
Bohaterem kolejnej odsłony „Miejsca pracy komiksiarza” jest Maciej Pałka wraz ze swoim Asystentem. Maciej oprócz komiksów zajmuje się też grami w Pastel Games, a jego codzienne zmagania z materią możecie śledzić na Twitterze. Korzystając z okazji, życzymy najlepszego Asystentowi, który niedawno obchodził urodzinki. (Ł.)

Kliknij, aby zobaczyć całe zdjęcie.
Na zdjęciu:
Moje stałe miejsce pracy to tułaczka z kąta w kąt, z fotela na kanapę. Najczęściej rysuję, leżąc na podłodze lub po prostu bazgrzę na kolanie. Jestem przekonany, że moi wierni czytelnicy od dawna podejrzewali, z czego wynika zauważalna niepewność prostych linii i ogólne rozchwianie kreski.
Do pracy wystarcza mi jakakolwiek w miarę płaska powierzchnia: deska do prasowania, kawałek stołu lub choćby widoczna na fotografii płyta pilśniowa. Nie oznacza to jednak, że nie zaznałem niewątpliwej przyjemności pracy przy biurku. Owszem, prawie cały album „Strange Places” narysowałem po bożemu na biurku. W biurze. W godzinach pracy. Niestety, w związku z awansem od pewnego czasu jestem zajęty codzienną produkcją makulatury innego sortu niż rysunkowe historyjki. Pozostaje parkiet i pilśń w domu. Oraz komputer.
W związku z powyższym najwięcej trudności sprawia mi kwestia logistyki. Gdy czasami najdzie mnie nagła ochota na rysowanie, nie mogę zabrać się do dzieła „z doskoku”. Akt rysowania zaczynam od gruntownego przemyślenia wyboru narzędzi i przygotowania miejsca pracy. W 90% przypadków rezygnuję na tym etapie.
Nie tracę jednak nadziei, że kiedyś zorganizuję sobie pracownię z prawdziwego zdarzenia, gdzie w spokoju będę mógł się oddawać rozbuchanym formom komiksowej ekspresji.
Marcin "Dr.Agon" Górski dnia 10 listopada 2009 o 10:42
Widzę, że asystent korzysta z nowoczesnych technik rysunku.
a dnia 10 listopada 2009 o 12:27
można wręcz powiedzieć, że mamy tu bohemę artystyczną ;)
może i tułacze życie jest okrutne, ale za to jak efektownie wypada na MPK!
Ryłko dnia 10 listopada 2009 o 15:37
Zaraz, zaraz. M. Pałka to ten bez włosów? Wygadany jak na swój wiek.
Kajman dnia 10 listopada 2009 o 17:11
@Ryłko:
A asystent tylko leży do góry brzuchem i bąki zbjia…Ech, życie komiksiarza…
superjednostka dnia 11 listopada 2009 o 19:40
Ciekawe, kto pierwszy wpadnie na pomysł, żeby swoje MPK, uwaga- narysować! :)
demonter dnia 11 listopada 2009 o 23:51
wbrew pozorom pilśnia to zajebista rzecz. Łatwa w przenoszeniu, nie zajmuje miejsca, nie szkoda jej uwalić, w domu praktycznie nie przeszkadza. Obowiązkowe wyposażenie każdego rysownika.
meba dnia 12 listopada 2009 o 10:46
A czemu na blipie Motywu tekst jest reklamowany hasłem „zapraszamy szczególnie panie”?
meba dnia 12 listopada 2009 o 11:01
*he he*
Pytałam bo może czegoś nie zauważyłam. Jakichś nagich, naprężonych męskich torsów albo kuponu rabatowego do h&m. :/
superjednostka dnia 12 listopada 2009 o 21:32
JAPONfan- no fakt, ale ja spodziewałem się graficznych fajerwerków co najmniej raz w tygodniu! :)
Ystad dnia 12 listopada 2009 o 22:53
oj. Rob nie mów o Łukaszu „dziecko”…. :>
Łukasz Babiel dnia 12 listopada 2009 o 22:55
Jacek, ja się posrałem już dziś ze śmiechu. Nie dobijaj.