Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

MPK #1: Karol Kalinowski


MPK · komentarze 32

MPK
Autorem nagłówka jest Bartek Szymkiewicz i powstał on na bazie jego własnego miejsca pracy.

Dzisiaj zaczynamy nowy cykl artykułów na Motywie, który nazwaliśmy „Miejsce pracy komiksiarza”, w skrócie MPK. Pomyśleliśmy, że tak jak Miejskie Przedsiębiorstwa Komunikacji zabierają Was codziennie w wiele ciekawych miejsc, dostarczając mocy wrażeń, tak też będzie z artykułami MPK, stąd ten adekwatny skrót. W założeniu prezentować będziemy miejsca, przy których komiksiarze spędzają lwią część swojego czasu, niektóre teksty będą krótkie, niektóre dłuższe, bardziej i mniej ekshibicjonistyczne, bo wszystko zależy od tego, czym nasi goście będą chcieli się podzielić. Postaramy się, aby chociaż raz w tygodniu pokazać Wam nowe MPK. Jeżeli jesteś twórcą, uważasz, że Twoje miejsce pracy jest interesujące, a my jeszcze się z Tobą nie skontaktowaliśmy – odezwij się. Liczymy, że będzie to dobra zabawa zarówno dla czytelników, jak i wszystkich zajmujących się komiksem.

Na pierwszy ogień idzie Karol Kalinowski, znany jako KRL, autor wydanej ostatnio „Łaumy”. Zapraszamy. (Ł.)

Biurko KRLa
Biurko Karola w pełnej krasie. Kliknij, aby powiększyć.

1. Biurko. Ma więcej lat niż ja. Należało do dziadka mojej żony. Malutkie, zgrabniutkie i ma masę skrytek, które porobił dziadek. Ciekawe, po co… Hmm…

2. Biurko jest urocze, ale jest nadgryzione przez czas i muszę używać szyby, żeby było gładkie.

3. Piórnik. Towarzyszy mi od czasów liceum, kiedy uszyła mi go moja mama. Zamek działa, dziur nie ma, ma uniwersalny kolor i mieści wszystko to, czego potrzebuję do rysowania. Model unisex.

4. Temperówka Boston KS z lat sześćdziesiątych. Działa, jakby zrobili ją wczoraj. Jedyna wada – niemobilna – przytwierdzona do biurka.

5. Victor Van Dort. Prezent ślubny od Asi i Śledzia. Autentycznie stoi tam, gdzie stoi. Nie ustawiałem go pod zdjęcie.

6. Predator od Ani i Barta. On generalnie też znajduje się tam, gdzie się znajduje. Z tym, że… nie zawsze stoi, bo ledwo trzyma pion. Jest to Predator w wersji niewidzialnej, dlatego jest taki trochę przeźroczysty. Kiedy go dostałem, zastanawiałem się, co zobaczę w pudełku – kumacie – niewidzialny Predator… czy on w ogóle tam będzie? Na szczęście okazał sie trochę niewidzialny.

7. Głośniczki. Zawsze leci jakaś muzyka. Przeważnie radio Country Legends 106.9.

8. Mój laptop, który muszę schładzać podstawką z wiatrakami i urządzeniem-samoróbką nr 11.

9. Tablet. No dobra… tablecik. Tableciecik. Malutki. Ale daje radę.

10. Tu akurat Mawil. Ale ogólnie to podstawka pod nagarstek do malutkiego tablecika.

12. Stos magazynów „Projekt”. Bo szafka była za niska. Przy okazji – źródło inspiracji.

13. Pestki słonecznikowe, czyli siemki. Od kiedy mogę palić tylko na balkonie, muszę sobie rekompensować to innymi używkami podczas rysowania. Siemki sprawdzają się reweacyjnie.

14. Żaluzje, za którymi kryje się widok na osiedle Zielona Górka. Pech chciał, że to okno nie wychodzi na las (jak okno w drugim pokoju), a na schody, na których dzieją się sceny dantejskie, zwłaszcza po dziesiątej wieczorem, gdy zamykają sklep.

Aneks:
Na zdjęciu nie widać: plakatu z Igą Wyrwał i kartki na ścianie z sentencją „Uwaga! Znajdujesz się w pracowni. To nic, że jest syf i śmierdzi piwskiem. Tu sie rysuje komiksy, a nie sprasza na randki!”. Pod sentencją Bizon narysował groteskowego Pana Kutasa.

Rubin

MPK

komentarze 32

  • O, fajna sprawa.
    Teraz będzie można porównywać miejsca pracy naszych komiksiarzy z zagranicznymi publikowanymi kiedyś na Comic Book Resources.

  • trudno mi uwierzyć w taki porządek ;) (i nie, że akurat u Karola, ale ogólnie przy biurku :P)

  • akurat na biurku mam porządek. przynajmniej zanim zacznę rysowanie…

    no i mi się MPK kojarzy z Mordercami Polskiego Komiksu

  • Taaaa, a pozniej zaczyna sie siepanie:]
    Long live slonecznik!

  • Zanim cokolwiek się zrobi, robi się porządek na biurku. To pierwszy etap pracy nad komiksem.

    Szkoda, że straciłem po przeprowadzce swoje miejsce pracy. Nowe dopiero się tworzy.

  • janusz w

    a ja muszę się oduczyć palić przy biurku…może ‚siemki’ to dobra opcja :P

  • O, mam _chyba_ taki sam router, tyle że mój leży na jednostce. ;)

  • Porządek porządkiem, ale cienkopis Stabilo :*

  • fajna lampka.
    ogólnie to szalenie sentymentalny człowiek z tego KRLa ;)

  • Naprawdę, naprawdę świetny cykl się zapowiada. Chwali się Motywowi. Zawsze lubiłem włóczyć się po obcych mieszkaniach, a o mijescach pracy znanych komiksiarzy to już nie mówię.

