in MPK

MPK #2: Łukasz Ryłko

MPK

W dzisiejszym odcinku „Miejsca pracy komiksiarza” witamy Łukasza Ryłkę, autora komiksu „Śmiercionośni”, który teraz pracuje nad jego drugą częścią. Jak przebiegają prace, możecie zobaczyć na drugim blogu autora, a szczególnie polecam cztery wpisy, gdzie są fragmenty nie tylko MPK, ale również samego albumu.

Łukasz temat ugryzł z troszkę innej strony niż KRL tydzień temu, a mianowicie przedstawił, jak wygląda jego standardowy dzień w MPK. Zapraszam. (Ł.)

Pracownia Łukasza Ryłki
Aby zobaczyć całą pracownię (ze spisem), kliknij w obrazek.

Siadam, nerwowo spoglądam na ołówki, zastanawiam się, który wybrać. Czy ten długi, czy może krótszy, a może automatyczny? Potem zastanawiam się raz jeszcze i wybieram pióro, a może pisak, akwarelki – rękami? I wtedy idę zrobić sobie herbatkę. Najlepsza jest taka parzona z dwie minuty, do tego duży plaster cytryny i obowiązkowo dwie łyżeczki cukru. Ogrzewam dłonie, patrzę przez okno, czytam gazetę, gadam z kocicą. Ona mówi, że by coś zjadła, otwieram puszkę i spełniam jej prośbę. Jestem już lekko zmęczony, sprawdzam, co tam w sieci, ziewam, odbieram pocztę, wybieram ten krótszy ołówek. Muszę odpocząć… Jutro też jest dzień.

Pozdrawiam czytelników. Pamiętajcie. Należy pić dużo herbatki. Właśnie czajnik dał znać, że już czas.

Skomentuj

Comment

19 Comments

  1. Kurcze, mój dzień tak wygląda jak mam się do kolosa uczyć. Albo sesji. Łaaaa… tylko zamiast kota jest królik.

  2. mi brakuje deko ponumerowanych rzeczy tak jak było u Karola ;) mam delikatne problemy ze zlokalizowaniem niektórych rzeczy z listy. i zastanawiam się co to jest to „trzynaście” oraz oczywiście gdzie to jest :)
    Łukaszu, może jakaś mała modyfikacja tegoż zdjęcia ? ;)

  3. A ten papier toaletowy to do dmuchania nosa?

  4. zabawa w szukanie ? dla choleryka i to na początku miesiąca- gdy po czubek nosa siedzi w cyferkach ? ;) nie wydaje mi się ;)

  5. Tak, do dmuchania nosa. Ale ostatnio nie mogę bo mi dentysta wyrwał ósemkę i zabronił.

    W moim przypadku powinno być MPIiK(H)

    Ystad, troszeczkę sobie żartuję. Trzynaście podpiera stół z prawej.

    Herbatka.
    Ł

  6. A ja myślałem, że komiksiarze to tylko piwo żłopią i jointy palą…

    Jak mam wolny dzień to w podobny sposób zabieram się do pisania wszelakich tekstów.

  7. Piwo oczywiście, a na trawce nie wypoczywam od z góra czternastu lat. Rzuciłem na osiemnastkę. Tak było :D

  8. To się nazywa wejście w dorosłość :]

    Dopiero teraz zauważyłem, że z mojego wcześniejszego komentarza można opacznie wywnioskować, że do pisania tekstów zabieram się po piwie i trawce. Oczywiście miałem na myśli, że zabieram się podobnie długo i bezskutecznie (a może i bardziej) jak bohater tego odcinka MPK (stąd ta linijka odstępu).

  9. Troszeczkę skąpo.
    Ale świetny trik z blatem położonym na biurko, w celu powiększenia miejsca pracy.

  10. PKP, piękne wejście. Tylko, że zaraz potem wpadłem w szpony herbatki z cytrynką, na przemian ze szczękami kawusi z mleczkiem. Mam kolegę, któremu udało się rzucić, ale teraz jakoś dziwnie odmłodniał i wychodzi nieostry na fotkach. Nie wiem jak to się skończy.

    Spell.., a czego ci brakuje? :D

  11. Oh, skąd, nie chodzi o wyekwipowanie. W żadnym wypadku. Wszystko na miejscu. Ale opis taki co nieco skąpy. Poczytałoby się jeszcze.

  12. To jeszcze dodam, że pod stołem jest komputer i drukarka i jeszcze jeden skaner. Dzień w MPK kończę wejściem do MPI, a tam już nie ma żartów, bo ZUS.

  13. Mam takiego samego kota. Tylko lezy z głowa w druga stronę

  14. Chya ze to facet. To by sie wtedy jego Yang zgadzało.

  15. Kicia twierdzi, że to może być jej zaginiony brat. Jest na Fecebooku?

  16. No proszę, mam identyczne żaluzje. I położenie biurka względem tychże. I oświetlenie podobne. Creepy.

  17. Najbardziej mi się podoba opcja z oknem. Rysunki na szybie, to fantastyczny pomysł!