Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Unka w kinie: Zmierzch


Unka w kinie · komentarzy 110

zmierzchmini

Niesamowite i niespodziewane! Już w ten piątek do kin wchodzi adaptacja kolejnej części najpopularniejszego obecnie we wszechświecie cyklicznego romansidła dla nastolatek, czyli „Zmierzchu”. Czy jest ktoś, kto odważy się powiedzieć gromkie „Nie!” ich ekscytacji? Czy znajdzie się ktoś, kto pokaże tym pseudogotkom, co to znaczy być naprawdę ponurą i złą? Ależ oczywiście. Jedyna! Niepowtarzalna! Zła! Unka Odya!

I jej refleksje na temat „Zmierzchu”, tak w ramach rozgrzewki przed „Księżycem w nowiu”.

zmierzch

komentarzy 110

  • Unka jest MISTRZYNIĄ!

  • It’s sooooo wroooong….

  • Jeżeli w filmie był naprawdę jakiś motyw z tamponem to bym obczaił :D

  • Piękne. I już nie muszę oglądać filmu.

  • ej no, nie ogladaliscie „zmierzchu”? nie, nie bylo tam motywow z tamponami z tego, co pamietam. moze w „księżycu w nowiu” poruszą tą jakże ciekawą kwestie.

  • już wiemy czemu ta rodzina tym ich tam no wiecie była wampirzymi wegetarianami! po prostu jechali całe życie na zużytych tamponów! unko, jesteś genialna w swej prostocie!

  • *tamponach

  • dobra, wszyscy jupi hurra, to ja dla odmiany skomentuję, że to („refleksja”, komiks) jest żenująco słabe.
    i pal licho „zmierzch”, przecież wszyscy wiemy, że to film dla trzynastolatek :)

  • przychylam. żenada.

  • taki lajf, nie wszystkim sie musi podobac.

  • nie no, nie przesadzajmy, że żenada. po prostu zmierzch to taki topic jak mohery, oblatane to na wszystkie strony i we wszystkie dziurki, i po prostu wręcz się nie da zrobić oryginalnego, dobrego żartu na ten temat.

  • calkiem mozliwe, ze przeżuwam cudze pomysly nie wiedzac o tym. zwlaszcza po roku od premiery. moze zanim wykminie cos na czesc druga minie troche mniej czasu.

  • Mi się podobało. Dwa ostatnie kadry trochę odstają od reszty ale ogółem uśmiałęm się.

  • Co to jest konturówka?

  • Mi zdarzyło się nawet przeczytać tę jakże cudowną książkę… Tam można się naśmiewać z 50 tysięcy rzeczy, ale rzeczywiście motyw oglądania głównej bohaterki codziennie jak śpi był co najmniej dziwny. Mnie osobiście rozbawia bella która kreowana jest na inteligentną, samodzielną dziewczynę, podczas gdy w rzeczywistości jest nie tylko głupią, ale i naiwną kretynką- nic nie potrafi zrobić sama, a w dodatku pakuje się w kłopoty szybciej niż gang scooby-doo.

  • ale motyw z tamponem oryginalny ;D

    pamiętam, że jak ja oglądałam „zmierzch” to nie wiedziałam czy jestem bardziej zażenowana czy rozbawiona. no i szukałam z której strony Pattison jest przystojny. Miał, non stop, minę jakby wąchał kupę.

    btw. zawsze kiedy myślę „Pattison” to pojawia mi się przed oczami Entombet. ;)

  • Po prostu pikne :)

  • A mi sie pattison kojarzy z „patinsonem” i kanapkami. I fascynuje mnie wizja wampirow ktorzy zatrzymuja sie na etapie emocjonalnym kiedy sie przeobrazili. Cos jak „Marzi” mijajace lata nieozdnaczaja sie zadna bruzda na ich mózgach.

  • właśnie. nie kumam kurwa akcji ze słońcem.
    czy to jest jakas próba poprawienia wizerunku wampira? żeby nastolatki lepiej go znosiły?
    to niedługo w filmach będa takie wampiry, co:
    -na słońcu nie giną (check)
    -krwi nie piją
    -nie parzy ich srebro
    -nie boją się krzyża i święconki
    -lubią czosnek
    -nie są w ogóle straszne
    -nie maja super siły i szybkości
    -żyją średnio 70 lat
    -giną jak je porządnie trzepnąć albo kose ożenić
    -pracują w sklepie
    „ale poza tym, stary, jestes wampirem?”
    „pewnie!”
    „to wydasz mi resztę?”
    „hrabia Drakula nie wydaje reszty! huhuuuuu!”

  • to się nazywa emo

  • @au:
    – krwi nie piją – częściowo check w serialu „True blood”
    – nie boją się krzyża i święconki – check, patrz „Kaznodzieja”

    Oj, nie każdy wampir musi być taki sam. A kto powiedział, że MUSZĄ bać się krzyża. Dla mnie to akurat zawsze było absurdalne. Bać się krzyża. Nie żeby sama idea wiecznie „żyjącego” potwora żywiącego się krwią nie była absurdalna. Nie?

  • chuj z krzyżem, ale do cholery- wampir to istota nocy. wampir ginie od słońca. to podstawowa sprawa. wampir ma konkretny powód zeby unikac słońca, bardziej konkretny niż żeby mu ludzie nie mówili „ej, błyszczysz się”. czy to ich chociaż swędzi?
    niepicie krwi było i u Pratchetta- ale uzasadnienie było przynajmniej ciekawe.

  • @au

    niepicie krwi było i u Pratchetta

    Z tego co pamiętam, to nawet „czarnowstążkowcy” pili krew, tyle że zwierzęcą, ale czepiał się nie będę :-P

    A tu może coś w klimacie (Lupus rysował, jakby kogoś interesowało) :)

  • A nie zostawali zwyczajnie przy kawie?

    hm. a gdyby tak przeczytać zmierzch…

    http://www.youtube.com/watch?v=RZwM3GvaTRM
    nie wiem czy to od Was kiedyś zabrałam, ale skoro odgrzewamy temat zmierzchu, to niech sobie tu powisi.

  • @pies

    Z tego co pamiętam, to chyba była mowa o kakao…

  • Kurczę, właśnie się wahałam między tymi dwoma opcjami. Musiało zmylić mnie to, że w Potwornym Regimencie była mowa o kawie.

  • Czarnowstażkowcy musieli przenieść swoje uzależnienie na coś innego, jak to było w Potwornym Regimencie, niekoniecznie kawę (bo kawę pił tam wampir, który swoją drogą chodził w dzień, ale Pratchettowi się wybacza takie rzeczy ;]).

    A z krzyżami to ciekawie było rozwiązane bodajże w Wampirze: Maskarada, tam chodziło raczej o wiarę trzymającego jakiś święty symbol.

    @ Łukasz
    To,że wampiry boją się krzyża nie jest bynajmniej absurdalne, wszak istnieją w kulturze od wieków, a laicyzujemy się powszechnie dopiero od niedawna. Dawniej było oczywiste, że istota będąca złem, nie będzie mogła wytrzymać symbolu boskiego dobra. (zabrzmiałem jak jakiś zagorzały katolik)

    ps: Z tego co się orientuje, to teraz Twilight bierze się za niszczenie obrazu Wilkołaka. Ciekawe co tym razem spieprzą.

  • Wilkołaki w tłajlajcie zmieniają się jak Hulk – „you wouldn’t like me when I’m angy”, lub po prostu kiedy chcą. Nie potrzebują pełni księżyca. Co nie jest jeszcze aż taką tragedią (mimo że tytuł „Księżyc w nowiu” robi słuszne skojarzenia), ale totalnie tragiczna jest sama przemiana – pyk! i półtonowy wilk gotowy. W ciągu sekundy. Instant – wilkołak, gotowy szybciej niż najszybsza zupka chińka.

  • Wampiry moga chodzic w dzien. Zaden problem. Problemem jest to ze sa przywiazane do swojego grobu/ziemi w ktorej zostali pochowani. A jednak w ciagu dnia latwiej zauwazyc kolesia ktory tydzien temu odwalil kite. A wiedza ze to bo przeciez znali go za zycia. Ni o problem z ubraniem. Stocker to umiejetnie wykorzystał. W Rumunii Vlad nie chadzal w dzin bo łatwiej było go zobaczyc i trudniej w dzien o spiaca bezbronna dziewke. A w Nowym Świecie nikt go nie znał.

  • jak mowa o wampirach to najlepsze było Vampire The Masquerade: Redemption po sieci. jak sie dwoma wampirami biegało i jeden drugiemu mógł pożyczać krwi :D

  • @Chłopaki

    Kanon wampirzy jest znany chyba nam wszystkim, ale to, co pozostało z niego w „Zmierzchu” to jakaś profanacja.
    Swoją drogą, spójrzcie tylko – przez lata obraz wampira, jako mrocznej, tragicznej istoty, brutalnej, dzikiej, ale jednocześnie niepozbawionej pewnej wrażliwości była sukcesywnie propagowana w pop-kulturze. Mieliśmy fenomenalne wampirze kroniki Anne Rice, „Draculę” Coppoli, papierowego „Wampira: Maskaradę”, nawet u nas, Izka Szolc pokazała gotycko-barokową wampirzycę w swoich opowiadaniach. Wydawało się, że taki wizerunek wampira został już na stałe odciśnięty w podświadomości odbiorcy… A tymczasem jedna, nawet niezbyt dobra (a raczej „bardzo niedobra”) książka dla egzaltowanych nastolatek w asyście cienkiego jak dupa węża filmu sprawiła, że dziś „wampir” kojarzy się z metroseksualnym blondaskiem podkochującym się w nastolatkach.
    Osobiście odmawiam Edwardowi i jego sztywnym koleżkom miana „wampirów”.

  • Oficjalnie: Edward nie jest wampirem. Jest kolesiem ktory wyrywa naiwne laski wmawiajac im ze ma 90 lat.

  • jak ktos chce wiecej profanacji, to polecam zapoznac sie z serialem „vampire diaries” – nie wiem, czy to cos wchodzi do polski, czy już jest, bo nie mam TV wiec moze mowie cos, co wszyscy wiedza, ale:
    tam wampiry chodza w dzien normalnie, nawet nie blyszcza, bo maja jakiestam magiczne pierscienie. i jedza czosnek. CZOSNEK JEDZĄ! w ogole jedzą normalnie. caly serial przypomina skrzyżowanie innego żenującego serialu (zanim mnie zbluzgacie, ze nie jest żenujący, obejrzyjcie drugą serie) true blood i zmierzchu wlasnie. wydaje mi sie, ze przez nastepne kilka lat bedzie wysyp filmow o takich edwardach i bellach. a czemu wampiry chodza w dzien? no bo jak mialyby poznac seksowne licealistki, jakby nie mogly chodzic do szkoly normalnie? no, chyba, ze do wieczorowki.

  • true blood nie jest żenujący. jest słaby, ale ma swoje momenty.

  • najbardziej lubie momenty, kiedy sie okazuje, ze na tych ich zapadlych bagnach kazdy stanowi jakas anomalie. jest zmiennoksztaltny, telepatka, wampiry a w 2gim sezonie dochodzi sukkub. czekam az czesc ludzi zmieni sie w wilkolaki, wróżki, zombi albo strzygi.

    co za dużo to niezdrowo.

  • @JAPONfan

    I jeszcze wytarzał się w brokacie, żeby uzyskać coś, co Jacykow nazywa ‚clou’?

  • unka, tu się zgodzę. To jest głupie. Ale całkiem zabawne! Ka-pow.

  • A wlasnie. Czemu edward chodzi o szkoły? No chyba ze jest tak tepy albo uposledzony i zatrzymal sie w rozwoju na poziomie 16 latka z ubytkiem w mozgu i nic nie zapamietuje.

  • A jeszcze do powyższego. Unka: 16 latki to sie na imprezach całonocnych pruja aż miło. No ale target „zmierzchu” sie nie pruja bo te co ie prują nie bedą czytały o jakimś kolesiu co nie rcha laski na pierwszej randce. I nie ma samochodu.

  • Nie jestem fanem filmowych interpetacyji ksiazek, wiec filmu nie komentuje, a ksiazka.. to dobre czytadlo jest:) I tylko sprostuje JAPONfan – samochod ma, ruchac chce ale wlasnie w tym problem ze napic rownie mocno:], a do budy lazi bo wtapia sie z rodzinka w spoleczenstwo, ale w ogole to juz teraz sie komentuje ksiazke nie przeczytawszy jej, ba nawet nie ogladajac jej ekranizacji? Hmm

  • nie wiem czy to takie normalne, że kiedy „dzieciak” kończy liceum, to przonosimy się do innego miasta żeby od nowa zaczał edukację. przynajmniej tyle zrozumialam z tego co mowili. że edward w kółko powtarza liceum [albo sam jego koniec…].

    I jak to sie w ogole sprawdza z dokumentami jego, np?

  • wlasnie, wlasnie…jak go przyjmuja do liceum, to chyba musi pokazac jakies zaswiadczenie, ze skonczyl podstawowke? i to zaswiadczenie jest sprzed 90 lat? chyba, ze rodzina cullenow swietnie podrabia papiery.

  • Ludzie, jakbym ja został wampirem w wieku nastu lat, to bym nie wiem… Na pewno napadał na dziewice. :) ale z całą pewnością nie byłbym przykładnym chłopcem co ileś tam lat powtarzającym liceum, wcinającym sałatkę wegetariańską i słuchającym się rodziców. Cała koncepcja zmierzchowego emowampirzego uniwersum rozłazi się w szwach jak stare gacie. A Dracula przewraca się w trumnie :)

  • @malolata, tez nie czytal/ ogladal? Jakie Uniwersum? Z tego co wynika z ksiazki emowampirek z rodzinka (+ jeszcze jedna rodzinka) jest absolutnym wyjatkiem, zakaly wampierzej rasy, reszta chleje jak trza.

  • @ Zreszta nawet te wyjatki chleja zwierzaki (wegetarianizm tak??) co i Louis cwiczyl, choc koniec koncow charakteru mu zabraklo… Over and Out

  • kliku klik

    A Kevin „Silnet Bob” Smith już widział :)

  • Wait, what? Oni tam maja wampirze rodziny? Z mamą tatą i dziecmi? Ktore nie chca byc wampirami? Go fukcing kill yourself.

  • japon, od czasow draculi brama stokera (ktory nota bene tez mial swoje dziwki/kochanki/żony/slużki/nie wiem, co to bylo, ale przynosil im jedzenie) to chyba nie ma za wielu filmow, gdzie nie bylo by wampirzych klanow. louis mial swojego lestata a lestat swojego marcusa czy jak mu tam, ta laska z underworlda miala cala mase rodziny, ten typ z true blood tez ma swoja paczke. to cie jeszcze dziwi? w kupie zawsze raźniej. a jeszcze jak jest to kupa pokroju tłajlajta, to troche siara byc jedynym emo wampirem.

  • Wy żalicie się dopiero nad drugim tomem, a zostały jeszcze dwa ^^

  • myslisz, ze bedzie w nich cos nowego, na co mozna narzekac? jakies kolejne kupiaste klisze? chociaz w sumie… na cracked.com czytalam streszczenie, ze bella kiedystam zachodzi w ciaze i jak rodzi to od razu w noworodku zakochuje sie ktorys z wilkolakow, wiec mamy ultra-mega-pedofilski motyw. ktory jednak lata temu wykorzystala margit sandemo albo jakas inna autorka romansidel z demonami i wampirami w tle. wlasnie, czemu nikt nie robi ekranizacji sandemo? przeciez to by zeszlo jak świeże buleczki.

  • Klany i inne moga byc. Ale nie rodzina wampirow „nie chcemy byc wampirami”. Zyja dostatecznie dlugo zeby slyszac o czyms takim jak „zbiorowe samobojstwo”.

  • to nie jest taka rodzina-rodzina. oni nie sa spokrewnieni. jeden pogryzl drugiego i trzymaja sie bez sensu razem. a ze nie chca byc wampirami? d`oh! ja wolalabym studiowac medycyne niż mazać na asp, ale jestem tlukiem jesli chodzi o chemie i fizyke, wiec by mnie w zyciu nie przyjeli. mam sie zabić?

    no dobra, sa tymi wampirami, brzydza sie siebie i zyja dalej, jak wiekszosc spoleczenstwa. pewnie musza sobie ponarzekac jak wszyscy, bo inaczej nie byliby takimi tragicznymi postaciami.

    btw: dzisiaj ide na księżyc w nowiu. mam nadzieje, ze nastki nie beda piszczec jak na seansie na ktorym byl kevin, bo nie zdzierże.

  • No, unka długo mi brakowało Twoich filmowych analiz. Jak dla mnie i tym razem świetnie. Ci co pisali zenada to sie nie znaja ;g

  • unka: to nie jest kwestia wyboru studiów tylko miejsca gdzie chcialbys studiowac. Mysle ze w monogoli spokojnie moglabys zrobic specjalizacja z alergologii.

    Z tego co pamietam to Louis nie był jeczącą cipą a Claudia była całkiem wredną małą suką jak na „dziecko”.

  • JAPONfan, czy mi się wydaje czy ty naprawdę czepiasz się fabuły „Zmierzchu”? ;)

  • Co do dziecka Belli, to jest tam jeszcze jeden uber fajny motyw. Bo dziecko jest pół wampirem, jak się w niej rozrasta to jest takim mocarzem, że łamie jej żebra [!] i żeby go utrzymać przy życiu ona musi pic krew. :D

    Muszę od znajomych jeszcze powyciagać więcej takich fajnych rzeczy.

  • japon, ale ja wiem, gdzie chce studiowac i to nie jet mongolia. louis owszem byl jęczącą cipą, nawet w książce. caly czas dramatyzowal jak to ciezko byc wampirem. lestat byl nie lepszy, co prawda nie lamentowal nad swoim losem, ale jest dużo bardziej gejowy w doslownym tego slowa znaczeniu niż ktorykolwiek bohater zmierzchu. a w książce bodajże „porywacz ciał” puka jakąś tłustą niemke co ma na imie gretsien czy inna brunhilda. generalnie jest żenujący na calej linii ale najbardziej w „królowej potępionych” (o filmie mowie).

    pies, ale co, to dziecko jej sie rozrastalo w klatce piersiowej, że jej żebra polamalo? i urodzila je przez mostek, jak rodzą sie alieny?

    ja nadal uwazam, ze jedyny dobry film o wampirach jaki powstal kiedykolwiek to dracula stokera. reszta to rzadka kupa.

  • a jeszcze mi sie przypomnialo ze w porywaczu cial to lestat chcial sie zabić, wiec polecial na jakas pustynie, leżal caly dzien na slonku po czym okazalo sie, ze jest zbyt potezny, aby umrzec i jak spojrzal w lustro okazalo sie, ze jest po prostu fantastycznie opalony i zaczal wyrywac dupeczki na ta opalenizne. wiec wiesz, japon, zmierzch nie jest mimo wszystko najwieksza żenada w historii literatury okolowampirycznej.

  • ja nadal uwazam, ze jedyny dobry film o wampirach jaki powstal kiedykolwiek to dracula stokera.

    Ehm.. Zapewne chodzi Ci o „Draculę” Coppoli, Stoker nie nakręcił żadnego filmu :)

    Dobra, czepialstwo mode off

  • unka, słuchaj, nie wiem. może w ogóle zajęło miejsce wszystkich jej narzadów i była cała nim wypełniona. albo miało taki wykop, że sie do żeber dostawało. w poniedziałek zrobie wywiad ze znajomymi co czytały książkę.

    a tak na marginesie, wiecie co mnie przeraza? jeszcze pol biedy, ze zmierzch czytaja piszczace dwunastki, pol biedy, ze licealistki z problemami sercowymi… ale jak widze, ze jada dwie baby takie pod trzydziechę, typ sekretarek i sa pochłoniete przez zmierzch wlasnie, to zastanawiam sie co jest nie tak z tym swiatem. i to nie sa pojedyncze przypadki. prawie codziennie rano, kiedy pokonuje cale miasto komunikacja miejska, to przynajmniej jedna taka trafie.
    o co chodzi?