    KRL, świetne zestawienie vintage z nowoczesnością. Bardzo mi się podoba.

    A fakt, coś do odwrócenia uwagi zawsze świetnie się przydaje. Ja mam odruch co kilka minut sięgać po myszkę od kompa i coś sprawdzać, ale jak zaparzę sobie imbryk herbaty to odruch zmienia się w chwytanie za kubek. I zamiast 15 minutowych, są kilkusekundowe przerwy na „łyk”, albo „chrupnięcie”.

  • @Sledziu
    Ale jakies archiwalne zdjecie sie znajdzie, nie?;)

  • Ładny był ostatnio art Chacińskiego o podzielności uwagi w Przekroju. Mi ciągle coś miga, albo ciągle chcę coś sprawdzić i bez przerwy odrywam się od roboty… zwłaszcza jak dłubię przy czymś wieczorami…

  • Porządeczek, że aż miło.

    Dobra seria się szykuje. Będzie można dowiedzieć się czegoś więcej o „swoich milusińskich” :) Czekamy na kolejne opisy a i może jakieś ciekawe ciekawostki ujrzą światło dzienne. Kto wie?

  • „10” – Mawil zna swoje miejsce :D
    Podstawka pod nadgarstek hehe
    I jak tu nie lubić Karola:)

  • gratuluje zajebistego pomysłu.
    od dziś mogę się chwalić: używam tych samych ołówków/markerów/pisaków jak KRL. to prawie jak posiadać promodel, tylko sygnaturki brak.
    a ogryzki po siemkach gdzie lądują? z powrotem do szuflady?

  • Powinniście iść za ciosem i zrobić cykl „W śmietnikach polskich komiksiarzy” – żeby pokazać, jakie pomysły i bohaterowie nigdy nie ujrzą światła dziennego,
    potem przyszedłby czas na „portfele polskich komiksiarzy”…

    ale ten ostatni cykl mógłby spowodować depresję:)

  • Dorzuć koniecznie zdjęcie Pana Kutasa

  • Dlaczego ja nie mam takiego porządku na biurku? :<
    Cykl zapowiada się gracko, będę śledzić. ^^

  • KRYstian

    Pomysł fpytę, uwielbiam oglądać miejsca pracy rysowników. Dla mnie mega inspirujące. Z tego co pamiętam to KRL miał jeszcze Gnijącą Pannę Młodą w komplecie… Przynajmniej tak kiedyś na blogu ćwierkało (R.I.P. Blog KRL’a. To był jeden z moich ulubionych, do tej pory mam go w zakładkach i odruchowo klikam).

  • super sprawa ;)

  • Zajebista lampeczka! Elegancko „daje”. Figurki też wery najs, ja mam akurat gnijącą pannę młodą z tej serii co ty masz Victora. Ogólnie jest przytulnie i klimatycznie:]

  • A plakat z Batmanem też gdzies wisi? Czy zgubiłeś w pociagu?
    A workplace super.
    A co lezy pod filiżanką z kawą? Coś Ojca Rene?

  • Pod filiżanką z kawą to chyba zeszyt zwykły leży.

  • Hmm, a takie zeszyty to w ogole jeszcze gdzies mozna dostac?

  • no właśnie, nie taki znowu zwykły, bo jeden z tych oldskulowych, z okładką z szarego sztywniejszego papieru. super były te zeszyty.
    świetny cykl, macie już jakoś więcej tych zdjęć czy na bieżąco gromadzicie, Motywie?

  • Mamy, raz na tydzień, dwa, będziemy puszczać, aby ludziom się szybko nie znudziło :)

  • Gratsy dla MD za pomysł. Warto rozwinąć to na kolejne lata, np. edycja 2009, 2010 itd.

    Szczególnie miękkiego żółwika wbijam KRL-owi za piórnik od Mamy, to jest naprawdę wzruszające.

    Natomiast rozwijając myśl skojarzeniową KRLa o Mordercach Polskiego Komiksu, to bezwzględnie miejsce pracy komiksiarza powinno nazywać się ubojnią.

  • Pogratulować pomysłu.

    Też mam taki zeszyt. Ostał się po studiach ojca ;] ale co do stanu porządku na biurku to się nie pochwalę…

  • Ja chciałem tylko napisać, że pomysł na cykl był dość dawno, ktoś nam kiedyś to podszeptywał (nie wiem, czy nie przypadkiem Bartek Szymkiewicz), ale postanowiliśmy wprowadzić w życie, dopiero jak Piotr Gnyp z Polygamii rzucił jakiś miesiąc temu, że fajnie by było jakbyśmy coś takiego zrobili. Dopiero wtedy nam zaskoczyło. Także creditsy dla Piotra :).

  • Oświecenia doznaliśmy na wystawie „Gamers”. ;)

  • tak szybko i pokrótce:

    – łupinki po pestkach trafiają do puszki po piwie. zawsze taka jest pod ręką

    – zeszyt to faktycznie zabytek. używam takich od kiedy obszabrowałem pracownię Penera/Barta. pracownia była nieużywana przez lata i można tam było znaleźć takie miody jak – pierwsze numery Fantastyki, wspomniane zeszyty liczone w kilogramach, kasety magnetofonowe, winyle i mnóstwo, mnóstwo gadżetów z PRLu

    – piórnik mi się ostał bo przetrwał, działa, a mi się po sklepach chodzić nie chce.

    – plakat z Batmanem wisi na swoim honorowym miejscu. no tu akurat się nie załapał.

    – ubojnia. pasuje:)

    – sam czekam na następne foty.

Dodaj komentarz