Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Soulburners will burn your soul – for rock’n’roll!


muzyka · komentarzy 11

Soulburners - fragment okładki epki "Ride Again"
Pół okładki „Ride Again” – kliknij ją…

Są takie zespoły, które nic nie muszą nikomu udowadniać. Tacy Rolling Stones nie muszą już nic nikomu udowadniać, a jednak twardo usiłują pokazać, że są niegrzecznymi chłopcami. Obok nich idzie całe stado rockowych kapel, które udowadniają, że jeszcze mogą.

No i są jeszcze Soulburners, po których widać, że faktycznie nic nie muszą.
więcej…

Sekret Księgi z Kells


animacja · komentarzy 12

kellstitle

Kiedy zdarza mi się iść do kina na zupełnie nieznany film, jestem gotowa zarówno na porażkę jak i na świetną rozrywkę. Pierwszy osąd pada już na samym początku projekcji, i od niego zależy moje dalsze nastawienie. W przypadku „Sekretu Księgi z Kells” wstęp wciąga natychmiast, a to za sprawą nastrojowego monologu mówionego szepczącym i szeleszczącym głosem małej dziewczynki. Dalej na widza czeka już tylko magia – wykrzywione drzewa, ozdobne płatki śniegu, świecące pyłki fruwające w powietrzu, błyszczące ornamenty i duchy lasu. A wszystko to w niesamowitej oprawie z irlandzkim akcentem.
więcej…

MPK #1: Karol Kalinowski


MPK · komentarze 32

MPK
Autorem nagłówka jest Bartek Szymkiewicz i powstał on na bazie jego własnego miejsca pracy.

Dzisiaj zaczynamy nowy cykl artykułów na Motywie, który nazwaliśmy „Miejsce pracy komiksiarza”, w skrócie MPK. Pomyśleliśmy, że tak jak Miejskie Przedsiębiorstwa Komunikacji zabierają Was codziennie w wiele ciekawych miejsc, dostarczając mocy wrażeń, tak też będzie z artykułami MPK, stąd ten adekwatny skrót. W założeniu prezentować będziemy miejsca, przy których komiksiarze spędzają lwią część swojego czasu, niektóre teksty będą krótkie, niektóre dłuższe, bardziej i mniej ekshibicjonistyczne, bo wszystko zależy od tego, czym nasi goście będą chcieli się podzielić. Postaramy się, aby chociaż raz w tygodniu pokazać Wam nowe MPK. Jeżeli jesteś twórcą, uważasz, że Twoje miejsce pracy jest interesujące, a my jeszcze się z Tobą nie skontaktowaliśmy – odezwij się. Liczymy, że będzie to dobra zabawa zarówno dla czytelników, jak i wszystkich zajmujących się komiksem.

Na pierwszy ogień idzie Karol Kalinowski, znany jako KRL, autor wydanej ostatnio „Łaumy”. Zapraszamy. (Ł.)
więcej…

niedziela 140


niedziela · komentarzy 12

niedziela 140
Jakby ktoś kiedyś chciał uszyć nam maskotkę, to niech ma w pamięci tego niebieskawego przystojniaka.

Paweł, pośród pagórków leśnych, pośród łąk zielonych…
Ø Zapowiadana niedawno, i wzbudzająca kontrowersje samym swoim tematem, debata „O co toczy się gra” nabiera tempa. A co ważniejsze, dostała własną stronę internetową, gdzie zamieszczane są teksty. Teraz można się przekonać, czy czerstwe gadki o „autorytetach, co nic o grach nie wiedzą” mają jakiś sens. Zwłaszcza, że tekst z przedostatniego piątku napisała louvette z Altergrania. A 23 października głos w dyskusji zabrał Marcin Blacha, jeden z twórców „Wiedźmina”.

Ø Jednym z moich małych fetyszy jest oglądanie okładek komiksów Złotej i Srebrnej Ery. Inna rzecz, że na czytanie środka zwykle nie starcza mi sił i cierpliwości, bo natłok infantylizmu jest ogromny. Ale okładki z dymkami, dopiskami scenarzystów, wielkimi onomatopejami mają swój niepowtarzalny oldschoolowy klimat. Dlatego bardzo ucieszył mnie blog zawierający tony głównie starszych okładek i ich nowoczesnych wersji. Jest oczywiście klasyk klasyków!

Ø Marvel dobrze wie, że miłość do komiksów trzeba wzbudzać od najmłodszych lat. Dlatego pomysł na kreator komiksów uważam za strzał w dziesiątkę, by zająć czymś młodsze rodzeństwo. Tylko jak to jest, że siedzę nad nim już 15 minut i zastanawiam się, jaki scenariusz wyniknie z pierwszego kadru. Zapowiada się epicka historia.

