Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

MPK #10: Maciej Łazowski


MPK · komentarzy 26

MPK
Dziś w Miejscu Pracy Komiksiarza mamy przyjemność gościć Maćka Łazowskiego, znanego Wam doskonale z takich komiksów jak „Bug City” i gorszego* od „Bug City” „Hell Hotel”. Nadstawiajcie uszu, bo w 2010 roku może być o nim tylko głośniej. (K.)

Miecje pracy Maćka Łazowskiego
Kliknij, aby powiększyć.

Zacznę od prawej, tak mangowo. Dechę kreślarską nabyłem lata temu za nagrodę w konkursie MFK. Dwa tygodnie pracy nad komiksem na rzeczony konkurs przyprawiły mnie o straszny ból kręgosłupa i uznałem, że warto zainwestować w Ergonomiczne Stanowisko Pracy. Teraz sobie myślę, że może trzeba było to przepić. Deska jest nieco podtopiona i przypalona od spodu, ponieważ przetrwała minipożar w poprzednim mieszkaniu, który wywołałem, nieopatrznie wyrzucając niedopałek papierosa do stojącego pod nią kosza na śmieci. Udało mi się odkupić identyczny kosz.

W szafce biurka magazynuję papier ksero, stare rysunki i czasem szkice, które jakimś cudem nie wylądują w koszu. Szuflada skrywa niezbędne narzędzia do rysowania, takie jak cienkopisy Faber-Castella, brushe Pentela, stalówki i szczoteczkę do zębów. O lampkę opiera się taki mały, drewniany manekin, którego można ustawiać w różnych pozach i którego jeszcze ani razu nie użyłem, bo nie chce się ustawiać, jakbym chciał.

Na ścianie wiszą różne pierdółki, rysunek od Ramona Pereza, plakat z „Sin City” czy graficzki hellhotelowe, w tym stojące obok siebie koncepty postaci. Teraz właściwie służą mi tylko do podglądania różnic wzrostu między bohaterami, bo cała reszta ich wyglądu zmieniła się zauważalnie od startu komiksu. Tak zauważalnie, że na jego pierwsze odcinki właściwie nie mogę patrzeć. Ktoś mógłby powiedzieć, że to jest progres. Ja sądzę, że nie potrafię utrzymać jednego designu postaci przez dłużej niż trzy odcinki.

Oprócz tego na ścianie wisi zdjęcie Jessiki Alby, do którego czasem wzdycham.

Częściej jednak siedzę przy biureczku po lewej – tam, gdzie widzicie komputer i tablet. „Hell Hotel” na przykład rysowany jest w 100% cyfrowo. Stylowe dodatki, jak pudło pod myszką czy koc, to kolejne (nieudane) próby ergonomizacji miejsca pracy. Tym razem podczas pracy nad długim projektem nabawiłem się drętwienia i bólu w łapach. To może być podobno wina fotela.

MPK

komentarzy 26

  • ja bym się bał, że zrobię sobie wjazd fotelem na skaner jak on tak na podłodze leżakuje.
    co to za tablet?

  • Gdzieś się odnośnik do tej gwiazdki zapodział.

  • Ha! Szukajcie, a znajdziecie! (Tak naprawdę wystarczy kliknąć w link poprzedzający gwiazdkę).

  • tez mam takiego drewnianego manekina i tez go chyba ani razu nie uzylem, ale za to go pomalowalem i wyglada naprawde arcy kretynsko i czasem sie z niego smieje…

    przydaje sie przynajmniej…

  • o. dzięki za nowe określenie dla tego czegoś. drewniany kretyn. pasuje jak ulał. najdroższa, najbardziej niepotrzebna, niepraktyczna i najmniej funkcjonalna rzecz jaką wypuścił na rynek homo sapiens-sapiens.

  • Ja mojemu dorysowałem środkowy palec i jego jedyną funkcją jest obrażanie gości.

  • A ja zawsze chciałem sobie kupić takiego drewnianego kretyna, żeby nauczyc sie rysować postacie w jakiejś innej pozycji.

  • Ej, a gdzie zdjęcie Wojtka Młynarskiego???

