tylko głodne kawałki, przecież nic z tego nie wyjdzie, oddycham więc z ulgą.
JAPONfan dnia 16 stycznia 2010 o 22:01
Alez SStefanio, co SStefania. Thorgal Klątwa Odyna (po angielsku Curse of Atlantis).
KRL dnia 16 stycznia 2010 o 22:56
@ SStefania – ogniem i mieczem było w pytę.
przepraszam….
ale my kowale już tak mamy. lubimy wszystko – jak tylko pokażą fajne szable…
spud dnia 16 stycznia 2010 o 23:07
Thorgal? pewnie francuzi robią znowu coś z Asterksem i Obelixem.
np Asterix i Obeliks: misja Thor-gal.
kiedy skończy się okres chujowej, polskiej, wielokrotnie powielanej kinematografii, wtedy może i u nas jakiś ciekawy Thorgal wyjdzie.
Doda wygląda pewnie wygląda najlepiej od tyłu na kolanach
64. Słowo na niedzielę | GNIAZDO ŚWIATÓW - Worlds Nest - Гнездй миров - Nest der Welten - Nid des mondes - Jerarquía de mundos dnia 17 stycznia 2010 o 10:03
[...] przyczyną tego był fakt, że informację podał Motyw Drogi, który ma dość dobrą opinię, jeśli chodzi o rzetelność informacji. Ta zresztą była ponoć [...]
Grim dnia 17 stycznia 2010 o 12:38
„Krzyżacy” – osiem milionów polskich dzieci nie może się mylić.
nowacki dnia 19 stycznia 2010 o 23:07
ostatnio na zajęcia musieliśmy napisać o jakiejś aferze. oczywiście, postanowiłem poruszyć temat tego jak east pictures stara się wciągać inwestorów swoimi magicznymi projektami ;) nawet dzwoniłem tam do ich przedstawiciela, prawdziwy krasomówca.