Ø Teza: Szwedzi mają za dużo wolnego czasu (3,5 roku, czyli 20000 godzin) i pieniędzy (milion dolarów). Dowód: budują repliki Batmobilu. W skali 1:1. I jeżdżą nimi po mieście… Respekt. Czekam na Batwinga.

Ø Remedy Games zrobiło graczom miły prezent bez okazji i wypuściło za darmo pełną wersję „Death Rally” – brutalnych wyścigów, bez zasad, które ruszą nawet na najbardziej rachitycznym komputerze. O ile nie odstraszą Was wielkie piksele, to czeka na Was wiele godzin spędzonych na śrubowaniu wyniku. I nie zdziwcie się, jeśli na poziomie normal, w pierwszym wyścigu, dojedziecie do mety ostatni, a gdy przeciwnicy kupią broń – nie dojedziecie w ogóle. „Death Rally” jest tak wkurzająco trudna, jak to tylko stare gry potrafią.

Ø Serial „Mad Men” zdobył sobie całkiem sporą popularność – nawet ulica Sezamkowa nie jest bezpieczna. I można się nowego słowa nauczyć.

Ø Czasem trafia się na rzecz, która wzbudza tylko jedną myśl: „Jak to możliwe, że nikt tego jeszcze nie wymyślił?!”. I czasem drugą: „Jak mogłem dotychczas bez tego żyć?!”. I trzecią: „To jest genialne!”. Specjalnie dla czytelników Motywu jedna z takich rzeczy.

Ø Dużo szumu narobił ostatnio nowy wynalazek Google – Wave. Każdy chciał się tam dostać, tylko potem okazywało się, że nie bardzo wiadomo, po co i jak tego używać. Na szczęście są ludzie, którzy dla wszystkiego znajdą zastosowanie – na przykład zrobią wave’owy remake „Pulp Fiction”.

Zuzia, pośród samochodów, pachołków i spalin
Już 28 października Międzynarodowy Dzień Animacji! Z tej okazji polski oddział ASIFA (Association Internationale du Film d’Animation) przygotował dla nas pokazy różnorakich krótkometrażówek, które zobaczyć będzie można w pięciu największych miastach. Prezentowane będą filmy zarówno polskie jak i amerykańskie, japońskie i brazylijskie – do wyboru do koloru. Obchody zaczynają się już 27 października, a kończą 31. Programy dla poszczególnych miejscowości znajdziecie tutaj.

A miesiąc później, od 27 listopada do 4 grudnia, odbywać się będzie Etiuda&Anima (o którym na pewno jeszcze wspomnę za parę tygodni). Impreza ma miejsce w Krakowie i jest jednym z większych festiwali, na których można zobaczyć zagraniczne filmy animowane.

Coś z zupełnie innej beczki! Anime Virtual zapowiedział wydanie najlepszego anime roku 2007 – „Code Geass: Lelouch of the Rebellion”. Serial zdobył szereg nagród i w tempie ekspresowym przeszedł do kanonu japońskiej animacji telewizyjnej. Należy do gatunku „mecha”, ale to nie roboty czynią go świetnym, lecz intryga, która wciąga już od pierwszego odcinka. Polecam z całego serca.

Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, jak zrobić popularne japońskie dania takie jak takoyaki lub dango, które często można zobaczyć w anime, to YouTube śpieszy Wam z pomocą. Kanał Cooking with Dog to program kulinarny prezentujący przepisy i wykonanie japońskich specjałów. Wszystkie instrukcje są w języku angielskim, choć jest to „japoński-angielski”, tak zwany „engrish”. Mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni mają duże problemy z wymową angielskich słów (przyczynia się do tego brak litery „l” w ich języku), toteż niekiedy ich próby angielskiego są prześmieszne. Na szczęście poziom angielskiego w Cooking with Dog jest zupełnie zadowalający (i przede wszystkim gramatycznie poprawny). Oczywiście w tle usłyszymy Chopina.

Każdy fan serii gier „Metal Gear Solid” zna zapewne komiks hiimdaisy naśmiewający się ze wszystkich nielogiczności i błędów gry „MGS3”. Teraz ową parodię można obejrzeć z dubbingiem, wykonywanym przez arcypopularnego w świecie konwentów i serii Abridged LittleKuriboh i jego znajomej WhiteAsh002.

Na koniec muzyczny wtręt Konrada…
26 października swoją premierę mieć będzie nowy album norweskiego Blood Command pt. „Party all the way to hospital”. Jest to zespół, który odkryłem w tym tygodniu i absolutnie zmiótł mnie z fotela i kanapy. Niestety nie mają jeszcze klipu do tytułowego kawałka, więc wystarczyć będzie musiał teledysk z „Five Inches of a Car Accident”. Też fajne.