  • @mort skaner jest bezpieczny, pudło blokuje fotel. Tablet to Wacom Cintiq 12 WX.
    @Sledziu: zdjecie Wojtka trzymam w portfelu, bliżej serduszka.

  • A ja mam drewnianego facecika, dałam mu Kazimierz i podsunęliście mi świetny pomysł – umaluję go i ubiorę, najlepiej niech cosplayuje postać z jakiejś gry. BTW, te facety to są chyba bardziej do ozdoby, przynajmniej w takim dziale w Ikei zawsze się znajdują.
    Też chciałabym miejsca na dwa biurka tylko dla mnie ;__;

  • @artmac- phew, odetchnąłem.

  • Ściana z „różnymi różnościami” – bardzo przyjemna dla oka (podobnie jak Jessica ;))
    Ty się z tego koca nie zsuwasz? Przecież to cholerstwo straszliwie niewygodne musi być.

  • MPK wróciło :)

    Też mam pinokia na swoim biurku. Jak do tej pory jedynym zajęciem związanym z nim była próba ustawienia go w pozie medytacyjnej. Niestety w moim modelu nie da rady.

    To chyba pierwszy mac w historii motywowego mpk ;]. Bardzo przyjemnie, tylko ta ściana trochę za pusta jak na mój gust.

    Co do tych koców – wygodne pewnie jest, ale (przyłączam się do Haku) czy Ty się aby z tego nie zsuwasz?

  • Z czego widzę, mamy takie same skanery, a z czego czytam, możemy mieć też podobne skrzywienia kręgosłupa.

  • Zsuwam się, niewygodne to w chuj, chodzi o to, żeby wyżej troche siedzieć zanim nie ogarnę hajsu na jakiś lepszy fotel.

  • a ja, jak zaczęłam coś bazgrać na boku, to z drewnianego kretyna korzystałam nawet. Ale nigdy nie udawało mi się go ubrać, do tego więc służyła mi lalka Barbie i jej szafa…
    Poza tym, zazdroszczę biurka, załatwię sobie podobne cudeńko (załatwić=niekoniecznie kupić, ale zwyczajnie mieć) jak tylko mi się wróci, bo mój kręgosłup również woła o pomstę do nieba.

    Wina fotela za bolące ręce? A może wina myszki?

    No i Mac… klasa człek, widzę…

  • To nie Mac… To artmac! ;)

    (zing!)

  • rzucił dowcipem :P
    A ja mam pytanie, co robi płyta CD/DVD tak osamotniona na tym biurku? Służy w atkach desperacji do ewentualnych zniszczeń?

  • Pozytywka

    He, podsunąłeś mi temat na magisterkę ;)
    „Ergonomiczność MPK. Ocena i poprawa”.
    Ładnie?

  • @Paweł wyborny żart, sam nim zasunąłem kilkukrotnie;)
    @Dalvia porzucona płyta jest elementem składowym wszechobecnego burdelu, zwanego również „artystycznym nieładem”. Już gdzieś zniknęła, więc nigdy się nie dowiemy co było na niej wypalone, i czy w ogóle.
    @ Pozytywka doskonały pomysł! Z chęcią bym przeczytał i wykorzystał takie info.

  • Pozytywka

    Niech się z przejściówką wyrobię. I licencjacką. Wtedy będę rozsyłać prośby o dopuszczenie mnie i atlasów do Waszych biurek :)

  • Pozytywka: nie zapomnij wziąć ze sobą kompasu i dobrego noża: nigdy nie wiadomo, co się przy/pod takimi biurkami znajduje… i czy odnajdziesz wyjście ;)

  • @Dalia, Pozytywka: i ochłap mięsa dla komiksiarza, żeby pobiegł w kąt go rozszarpywać i nie przeszkadzał ci w badaniach.

  • no to mięso od razu ze środkiem na sen wstrzykniętym…. bo wiadomo, ile czasu to wszystko zajmie?

  • JKarpowicz

    o, przepraszam. Drewniany ludzik staje się ze wszech miar przydatny jak ktoś zapragnie coś ulepić z gliny i brakuje mu podstawki oraz drutu.
    Biurko wygląda na takie, co potrafi przyłożyć, np. w kolano. Miałam przyjemność z podobnym.
    Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz