Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

136 macek na głowie


niedziela · komentarzy 25

Rozważna, Romantyczna, Potwory Morskie
Dzisiejszy nagłówek jest fragmentem okładki książki „Sense and Sensibility and Sea Monsters”.

Konrad, syn podwarszawskiej głuszy:
* Dwudziesta edycja Międzynarodowego Festiwalu Komiksu (i Gier) już za tydzień, a 1 października w Warszawie na Chłodnej 25 odbędzie się spotkanie z Hendrikiem Dorgathenem, autorem wydanego przez Ladida Books „Spacedoga”. Start o godz. 19, wstęp oczywiście wolny.

* Szykuje się nie lada gratka dla wszystkich, którzy chcieliby poderwać tę wrażliwą dziewczynę z równoległej klasy, grupy czy kawiarni, ale nigdy nie wiedzieli, co jej kupić, bo „Niebieskie pigułki” już dawno wyprzedane. W listopadzie nakładem Znaku ukaże się komiksowa adaptacja „Małego księcia”, w wykonaniu Joanna Sfara. Trzeba dłużej zachęcać?

* Pozostając jeszcze na chwilę przy komiksach: Paweł Płóciennik, znany z „Hardkorporacji” od dawna jest też związany z hip hopem. Rap o rysowaniu komiksów musiał się w końcu w tym kraju pojawić. Czekam na jakiś śląski beatdown o tym, jaką fujarą jest Thorgal.

* Tymczasem, gdzieś pomiędzy Moskwą a Tokio, powstaje „First Squad”, film animowany o okultystycznych nazistach walczących z paranormalnym oddziałem Armii Czerwonej. Jesteśmy już gotowi na oglądanie czerwonoarmistów jako tych dobrych psioników? W krótkich spódniczkach? Więcej na oficjalnej stronie.

* Co możemy stracić, grając w gry komputerowe? Jaka jest konsekwencja naszych błędnych decyzji czy braku umiejętności? Zazwyczaj stracony czas. Chyba że gramy w „Lose/Lose”, grę w której na ołtarzu wysokiego wyniku musimy złożyć losowe pliki z naszego dysku. Choć tak naprawdę, wcale nie musimy do niczego strzelać.

* Jest coś takiego w „Portalu”, że ukochali go sobie szczególnie miłośnicy fantastyki i nauk ścisłych, a jak wiemy, im się czasami bardzo nudzi. Na przykład na tyle, aby zrobić swoją własną wersję „Portalu” w ASCII. To jest ten punkt, w którym trzeba zacząć uznawać „XKCD” za komiks dla mięczaków.

* A na koniec, dajcie mieszkańcom San Francisco deskorolki i kolorowe światełka, a zaczną jeździć po ulicach jak oszalali. Urocze.

Paweł, cwaniak z Pragi
Ø Jeśli już, za radą Konrada, uznaliście „XKCD” za komiks dla mięczaków, zmierzcie się z „Square Root of Minus Garfield”. Autorzy zamieszczają stworzone przez czytelników wyimaginowane (jak pierwiastek kwadratowy z minusa) paski z pomarańczowym kotem. Bywa zabawnie, bywa hermetycznie. Skojarzenia z „Garfield minus Garfield” nieprzypadkowe…

Ø Na podsumowanie ostatnich rozmów o Tarantino – mały schemat pokazujący, jak po swojemu przetwarza on gatunki. Niezbyt odkrywcze, ale ładnie zrobione.

Ø Kolejne retro-vintage-popartowe podejście do plakatów filmowych. Jest kilka znanych i lubianych przez motywową społeczność filmów. Kiedyś już wrzucaliśmy w niedzielę coś w podobnym stylu, ale ciekawych prac nigdy za wiele. A z tym to chcę t-shirta.

Ø Z cyklu „Artyści komiksów o superherosach, których warto znać, nawet jeśli nie lubi się superherosów”: Marko Djurdjevic. Godny następca Alexa Rossa?

