Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

komentarzy 58

  • Mam wrażenie, że w tym streszczeniu w roli Edwarda występuje Bartek Szymkiewicz.

  • To się robi coraz bardziej popieprzone O.o
    A komiks (i gify) – miodne.

  • Eee.. a czytelnicy nie muszą poświęcić dwóch godzin na obejrzenie filmu, coby potem bardziej czaić żarty z powyższego komiksu? Bo ekh, trochę ciekawi człowieka jak te wszystkie głupoty wyglądają w oryginalnej wersji. No ale dwie godziny…

    Wilki są w pytkę.

    A gify faktycznie głupie. Ten czwarty to nawet całkiem :]

  • pkp, zareczam ci, ze wszystko wyglada tak, jak przedstawilam albo jeszcze gorzej. to najwierniejsze przedstawienie filmu jakie w zyciu narysowalam. dla pelniejszej informacji mozesz jeszcze obejrzec trailer, tam tez jest caly film streszczony (pomineli tylko oswiadczyny edwarda – patrz: ostatni kadr). jak to mozliwe ze trailer streszcza caly film a film trwal 2 godziny? bo wiekszosc tego dziela zajmuja spojrzenia w oczy, westchnienia, belkotliwe wyznania i jeszcze wiecej glebokich spojrzeń. NAPRAWDE!

  • ah, jest jeszcze chyba 20 minutowa sekwencja jak bella przechodzi depresje (patrz: kadr 5) siedzi przy oknie, wokol niej obraca sie kamera a za oknem zmienia sie pogoda – bo bella siedzi przy oknie pare miesiecy. poza tym dużo krzyczy przez sen i głęboko wzdycha.

  • @Konrad te usta co nie?

  • Spojrzenie! Spojrzenie topiące serca niewieście!

  • „bo bella siedzi przy oknie pare miesiecy”

    To może ona na betonie siedziała? I przez to dostała wilka, co symbolicznie obrazuje ta scena z wilkami…

    A trailer tego dzieła ciężko pominąć, jak mi na co drugiej stronie wyskakuje (na zmianę z opowieścią o gościu, który ściągnął nowe mp3 Bijonse i mu przez to UB na chatę wparowało).

  • Smutne jest to, że tak to wyglądało i bez „parodiowania”. Niemniej, podoba mi się scena z wilkołakami. Realistyczna.
    Dziękuję, że poświęciłaś też trochę czasu, żeby znaleźć głupie gify.

  • Zastanawiam się, czy nie obejrzeć tego filmu w końcu, mam coraz większe wrażenie, że świetnie bym się bawił.

    Komiks świetny :D zdecydowanie lepszy od poprzedniego, pewnie dlatego, że bardziej trzyma się fabuły. Tak, ja się domyślam, że ten film dużo fabuły nie ma.

    I głupie gify też spoko, zwłaszcza nr 3 i 4.

  • Uwielbiam Zmierzch. Emo Eddy baby jest najlepszy. Zwłaszcza jak chodzi w slo-mo.

    Nie no, jestem fanem Alice. Mówię na nią Cute boobs. Bo jest śliczna i ma fajne cycki.

  • Jakoś poprzednie było śmieszniejsze, ale wilkołaki dają rade.

  • Nerwoman

    Jeśli idziesz na ten film, żeby się świetnie bawić z idiotyzmów, debilizmu, całkowitego braku talentu (niektórych osób/stworzeń), oraz masz osobę do towarzystwa, która chce iść w tym samym celu – polecam! XD

    Najlepszym aktorem wg. mnie był ten jej kolega-wilkołak. Lał w dupsko Eduarda i Belle bez ruszania palcem.

    A Bella to ******** xD

  • Moja, czytająca Zmierzch, znajoma ładnie streściła mi scenę z klifem „(…) no i ona widzi jak bella skacze z klifu i edward myslal, ze ona sie zabila,a bella skoczyla z tego klifu tylko dla rozrywki”.

    Po przesłuchaniu dzisiejszego schwinga i przeczytaniu unkowego dzieła, naszła mnie straszna ochota na ten księżyc.

    Też w ogóle dobry motyw: wciągnąć dziewczynę w ten cały pokręcony świat wampirów i wilkołaków, po czym zostawić ją samą sobie, bo sama będzie bezpieczniejsza.

    ps. fajne sutki, dżejkobie.

  • Unka a motyw ci zwrócił za bilet ??

    Pisz wyrazniej…ciężko to odczytać. ^_^

  • pies, wlasciwie to mimo, ze widzialam ten film, nadal nie rozumiem, jakim cudem edward wykminil, ze bella nieżyje, skoro alice mu chyba nic o swojej wizji nie powiedziala. nie wiem, moze przysnelam w momencie, jak to tlumaczyli.

    bele, ale ty tak serio?

    bajo, nastepnym razem sie postaram.
    nie, nikt mi nie zwrocil za bilety, ale to w sumie moja wina. moglam poczekac 2-3 dni wiecej i obejrzec on-line. ale sie strasznie napalilam, zeby isc i mam za swoje. przy okazji kumpel, ktorego wyciagnelam powiedzial, ze nigdy mi nie wybaczy.

  • Też bym nie wybaczył.

    Komiks jest kompletnie niezrozumiały, mniemam więc, że film też taki jest?

    No tak, głupie pytanie…

  • moja żądza zobaczenia tego filmu wzrosła właśnie o 300%

  • misiael, ale czego nie rozumiesz? ze jest laska, co kocha faceta, co ją rzuca, bo chce ją chronić i nie moze patrzec, jak ta zacina sie papierem i ze ona sie zaprzyjaźnia z wilkolakiem, ktory naprawia jej motor, by ona mogla widziec astralne cialo swojego chlopaka, ktory mysli, ze ona niezyje, wiec jedzie sie zabic, a ona w ostatnim momencie go uratowala i sie jej oświadczył?

    przecież to banalne.

  • Wypożyczyliśmy dzisiaj „Zmierzch” na DVD. Jeśli nie odezwiemy się do jutra to znaczy, że zginęliśmy.

  • Konrad, a trzeba było płacić za wypożyczenie?!

  • koka: wrodzona uczciwość i lenistwo nie pozwoliły czekać mi, aż się cholerstwo ściągnie. Poza tym mina pani w wypożyczalni – bezcenna

  • Unka, tak z ciekawości, jak Edward postanawia się zabić?

    Konrad, dopiero Zmierzch? Rany… Nie wiem jak bez czegoś przytępiającego zmysły da się przez to przebrnąć. Powodzenia. ;)

  • edwarda nie zabija slonce, wiec stwierdza, ze nie moze sam sie zabic (nie wiem, czemu nie pomyslal o broni palnej albo kąpieli w jeziorze lawy) i musi sie udac do wloch, gdzie kisi sie wampirza szlachta, ktora ukreca nieposlusznym wampirom glowy. no wiec edward wymyslil, ze zlamie przy nich jakies prawo. konkretnie: zacznie blyszczeć przy ludziach w pelnym sloncu, bo to u wampirow zabronione (najwidoczniej ludzie jakby zobaczyli kolesia oblanego brokaten od razu wiedzieliby, ze to wampir). naturalnie mu sie nie udaje, bo to skonczona pipa.

  • i jeszcze: klik klik

  • czyżby we włoszech nie mieli parady równosci?

    ale motyw śmieszny. aż dziwne, że wcześniej o nim nie słyszałam. w ogóle te uber wampiry są jakoś przedstawione czy tylko wspomniane? rany… gdyby nie skupiali się na nudnym zwiazku belli i edka, to moze cos fajnego dalo by sie znaleźć w tym filmie.

    i jeszcze podrzucę jednego lineczQa: klik klik chodzi mi zwłaszcza o ten mega długi post EineHexe, co jest trochę niżej. Ale jak ktoś lubi czytać milion wpisów o treści „omigawd, mam tak samo! tez kocham edwarda! zycie jest takie nudne bez wampirów…” to może poczytać cały wątek.

    ps. zaczynam poszukiwania new moon w internecie.

  • @unka

    misiael, ale czego nie rozumiesz? ze jest laska, co kocha faceta, co ją rzuca, bo chce ją chronić i nie moze patrzec, jak ta zacina sie papierem i ze ona sie zaprzyjaźnia z wilkolakiem, ktory naprawia jej motor, by ona mogla widziec astralne cialo swojego chlopaka, ktory mysli, ze ona niezyje, wiec jedzie sie zabic, a ona w ostatnim momencie go uratowala i sie jej oświadczył?

    Właśnie tego.

    @kmh

    Ja bym nie obejrzał tego nawet gdyby ktoś mi za to zapłacił. A płacić, żeby oglądać film, co do którego jest się właściwie pewnym, że to kicha…

  • dalej: http://files.gadu-gadu.pl/volturi-ksiezyc-w-nowiu-4171f227bb24985fb12b256b2a9bcc26249c2999.jpg tu masz cala arystokracje. pojawia sie w filmie na jakies 5 minut, zeby powiedziec edwardowi „musimy zabić belle, bo wie za dużo!” „nigdy wam nie pozwole” szast prast h-dż! uadzia! „oh nie, zostawcie edwarda, weźcie mnie w zamian” „oh, doprawdy, oddalabyś swoje życie za jednego z nas? super, ok, jesteście wolni, o ile kiedyś staniesz sie wampirem, bello!” „no spoczko” „no to nara”.

    i tyle.
    w wywiadzie z wampirem i underworldzie tez byla wampirza arystokracja. zmierzch nie wnosi nic nowego. jedzie na starych, wysłużonych schematach.

  • unka, buzi buzi.

  • misiael, ale niektore filmy bawią dlatego, ze sa patetyczne i na serio i ze tworcy nie zdawali sobie sprawy, jakiego gniota produkują. „ZABÓJCZE RYJÓWKI” byly robione calkiem na poważnie i swego czasu na seansach pewnie masowo mdlały niewiasty. a dzisiaj cieszą niezmiernie. myslalam, ze tak samo bedzie z księżycem w nowiu. ze wiesz, bedzie taki patetyczny, ze az zabawny. ale on jest patetyczny+długi+nudny+nielogiczny+obok ciebie siedzą malolaty piszczące jak zazynane prosięta każdorazowo, kiedy na ekranie pojawia sie roznegliżowany nastolatek.

    moze jak to obejrze za pare lat okaze sie, ze to dobra komedia. wiec nie skreslaj beznadziejnych filmow tylko dlatego, ze sa beznadziejne.

  • rany. brzmi jak fanfiction harrego pottera które kiedyś czytałam na jakiś mylogach. tzn. tu z harym niewiele ma wspolnego, ale generalnie ten taki… młodziezowy heroizm w stylu „weźcie mnie zamiast niego!” i w ogole dramatyzm na sile.

    a że rada to nic nowego to racja. ale mam wrażenie, że wszystko co chociaż trochę odwróci moja uwagę od wątku pochrzanionego związku głównych bohaterów będzie czymś ciekawym. po zmierzchu mialam takie wrazenie jakby byl tam jakis swiat wampirow czy cos, ale tak naprawde wielki wizerunek belli i edwarda przyslania to wszystko.

    nie wiem dlaczego zaczęłam się śmiać widząc plakat z radą. chyba spodziewałam się czegoś innego. tutaj nasuwa mi się skojarzenie z jakimis „aniołami i demonami” czy innym czymś kościelnym. zwlaszcza, ze typ za lewym ramieniem kobitki wyglada jak ksiadz z mojej parafii.

  • Dwa słowa. Harlequin z wampirami. Tyle. Nie ma co się podniecać. Masa kobiet zawsze czytała głupie romansidła i wciąż to robi. Meyer skojarzyła, że wampiry są trendy i napisała, co napisała.
    Ludzie, którzy to lubią, idą na to do kina. Ludzie, którzy tego nie lubią, idą na to do kina, bo tak jest złe. Twórcy liczą pieniądze (przypominam, New Moon pobiło rekord jeżeli chodzi o dzień otwarcia). Gratuluję, w pewnym stopniu przyczyniliście się do triufmu kiczowatej szmiry, utwierdzając Hoolywood, że ludzie to bezmózga masa, której wystarczy nakręcić hype i wrzucić odpowiednio dużo kasy w marketing, a łyknie wszystko. Następny, który zacznie narzekać na zidiocenie społeczeństwa i głupiejącą młodzież – ukręcę głowę. Bo to my nakręcamy to wszystko.

    Jasne, powyższy pean rozpaczy to straszne uogólnienie. Ale jest w nim ziarnko prawdy.

  • pies… zaczelam czytac wypowiedzi lasek z tego linka, co podalaś…..

    „karolowanka 21 listopada 2009 22:50 odpowiedz
    Boże… ja mam identycznie.
    Gdy czytam książkę cały świat nie istnieje. Liczy sie tylko zmierzch. Ostatnio wgrałam sobie na telefon mbooki, żeby móc czytać na przerwach.
    Wiecie… ja nawet zaczęłam myśleć o leczeniu, bo po prostu czuję się jak schizofreniczka. Życie mi zlatuje na wyobrażaniu sobie, co zrobiłabym na miejscu Belli i użalaniu się, że moje życie jest strasznie nudne w porównaniu z tym ze Zmierzchu. Ostatnio zaczęłam wypłakiwać się w poduszkę, że nigdy nie znajdę kogoś takiego jak Edward.”

    o_o

  • Najbardziej pododba mi sie link do „I wanna buttfuck your daughter”. Ja licze ze za jakis czas pojawi sie wersja remix dla wielbicieli SadoMaso.
    Swoja drogą to ciekawe ze przeciwko Edkowi i Belce nie ma w stanch protestów jako głoszących słowo Szatana. Wampiry sa mniej groźne niz koles w okularach i szaliku?

  • spell, ale nie ma nic zlego w tworzeniu gownianych filmow i chodzeniu na nie tak naprawde. kwestia jest tylko taka, po co idziesz. jak idziesz dlatego, ze zakochasz sie w fikcyjnym bohaterze i twoje zycie wydaje ci sie skrajnie nudne – to jest źle.

    jak idziesz dlatego, ze to dobry wstep do popijawy/kameralnej imprezy to niech sobie holiłud zarabia.

  • Witajcie drodzy czytelnicy,
    piszę do Was, aby poinformować, że wraz z konkubiną obejrzeliśmy film i czujemy się nawet nieźle, nie wiem kiedy pierwsze symptomy zaczną występować…

    ale jezzzzu

    wampiry bez zębów i chodzące po słońcu jak gdyby nigdy nic, a jedyny minus, to się świecą? to czego tu się bać w nocy?

    generalnie bardzo wychowawczy film dla 13 latek – unikaj seksu, bądź miła dla rodziców

  • konrad, ty jestes za stary i masz niewlasciwa plec, zeby doszlo do zakażenia.

  • @unka

    wiec nie skreslaj beznadziejnych filmow tylko dlatego, ze sa beznadziejne.

    No, jest to jakiś argument xD

    @Spell

    Dwa słowa. Harlequin z wampirami.

    To chyba trzy słowa?

    Meyer skojarzyła, że wampiry są trendy i napisała, co napisała.

    Wampiry nie są trendy. Wampiry są awesome. To jest różnica i prosiłbym na przyszłość nie mylić pojęć.

    Ludzie, którzy to lubią, idą na to do kina. Ludzie, którzy tego nie lubią, idą na to do kina, bo tak jest złe. Twórcy liczą pieniądze (przypominam, New Moon pobiło rekord jeżeli chodzi o dzień otwarcia). Gratuluję, w pewnym stopniu przyczyniliście się do triufmu kiczowatej szmiry, utwierdzając Hoolywood, że ludzie to bezmózga masa, której wystarczy nakręcić hype i wrzucić odpowiednio dużo kasy w marketing, a łyknie wszystko. Następny, który zacznie narzekać na zidiocenie społeczeństwa i głupiejącą młodzież – ukręcę głowę. Bo to my nakręcamy to wszystko.

    A wiesz, że coś w tym jest? Ja tu widzę dwie mody. Pierwsza „Ojej, Zmierzch jest wypaśny, idziemy z dziuńkami do kina muua :* :D”. I Druga „Bosz, co za gówno, debilizm dla niedomózgich nastolatek, pójdę dla beki i wyżyję się pisząc jadowitą recenzję na blogu.” Przy czym nieważne, którą z filozofii obierzemy – twórcy i tak wygrają. Nawet nie muszą udawać, że film jest czymś więcej niż skokiem na kasę.
    Ale cóż, tak się ten świat kręci, co poradzisz?

  • „Wampiry nie są trendy. Wampiry są awesome. To jest różnica i prosiłbym na przyszłość nie mylić pojęć.”
    you’re no fun anymore.

  • Na tym zdjęciu rady, czwarty od lewej wygląda jak Eric z ‚True Blood’.

  • badszelong

    Kadr z wilkami – powalił mnie!!! Uważam, że powinno się zrobić osobne story tylko z nimi. Dzięki! wilczki made my day!

  • „Swoja drogą to ciekawe ze przeciwko Edkowi i Belce nie ma w stanch protestów jako głoszących słowo Szatana. Wampiry sa mniej groźne niz koles w okularach i szaliku?”