  • O to samo co z Potterem – taka moda. Jak pójdzie w świat to się samo nakręca, nieważne czy ma jakąś wartość czy nie, ważne że popularne. Procent ludzi którzy to czytają w miarę świadomie jest na pewno znikomy. Tak samo jest ze wszystkim innym, kinem, telewizją grami itp. ma zajmować czas i tyle. A jak człowieka nie interesuje co czyta to bierze co mu dają.

  • mam 17 lat i jestem chłopakiem i… mi sie zmierzch podobał:), (poza brakiem rozpierduchy na koniec, ale i tak bylo fajne). Wszedzie gdzie pojawia się coś na temat Zmierzchu czytam milion komentarzy jaka to zenada, romansidło, kicz i takie tam, że nikomu sie to nie podoba i wogóle… ale, kto ku**a kupił w takim razie te miliony książek na świecie? I tą(dość duża cześć) która została sprzedana w polsce?

  • „ja nadal uwazam, ze jedyny dobry film o wampirach jaki powstał kiedykolwiek to dracula stokera. reszta to rzadka kupa.”

    Czy ‚Nosferatu’ Marnaua i remake Herzoga to też rzadka kupa?

  • @Ty
    A rzucić Ci procent społeczności, która żyje wg. idiotycznych toków myślenia i chęci bycia trendy? Mam znajomą w wieku typowej fanki Zmierzchu i uwierz mi, ona ubiera się na różowo/czarno, ma plakaty z Edwardem i nie zdziwiłbym się jakby kupiła w internecie wibrator z Edwardem by sobie wyobrażać, jak ją „nawiedza” w nocy. Jej matka czytała całą sagę na równi z córką, posiadają wszystkie części, film na DVD i są ogólnie „trendy”…

    A teraz sobie pomyśl, że tak samo, lub podobnie zachowuje się większość fanek Zmierzchu… Dalej widzisz optymistyczną przyszłość?

  • Ale gdzie czytasz te komentarze? Myślę że niewiele nastolatek z grupy docelowej tej książki śledzi „Motyw” na bieżąco ;]
    Na ten przykład na facebooku jest 375 grup o nazwie twilight. A po wpisaniu w google wyskakuje kilka polskich forów( tak to jest jak człowiek ma dużo roboty i nie chce mu się zabrać). Myślę że tam jest sporo pozytywnych opinii.
    A tak po prawdzie, czemu nas tak ten temat rusza? Nam raczej mniemania na wampiry, wilkołaki, strzygi czy inne maszkary nie zmieni, a za kilka lat przyjdzie nowa moda i nikt nie będzie pamiętał o tym.

  • chudeusz

    eej, ale Harry Potter był fajny. Ja nie mam nic przeciwko szitowej literaturze, Sandemo czytałam w podstawówce namiętnie, po złoty dwadzieścia to chodziło. Te wszystkie Pilipiuki, Brzezińskie, czemu nie, nawt durne romansidła z wydawnictwa da capo czy jakoś tak… Ale ten zmierzch to jest po prostu słaaaby, nie wciąga nawet, nie chce mi się czytać drugiej części. Nawet do autobusu się średnio nadaje. O filmie nic nie wiem, ale ani on ani ona nie mieliby wstępu do mojej alkowy.
    BTW: sfilmować Sandemo! YES! Zwłaszcza te części jak jeden był gejem ale musiał się ożenić żeby uniknąć podejrzeń i potem się nawrócił na hetero dzięki grom w szachy. To dopiero było dziwne, jakieś tam błyszczące wampiry już nie robią na mnie wrażenia.

  • Nawet nie wiedziałem, że to było kręcone na podstawie książki, dopóki Sztybor nie machnął kilku zdań na MFK.

  • http://www.funnyordie.com/videos/f57c441be1/twilight-cycles
    No, czosnkowe tampony już są. pewne zrzynali od Unki ;)
    @Dr.Agon pewnie bieliznę z twarzą patisona też? o.O

  • a tak serio to mnie kompletnie ominęło istnienie tej książki i filmu, czy to znaczy że jestem stary już? czy że mam szczęście ?

  • @titos: szczęście albo kompletna izolacja od świata. ja w dalszym ciągu nie obejrzałem żadnego harrego pottera w całości

  • @spud: ja Harrego widzialem na zajawkach na TVN a znajomi nadal mysla ze „Harry potter” to autor ksiazek.

  • http://makani.deviantart.com/art/twilight-85434781 – tu jest trafne spostrzeżenie na temat „zmierzchu”

    Ale Harry Potter jest zarąbisty, pierwsze 4 czyści były po prostu świetne, potem się to wszystko popsuło…

  • Skoro już się tak przerzucamy linkami, to ja – tylko trochę abstrahując od tematu – zaproponuję Wam zajawkę komiksu o wszystko mówiącym tytule Pinocchio, Vampire Slayer

    @zuziako

    Harry Potter jest zjadliwy, komercyjny, dopracowany i rozreklamowany. Zarąbistym bym go nigdy nie nazwał.