Ø W plebiscycie na najbardziej kuriozalną stronę o komiksie spore szanse na zwycięstwo miałaby witryna zawierająca listę postaci komiksowych pogrupowanych według religii czy filozofii życiowych. Można się z niej dowiedzieć, że Spider-man jest protestantem, Green Arrow agnostykiem, a Lex Luthor nietzscheanistą. Nie obeszło się nawet bez wyznawców Elvisa. Zaś religią J. J. Jamesona jest nienawiść do Spider-Mana. Nie wiadomo skąd autor czerpie te informacje, gdyż religia nie jest często wspominana w komiksach…

Ø …jednak na tyle często, by ktoś mógł napisać długi wywód o religijności Supermana w rozmaitych komiksach i nie tylko.

Ø Skoro już jesteśmy przy życiu prywatnym superbohaterów. Inna stron ujawnia nam, co traumatycznego przeżył młody Peter Parker. Strona jest bodajże po hiszpańsku po portugalsku, ale obrazki są wystarczająco wymowne. Zresztą – od czego jest google.

Ø Dla zachwycających się „Blackest Night” i wojnami korpusów – zbiór tapet na telefon, które pozwolą pokazać twoim bliskim i współpracownikom, z jakim kolorem mocy trzymasz. Dla niezdecydowanych – mozaika tychże. Wprawdzie są na iphone, ale co za problem zmniejszyć.

Ø „The Path”, najbardziej intrygująca gra ostatniego półrocza, ukazała się oficjalnie w Polsce nakładem TopWare Interactive. Niestety obawiam się, że cena 70 zł skutecznie powstrzyma co niektórych, od spontanicznego zapoznania się z tą grą, a nawet więcej niż grą. Właściwie nie wiem, czemu jeszcze nie napisałem o niej na Motywie. Znaczy wiem, ale nic na to nie poradzę – V rok studiów nie bierze jeńców.

Ø Posłuchaliśmy już z Konradem nowej płyty AFI. Póki co, nie powaliła mnie na kolana i wróciłem do „Sing the Sorrow”. Dlatego z niej „The Leaving Song Pt. II” (live, bo teledysk ma zakaz embedowania od Universalu), a od Konrada „The Days of Phoenix” z „The Art of Drowning”.


Pamięta ktoś odcinek „ke?” o AFI właśnie? Chyba wyglądali wtedy jakoś tak.

komentarzy 25

  • Szaleństwa po Cisco w deskorolokowej wersji Tetrisa, świetne. First squad zapowiada się ciekawie jak pojawi się Hardkor ’44 można by pomyśleć o jakiejś konfrontacji w kinie :P
    Marko Djurdjevic to okładkowy bóg, szczególnie za dorosłą wersję Hope na okładce do grudniowego Cable’a.

  • Ano w sumie, dla nas taki „Hardkor 44” ze swoimi robotami to wielka sprawa. A dla Japończyków? Wzruszenie ramionami przy tematyce jaką już przerobili w swoich animacjach:)

  • 70 złotych za „The Path”, jezu chryste. To już nawet taniej wychodzi płacić na Steamie w euro, jeżeli ktoś nie ma znajomych w Stanach.

  • Co?! Jackie Brown to według tego schematu „Whoops” a Kill Bill to „Success”?! Tylko żeby był przekładaniec wtop i sukcesów, tak? Pieprze takie schematy, szczególnie że w przypadku „Kill Billa” powinno być jasno napisane: „totalna zrzynka z Lady Snowblood”.

    A jeśli chodzi o „Małego księcia” to życzę Znakowi powodzenia z tym nakładem, w którym go robią. Jeśli się im uda to może być jeden z ważnych momentów dla komiksu w tym kraju. Trzymam kciuki.