…i Łukasza, który JEST NAAAA ŁOOOODZI!

Odlot


animacja · komentarzy 16

uptitle

Po pięciu długich miesiącach od światowej premiery wreszcie na ekrany polskich kin wszedł „Odlot”, najnowsza animacja studia Disney Pixar. Od kwietnia u słowiańskiej widowni zdążyło nagromadzić się wiele oczekiwań, podsycanych przychylnymi opiniami i sukcesem kasowym filmu. Będąc osobą, która wpatrywała się w plakaty i oglądała trailery już od stycznia, mogę z ulgą stwierdzić że „Odlot” spodoba się nawet tym najbardziej wymagającym, daje on bowiem przykład świetnej narracji, sympatycznych i zrozumiałych bohaterów, dynamicznie rozplanowanej akcji i grafiki na najwyższym poziomie.
więcej…

Konsolizacja starego pecetowca


gry · komentarze 22

Dasz się skusić...?
Niedawno zorientowałem się, że w tym roku mija 18 lat odkąd w moim domu pojawił się komputer, a ja zostałem Graczem. Aż 18 lat – z jednej strony wydaje się, jakby to było wczoraj, a z drugiej minęła cała epoka. 286, 486, pierwszy CD-rom, Pentium MMX, dyski liczone w gigabajtach, Athlon, GeForce, DVD, procesory dwurdzeniowe. A po drodze dziesiątki gier. I po latach tłuczenia ich na pececie stwierdziłem, że chyba w moim życiu nadszedł szczególny czas. Czas na konsolę.
więcej…

niedziela 139


niedziela · komentarze 122

Hellboy w macek szponach
Dziś w nagłówku fragment podesłanej przez Gonza ilustracji autorstwa Nicka Deringtona. Narysował też fajnego Hulka, ale już go tutaj nie zaprezentujemy bo się wstydzimy.

* Wiadomością tygodnia jest dla mnie przekazana przez Polter nowina, że Uderzo postanowił przekazać „Asteriksa” nowym twórcom, aby dalej doili galijską krowę, bo on już nie wyrabia. Nowi autorzy podobno potrafią idealnie naśladować jego kreskę. A Goscinny się pod dolmenem przewraca.

* Pozostając przy obrazkach, to niesamowite i niespodziewane, ale ktoś postanowił uczcić 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem komiksem! Konkretnie konkursem na komiks. To się nigdy nie skończy, może i dobrze.

* Tymczasem na internetowych łamach „Ziniola” ukazały się wywiady z autorami „Epizodów z Auschwitz”, serii komiksów historycznych tworzonych na zlecenie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Nie miałem wcześniej śmiałości sprawdzić tych pozycji, ale teraz chyba jednak sięgnę po nie, choćby po to, aby sprawdzić jak bardzo wybujałe ego ma scenarzysta.

* Kiedyś pokazywaliśmy tutaj już jedną zabawkę z gatunku tonematrix, ale Inudge jest jeszcze fajniejsze – to właściwie kilka matryc, podzielonych na różne instrumenty. No i pozwala pokazywać skomponowane utwory znajomym. Ale podobnie jak poprzednie zacina się na moim kompie, westchnienie.

* Coś dla pracowników biurowych, z gatunku tych korzystających z pakietu Office – zestaw gier przygotowanych tak, aby wyglądały jak pliki tekstowe czy wykresy. Trudno z ręką na sercu powiedzieć, że kamuflaż jest idealny, ale całkiem przyjemnie lata się stateczkiem pomiędzy wynikami sprzedaży.

* Z cyklu „Gry W Które Przez Jeszcze Jakiś Czas Nie Zagram Bo Mam W Rodzinnym Domu Beznadziejne Łącze”, pozycja o jakże właściwym tytule: „Hell is other people”. Latamy stateczkiem i strzelamy do innych stateczków, w starym stylu. Różnica jest taka, że za sterami wrogich myśliwców też kiedyś siedzieli gracze. Pomyślcie o tym: możecie jutro zginąć w wypadku samochodowym, ale wasza technika lotu zostanie zapamiętana przez sieć i będzie wyzwaniem dla innych pilotów. Na zawsze.

* W zeszłym tygodniu pokazywaliśmy, jak zrobić maskę Spidermana dwóch par majtek, dziś nieco bardziej skomplikowany przepis na przebranie Jedwabnej Zjawy ze „Strażników”. Hmmm

A na zakończenie nowy singiel Editorsów: