Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

easy like sunday 133 morning


niedziela · komentarzy 48

Niedziela 133
Hajime Sorayama – „Octopus”, klikać po większe.

Łukasz:
# Nicolas Gurewitch od dość dawna nie uaktualnia „The Perry Bible Fellowship”, jednak gdybyście byli spragnieni jego charakterystycznego humoru, radzę mieć na celowniku dopiero co wydane „Strange Tales”, gdzie można między innymi zobaczyć wariacje nt. Hulka i X-menów. Inni autorzy w tym zbiorze to m.in Jason, James Kochalka czy Paul Pope.

# Strona Shelfari, skierowana do wszystkich miłośników czytania, poprosiła Neila Gaimana, by ten zaspokoił ludzką fanowską ciekawość i pokazał swoją prywatną biblioteczkę. Neil się zgodził i dzisiaj wszyscy mogą zerknąć, jak wygląda miejsce, w którym Neil spędza pewnie większość dnia. Robi wrażenie.

# Od niedawna można sobie zamówić na telefon historię Lewisa Trondheima o kocie Bludzee. Codziennie ukazywać się będzie jeden pasek, a cały projekt ma potrwać okrągły rok. W sieci można zobaczyć próbki komiksu.

# Wielkie Archiwum Komiksu postanowiło zrobić sobie lifting i powrócić do newsowania. I ja tylko zadaję sobie pytania – po co? chcą wrócić do gry? za mało mamy serwisów? I co to w ogóle za durne hasło „Komiks nie ma wymiaru! Wymiar mają jedynie… jego kadry”? Że co?

# Najbliższy miesiąc będzie dla portfela zabójczy. Nie chodzi tylko o świetnie się zapowiadające komiksy od timofa, Egmontu (a ten nie pokazał jeszcze planów na październik) czy Taurusa, ale przede wszystkim o MFKiG (który właśnie założył sobie blog). Na struchlałe kieszenie najlepszy będzie chyba niedzielnotytułowy kawałek:

Green Lantern sektora MD-003:
Ø Wspominałem niegdyś o trzydziestometrowym posągu Gundama, który stanął w Tokio. Japończycy od razu otoczyli go należnym takiej postaci kultem – niektórzy nawet biorą śluby w jego cieniu.

Ø Miłośnicy klasycznych przygodówek mogą już zacząć zacierać ręce – inni miłośnicy szykują point’n clickową wersję przygód Hana Solo. Han Solo on the Monkey Island?

Ø Todd MacFarlane wpadł w szał twórczy – wrócił do robienia komiksów, zapowiedział nowy film fabularny o Spawnie (zupełnie inny od poprzedniego), a chwilę potem objawił, że powstaną też nowe odcinki animacji nie dla dzieci. Mam nadzieję, że film będzie miał równie genialny soundtrack, co część pierwsza.

Ø Co to są mieszane uczucia? Gdy dowiaduję się, że powstaje film o Lobo, a potem, że robi go Guy Ritchie a Warner Bros chce mu dać PG-13. Napisałbym, co myślę, ale PEGI Motywu mi zabrania. A ponoć połączenie Disneya z Marvelem miało być złe.

Ø Ziemianie, Korpus Zielonych latarni wzywa Was do wielkiej bitwy, a jego ziemska komórka – DC Multiverse organizuje listę chętnych do nabycia zielonych pierścieni. Ja już się zapisałem. Inne kolory też są, ale pamiętajcie, który jest słuszny. „In brightest day, In blackest night…”

Ø A skoro już mowa o „Blackest Night” to możecie zajrzeć za kulisy powstawania wielkiego crossovera, czyli do pracowni Douga Mahnke i Patricka Gleasona.

Ø Podobno mężczyzna powinien spłodzić syna, posadzić drzewo i zbudować dom – ciekawe czy taki z lego się liczy? A inne z dziwnych materiałów?

Ø Coś dla oka, czyli zabawny art ze steampunkowymi Avengers (których Mucha podobno ma wreszcie wydać).