  • @ Pawelk: ta stronka o Pajęczaku jest po portugalsku ;-)

    za stary jestem na takiego Garfielda…

  • Thx, tak czułem, że to Półwysep Iberyjski, ale miałem 50% szans. ;)

  • Przy okazji warto odnotować, że Marko Djurdjevic para się nie tylko tworzeniem okładek, ale jest też pełnoprawnym rysownikiem Marvela. O jego klasie niech poświadczy fakt, że ilustracje do fenomenalnie wyglądającego „Dark Regin Avengers – The List #1” stworzył w… 9 dni (!). Whoa! Patrząc, na opóźnienia jakie mają nieporównywalnie słabsi artyści, dziwi fakt, że Djurdjevic rzadko kiedy dostaje w Marvelu coś do narysowania (wyjąwszy rzecz jasna, covery, bo od pewnego czasu Marko jest w Domu Pomysłów nieformalnym okładkowym maestro)

  • @holcman: W ostatniej rubryce jest gatunek znany więcej niż bodaj 17 osobom, no i są dwa filmy z gatunków w zasadzie nieznanych, stąd to whoops. To nie są oceny filmów.

  • Niebieskie Pigułki są nadal (znowu) dostępne w dwóch internetowych księgarniach:)
    Super, że będzie nowy Sfar! Sfar kick ass!:D

  • @Obważanek:
    chyba jednak nie.

  • @holcman: Protestuję! Kill Bill to jednak genialny film jest. Przed Bękartami chyba najlepszy Tarantino (wahałbym się czy lepszy niż Wściekłe psy).

  • Marko to kawał zdolnego skurczybyka jest i jeśli ktoś chce „jeszcze więcej” to polecam zakup: The Marvel Art Of Marko Djurdjevic. Miód.

  • Oj Haku, właśnie ten zbiór poleca autor galerii Marko, którą podlinkowałem… ;)

  • w kwestii plakatów, fajowy plakat gwiezdnowojenny.

    a porównywanie imidżu AFI do imidżu misfitsów to jak zestawianie aktorstwa Rona Jeremy’ego i Antony’ego Hopkinsa.

  • nowacki: no nie wiem, biorąc pod uwagę, ile coverów Misfitsów AFI grało w swoich pierwszych latach :) nawiązania są bardzo widoczne i czytelne

  • First Squad chyba juz nakrecony bo jest w oficjalnym programie tegorocznego Warszawskiego Festiwalu Filmowego.

  • Osz! Pewnie i tak już po biletach..

  • Sprzedaż biletów dopiero od piątku. Więc najpierw kupujemy a potem w pociąg do Łodzi.

  • Ok, z festiwalowej rozpiski pokazy prezentują się następująco:

    Pierwszy Oddział: Moment prawdy (First Squad – The Moment of Truth)
    12.X. 19:00 K 1,
    13.X. 21:30 K 1,
    16.X. 18:30 K 3

    to ja będę uderzał na ten ostatni raczej

  • Ja rozumiem, że panowie stojący za First Squad zdobyli doświadczenie przy anime, ale jak już robią swoją własną animację o swej ojczystej Mateczce Rosyi, to czemu wygląda jak normalny, japoński anime? To nie można własnego stylu stworzyć? A czemu główna bohaterka nosi katanę? Szabla niedobra, pytam ja się?

  • JAPONfan

    Spell, tyś młody jest, niedoświadczony. Ale to da sie naprawic. Słyszałem ze ma byc reprint mangowej historii o Kościuszce.

  • Ano, to była świetna rzecz, podobała mi się ta scena z KosynieroZordem w bitwie pod Racławicami.

    Ale nie, obaj popełniliśmy fopa, bo to nie o Kościuszcze, a Poniatowskim.

  • JAPONfan

    Biedny Poniatowski. Nawet z mangi o nim ludzie pamietaja Koścuszkę.

  • @JAPONfan, nie „ma być” a już jest (na gildii pojawiło się info 14-go września że komiks się pojawił) http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/az_do_nieba/zbiorcze

Dodaj komentarz