  • „<>

    Ehm.. Zapewne chodzi Ci o “Draculę” Coppoli, Stoker nie nakręcił żadnego filmu :)

    Dobra, czepialstwo mode off”

    wikipedia mówi:
    Drakula (ang. Bram Stoker’s Dracula) – horror z 1992 roku, w reżyserii Francisa Forda Coppoli

    więc tak, chodzilo mi jak najbardziej o film „drakula stokera” nakrecony przez coppole. alternatywny tytul funkcjonuje, bo ponoc jest to najwierniejsza ekranizacja książki stokera.

    wonder, chcialabym byc superfajna, doceniac i zachwycac sie nosferatu, jak kazdy szanujacy sie fan horrorow, ale niestety, wynudzilam sie na nim okrytnie i przestalam ogladac w polowie. a herzoga filmu nie widzialam chyba. mowisz, ze dobry?

    btw:
    bylam wczoraj na księżycu w nowiu. nie umiem wyrazić, jak wielką kichą byl ten film. naprawde, chcialam wyjsc z kina nie mogąc znieść dłużyzn, dziesięciominutowych spojrzeń w oczy i tych wielu, wielu kompletnie mi obcych uczuć, jakie kłębią sie w filmowych nastolatkach i uniemożliwiają im normalne funkcjonowanie. probowalam utożsamiac sie z bohaterami, ale kiedy wyobrazilam sobie siebie w skorze belli, gdy edward mowi mi, ze odchodzi na zawsze, powiedzialabymn „ty kutasie, to spierdalaj”. i film by sie skonczyl. a on trwal jeszcze poltorej godziny… zostalam do konca tylko dlatego, ze zal mi bylo tych 15 zeta, ktore wydalam na bilet. ciągle mialam nadzieje, ze cos sie wydarzy, trailery byly wzglednie dynamiczne. ale nie, nic sie nie dzialo. totalna nuda. NIE IDŹCIE NA TEN FILM. nawet dla beki, beki nie bedzie. pozostanie wielki, wielki żal.

  • Czyli trzyma klimat części pierwszej ;p
    Tak się właśnie zastanawiałem czy się jacyś Potterowcy obruszą. Ja książki w tamtej wypowiedzi nie oceniałem, tylko przytaczałem mechanizm. A co do samego Pottera, był niezłym czytadłem, ale nikt mi nie wmówi, że niósł za sobą coś więcej niż w miarę przyjemnie spędzony czas.

  • Nie wiem ale mam wrazenie ze jesteście strasznie obrazeni i żdziwieni że ludzie takie rzeczy czytają. Po prostu pewni ludzie (chyba nawet dośc dużo) podażają za modą i trendami. Co jakiś czas pojawia sie bum na cos i tyle.
    Nie wydaje mi sie zeby Smierzch zagroził pozycji prawdziwych wampirów. Jesli taka nastolatka ma jakiekolwiek pojecie o wampirach to podejrzewam ze jest ono tak samo dalekie od „prawdziewego” jak to które mamy w Smierzchu, więc o co chozi.
    Chyba za stary jestem bo wogóle nie kumam tej rabatki z Patisonem, ale to może tez kwestia zainteresowań.
    Z drugiej strony zaczałem czytać Harrego Pottera. Co prawda od 7 Cześci ale ide w dół (syndrom Benjamina Buttona). Fajna ksiażka, fajnie sie czyta i wogóle. Zajebista do obiadu :).
    Pozatym nastolatki muszą sobie do czegoś wzdychać, czy to takie złe ?? Akurat trafiło na Patisona (chociaz ja nigdy nie lubiłem jak mam robiła patisony na patelni…a fe) a że jest wampirem to juz przypadek.

  • 44, nie. myslalam, ze tego nie powiem, ale ten film byl 10 razy gorszy od czesci pierwszej. gra aktorska byla tak drewniana a aktorzy wypowiadali sw2oje kwestie z tak kamiennymi twarzami, ze nawet tygodniowe zwolki wykazuja sie przy nich wieksza mimiką. chcialam sie zabrac za robienie komiksu, ale nie mam zielonego pojecia od czego zaczac. wszystko bylo na rowni do dupy.

  • Rany… Ja nawet jak myślę, że miałabym wydać te 15 zł na księżyc w nowiu to już jest mi ich żal.

    Ale pewnie ściągnę i tak. Tylko żeby zobaczyć półnagich ćwierćindian z komputerowym sześciopakiem.

  • bajo, po pierwsze to prawdziwychy wampirow nie ma. jesli miales na mysli prawdziwy w sensie ze nie jest swiecacym sie wyżelowanym pięknisiem tylko jakims superfajnym kozakiem bez skrupolow, to dla mnie taki tez nie jest prawdziwy. te najprawdziwsze ludowe wąpierze byly tyjątkowymi tępakami, starczylo im powrzucac maku do trumny (jak radzono sobie z wieloma upiorami) i jak tylko budzily sie nocą to liczyly ziarenka do rana. i tak codziennie. mozna tez bylo nawrzucac jakichstam ziol do trumny denatowi podejrzanemu o wampiryzm i juz nie wstawal. a wampirami bywali ludzie rozni i podluzni, nie ci poszkodowani przez wampiry. mogles np. dorobic sie miana przyszlego wampira, jesli miales zrosniete brwi. tak wiec „prawdziwym” wampirem moze byc totalny tłuk z twarzą troglodyty o zrosnietych brwiach. poetyckie naprawde…

    inna sprawa: jasne, niech nastolatki wzdychaja do jakiegos bladego wyszminkowanego typka, spoko. ale te filmy promuja niezdrowy model zwiazkow: bella bez edwarda żyć nie może, jest od niedo uzależniona jak potworek pasożytniczy od swojego żywiciela przy czym kompletnie nie wiadomo, czemu on odwzajemnia jej milosc, bo laska jest plytka jak popielniczka, nie ma zadnego hobby, nie ma za bardzo o czym z nia pogadac, ma DUZO mniejsza wiedze na dowolny temat niż on, bo on jest w koncu stary i niejedno w zyciu widzial. poza tym mordowal ludzi, co powiedzial belli, a durna bella stwierdzila „nie obchodzi mnie to, ufam ci”. gdyby normalny koles, ktory na dodatek wlamuje sie do mojego domu i zipie mi nad łóżkiem, kiedy spie, przyznal mi sie do morderstwa powiedzialabym „wow…. zostanmy przyjaciolmi…. albo… nie, wiesz co, musze zadzwonić. halo? POLICJA? POTRZEBUJE PILNIE POMOCY!” koles malo jej nie zabil wysysajac jej krew, rzucil ją, wyprowadzil sie, zostawil ją w glebokiej depresji po czym ona jedzie ratowac mu dupe, on mowi, ze sciemnial i ze jest glupia, ze mu uwierzyla ze chce ją zostawić i generalnie muszą sie pobrać.

    ja bym mojej ewentualnej nastoletniej corce zabronila czytac i ogladac takie gnioty.

  • @unka

    Bajowi chodziło zapewne o utarty i powszechnie akceptowalny w pop-kulturalnym społeczeństwie wizerunek wampira, który jest tylko trochę mniej kiczowaty od tego zmierzchowego. Ja osobiście uważam za najciekawszy obraz wampira, ten przedstawiony w „30 dni nocy” (komiksie, nie filmie, choć w nim w sumie też), gdzie niby wampir jest stereotypowy, ale jednak nie tak cipowaty jak choćby Louis, raczej taki bliższy wczesnym wyobrażeniom nieokiełznanej bestii łaknącej ludzkiej krwi, co sugestywnie przedstawia w swoich ilustracjach Templesmith.

    ja bym mojej ewentualnej nastoletniej corce zabronila czytac i ogladac takie gnioty.

    A mnie się wydaje, że na dobór lektur swojej ewentualnej córki miałabyś równie duży wpływ, jak twoja mama na to, co ty czytasz i czytałaś.

  • ale moja mama byla dobrą mamą, ja bede swoje dzieci bić, trzymać w piwnicy i wybierać im książki i filmy. glownie cliva barkera.

  • @unka,
    chcę mieć z Tobą dzieci. :P
    Albo nie, lepiej, chcę być Twoim dzieckiem, zaadoptujesz mnie?

  • Bajo, tak jestem obrażony. Mierzi mnie to, że w dzisiejszych czasach kultura jest robiona dla i przez masy. Wszystko traci przekaz i staje się bełkotem, ale to chyba temat na oddzielną dyskusję.

    PS: Swoją drogą to taka trochę schizofrenia, bo bynajmniej nie stronię od wielu aspektów takiej popkultury.

  • Aż mi się Josef Fritzl przypomniał… Tylko on odwiedzał swoje dzieci z czymś innym niż książki.

    A też unka poruszyłaś ten motyw który mnie najbardziej ciekawi: co, do cholery, stusiedmioletni typek robi w związku z nastolatką? Czy wampirom rozwój emocjonalny też się zatrzymuje? Czy to, że dziewczyna pachnie jak obiad powoduje, że się w niej zakochuje?
    Zresztą, cały film jest pełen ciekawostek, a Bella albo jest totalną kretynką która w ogóle miała szczęście, że dożyła siedemnastu lat, albo nigdy nie zrozumiem prawdziwej miłości która pozwala nie widzieć nic dziwnego w tym, że mój chłopak jest wampirem, zabija ludzi i najchętniej to by mnie zjadł[to takie romantyczne…!].

    A reklama Vampaxa(link wyżej) przyprawiła mnie o gromki śmiech.

  • mysle ze bella ma worarefilie.

    Worarefilia (ang. vorarephilia; błędnie voreaphilia czy voraphilia; znana także jako fagofilia ang. phagophilia) w skrócie nazywana vore[1] – parafilia oraz rodzaj fetyszyzmu, w którym przyjemność seksualną czerpie się z fantazjowania na temat bycia pożeranym, pożerania innych lub obserwowania tego[2][3]. Fantazjowanie może dotyczyć także trawienia[3].

    misiael, jak chcesz byc adoptowany i ogladac codziennie nightbreeda i nocny pociąg z miesem to lus tylko potem nie jęcz jak moj tomek wczuje sie w role taty i bedzie robil za fritzla.

  • @unka: to nie powinna wczesniej zginac wskakujac dozagrody z lwami albo cos? Zostac ofiara jakiegos pedofila-kanibala?

  • Bernd Jürgen Armando Brandes zdecydowal sie na bycie zjedzonym dopiero w wieku 43 lat.