Ø I dla drugiego oka – 12 minut z „Marvel: Ultimate Alliance 2”. Mam mieszane uczucia – wygląda bardziej nawalankowo („Kupą mości herosi!”) niż strategicznie.

komentarzy 48

  • W linku o ślubie pod Gundamem urwało wam literkę h ;)

  • Ok, co do Gundama to byłem i widziałem (jakieś 3 tygodnie temu). Całość robi niesamowite wrażenie. Robot jest wykonany z niesamowitą dokładnością – na przykład każda śrubka i złącze jest opisane numerem i stosownymi instrukcjami dla serwisantów. Niesamowita sprawa, szczególnie że można za darmo przejść się pomiędzy stopami giganta (człowiek sięga gdzieś do 3/4 stopy). Pomiędzy obudową widać stalowe mięśnie i ścięgna. Super sprawa, szczególnie że raz na jakiś czas robot przemawia, z wywietrzników daje dym i rusza głową. Przy czym w tle z wielkich głośników leci muzyka z anime. Jednorazowe przeżycie.

    Moje zdjęcia z Gundama tutaj: http://picasaweb.google.com/mattjabbar/Japanimation05#
    Jakby ktoś był chętny.

  • Ciekawi mnie czy Gaiman przeczytał akurat te wszystkie książki =]

  • „Wielkie Archiwum Komiksu postanowiło zrobić sobie lifting i powrócić do newsowania. I ja tylko zadaję sobie pytania – po co? chcą wrócić do gry? za mało mamy serwisów?”

    Chociażby po to że już na starcie bije wszystkie inne razem wzięte łącznie z beznadziejną komiksomanią.

    „I co to w ogóle za durne hasło “Komiks nie ma wymiaru! Wymiar mają jedynie… jego kadry”? Że co?”

    Ja nic durnego w tym haśle nie widzę, durne to są twoje bezpodstawne narzekania.

  • Łukaszu, nie wiem czy to z WAKiem to miała być prowokacja, czy co? „za mało mamy serwisów?” …co?? Za mało mamy dobrych serwisów! Ja wolę mieć wybór.

    Nie podoba mi się Aleja Komiksu, nie mogę patrzeć na to komiksowe dziecko Wirtualnej Polski, wrak? i tak będę czytał to co mi wyślą na rss… a WAK? To zupełnie inna sprawa. Jest dla niego miejsce i teraz, kiedy czytelnicy są zmęczeni starymi i nudnymi serwisami taka odmiana w lepszej oprawie graficznej to świetny konkurent.

    Chociaż muszę przyznać, że ten tekst o wymiarach jest nietrafiony. Ogółem podobne cytaty raczej się nie sprawdzają, są zbyt sztuczne.

  • kolejna niedziela, kolejna zajebista ośmiornica :-)

  • a co najlepsze jak ruszała beznadziejna komiksomania to Łukasz piał z zachwytu i bronił sensu powstania tego serwisu. więc nie wiem co mu nie podoba się w WAKu, który już na starcie bije wszystkie inne serwisy chociażby bazą danych, szczegółowymi opisami i designem całości.

  • Pablo: chyba sobie żartujesz. Weź przeczytaj jeszcze raz tekst o Komiksomanii. „Nie wierzę w Komiksomanię.” No po prostu pianie z zachwytu, że hoho.

  • mój błąd, faktycznie tekst jest sceptycznie nastawiony do komiksomanii. nie wiem w związku z tym dlaczego utkwiło mi w pamięci że tekst był raczej w tonach pochwalnych… ah ta skleroza ;)

  • Octopus: spektakularny już drugi raz,
    WAK: czepialstwo 10,
    Gaiman: pewnie przeczytał,
    Gundam: nawet fajny

  • Mnóstwo świetnych newsów w tym tygodniu.

    Bludzee jest świetny. Niby kolejne paski o kocie (ile można?), ale wyróżnia się i ma coś w sobie. No i naprawdę przyjemnie się go czyta.

    No i biblioteka Gaimana wygląda imponująco. Przypomina mi Empik. (:

  • Gaiman raczej nie przeczytał wszystkiego bo zauważcie, że tam są m.in wydania Koraliny z całego świata.

  • Jak dla mnie biblioteka Gaimana robi oczywiście wrażenie jeśli chodzi o ilość woluminów, natomiast same tytuły już niekoniecznie.
    Ale te wydania z różnych krajów, fajna sprawa :)

  • Kolekcja Gaiman’a robi wrażenie. Starach pomyśleć ile to wszystko jest warte!
    Ale nie rozumiem co takiego złego robi WAK przez newsowanie, Łukaszu. Nikt chyba Cię nie zmusza do ich czytania (No chyba że o czymś nie wiem ;). A WAK, jak sama nazwa wskazuje to archiwum. Fakt, bazę od nowa budują ale szybko braki wypełniają.

  • Litości – ten film o Lobo to będzie überfail. I nie chodzi mi tu o kategorię wiekową czy Riczjego – ten film byłby chujowy nawet z kategorią R i Rodriguezem, Mannem, Cuarónem albo Fincherem na stołku reżyserskim. Film o Lobo po prostu skazany jest na bycie chujowym.

    Ciekawe, czy kiedykolwiek filmowcy zrozumieją, że nie wszystko to, co sprawdza się w komiksie [ewentualnie: grze komputerowej/książce], musi koniecznie dobrze wyglądać na celuloidzie.

  • Ja do podobnych wniosków doszedłem po weekendowym krótkim przeglądzie filmów z Batmanem: nie da się dobrze zaprezentować aktora w stroju Batmana, aby nie wyglądał jak głupek. Tylko dzięki przerysowaniu w komiksie Batman wygląda odpowiednio groźnie.

  • Do wszystkich: o co mi chodzi z WAKiem…

    Naturalnie nie robi nic złego poprzed niusowanie. Tylko sobie zadaję pytanie: po co? Serwisów mamy i tak za dużo, każdy z nich ma swoje wady i zalety. Kolejny standardowy serwis jest dla mnie marnowaniem czasu przez jego twórcę. Nie lepiej byłoby siły przerzucić na coś innego? Może potrzebujemy jakiejś konsolidacji? Ale nikt przecież nie zrezygnuje ze swojego poletka itd. itp. A tagline jest durny. Po prostu.

  • @konradh, @leMur – dlatego filmowcy nie powinni brać wszystkiego dosłownie, tylko reinterpretować wg. filmowych standardów. Ja osobiście widzę Lobo jako dobry popcorniak wypełniony akcją, rozwałką i czarnym, wisielczym humorem.

  • lukaszb – ale spójrz na to z innej strony, gdy baza nowego WAKu będzie kompletna nie będziesz musiał już wchodzić na Aleje, Gildie, Wrak, Polter itd. bo tutaj będziesz miał wszystko – największą bazę komiksów, newsroom, możliwość komentarzy i w cholerę innych działów. Konsolidacja mówisz – przecież to jest właśnie konsolidacja bo twórca owej strony zebrał do kupy wszystko to co było najlepsze w innych serwisach i dorzucił swoją najobszerniejszą bazę. I to na chwilę obecną w najnowocześniejszej szacie graficznej.

  • W nowym WAKu podoba mi się najbardziej to, że jego autor umieścił cytat z samego siebie w nagłówku. Bardzo sprytne.

    Już jutro na Motywie:
    „komiks się czyta, nie ogląda – kmh”

  • Akurat bazy komiksów mi nie są potrzebne do szczęścia. A „w cholerę” innych działów nie widzę.
    W ogóle ja sam nie wiem… na wszystkich serwisach to samo, nic świeżego etc. U nas się po prostu tyle na rynku nie dzieje, żeby miało być 10 serwisów. A na WAK-u obecnie niusy są takie same, jak gdzie indziej. Super, mogę dziesiąty raz o tym samym przeczytać. Szata graficzna nie jest ważna, jak jest jakaś unikatowa treść. Na razie na WAK-u jej nie ma. To się dla mnie w serwisie liczy.

    Wiem, że zrzędzę, ale po prostu dużo wymagam.
    Aha – no i nie ma RSS. Co się wiąże z tym, że będę tam wchodził raz na dwa tygodnie.

    A mi się podoba „niekomercyjna strona hobbystyczna” na dole i reklamy „Kup w Komiksiarni” na górze. Już jutro na Motywie „niekomercyjna strona hobbystyczna” i pop-upy, banery, reklamy kontekstowe – „Zdziwieni?! A nas dziwi, że nie macie Play”. Tak. Czepiam się.

  • w tej najobszerniejszej w Polsce bazie komiksów, pod moim nazwiskiem jest jeden tytuł- antologii. Śledzia nie ma w ogóle. z braci jest tylko Minkiewicz Bartosz, ale nie ma słowa o Wilqu. Nie ma Lachowicza, Myszkowskiego, Skutnik jest ale nie ma Rewolucji, pod Lesniakiem jeszcze przed chwilą nie było nic o Jeżu Jerzym, a z najmłodszego pokolenia to nie ma kompletnie nic. największą bazę komiksów to mają chłopaki z Gniazda Światów.

  • Nie komiksów, tylko recenzji.

  • @KRL – właśnie, Maciej ma rację. A baza WAKu jest w trakcie uzupełniania.

  • konradh: „nie da się dobrze zaprezentować aktora w stroju Batmana, aby nie wyglądał jak głupek.”

    No, tu się nie zgodzę :) Keaton w drugim burtonowskim i Bale w obu nolanowskich [szczególnie w „Begins” – IMO najlepszy filmowy strój Batmana ever] wyglądali zupełnie OK. Może nie tak, jak na rysunkach Kelleya Jonesa, ale żaden z panów nie wyglądał głupio :>

    Spellcaster: „dlatego filmowcy nie powinni brać wszystkiego dosłownie, tylko reinterpretować wg. filmowych standardów.”

    Nie no, jasne. Pewien użytkownik pewnego filmowego forum napisał był kiedyś, że dobra adaptacja źródła pozafilmowego to taka adaptacja, która w jak największym stopniu zmienia i reinterpretuje oryginał – i ja się z tym zgadzam.
    Chodziło mi raczej o to, że aktorski „Lobo” jawi mi się jako koszmarek pokroju aktorskiego „Garfielda”. Każda próba zwizualizowania sobie riallajfowego Ważniaka utwierdza mnie tylko w przekonaniu , że wyjdzie z tego jakieś żenujące kuriozum. Język komiksu i język filmu rozmijają się niekiedy tak bardzo, że w niektórych przypadkach próba ich połączenia musi wyjść koszmarnie i nic się na to nie poradzi.

  • a tak btw po ile te pierścienie?:)

  • @konradh:

    „nie da się dobrze zaprezentować aktora w stroju Batmana, aby nie wyglądał jak głupek.”

    Racja. I właśnie dlatego jedynym filmem z Batmanem, który kupuję bez zastrzeżeń (zastrzegam, że nie widziałem jeszcze „Mrocznego Rycerza”), jest pełnometrażówka z lat 60. z Adamem Westem, od razu pomyślana jako komedia.

  • @leMur – a mi tam się podobał filmowy Lobo, o którym pisałem swego czasu: http://motywdrogi.pl/2008/12/25/lobo-paramilitarne-swieta-specjalne/

    Nową wersję widziałbym jakoś w klimatach „Planet Terror” połączonego z „Sin City” ;)

    @graphicus – chyba po 10zł, ale musisz się na DC Multiverse dopytać

  • Paweł, ale „Planet Terror” było Rated R. Tak samo „Sin City”. Więc filmowy Lobo może być bardziej jak „Piraci z Karaibów” w kosmosie.
    Chociaż „Kroniki Riddicka” były PG13 i jakoś się to dało oglądać, ale będzie brakowało Ważniaka uchlapanego krwią.

  • Wiem, Robercie, ale abstrahowałem od tego dzieła DC/Warner, idąc raczej w stronę dyskusji tu rozpoczętej – czy Lobo w ogóle da się zrealizować. Moim zdaniem da się w takiej konwencji – brutalnie, z przerysowaniem i oczywiście od 18 lat.

  • bele: „“Kroniki Riddicka” były PG13 i jakoś się to dało oglądać”

    Ej no, bez przesady w drugą stronę :) Są całe tony filmów o kategorii niższej, niż R, które da się oglądać. Jest też niemało tych „tylko dla dorosłych”, które były kompletnie gówniane.

  • Tak, ale starałem się tutaj podpasować coś klimatycznie pod filmowego Lobo. I przyznam, że filmowy Lobo może być bardzo zbliżony do Riddicka.

  • ‚I przyznam, że filmowy Lobo może być bardzo zbliżony do Riddicka.’
    Oby nie. Przecież Czarna Picza i Kroniki to straszny shite był. Chyba, że to ja mam zniekształcony obraz przez nienawiść do Vina Diesela.

  • „Czarną Piczkę” można chyba już zaliczyć do kanonu sci-fi.
    Czemu nienawidzisz Vina? Zgwałcił Ci siostrę, brata?

  • Bo jest chujowym „aktorzyną” z jedną miną.
    W porównianiu z Kronikami to Piczka była czad, bo miała klimat. Ale obawiam sie, ze do tego moze dojść. Lobo nie bedzie taki do końca zły (bo przecież PG13 to trzeba zasiać w nim lekkie dobro, zeby ludzie go bardziej lubili) i bardzo dużo efektów i wybuchów. Obawiam się, ale i przyznam, że czekam na to. Ciekawość – co oni z tego wykręcą.

  • Cheshire Cat

    Luzik. Nie bronię Vinka. Jednak słabe umiejętności aktorskie nie wydawały mi się czymś co idzie w parze z nienawiścią. Nie bez przyczyny nie wspomniałem o Kronikach. Piczka to klasyka właśnie z powodu klimatu. Z Lobo to oni wykręcą masę zielonych, ale boje się, że wyjdzie coś à la Batman i Robin. Ten Riczi to chyba tylko jeden dobry film zrobił (z tych co widziałem).

  • Ja mogę polecić tylko trzy filmy Ritchiego: Snatch, Lock Stock and Two Smoking Barrels, Rock’n Rolla
    Reszte można sobie darować w zasadzie. :)

  • JAPONfan

    A filmy Ritchiego z Madonna mozna sobie darowac podwojnie.

  • No z tych trzech wymienionych widziałem tylko Snatch, później jakieś inne które wyparłem z pamięci i dałem sobie spokój. W takim razie nadrobię te 2, dzięki. Snatch to mistrzostwo zwłaszcza oglądany w oryginale.

  • @ leMur: Batman a la Kelley Jones na ekranie to moje wielkie, niespełnione marzenie. Nie wiem dlaczego, nie potrafię tego wyjaśnić, ale KJ rysunkowo mnie masakruje- np. Haunted Gotham jest słaaabiszcze scenariuszowo, ale daje radę właśnie dzięki rysunkowi. Zapewne z Gotham after midnight bedzie podobnie, ale co tam, i tak sobie zamówiłem trade’a :-)

    szkoda, że spadł z planów wydawniczych Call McDonald w duecie Jones/Niles.

  • A propos Guya Ritchiego:
    ‚Ritchie will also direct a film based on a comic book series he created with Virgin Comics entitled Guy Ritchie’s Gamekeeper.’

    Ktoś coś o tym wie?

  • schodząc z vina. czy niedzielny nagłówek świadczy o otwieraniu się na grupę docelową fetyszystów tentakli?

  • karolkonw

    CYCKI I MACKI!

  • jestem jak najbardziej za:-D
    nie wiem jak zrobić sprośną minę więc to musi wystarczyć

  • Na razie szukamy obrazka z jakimś nagim facetem oplecionym różową ośmiornicą, dla równowagi.

  • klik

    (szkoda, że nie umiem rysować myszką ;) )

  • Konradh ta fantazja mnie przerasta.

  • nowacki: kierunek jest dobry!

Dodaj komentarz