
Takiej steampunkowej ośmiornicy nie chcielibyśmy spotkać.
Konrad:
* Jak można się było tego spodziewać, pierwszy tomik „Starcraft Frontlines” sprzedał się poniżej oczekiwań wydawcy. Jak się jednak okazuje, Studio JG nie składa broni i zamierza kiedyś wydać tomik drugi. W 2010 pewnie wreszcie dojdzie do premiery „Starcraft 2″, więc może uda im się lepiej wstrzelić.
* Macie drukarkę, skaner i ochotę aby pograć w platformówkę? Sprawdźcie „Mightiera”. Co prawda jeszcze nie próbowałem, jak to wychodzi w praktyce, ale wydaje się, że cała akcja ze skanowaniem narysowanych plansz jest raczej cwanym bajerem niż potrzebną funkcjonalnością – przecież spokojnie można by je rozrysować na ekranie komputera. Ale tak jest ciekawiej najwyraźniej.
* Z cyklu „ktoś coś powiedział w czasopiśmie plotkarskim, a ktoś inny postanowił to sprawdzić i nic nie znalazł”: czy to prawda, że twórcą „Ponga” był Polak? Jeśli tak, to otrzymujemy +5 do dumy narodowej i modyfikator w dyskusji o historii gier komputerowych.
* Link trochę przeleżał zagrzebany w moich ulubionych, ale chyba nic się nie stało, bo nadal jest świetny. Rysownik Paul Rogers umieszcza na swojej stronie filmowe zagadki. Jesteście w stanie odgadnąć jaki film ma na myśli po sześciu narysowanych kadrach?
* Od dawna wiadomo, że dobra broda nie jest zła, ale chyba zaczynam się domyślać, czemu Batman się tak dokładnie golił.
* Jako osoba nieposiadająca Playstation 3 z fenomenem „Uncharted 2″ obcuję jedynie w komentarzach na serwisach o grach, kiedy to fanboje z obu stron konsolowej barykady bez względu na poruszany temat, zawsze muszą wyciągnąć tytuł ze studia Naughty Dog i w jakiś sposób poprawić swoje samopoczucie. Zostawiając ich kretynizmy na boku, jeżeli grając w przygody Nathana Drake’a czuliście dziwne déjà vu, to być może Anthony i Ashley Burch znają rozwiązanie tej zagadki.
* Poniższy link raczej mało komu się przyda – no, chyba że nadal macie zainstalowane „Half-Life 2″ na dysku – ale trzeba to zanotować: Naziści na dinozaurach. Czemu wcześniej na to nie wpadliśmy? Pomysł jest tak cudowny, że może rzeczywiście powstanie z tego pełnoprawna gra. SS Pterodaktyl jest przeuroczy.
* I na koniec coś z zombie. Dla formalności. Choć w sumie ważniejszą zombie-informacją jest ta, że ósmy tom „Żywych Trupów” do sklepów trafi jeszcze w grudniu.
Łukasz:
# Pewnie zastanawialiście się, skąd ta nietypowa ośmiornica w nagłówku. Spieszę z odpowiedzią. Otóż w muzeum w Oxfordzie można podziwiać steampunkową wystawę i jeżeli już na samą myśl o niej cieknie Wam ślinka, to lepiej nie otwierajcie albumu ze zdjęciami i tego klipu, bo para pójdzie Wam uszami, że Was tam jeszcze nie ma.
# Bardzo ciekawą wersję roboczą komiksu „Chopin” zamieścił na swoim blogu Krzysztof Ostrowski. Konia z rzędem temu, kto rozczyta wszystkie kadry.
# Jak często zdarzało Wam się, że nie czuliście się wystarczająco męscy? By używać pomadki. By doić krowę. By doić byka. Badania dowodzą, że tylko 0,7% naszych czytelników nie ma problemu z męskością – ich sposoby to m.in. nieustanne noszenie hełmofonu, nie uwzględniając naturalnie snu – tutaj czynią wyjątek dla szlafmycy. Jeżeli te metody są Wam obce, przeczytajcie komiks autorstwa Phila McAndrew. I choć ta recepta na męskość jest już dawno znana przez Człowieka Paroovkę, warto ją przypomnieć.