    @JAPONfan

    Zdarzyło mi się przeczytać artykuł o autorce „Zmierzchu” i tam było, że ona jest Mormonką i kobieta z niej super wierząca. Nie pije, nie pali, nie przeklina, a do tego nie ogląda filmów, w których pojawia się przemoc. Normalnie gorzej niż straight edge ;) I te wszystkie wartości rzekomo przekazuje w swoich książkach, więc jak można się do nich przyczepić? Jednak u nas ktoś powinien się tym zająć… mormońskie wartości w produkcji skierowanej do młodzieży – to brzmi jak propagowanie sekciarstwa.

  • Unka a ja mam jedno pytanie, czy idąc do kina na ten lub ten wcześniejszy film, który też streściłaś komiksem, wiedziałaś co będziesz oglądać, z czym obcować, czy szłaś w ciemno?

  • O wilczkach jest dużo więcej w książkach i generalnie da się z nich trochę więcej wykumać o „fabule”…

    a co do tego skąd Edward wie, że Bella się zabiła, to właśnie od Alice, bo co jest bardzo niejasne powiedziane w filmie, wilki blokują jej wizje, dlatego też nie widziała, że Bellę wyciągnął z wody Jakob… a upewnił się telefonem do domu Belli, który odebrał Jakob, tylko że Edek jest za głupi żeby po prostu spytać o Bellę, więc spytał czy jest jej ojciec, na co Jakob powiedział, że nie, bo jest zajęty organizowaniem pogrzebu, z czego Edek wywnioskował swoje i postanowił dać się zabić… ah te dramatyczne nieporozumienia…

    a post tej laski na forum dobry, też bym za takiego stalkera i psychopatę podziękowała… gdzie ta stara i dobra tradycja, że wampira trzeba do domu zaprosić?

  • No tak. Nie wpadłem na to że prześladowanie swojej przyszłej żony jest całkiem wporzo i należy dzieciom wpajac takie wartości. Tatuś będzie was obserował w nocy… swoim penisem!!

  • znikt, pierwszy film to obejrzalam w sieci. slyszalam o nim tyle, ze to romansidlo o wampirach i ze dla nastolatkow i ze chala, bo wampiry sie blyszczą. ale ze ogladam WSZYSTKIE filmy o wampirach i wilkolakach i potworach jak leci, to i ten obejrzalam. o ksiezycu w nowiu juz wiedzialam, ze bedzie gniotem, ale sie wybralam. tak mi sie zlozylo ze ostatnio sporo pracuje, nie mam czasu na życie i picie i od dawna scigal mnie znajomy, zeby gdzies razem wyskoczyc. wiec stwierdzilam „ej, to idziemy na nowy zmierzch! a potem na piwko”. no i faktycznie, piwa trzeba bylo dużo, zeby zabic ten niesmak.

    F, dzieki za wyjasnienie. tak, teraz edward wydaje mi sie jeszcze bardziej glupawy niż przedtem.

  • Ja jedynkę oglądałem chyba nie wiedząc, że skubaniec się świeci. I w momencie kiedy pokazał się cały w brokacie i zaczął jęczeć „że to jest ciało potwora” to zacząłem krzyczeć. Na drugi poszedłem z dziewczyną (dla bezpieczeństwa) i z ciekawości czy może być gorsze od pierwszej części. Może.
    No, ale teraz wiedziałem już na co się nastawiać i miałem 130 minut doskonałej zabawy.

  • ostatnio co się wybieram do kina na jakąś komerchę, to trafiam na recenzję na motywie i wiem, że jednak wychodzić nie mam po co :]

  • niachu: bardzo się cieszymy! nie miałem sił jednak pisać czegokolwiek na temat „2012”, ale wiedz, że na to też nie warto iść :)

  • Ależ Konradzie, sił na co? Recenzja „2012”:
    „Pojutrze 2 czyli 2012”.

  • no właśnie nawet na to nie miałem

  • a ja tam mam sily, zeby zrobic o tym komiks. moze nawet dzisiaj costam podesle.

    chociaz w sumie nie wiem, czy nie warto isc. efekty specjalne napewno wgniota kazdego w siedzenie. ale fabula zadowoli najwyzej przyglupiego gimnazjaliste.

  • Ten komiks dużo lepszy niż z pierwszej części, chociaż żałuję, że nie wykorzystałaś tego śmiesznego faktu: w głównej roli gra patison.

  • ~Bella! Ty żyjesz!
    ~Nom.

    I ich miny. Bezcenne ^^

Dodaj komentarz