  • Niszczysz moja wizje naiwnej nastolatki ktora mogla zostac wyrwana przez pierwszego lepszego zboczenca. A Edward wyrasta na sprytnego manipulatora.

  • http://asset.soup.io/asset/0545/7326_1334.jpeg
    było już?

    a abstrahując od tematu wampirzego w stronę dzieci chowania, to wydaje mi się, że pilnowanie co czytają pociechy (przynajmniej do pewnego wieku, co ma wpływ na ich późniejszy dobór lektur samodzielny) jest podstawowym obowiązkiem rodziciela, i częścią tego co nazywamy „wychowaniem” własnie. nie, nie jest częścia tegoż posadzenie dziecka przed telewizorem i niech se jakos radzi do osiągnięcia pelnoletnosci, a potem z domu wypierdala, chociaz tak to się obecnie robi, mimo, że matki raz po raz z przerazeniem odkrywają co jest w Dragonballu albo na nalepkach z Kubusia.

    ale nie martwcie się, koniec jest bliski, widziałem znaki.

  • boże, straciłem przez Was (i google) swoją niewinność:
    „historia Bernda Jürgena Armando Brandesa, który zjadł część swojego penisa(…)”
    musiał być bardzo wygimnastykowany!

  • a może zwyczajnie go odkroił

  • @Unka „czekam az czesc ludzi zmieni sie w wilkolaki, wróżki, zombi albo strzygi.”
    apropo True Blood, to powiem tylko tyle, że do pewnego momentu brnęłam przez książki i… żebyś się nie zdziwiła w co kto się będzie zamieniał :S a Sookie jest na równi popierdolona z Bellą…

  • Nie wiem jak jest w książkach, ale Sookie w serialu jest przegłupią babką, absolutnie debilną.

  • akurat tu to sookie bede bronić. po pierwszym odcinku stwierdzilam „w morde, nie dosc, ze ma dziwne zeby, to jeszcze blondyna i kretynka”, ale z czasem okazuje sie, ze ma jakąś tam swoją wiejską mądrosc i jest bardzo cieplą osobą i chyba w jakis dziwny sposob darze ją sympatią.

    F, masz jakies spoilery? znaczy wiem, ze ona nie jest do konca czlowiekiem, ale nie wiem tez, czym jest?

    au, titos, nie, penisa to mu odcial armin meiwes – tu macie wikipediową notke http://pl.wikipedia.org/wiki/Armin_Meiwes
    a dla ludzi rzadnych obrazow a nie slow, polecam film „kanibal z rotenburga” – jest ciekawy i o dziwo to nie horror.

  • No a setny komentarz mój!!!! HA! mój pierwszy raz… ;D

  • Taki niezdrowy model związków promuje nie tylko Smierzch. Własciwie jak sie tak przyjrzec to mnóstwo jst takich przykładów ale to może specyfika gatunku, znaczy sie nastolatki musza byc prze kogoś uw(ę)dzione. A że to akurat wampir. Nho ale racje masz z tym utrwalaniem złych nawyków. Jeszcze sie taka naczyta i potem sie odda pierwszemu blademu z krzywym zgryzem. Kurcze za nastolatka to blady i chudy byłem ale akurat wtedy to na takich nie leciały :(.

    Popkultura ma to so siebie ze strasznie wszystko miesza. Bez uszanowanie „świętosci” :p i bez wgłębiania sie w szczegóły. Wali temat połebkach a my bysmy chcieli dokładnie…ale dokładnie to nie jest dochodowo i trzeba by sie było namęczyć.

    Własciewie to ten film jest to co to jest ?? Po co go oglądać, grupa docelowa to nastolatki i podejrzewam że idąć na niego nie spodziewaliscie się czegoś obiecujacego ??

    Chociaz podzielam wasze obawy co do wychowania młodego pokolenia, ze znowu im zaserwowano papke, ze to nie tak, małolaty znowu bedą chodzic i sie podniecaź wampirami. Ale z tego co pamietam z młodosci to nasz tez nie karmiono samą esencją :P
    Chociaz może tej popkultury teraz węcej i sie nie da opędzić.

    A wampiry nie istnieja ?? To Święty Mikołaj też ?? Nhie nho Mikołaj to chyba istnieje ??

  • @Konrad – w książce też jest przegłupia, przynajmniej do momentu do którego czytałam, czyli gdzieś do piątej książki… :S

    @unka – niestety dla mnie Sookie im dalej tym gorzej… a spoilerów niestety żadnych, przynajmniej jeśli chodzi o samą Sookie ;) zresztą serial bardzo miesza wątki, rozszerza je i czasowo umieszcza inaczej, także trudno powiedzieć z cała pewnością, Lafayette w książce bardzo szybko umiera np…

  • Och, jendka nie wszyscy sa tacy zdegustowani, rzuccie okiem kto sie chce pohanbic ekranizacja (blee) Host’a:

    http://www.variety.com/article/VR1118008985.html?categoryid=13&cs=1

    ,a fuj…

  • hahahahaha

  • zmierzch jest super, a ten kto to zrobił jest kretynem :)

  • : DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Dodaj komentarz