# Jeżeli macie dość emo-wampirów, nerwy może uleczyć Wam trailer filmu „The Eternal”. Mnie skojarzył się z teledyskiem „Bad” Michaela Jacksona i tak sobie myślę, że gdyby żył (MójBożeJackoNieŻyje) i był NAPRAWDĘ zły (MójBożeCiNastoletniChłopcy), to mógby przerobić teledysk właśnie na taką modłę. Ale nie żyje. Chyba że żyje jako wampir – wtedy życie milionów ludzi nabrałoby więcej sensu.
# Kazu Kibuishi, rysownik i redaktor naczelny dość znanej serii antologii „Flight” pokazuje, jak pracuje nad komiksem. Niby proste, niby wszyscy wiedzą, jak to się robi, ale wciąż jest na czym zawiesić oko.
# Dawno nie było nic o komiksowych flimach. No to macie! Trailer „Kick-Ass”! Z półobrotu.
# Na deser muzyczny mix z „Pulp Fiction”.
kolec dnia 22 listopada 2009 o 13:04
To to u Kibuishiego ma już ładnych parę lat… ciekawe, czy są rysownicy, którzy jeszcze na to nie trafili przy okazji czytania Coppera.
JAPONfan dnia 22 listopada 2009 o 14:16
Al Alcorn czy Bushwell są polakami? Bo nie za bardzo rozróżniam ich po nazwiskach. Bo z tego co wiem to ojciec Kayah ma na naziwsko Szczot.
Konrad Hildebrand dnia 22 listopada 2009 o 14:31
Może chodzi o Prawdziwego ojca Kayah. Albo Prawdziwego ojca „Ponga”
JAPONfan dnia 22 listopada 2009 o 14:46
Myslisz ze Kayah miała kilku ojców? Ten jeden co mial na nazwisko Szczot i wyjechał za granice i ten inny co wyjechał za granicę i zrobił tą gre w ping pong?
PLASK!!
Chodzi o Beer-Pong!!
Brzozo dnia 22 listopada 2009 o 16:13
Gra w której można zrobic własną postać to gra która ma +10 do grywalności.
tak więc pochwalę się moim Actionautem:
artmac dnia 22 listopada 2009 o 17:02
Nazisci na pterodaktylach byli kiedys w odcinku Drawn Together. Ale tego nigdy za wiele.
Łukasz Babiel dnia 22 listopada 2009 o 17:14
W końcu ktoś, kto zna „Drawn Together”. Aj! A mój actionauta wygląda jak kutas. Jego jetpack też.
JAPONfan dnia 22 listopada 2009 o 17:16
W drawn togoether byli nazisci na dinozaurach. A to i tak przez gejów.
A ja nie wiem jak zrobic swojego actionaute. Moge tylko narysowac plansze ;/
Brzozo dnia 22 listopada 2009 o 17:18
japon, po którymś z etapów pojawia CI się w menu Design Lab, z poczatku możesz zedytować jetpack który zdobyłeś bodajże w trzecim etapie, a potem z etapami może zmienić ludka i ja w tym momencie mam mozliwośc zmiany wyglądu trawy porastajacej planszę.
Rob dnia 22 listopada 2009 o 17:33
W „Time gentlemen, please” (grze, nie serialu) są nawet dinozaury-naziści.
au dnia 22 listopada 2009 o 18:39
boże, nie mogę patrzeć jak on ołówek trzyma. yyyh!
zagadki Rogersa to miazga.
au dnia 22 listopada 2009 o 20:08
trochę mnie męczą ludzie którym nie chce się zaprojektować specjalnie broni dla dinozaura/wielkiego robota/whatever, i po prostu rysują przeskalowane mp-40.
i co, strzela nabojami pistoletowymi 18mm? pffff.
PKP dnia 22 listopada 2009 o 20:33
W trailerze Kick-Ass pojawia się plakat z Hellboy: Zew ciemności (taka ciekawostka dla miłośników). A tak „dla formalności” to koszulka ze Scooby Doo miażdży :]
Brzozo dnia 22 listopada 2009 o 21:03
Na koniec Mightiera żeby zrozumieć o co niby chodzi w tej niby fabule trzeba wydrukowac kartę i ułozyc puzzle. Awesome. Szkoda tylko że takie krótkie.