Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

niedziela 140


niedziela · komentarzy 12

niedziela 140
Jakby ktoś kiedyś chciał uszyć nam maskotkę, to niech ma w pamięci tego niebieskawego przystojniaka.

Paweł, pośród pagórków leśnych, pośród łąk zielonych…
Ø Zapowiadana niedawno, i wzbudzająca kontrowersje samym swoim tematem, debata „O co toczy się gra” nabiera tempa. A co ważniejsze, dostała własną stronę internetową, gdzie zamieszczane są teksty. Teraz można się przekonać, czy czerstwe gadki o „autorytetach, co nic o grach nie wiedzą” mają jakiś sens. Zwłaszcza, że tekst z przedostatniego piątku napisała louvette z Altergrania. A 23 października głos w dyskusji zabrał Marcin Blacha, jeden z twórców „Wiedźmina”.

Ø Jednym z moich małych fetyszy jest oglądanie okładek komiksów Złotej i Srebrnej Ery. Inna rzecz, że na czytanie środka zwykle nie starcza mi sił i cierpliwości, bo natłok infantylizmu jest ogromny. Ale okładki z dymkami, dopiskami scenarzystów, wielkimi onomatopejami mają swój niepowtarzalny oldschoolowy klimat. Dlatego bardzo ucieszył mnie blog zawierający tony głównie starszych okładek i ich nowoczesnych wersji. Jest oczywiście klasyk klasyków!

Ø Marvel dobrze wie, że miłość do komiksów trzeba wzbudzać od najmłodszych lat. Dlatego pomysł na kreator komiksów uważam za strzał w dziesiątkę, by zająć czymś młodsze rodzeństwo. Tylko jak to jest, że siedzę nad nim już 15 minut i zastanawiam się, jaki scenariusz wyniknie z pierwszego kadru. Zapowiada się epicka historia.

Ø Teza: Szwedzi mają za dużo wolnego czasu (3,5 roku, czyli 20000 godzin) i pieniędzy (milion dolarów). Dowód: budują repliki Batmobilu. W skali 1:1. I jeżdżą nimi po mieście… Respekt. Czekam na Batwinga.

Ø Remedy Games zrobiło graczom miły prezent bez okazji i wypuściło za darmo pełną wersję „Death Rally” – brutalnych wyścigów, bez zasad, które ruszą nawet na najbardziej rachitycznym komputerze. O ile nie odstraszą Was wielkie piksele, to czeka na Was wiele godzin spędzonych na śrubowaniu wyniku. I nie zdziwcie się, jeśli na poziomie normal, w pierwszym wyścigu, dojedziecie do mety ostatni, a gdy przeciwnicy kupią broń – nie dojedziecie w ogóle. „Death Rally” jest tak wkurzająco trudna, jak to tylko stare gry potrafią.

Ø Serial „Mad Men” zdobył sobie całkiem sporą popularność – nawet ulica Sezamkowa nie jest bezpieczna. I można się nowego słowa nauczyć.

Ø Czasem trafia się na rzecz, która wzbudza tylko jedną myśl: „Jak to możliwe, że nikt tego jeszcze nie wymyślił?!”. I czasem drugą: „Jak mogłem dotychczas bez tego żyć?!”. I trzecią: „To jest genialne!”. Specjalnie dla czytelników Motywu jedna z takich rzeczy.

Ø Dużo szumu narobił ostatnio nowy wynalazek Google – Wave. Każdy chciał się tam dostać, tylko potem okazywało się, że nie bardzo wiadomo, po co i jak tego używać. Na szczęście są ludzie, którzy dla wszystkiego znajdą zastosowanie – na przykład zrobią wave’owy remake „Pulp Fiction”.

Zuzia, pośród samochodów, pachołków i spalin
Już 28 października Międzynarodowy Dzień Animacji! Z tej okazji polski oddział ASIFA (Association Internationale du Film d’Animation) przygotował dla nas pokazy różnorakich krótkometrażówek, które zobaczyć będzie można w pięciu największych miastach. Prezentowane będą filmy zarówno polskie jak i amerykańskie, japońskie i brazylijskie – do wyboru do koloru. Obchody zaczynają się już 27 października, a kończą 31. Programy dla poszczególnych miejscowości znajdziecie tutaj.

A miesiąc później, od 27 listopada do 4 grudnia, odbywać się będzie Etiuda&Anima (o którym na pewno jeszcze wspomnę za parę tygodni). Impreza ma miejsce w Krakowie i jest jednym z większych festiwali, na których można zobaczyć zagraniczne filmy animowane.

Coś z zupełnie innej beczki! Anime Virtual zapowiedział wydanie najlepszego anime roku 2007 – „Code Geass: Lelouch of the Rebellion”. Serial zdobył szereg nagród i w tempie ekspresowym przeszedł do kanonu japońskiej animacji telewizyjnej. Należy do gatunku „mecha”, ale to nie roboty czynią go świetnym, lecz intryga, która wciąga już od pierwszego odcinka. Polecam z całego serca.

Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, jak zrobić popularne japońskie dania takie jak takoyaki lub dango, które często można zobaczyć w anime, to YouTube śpieszy Wam z pomocą. Kanał Cooking with Dog to program kulinarny prezentujący przepisy i wykonanie japońskich specjałów. Wszystkie instrukcje są w języku angielskim, choć jest to „japoński-angielski”, tak zwany „engrish”. Mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni mają duże problemy z wymową angielskich słów (przyczynia się do tego brak litery „l” w ich języku), toteż niekiedy ich próby angielskiego są prześmieszne. Na szczęście poziom angielskiego w Cooking with Dog jest zupełnie zadowalający (i przede wszystkim gramatycznie poprawny). Oczywiście w tle usłyszymy Chopina.

Każdy fan serii gier „Metal Gear Solid” zna zapewne komiks hiimdaisy naśmiewający się ze wszystkich nielogiczności i błędów gry „MGS3”. Teraz ową parodię można obejrzeć z dubbingiem, wykonywanym przez arcypopularnego w świecie konwentów i serii Abridged LittleKuriboh i jego znajomej WhiteAsh002.

Na koniec muzyczny wtręt Konrada…
26 października swoją premierę mieć będzie nowy album norweskiego Blood Command pt. „Party all the way to hospital”. Jest to zespół, który odkryłem w tym tygodniu i absolutnie zmiótł mnie z fotela i kanapy. Niestety nie mają jeszcze klipu do tytułowego kawałka, więc wystarczyć będzie musiał teledysk z „Five Inches of a Car Accident”. Też fajne.

…i Łukasza, który JEST NAAAA ŁOOOODZI!

komentarzy 12

Dodaj komentarz