Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

MPK #4: Marcin Podolec


MPK · komentarzy 26

MPK
W dzisiejszym odcinku MPK do swojej pracowni zaprosił nas Marcin Podolec, którego możecie znać choćby z wywiadu, jakiego udzielił Motywowi jakiś czas temu. Miłej lektury. (K.)

Stanowisko Marcina Podolca 1
Kliknij aby powiększyć.

1. Drukarka, która zwykła buntować się wraz z końcem sierpnia (tj. na deadline MFK). W tym roku jej bunt kosztował mnie 230 złotych.
2. Zgadnijcie, co to za – oczywiście komiksowa – postać. Rozwiązanie na końcu tekstu*.
3. Składowisko oryginalnych plansz.
4. Coś dla brzucha, coś dla ducha, a na spodzie coś dla zachowania pozorów uczenia się.
5. Podstawka pod tradycyjną herbatkę, częstą towarzyszkę mojego rysowania.
6. Akwarium z trzema nadspodziewanie długo żyjącymi (prawdopodobnie zmutowanymi, w najbliższej przyszłości konkurującymi w kategorii płetwiastych herosów z Savage Dragonem) rybkami.

Stanowisko Marcina Podolca 2
Kliknij aby powiększyć.

1. Dla porządku rozparcelowuję plansze, nad którymi akurat siedzę, do takich właśnie pudełek.
2. Przybornik komiksiarza własnoręcznie podczas wakacji w Bieszczadach ulepiony.
3. Niby kopiki. Teoretycznie niezły bajer, praktycznie używam ich tylko do projektów – wyglądają wtedy bardziej profesjonalnie.
4. Tradycyjne unipiny, najczęściej korzystam z 0.8, 0.3 i 0.2.
5. Pędzelki – przywiązałem się do Kozłowskiego 1 (włosie kolinsky). Na Youtube podpatrzyłem, że za granicą rysuje się Galerią od Winsora & Newtona, więc taki sprzęt także gdzieś tam w przyborniku siedzi, niemniej patriotyzm każe mi pozostać przy Kozłowskim.
6. Nakrętka z lodów, tu dzielnie służąca jako miejsce do wylewania tuszu i maczania pędzelka (czasem rękawa).
7. Na tej kartce rozprowadzam tusz po pobraniu go z nakrętki. Dzięki temu nie zostaje go zbyt dużo na planszy (czyli szybko wysycha) oraz uzyskuję kontrolę nad grubością kreski.
8. Och, a tutaj mój plan lekcji… Wbrew pozorom traktuję go bardzo poważnie. W końcu dzięki niemu wiem, kiedy iść, kiedy nie iść (z naciskiem na to drugie) do szkoły.

Przywiązałem się do mojego MPK, chociaż plecy krzyczą o zmianę biurka. Mało mam na nim kultowych rzeczy, dlatego staram się kultowe rzeczy rysować.

* – Jedyna w swoim rodzaju maskotka to – trochę podobny, trochę nie – Usagi. Pewnie i tak poznaliście po uszach.

MPK

komentarzy 26

  • łał! jaki porządeczek! pogratulować, ja jak rysuje to nawet podłoga w pokoju jest zawalona bliźej niekreślonymi smieciami.

    No i Marcin nie ma komputera na biurku O_0

  • Fajnie, że jest porządek… Widać, że komiksiarze to nie zawodowi gracze (tak nawiązując do wystawy, o której kiedyś tutaj było).

  • jestem w trakcie zamawiania stołu kreślarskiego, regulowanego z szkłem na A4. będę się woził moim MPK jak tylko je zmontuję. patrząc na cenę… chyba na gwiazdkę. (dlaczego taki stół musi tyle kosztować? :( )

  • Porządek mam tylko kiedy rysuję, między sesjami rysowniczymi biurko zazwyczaj służy jako składowisko dużej ilości przypadkowych rzeczy :)

    Ja sobie stół kreślarski ze szkłem na A4 chciałem kupić już jakiś czas temu, ale najbliższą taką rzecz (odbiór osobisty) znalazłem w Warszawie, co w moim przypadku komplikuje sprawę całkiem poważnie. Zamawiasz z Ikei?

    Komputer (obwarowany skanerem, drukarką i tabletem) mam na osobnym biurku, po pierwsze ze względów rozmiarowych, po drugie rysowanie traktuję jako odpoczynek od komputera i odwrotnie (próbowałem parę razy rysować przed kompem, ale co kilka kresek odrywałem się od roboty, sprawdzałem pocztę, odpisywałem na gg… nie da rady!)

  • z ikei, dokładnie. nigdzie indziej nie znalazłem. podobno moga przyciąć blad – bo bydlak ma półtora metra długości

    a zamawiam bo zamawiam przez rodzinę z gdańska:) mi tez ikea nie chciała go dowlec do olsztyna. huje.

  • KRL, masz na myśli taki stół, tudzież sam blat? Oglądałem to to jakiś czas temu z bratem, bo jemu by się przydało, ale było za długie. Dlatego też jeśli mogą przyciąć, to git :)

  • To to to, właśnie ten stół.

  • No właśnie, całkiem ciekawe to to :)

  • No ja nie chcę cię denerwować KRL, ale całkiem dobre stoły kreślarskie widziałem na Allegro w cenie jakichś 100-200zł..:)

    Kolec, zgadzam się co do kompa na biurku. Rozpraszacz straszny. Dlatego ja mam na swoim MPK dwa. Tylko że z jednej strony jest jeden z netem, a z drugiej strony stary gracior, służący tylko za skład zdjęć do referencji..:)

  • a ja żyje na walizkach, jak mieszkałem z rodzicami to miałem swoje biureczko i rózne przeszkadzajki, teraz nie ważne czy biurko czy stół i tak mam na nim kompa,tablet, wchooj kartek, pisaków, burdel, leki, głośniki, szklanki, talerze, śmieci, ogołny syf i plamy po browarach. czytaj: klimat.
    Na takim wysprzątanym biureczku mógłbym najwyzej kółko cyrklem machnąć i pójść do kuchni rysować na kuchennym stole

  • Kajman gdzie Ty widziales te stoly??? sama ostatnio przegladam, i tak naprawde rece i nogi mialy tylko te okolo 600 zeta.
    Z rozpraszajacym kompem po czesci sie zgodze, ale przeciez na nim sie pracuje….:P

    No i Marcinie gratuluje strylnego klimatu:D:D:D

  • Paradoksem jest, że ostatnio w tym swoim porządku zgubiłem dokumentnie planszę Sheera. Jak plansza w wodę, nie znajdę.

  • Moze sie skleily dwie idelnie nalozone na siebie plansze?:D
    Mi sie czasem tak zdarza:P

  • No chociaż by taki:

    http://www.allegro.pl/item819192359_stol_kreslarski_drewniany_150x96cm_biurko_blat.html#gallery

    Choć widziałem w lepszym stanie, ale nieco droższe. Właśnie koło dwóch stówek.

  • Wszystkie kartki mam zawsze idealnie na siebie nałożone! I odgarniam pyłki o pełnych godzinach. Ale nie, to nie to.

  • Oj no nie wpadlam na takie:) Taki jak do projektowania budynkow czy czegos z tych starych, pewnie z luzna deska:D
    Prawde mowiac szukalam w takich z regulowanym blatem zeby mozna bylo go ustawiac pod kontem:) W tym stole pomijajac rozmiar blatu, te prowadnice jakby sie chcialo sa bezproblemowe do zrobienia, wystarczy specjalna „linijka” i gruba zylka, reszte mozna zastapic zwyklum stolikiem.
    No ale dzieki tez poszperam w tych, bo grzebalam w innej czesci allegro:):):)

  • Właśnie chyba w tym faktycznie nie ma regulacji blatu. Ale są też i takie z regulacją w zbliżonej cenie i lepszym stanie.

    Kolec, chyba Twoje MPK zaliczy rekord komentarzowy :D

    A nie, przepraszam… Na razie rekord należy do KRLa:)

  • @Kajman: czasami. Ja mój kreslarski ze Sakali kupilem za 50 zeta drugie 50 zaplacilem na przeslke. Niestety teraz nowe na rynku sa tylko rotringi a te zaczynaja sie od 500 zeta. Z drugiej strony tak naprawde te stoły nie sa skomplikowane i myslalem czy by ich nie robic na zamowienie.

  • @Kajman – taki stół mogę mieć za friko od kumpla, jeżeli tylko udami się wynająć tira do jego przewiezienia i ekipę roboli do wyciągnięcia tego z trzeciego piętra pracowni.

    ja myślałem o czymś subtelniejszym, z podświetlanym blatem, co można pokazać koleżance na imprezie. takie drewniane kobyły sprzed 30 lat mnie przerażają. zresztą – są tak poorane, że blat i tak trzeba wymieniać. no i go nie podświetlisz…

  • jezu! koszmarnie pedantycznie! fuj fuj! ja rozumiem sprzątanie na potrzeby zdjęcia… ale nie, to już jakaś przesada, uciekam stąd.

  • >Paradoksem jest, że ostatnio w tym swoim porządku zgubiłem dokumentnie planszę Sheera.

    To będzie legendarna zaginiona plansza Sheera.

  • Chyba najbardziej do gustu przypadło mi miejsce pracy Kolca jak i sam ten MPKowy wpis – plus za porządek! :]

  • Czytając to MPK zaczęłam robić porządek na biurku, bo dziwnie się na mnie zaczął patrzeć ten papierowo-książkowo-długopisowy bałagan…

  • Pierwszy raz naprawiam świat :o))

  • Moje biurko jest niesamowicie wdzięczne. Z chęcią wyczyści ci pelerynę z plam tuszu ;>

Dodaj komentarz